Dodaj do ulubionych

ferdzdurke

08.04.06, 17:35
powiedzcie mi czym wy się tak zachwycacie czytając " ferdydurkeę ,
pryecyztaam take jarzebskiego gra w gombrowicza i lapinskiego i pryzynaje
bardyo nie lubie tej ksiayki jest bey sensu.
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: ferdzdurke 08.04.06, 17:49
      bo kto ją lubi, ten trąba
      a tobie się z zagubiło, to też bez sensu
      • formaprzetrwalnikowa Re: ferdzdurke 08.04.06, 17:51
        za kare sie zgubiło, bo uzyła 'z' nie tam gdzie powinna ;) (kunka, mnie sie tak
        tez czasem zdarza - jak wcisnę jakis klawisz)

        a kazdą ksiązkę moze obrzydzic umieszczenie jej w spisie lektur.
        • Gość: autor Re: ferdzdurke IP: *.augustow.mm.pl 08.04.06, 18:04
          literka " z" została użyta specjalnie
          • Gość: biblioteczny_kurz Q-W-E-R-T-Z IP: *.crowley.pl 08.04.06, 23:54
            albo używa się klawiatury niemieckiej ;-)))
      • bdx65 Koniec i bomba, a ... 08.04.06, 20:14
    • ben-oni Re: ferdzdurke 09.04.06, 00:08
      Ferdydurke to taka książka, którą Ęteligęci chwalą na kolanach
      wysławiając "geniusz Gombra" choć nic z niej nie rozumieją (ale do tego nigdy
      się nie przyznają), bo to napompowany i przekombinowany bełkot i nikt tego nie
      rozumie. taki przyczynek do powszechnej historii samookłamywania się i
      tworzenia mitów.
      • Gość: Torth Re: ferdzdurke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.06, 00:56
        Ot,książka o poszukiwaniu formy, dbaniu o treść... Skup się! Wsłuchaj sie w
        śpiew słów... Powodzenia! :-)
        • ben-oni Re: ferdzdurke 09.04.06, 09:58
          Próbowałem czytać, łyknąłem już chyba ze trzy przedstawienia i nic. W teatrze
          kupa ludzi gania po scenie i ględzi nieby to śmieszne teksciki ale sensu w tym
          nie łapię. Wolę "Doktora Faustusa".
          Może Gombrowicz był za wielkim geniuszem na mój ptasi móżdżek, albo ja jestem
          normalny a on efekciarzem i hochsztaplerem. W każdymrazie nie po drodze nam. I
          nie znam osobiście nikogo, komu byłoby z tym geniuszem po drodze.
          Ale: ...Gombrowicz wielkim pisarzem był... tylko nikt nie potrafi mi
          powiedzieć, co w nim takiego wspaniałego?
          • bdx65 Re: ferdzdurke 09.04.06, 10:35
            Nie cierpię "Trans-Atlantyku", niektórzy się zachwycają i może mają rację,
            wszak obserwatorem był G. świetnym.
            A "Ferdydurke" czytało się ze 3 razy, ale żeby się zachwycać? - nie, nie...
            A tak przy okazji, jak Wam się czyta Witkacego?
            • zdanka1 Re: ferdzdurke 09.04.06, 10:58
              Witkacego czyta nam się swietnie:P

              Za Gombrowiczem nie przepadam, może nie tyle nie lubię, co to nie moje klimaty,
              samej "Ferdydurke" wręcz nie cierpię. Kabotyn cholerny, z kazdej strony
              wystaje no, jak zadziwiłem cie, ho, ho jeszcze nie? Podobaja mi się jego
              opowiadania z "Bakakaju" - krótkie i bardzo plastyczne. No i Dziennik jako coś
              z zupełnie innej beczki, ale kazda powieść i większość dramatów Gombrowicza
              to dla mnie mordęga przez pampasy. Równie dobrze moglabym czytać Wojne polsko
              ruska 1831 przez Puzyrewskeigo,Generała Lejtnant Sztabu Głównego opisaną;/
    • paul_ina Re: ferdzdurke 09.04.06, 12:30
      A ja Ferydurke w liceum asolutnie nie zrozumiałam i w związku z tym potraktowałam zimno. Ale jakiś czas temu pomagałam o 8 lat młodszemu bratu pisać wypracowanie z Gombrowicza i ...tak, tak Ferydurke do mnie dotarło.

      To tylko potwierdza teorię, że książki są pisane do czytelników w różnym wieku. Ferdydurke powinno być czytane przez tych, co naprawdę muszą się gębić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka