Dodaj do ulubionych

Czytajmy dzieciom???

    • lenka_style Re: Czytajmy dzieciom??? 03.04.06, 23:11
      chyba to jest tak, że jak nam czytano, to i my chętniej czytamy swoim pociechom
      ja mojej córeczce, choć ma dopiero 7 tygodni, już czasem coś czytam, żeby się
      nie znudzić, to czytam czasem po polsku (najczęściej), czasem po angielsku,
      czasem po francusku - to najchętniej, bo się sama przy tym uczę, a akurat po
      francusku mam fajne książki, bo przygody Mikołajka - oczywiście na razie
      córeczka ma nikłe zainteresowanie lekturą :-)), ale wierzę, że potem jednak ją
      to zaciekawi. oczywiście w obcych językach broń Boże nie czytam jej po to, żeby
      je wpajać w nią od małego, tylko np. podoba mi się melodia danego języka, więc
      zamiast np. śpiewać, to czytam :-).
      Mnie różne książki, też oczywiście niektóre znałam na pamięć i te same czytam
      teraz córeczce, niesamowite przeżycie :-))
      nowoczesnych książek jakoś nie chce mi się czytać, przecież ja też muszę mieć z
      tego czytania jakąś przyjemność...
    • anies75 Re: Czytajmy dzieciom??? 03.04.06, 23:45
      narazie to moje dziecie 3-letnie nie pozwala sobie poczytać
      wyrywa ksiazeczki :(( i sie nimi bawi w sposób calkiem dla książeczke
      nieprzeznaczony;))
    • dachowiec.fernando Re: Czytajmy dzieciom??? 04.04.06, 03:50
      > Czytałem i jeszcze czytam choc bachor ma już 12 lat,

      ojjj...
      czy ona nie wyrasta na biernego sluchacza?
      mnie czytali jak bylam mala, tak 6 lat i mniej, ale odkad nauczylam sie czytac
      nie bylo mowy aby KTOS mi czytal - sama wolalam dobrac sie do ksiazki aby czytac
      bez posrednikow
      oczywiscie sprawia mi przyjemnosc czytanie aktorskie, np. lubilam powiesci
      czytane w odcinkach w radiu, ale to jednak nie to samo co osobisty kontakt z
      tekstem i mozliwosc dowolnej konfiguracji lektury - czasem chce sie nam zaczac
      od konca, czasem lubimy rzucic okiem na rozdzial 7 w trakcie czytania 3, itp.,
      tej mozliwosci nie ma kiedy ktos nam czyta
      • ben-oni Re: Czytajmy dzieciom??? 04.04.06, 09:58
        czy ona nie wyrasta na biernego sluchacza?
        No, teraz to raczej to czytanie ma charakter towarzysko-społeczny. Sama czyta
        swoje lektury i jakieś gazety o kotach i psach, a ode mnie chce czytania przed
        zaśnięciem, dla towarzystwa...?
        • dachowiec.fernando Re: Czytajmy dzieciom??? 05.04.06, 06:57
          co to za towarzystwo ktoremu przypatrujemy sie z boku...
          sytuacja towarzysko-spoleczna wymaga aktywnego uczestnictwa, a nie
          konsumenckiego odbioru jakim jest sluchanie (i przeciez piszesz ze nie lubisz
          czytac glosno, wiec aspekt spoleczny wypada dosc pasozytniczo ze strony dziecka)
          ale skoro oboje uwazacie ze nie nalezy tego zmieniac to czemu nie, bawcie sie
          dobrze
          • ben-oni Re: Czytajmy dzieciom??? 05.04.06, 09:45
            A masz dziecko? Nie da się "bawić" bez przerwy. Dziecko czasami jest zmęczone i
            czasami musi spokojnie poleżeć.
            • dachowiec.fernando Re: Czytajmy dzieciom??? 05.04.06, 18:38
              Dziecko czasami jest zmęczone i
              > czasami musi spokojnie poleżeć.

              w wieku 12 lat?
              dziecko naprawde zmeczone woli sie przespac albo po prostu polezec, bez
              dodatkowych wrazen
              ale powtarzam to wasza sprawa - tylko sie nie zdziw jesli dziecko wyrosnie na
              kogos kto oczekuje od innych aby mu "poczytac" podczas gdy ona sama bedzie lezec
              i nic nie robic
    • mammilaria Re: Czytajmy dzieciom??? 04.04.06, 11:25
      Jak najbardziej czytalam, czytam i czytac bede.
      Uwazam, ze to bardzo zbliza dzieci i rodzicow, a poniewaz moj syn (9 lat) jest
      molem ksiazkowym, wiec przedklada czytanie nad telewizje.
      Od kiedy sam zaczal czytac, nie tylko ja czytam jemu, ale prosze, aby on mi
      poczytal, gdy ja jestem zajeta innymi pracami domowymi
    • kasiunia62 niania 04.04.06, 13:51
      ja czytam mojej podopiecznej, chociaz narazie to wygląda tak, że ja czytam a Ona
      mi wyrywa ksiązkę i przekłada strony :) ale ciągle do niej gadam, nawet jak mi
      przerzuci stronę to coś tam opowiadam :) wiem jakie to wazne dla maluszków. W
      ogóle staram sie być idealną nianią- nie denerwuję się, tłumaczę, rozmawiam,
      odgaduję co by chciała powiedzieć, nie wmuszam jedzenia na siłę i ogólnie nic
      nie wmuszam. Bezstresowe wychowanie:)
      • anies75 Re: niania 04.04.06, 14:12
        "odgaduję co by chciała powiedzieć"
        lepiej niech jednak powie
        ja tez odgadywałam dłuo a teraz moje dziecie leniwe i mówic nie chce, bo po co
        skoro mama i tak wie o co chodzi;)
        • ben-oni Re: niania 06.04.06, 09:49
          lepiej niech jednak powie

          Świete słowa. Z dzieckiem należy rozmawiać jak z dorosłym, a za dorosłych nie
          dopowiadamy zdań przecież. Wymaga to cierpliwości ale nikt nie mówi, że rozmowa
          z dzieckiem jest łatwa.
          • kasiunia62 Re: niania 07.04.06, 13:39
            ja wiem jak trzeba rozmawiac z dzieckiem i nie o to chodzi ze ją wyręczam w
            mówieniu! to by było nie Halo! ona jest jeszcze malutka i mówi tylko mama, tata,
            baba. chodziło mi o to, że po lekturze wielu fajnych książek dla Mam wiem o co
            mojej małej chodzi, rozumiem ją i co cche mi przekazac
    • gajowa3 Re: Czytajmy dzieciom??? 04.04.06, 17:01
      Dzieci uwielbiaja jak sie im czyta ksiazeczki. Brawa dla wytrwalych rodzicow!!!
      • Gość: Dorota Re: Ale nie wszystkie chca IP: *.vf.shawcable.net 04.04.06, 23:47
        Opiekuje sie od czasu do czasu szescioletnia dziewczynka, ktora nie lubi, gdy
        sie jej czyta. Nawet nie probowalam, bo powiedziala mi, ze gdy oglada film dla
        dzieci to wszystko widzi, a gdy sie jej czyta, to ona tego nie widzi, nie umie
        i nie chce sobie tego wyobrazac. I nienawidzi czytania. To sa jej slowa. Ja
        jestem z nia od miesiaca i wyglada na to, ze rodzice jej nie czytaja i pewnie
        nie czytali.
        Czy to jest brak wyobrazni.
        Jak zachecic dziecko.
        Pozdrawiam.
        Dorota
        • liloom pieszczota intelektualna;) 05.04.06, 09:43
          bardzo ciekawy watek;)
          Mojej 12-letniej jeszcze do niedawna czytalam, wcale nie dlatego, ze niby nie
          umie, ale to byla taka forma dopieszczania czy "rehabilitacji" za ten czas,
          ktorego nie spedzamy razem, bo go ciage za malo.
          Zreszta ja nie traktuje czytania jej jako jakiegos obowiazku, czytanie komus to
          forma intelektualnej pieszczoty;) Ona czasem czyta mi jak znajdzie cos
          ciekawego, ja czytam mezowi jak jedziemy w daleka podroz i zeby zabic czas (np.
          on prowadzi i nie ma JAK czytac).
          Ja tez czytalam w przedszkolu co wcale nie znaczy ze polykam teraz ksiazki w
          mega ilosci, takiej korelacji nie widze. Widze natomiast, ze osoby czytajace
          duzo maja duzo bogatsze slownictwo i latwosc wyslawiania sie.
          Dlatego uwazam, ze z tej przyczyny dobrze jest gdy dziecko duzo czyta. Zmusic
          sie do tego niestety nie da.
          Poza tym sa jeszcze inne aspekty np dzieci wielojezyczne. Nie da sie przeciez
          wszystkiego naraz.
        • fiszko Re: Ale nie wszystkie chca 07.04.06, 14:51
          Zachęcić można taką niechętną osóbkę tak samo jak "zaprzyjaźnia się" z książką
          malutkie dzieci: przede wszystkim przez WSPÓLNE oglądanie książek z obrazkami,
          przez stworzenie przy tym przyjemnej atmosfery. Trzeba też rozpracować gust
          dziecka i to zarówno co do treści jak i estetyki. Myślę, że wymagałoby to sporo
          zapału, ale z pewnością jest mozliwe
          Magda
          • ladonna3 Re: Ale nie wszystkie chca 07.04.06, 16:54
            Mozna zrezygnowac telewizji. Cierpliwie czytac albo ogladac ksiazecki. Brawa
            dla wytrwalych!!!
            • Gość: mamaady Re: Ale nie wszystkie chca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 22:45
              Moim maluchom czytałam doslownie od samego poczatku.... :) Córce ( może to Wam
              wyda się idiotyczne)od pierwszych prawie chwil zycia np. gramatyke historyczna
              języka polskiego... bo zdawałam w marcu egzamin- czytalam na głos, Syn sluchal
              lektur np. z zakresu dydaktyki nauczania, później przyszedł czas na wierszyki i
              bajeczki dla maluchóe i tak stopniowo coraz bardziej brnęliśmy w tekst...
              efekt? Wspanialy! czytaja wszystko co im wpadnie w ręćę- chociaz maja 10 i 8
              lat. Buduja poprawnie zdania, maja bogate slownictwo i np. nie moga zrozumiec
              dlaczego pani w szkole na tablicy ciągle pisze: " Pierw przyglądnij sie"
              Pozdrawiam
              mamaady
    • Gość: mus Re: Czytajmy dzieciom??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 09:27
      brawka dla ciebie, bo jesteś przewidująca i lubisz starożytnych - ich mądrość
      jest wieczna:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka