Dodaj do ulubionych

Imre Kertesz

IP: *.abo.wanadoo.fr 02.01.03, 21:41
Czy ktos z was czytal tegorocznego nobliste, Imrego Kertesza?
Obserwuj wątek
    • Gość: jali Re: Imre Kertesz IP: *.acn.waw.pl 03.01.03, 20:45
      Tak czytałam, zaraz po Noblu bo przyznać muszę szczerze,że gdyby nie to pewnie
      bym po Kertesza nie sięgneła. Coż rzec mogę oprócz tego nad czym rozwodzono się
      w recenzjach: ciekawie ujęcie psycho-emocjonalnego dorastania głównego
      bohatera. Zresztą ja znawcą literatury się nie mienię i dalekam od
      jakichkolwiek ocen ale dla mnie O.K., jak już się zajżało to się dokończy.
      Pozdrawiam
      • Gość: gava Re: Imre Kertesz IP: *.dial.indiana.edu 05.01.03, 03:21
        Czytalam, polecam z czystym sumieniem. "ciekawie ujęcie psycho-emocjonalnego
        dorastania głównego bohatera"? Moze warto by bylo jednak zwrocic uwage na to,
        ze Kertesz pisze o Holocauscie. "Los utracony" to nie jest powiesc
        o "dorastaniu", nie przede wszystkim o nim, a jesli juz to o bardzo
        specyficznym dorastaniu. Tak czy inaczej--warto siegnac, nie tylko z powodu
        Nobla.
    • Gość: Anahita Re: Imre Kertesz IP: *.acn.pl / 10.64.0.* 05.01.03, 16:49
      Przeczytalam "Los utracony" i jestem bardzo ciekawa innych pozycji Pana
      Kertesza...Nie jest to ani lekka, ani przyjemna ksiazka,oczywiscie przede
      wszystkim ze wzgledu na tematyke, ale mnie zadziwila i zbila nieco z tropu inna
      rzecz, a mianowicie sposob narracji - glowny bohater opowiada swoje przezycia w
      sposob tak kompletnie wypruty z emocji,chlodny, jakby dotyczyly one kogos
      innego. Z drugiej strony w jakis sposob chyba ulatwia to przyswojenie tresci,
      poniewaz (pisze tu oczywiscie o wlasnych, subiektywnych odczuciach)
      uniemozliwia nam identyfikowanie sie z bohaterem. Dziwna ksiazka...Ale
      zdecydowanie godna uwagi.
      • Gość: gava Re: Imre Kertesz IP: *.dial.indiana.edu 05.01.03, 17:28
        Gość portalu: Anahita napisał(a):
        > ale mnie zadziwila i zbila nieco z tropu inna
        > rzecz, a mianowicie sposob narracji - glowny bohater opowiada swoje przezycia
        > w sposob tak kompletnie wypruty z emocji,chlodny, jakby dotyczyly one kogos
        > innego. Z drugiej strony w jakis sposob chyba ulatwia to przyswojenie tresci,
        > poniewaz (pisze tu oczywiscie o wlasnych, subiektywnych odczuciach)
        > uniemozliwia nam identyfikowanie sie z bohaterem. Dziwna ksiazka...Ale
        > zdecydowanie godna uwagi.

        Nie bez powodu Kertesza porownuje sie z Borowskim. Co do tego
        swoistego "chlodu" w narracjach dotyczacych Holocaustu, to warto jeszcze Primo
        Leviego poczytac, niestety tylko jedna ksiazka ("Czy to jest czlowiek") jest po
        polsku. Wydaje mi sie, ze tu mniej chodzi o to, ze taki sposob narracji
        cokolwiek ulatwia, a raczej o to, ze opisywane fakty, fakty, z ktorych tego
        rodzaju opowiesc wyrasta, sa dostatecznie, za tak powiem, mocne same w sobie i
        przemawiaja nawet silniej, gdy ich opis pozbawiony jest nadmiernej
        emocjonalnosci. Pewnego rodzaju retoryczna powsciagliwosc jest w tekstach tego
        rodzaju, jak sadze, nawet wskazana.
        • Gość: Saladyn Re: Imre Kertesz IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 00:11
          Nie zgadzam się. Borowski i Kertesz to jednak inne ujęcie Holocaustu.
          U Borowskiego pesymizm, zdziczenie człowieczeństwa,...A Kertesz szuka
          pozytywnych przeżyć (głupio brzmi-wiem) w obozowej rzeczywistosci.
    • yennefer01 Re: Imre Kertesz 10.01.03, 19:27
      czytalam inie zaluje. strasznie ciekawe i poruszające. Polecam!!!!!!!!!1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka