Dodaj do ulubionych

Italo Calvino

02.01.03, 19:59
Które dziełko Itala wytypowalibyście na najlepsze?
Jestem świeżo po "Ścieżce pajęczych gniazd" i po prostu nie widzę
konkurencji;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Re: Italo Calvino IP: *.hispeed.ch 02.01.03, 23:54
      travis napisał:

      > Które dziełko Itala wytypowalibyście na najlepsze?
      > Jestem świeżo po "Ścieżce pajęczych gniazd" i po prostu nie widzę
      > konkurencji;)

      "Ścieżka pajęczych gniazd" jest wczesnym utworem, bardziej realistycznym, nie
      znam.

      Ja bym polecił:
      "Le cosmicomiche" (Opowieści kosmikomiczne)
      Fantastyczne historyjki oparte o astronomię i fizykę, główny bohater ma piękne
      imię Qfwfq.

      "Le città invisibili" (Niewidzialne miasta)
      Raport składany przez Marco Polo Wielkiemu Chanowi - wszystkie miasta są
      właściwie wspomnieniem Wenecji.

      "Se una notte d'inverno un viaggiatore" (Jeżeli podróżny w zimową noc)
      Chyba moja ulubiona. W pierwszych stronach zapowiedziana jest jako książka dla
      tych, którzy już wszystko czytali. Jest to historia czytelnika i czytelniczki,
      którzy spotykają się w księgarni kupując tę samą książkę. Oboje zauważają, że
      po jednej składce pojawia się omyłkowo składka z innej książki,
      mianowicie "Fuori dell'abitato di Malbork" (Poza miasteczkiem Malbork)
      polskiego pisarza Tazio Bazakbala. Wracają do księgarni, spotykają się ponownie
      i nawiązują kontakt. Oczywiście ta książka, to Italo Calvino "Jeżeli podróżny w
      zimową noc", czyli ta, którą czytamy. Co drugi rozdział jest wsuniętą historią
      z innej książki, każdy w innym stylu - powieść realistyczna, fantastyczna,
      kryminalna, satyryczna, symboliczna, horror... Wszystko się potem nieźle
      zapętla i czytelnik (czyli bohater powieści, czyli ja) pozostaje z wrażeniem,
      że przeczytał książkę jedyną w swoim rodzaju.

      Uwaga: nie wiem, czy jest polskie tłumaczenie.


      Zródła:
      www.geocities.com/Athens/Forum/7504/calvino.html
      www.kirjasto.sci.fi/calvino.htm
      www.italialibri.net/autori/calvinoi.html
      • travis Re: Italo Calvino 03.01.03, 00:38
        Dzięki za wytyczne;)
        "Jeśli zimową nocą podróżny..." towarzyszył mi w podróżach koleją ubiegłej zimy
        i nie wiem czy to z winy tłumaczenia czy też pkp, nie mogłem się przekonać do
        książki - milej wspominam "Ulissessowskie" losy Dedalusa i pana Blooma Joyce`a;)
        Tymczasem "Ścieżki..." mile mnie zaskoczyły swoją lekkością języka, a zarazem
        nasunęły skojarzenia z kinowym "Życie jesy piękne" Benigniego

        Z tego co wiem chyba wszystkie książki Calvino zostały przetłumaczone na język
        polski (czytałem nawet jego "Wykłady amerykańskie" oraz cykl opowiadań
        <<zmysłowych>> "W cieniu Jaguara" - wśród nich świetny "Nasłuchujący król"!:),
        niestety pozostaje kwestia ich dostępności - dla mnie to przede wszystkim
        biblioteki, a te jak wiadomo nie obfitują w twórczość członków OULIPO
        (Matthews, Perec, Quesney...)

        A co sądzisz o "Rycerzu nieistniejącym" ? - od dawna walczę o zdobycie tej
        pozycji i zaczynam wątpić czy gra jest warta świeczki;)
        • Gość: Jan Re: Italo Calvino IP: *.hispeed.ch 03.01.03, 00:52
          Nie śpi się o tej porze? ;-)

          travis napisał:

          > "Jeśli zimową nocą podróżny..."
          Ja byłem zachwycony, patrz wyżej.

          > milej wspominam "Ulissessowskie" losy Dedalusa i pana Blooma Joyce`a
          To była przed laty książka legenda. Parę razy się przymierzałem, przerzucałem,
          nigdy bie doszedłem do piątej strony. Wiem, że to arcadzieło, ale nie była mnie
          w stanie wciągnąć akcja - (przapraszam purystów) jakieś dublińskie pijaństwa,
          a "podróżny" był o czytelniku, czyli o mnie.

          > Tymczasem "Ścieżki..." mile mnie zaskoczyły swoją lekkością języka
          Przerzuciłem recenzję, pisali, że było to zaliczane do neorealizmu, później
          dostrzeżono nietypowość narracji. Może...

          > nasunęły skojarzenia z kinowym "Życie jesy piękne" Benigniego
          Tyle o tym trąbili, tyle było zdjęć, że w końcu nie chciało mi się pójść :-(

          > Z tego co wiem chyba wszystkie książki Calvino zostały przetłumaczone na
          język
          > polski
          To fajnie - dla mnie jest on jednym z ważniejszych. Ciekawa forma, ale i treść
          nie tylko "pro forma".

          > A co sądzisz o "Rycerzu nieistniejącym" ? - od dawna walczę o zdobycie tej
          > pozycji i zaczynam wątpić czy gra jest warta świeczki;)
          Słyszałem o trylogii "Rycerzu nieistniejący", "Baron drzewołaz" (?) (Il barone
          rampante) i jeszcze "Il visconte dimezzato", ale jakoś nie doszedłem. Mam
          też "Palomara", coś jak "Niewidzialne miasta", ale jakoś nie chciało mi się
          czytać do końca, trochę już było za podobne.
          • travis Re: Italo Calvino 03.01.03, 01:08
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Nie śpi się o tej porze? ;-)

            Ktoś musi nie spać, żeby mógł ktoś, poza tym praca, praca;)

            > travis napisał:
            >
            > > "Jeśli zimową nocą podróżny..."
            > Ja byłem zachwycony, patrz wyżej.
            >
            > > milej wspominam "Ulissessowskie" losy Dedalusa i pana Blooma Joyce`a
            > To była przed laty książka legenda. Parę razy się przymierzałem,
            przerzucałem,
            > nigdy bie doszedłem do piątej strony. Wiem, że to arcadzieło, ale nie była
            mnie
            >
            > w stanie wciągnąć akcja - (przapraszam purystów) jakieś dublińskie pijaństwa,
            > a "podróżny" był o czytelniku, czyli o mnie.

            Być może bliżej mi do alkoholizmu niż do bibliofilstwa, w każdym razie
            Ulissess był czymś na miarę "Czarodziejskiej góry" - nie jest łatwą wspinaczką
            ale sprawia przyjemność

            > > Tymczasem "Ścieżki..." mile mnie zaskoczyły swoją lekkością języka
            > Przerzuciłem recenzję, pisali, że było to zaliczane do neorealizmu, później
            > dostrzeżono nietypowość narracji. Może...

            Czytałem "Ścieżki..." tuż po "Rytuałach" Ceesa Noteebooma i może stąd taki
            przeskok jakościowy - ale podtrzymuję zdanie, że rzecz to zacna;)

            > > nasunęły skojarzenia z kinowym "Życie jesy piękne" Benigniego
            > Tyle o tym trąbili, tyle było zdjęć, że w końcu nie chciało mi się pójść :-(

            A było warto pomimo trąb i na przekór garniturowi zębów mistrza Zygmunta
            Kałużyńskiego;)

            > > Z tego co wiem chyba wszystkie książki Calvino zostały przetłumaczone na
            > język
            > > polski
            > To fajnie - dla mnie jest on jednym z ważniejszych. Ciekawa forma, ale i
            treść
            > nie tylko "pro forma".
            >
            > > A co sądzisz o "Rycerzu nieistniejącym" ? - od dawna walczę o zdobycie tej
            >
            > > pozycji i zaczynam wątpić czy gra jest warta świeczki;)
            > Słyszałem o trylogii "Rycerzu nieistniejący", "Baron drzewołaz" (?) (Il
            barone
            > rampante) i jeszcze "Il visconte dimezzato", ale jakoś nie doszedłem. Mam
            > też "Palomara", coś jak "Niewidzialne miasta", ale jakoś nie chciało mi się
            > czytać do końca, trochę już było za podobne.

            Czyli pułapka a la Umberto Eco - piękna rzecz w cudnym opakowaniu szkodząca
            w ilości większej niż 2 książki na miesiąc;)

            Z czegoś podobnego, ale jednak innego polecam "Przemiany" Georga Matthewsa;)
            • Gość: birke Rycerz nieistniejący IP: *.localdomain / 192.168.21.* 22.01.03, 11:14
              "Rycerz nieistniejący" (Wyd. Muza)- polecam serdecznie. Choć biorąc pod uwagę
              długość poszukiwań, pewnie rozczaruje Cię nikła objętość książki;)
              Czytałam jeszcze "Długi dzień Ameriga", a obecnie "Jeśli...", ale zdecydowanie
              najbardziej podobał mi się "Rycerz.."
    • waldekszprycha Re: Italo Calvino 03.01.03, 14:23
      jak dla mnie bezkonkurencyjne sa "opowiesci kosmikomiczne". setnie sie przy
      nich ubawilem, bardzo dobre w podrozy. mistrzostwo konceptu i jezyka. nie znam
      drugiej takiej ksiazki. "sciezka..." troche ciezka mi sie zdala.
      co do "rycerza nieistniejacego" - kiedys ja dorwalem w osiedlowej wypozyczalni.
      warto sprobowac. wydawca - chyba piw, o ile pamietam. podobnie zrezta
      jak "jesli zimowa pora..." teraz.

      druga rzecz calvina, ktora jak dla mnie wyznacza niedoscigly mistrzowski
      spsosob pisania o literaturze to "wyklady amerykanskie". tyle lekkosci piora i
      jednoczesnie trafnosci i oryginalnosci spostrzezen nigdzie nie znajdziecie. za
      kazdym slowem czai sie niezwykla i niezalezna osobowosc.
    • Gość: smart Re: Italo Calvino IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 13:56
      r e w e l a c j a !!!
    • dr.krisk Najsampierw.. 15.01.03, 14:22
      "Niewidzialne miasta". Czytałem kilka razy i zawsze coś odkrywałem nowego. No i
      "Opowieści kosmokomiczne" - ale efekt był mniejszy. Nie wiem dlaczego
      przestałem szukać innych powieści Calvino. "Baron przepołowiony" jest bardzo
      popularny we Włoszech, nie wiem czy przetłumaczony u nas.
      Nowe zaległości w lekturze...
      KrisK
    • Gość: betek Re: Italo Calvino IP: *.provider.pl / *.provider.pl 16.01.03, 22:32
      "Wicehrabia przepołowiony" a "Baron drzewołaz" (wydane kiedyś w serii Nike).
      Warto przeczytać "Jeden dzień Ameriga" niedawno wydana przez PIW. Notabene
      bardzo aktualna (dla tych co nie czytali- w wielkim skrócie- jeden dzień,
      wybory i obecność pomocników dla tych, co nie mogą głosować-kalek,
      sparaliżowanych- moralne spojrzenie na ten problem. Czyż ostatnio u nas nie
      poruszono tej kwestii przy okazji referendum unijnego?)
      • Gość: betek Re: Italo Calvino IP: *.provider.pl / *.provider.pl 16.01.03, 22:39
        Spojrzałam na okładkę i oczywiście- "Długi dzień Ameriga"!
        • Gość: Niech Re: Italo Calvino IP: 217.197.165.* 22.01.03, 12:32
          Ja lekture Calvino zaczynalem od rzeczy, ktore najbardziej wbily mi sie w
          pamiec, czyli trylogii "Nasi przodkowie": "Wicehrabia przepolowiony", "Baron
          drzewolaz" i "Rycerz nieistniejacy". Wszystkie dostepne po polsku.
          Potem "Opowiesci kosmikomiczne". A pozniejsze rzeczy juz mniej chetnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka