08.11.02, 20:11
NOC

Noc z wolna dojrzewa,
Miliony gwiazd zaczynają błyszczeć.
Księżyc rozświetla czerń nieba,
I wszystko staje się jakby srebrzyste.

Piękny to czas, żeby kochać
Kogoś, kto jest daleko.
Nie musisz nawet i szlochać,
Bo księżyc otacza opieką

Tę, o której w noc czarną
Myśleć już nie przestaniesz,
Tę, której wciąż bezustanną
Miłość od nowa dajesz.

I cóż z tego, że ona
Ciebie nie kocha wcale -
Ty marzysz, by w jej ramionach
Choćby w tej chwili się znaleźć.

Mija więc noc - nie śpisz wcale,
Niedługo zacznie już świtać.
Wylewasz wszak ciągle swe żale
Przed tą, co w gwiazdy obfita.

Dnieje już - łuna półblada
Rozświetla horyzont cały.
Musisz przestać już biadać -
Dzień nienawidzi twych żali.

Czekasz więc, kiedy przeminie
Ten wróg twój skąpany w słońcu.
Wrócisz się żalić, gdy zginie
Helios gdzieś, za horyzontem...
Obserwuj wątek
    • fsh Re: Noc 08.11.02, 21:36
      bardzo mi sie podoba. moze dlatego, ze tozsame z obecnym moim stanem.
      • pejta.ka Re: Noc 08.11.02, 23:01
        Dzięki. To właściwie mój pierwszy poważny utwór, więc miło słyszeć takie słowa. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka