Dodaj do ulubionych

straszne odkrycie !

IP: *.fbx.proxad.net 31.08.06, 21:27
Strasznego odkrycia dzis dokonalam.
Sentymentem wiedziona wypozyczylam sobie "Tajemniczego opiekuna" w wersji
francuskiej.
Wiecie jak naprawde miala na imie Agata Abbot?
Jerusha!
Fakt, zawsze mnie intrygowalo to dziwne imie wyszukane na nagrobku, bo Agata
to zaden dziwolag. Ale zeby zaraz Jerusha? :P
Obserwuj wątek
    • Gość: EWa Re: straszne odkrycie ! IP: *.CNet2.Gawex.PL 31.08.06, 21:55
      No faktycznie straszne, ale ja już pozostanę przy Agacie. Podobnie zresztą jak
      przy Kubusiu Puchatku, a nie przy żadnej Winnie Phi Phi czy jakoś tak.
      • Gość: melmire Re: straszne odkrycie ! IP: *.fbx.proxad.net 31.08.06, 21:59
        Fredzia Phi Phi to wymysl szalonej tlumaczki, Jerusha to orginal :) Ciekawe czy
        w czasech pierwszego tlumaczenia Agata byla imieniem dziwacznym, i dlatego tak
        spolszczono (nie spolszczajac przy tym ni Sallie, ni Jervisa ) czy to taka
        sobie samowolka.
        • Gość: amana Re: straszne odkrycie ! IP: *.aster.pl 31.08.06, 22:22

          > Fredzia Phi Phi to wymysl szalonej tlumaczki, Jerusha to orginal :)
          Twója opinia jest równie "orginalna".
          • Gość: EWa Re: straszne odkrycie ! IP: *.CNet2.Gawex.PL 31.08.06, 22:32
            Ojej, oryginalna. Amana, masz zespół napięcia, żeś taka czepliwa? Zrób sobie
            społecznie korektę wszystkich postów, masa w nich błędów. Każdy stara się na
            pewno pisać najpoprawniej jak umie, a że nie zawsze się udaje... Ty nie robisz
            błędów?
            • Gość: amana Re: straszne odkrycie ! IP: *.aster.pl 31.08.06, 22:46
              Bez komentarza.
              • pinos Re: straszne odkrycie ! 01.09.06, 18:17
                "Twója opinia jest równie <orginalna>"

                Faktycznie, bez komentarza.
          • Gość: melmire Re: straszne odkrycie ! IP: *.fbx.proxad.net 31.08.06, 23:10
            Oprocz wytykania brakujacego "y" masz jakas opinie w sprawie Jerushy i jej
            tlumaczenia? Bo to tak troche szkoda pisac tylko o jednej jedynej literce (i
            pewnie paru przecinkach, bo z interpunkcja jestem szczegolnie na bakier).
        • mmk9 Agata - dziwne imię 01.09.06, 08:24
          Mgło tak być, przed epoka Jacka i Agatki to chyba bylo rzeczywiście bardzo
          rzadkie imię. Podobnie Karolina nie tak znow dawno była tylko w Monaco i
          w "Przedwiośniu"
        • echtom Re: straszne odkrycie ! 01.09.06, 19:36
          Fredzia to nie wymysł szalonej tłumaczki. Winnie to angielskie zdrobnienie od
          imienia Winifreda, czyli polskim zdrobnieniem byłaby Fredzia, a nie np. Winia
          czy coś w tym rodzaju. Tłumaczka chciała wiernie, miała tylko pecha, bo
          naruszyła naszą tradycję, w której miś powinien być chłopcem o swojskim
          imieniu, a nie dziewczynką, jak wymyślił Krzyś.
          • Gość: melmire Re: straszne odkrycie ! IP: *.fbx.proxad.net 02.09.06, 00:37
            Wg wikipedii to jednak bardziej on, kubus, bo autor uzywal w oryginale albo
            zaimka "it" albo "he", nigdy "she".
            W wersji francuskiej misio tez jest chlopcem, ciekawe czy w jakims innym jezyku
            uwazany jest za dziewczyne :)
            • Gość: melmire Re: straszne odkrycie ! IP: *.fbx.proxad.net 02.09.06, 00:40
              www.histori.ca/minutes/minute.do?id=10193
              • Gość: capuccino_days Re: straszne odkrycie ! IP: *.aster.pl 02.09.06, 07:55
                z tego, co mi się kołacze, to pooh w Winnie-the-Pooh pochodzi z tego samego zoo
                od łabędzia, który miał być wyniosły - dlatego nazywał się Pooh
                mnie w przekładzie Tuwim bardziej drażni Krzyś - w orginale był Christofer Robin
    • klymenystra Re: straszne odkrycie ! 01.09.06, 02:39
      hehe, wiec jakie bylo to zdrobnienie, ktore przywodzilo na mysl rozpieszczane
      dziewczatko? w polskiej wersji to przeciez Aga...
      • Gość: melmire Re: straszne odkrycie ! IP: *.fbx.proxad.net 01.09.06, 02:57
        Judy :) wcale jej sie nie dziwie ze wolala zdrobnienie :)
    • jarka63 Re: straszne odkrycie ! 01.09.06, 09:47
      A pani Małgorzata Linde z "Ani z Zielonego Wzgórza" naprawdę ma na imię Rachel
      (żeby się zbyt semicko nie kojarzyła?), natomiast w pierwszym polskim wydaniu
      Mary Poppins miała na imię Agnieszka. Jestem przeciw!
      • Gość: Aja Re: straszne odkrycie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 13:09
        a Joanna z Błekitnego zamku -Vallency ,a Edward -Barney-tutaj akurat wole
        polskie odpowiedniki
    • nchyb wersja francuska to oryginał? 01.09.06, 11:24
      wersja francuska to oryginał?
      Bo mogli też sobie dać jakieś francuskie imię...

      Chociaż sprawdziłam, i po angielsku też jest Jerusha, to jednak oryginał
      sprawdzałabym w wersji anglojęzycznej :-)
      • Gość: melmire Re: wersja francuska to oryginał? IP: *.fbx.proxad.net 01.09.06, 11:41
        Co jak co, ale Jerusha to nie jest francuskie imie :)(a dodatkowo wrzucilam w
        google :) Zreszta zauwazylam, ze inaczej podchodza do tlumaczenia imion, tj.
        wcale ich nie zmieniaja tlumacza bo niby pczemu (wyjatek to dziela Tolkiena,
        ale tez tlumaczenie zgodnie z zaleceniami autora) A skoro masz dostep do wersji
        angielskiej, to mozesz sprawdzic co wylalo sie na nowy dywan? W wersji
        polskiej - wosk (lanie wosku to jednak mocno polski zwyczaj, nie?) , we
        francuskim tlumaczeniu - masa karmelkowa. ide szukac dalszych niezgodnosci :)
        • nchyb Re: wersja francuska to oryginał? 01.09.06, 12:11
          Melmire, podaj jeżeli możesz, w którym miejscu książki się wylało, bo całości
          nie chce mi się przelatywać, później sprawdzę :-)
          • Gość: melmire Re: wersja francuska to oryginał? IP: *.fbx.proxad.net 01.09.06, 12:38
            W liscie zaraz po tym w ktorym Aga chwali sie ze wygrala sprint :) Na stronie z
            ilustracja przedstwaiajaca zwierzatka na podwieczorku (dobrze ze zostawili
            ilustracje!)
            • jottka imiona 01.09.06, 13:09
              ta nieszczęsna kwestia imion w przekładach powraca jak bumerang:)


              no to powtórzę - nie ma ścisłej reguły, decyduje przyjęty w danym okresie
              obyczaj i nie dotyczy/ło to wyłącznie tłumaczy polskich ani też przekonań
              politycznych czy innych. dawniej, czyli, powiedzmy, przed wojną i we wczesnych
              latach powojennych, przeważała niepisana zasada spolszczania imion i nazw
              własnych w celu przybliżenia książki czytelnictwu, przełamania efektu obcości,
              zwłaszcza w książkach dla dzieci (stąd agnieszka zamiast mary czy - acz dużo
              później - fredzia pończoszanka, a nie pippi langstrumpf).


              obecnie zasada jest odwrotna - raczej się zachowuje imiona i nazwy oryginalne,
              choć też zdarzają się, często uzasadnione, odstępstwa. podobnie jest zresztą z
              'nieliterackimi' przekładami imion, mówimy o karolu darwinie, ale o richardzie
              feynmanie, choć jego imię też by sie do spolszczenia nadawało, tyle że w
              międzyczasie obyczaj zdążył sie zmienić:) trzeba zawsze sprawdzić datę dokonania
              przekładu, zanim zabierzemy się do wyciągania wniosków nt. niebywałej głupoty
              tłumaczy:)
              • Gość: paszczakowna1 Re: imiona IP: *.iim.pl 01.09.06, 13:32
                Mnie najgorszy szok tego typu spotkal nie z imionami, ale z plcia. W oryginale
                "Ksiegi dzungli' pantera Bagheera byla (byl?) rodzaju meskiego.

                Absolutnie nie przyjmuje do wiadomosci. Bagheera byla kobieta.
                • Gość: EWa Re: imiona IP: *.CNet2.Gawex.PL 01.09.06, 13:52
                  No cóż -jak ktoś stwierdził - z tłumaczeniami literatury jak z kobietami: jeśli
                  wierne, to brzydkie, a jeśli piekne, to niewierne...
                  • capuccino_days Re: imiona 01.09.06, 14:20
                    i jak to potem wielu pokazało - nie musi tak być, ani w przypadku kobiet, ani w
                    przypadku tłumaczeń:)
                • Gość: melmire Re: imiona IP: *.fbx.proxad.net 01.09.06, 13:53
                  Bagheera byl mezczyzna? O ile pamietam we francuskim wydaniu tez jest baba, a
                  moze mi sie tak tylko wydawalo, po latach przyzwyczajenia.
                  Co do spolszczania imion - ja rozumiem, ale dlaczego na przyklad spolszcza sie
                  tylko czesc? Tzn. Jerushe a nie np. Jervisa?
                  A nad spolszczaniem imion i nazwisk postaci historycznych czy swiata naukowego
                  tez sie kiedys zastanawialam, moj chlop, Francuz, nie moze przelknac np.
                  Szekspira :)
                  • Gość: EWa Re: imiona IP: *.CNet2.Gawex.PL 01.09.06, 14:01
                    Jak pisała jottka, w polszczyźnie panowały rózne tendencje, m.in. prawie do XX
                    wieku spolszczano, co się dało, stąd Sekspiry i Kartezjusze.Zygmunt Kałużyński,
                    widać wychowany na tej tradycji, podobnie postępował z wieloma (nie wszystkimi,
                    żeby ktoś się znowu nie przyczepił) imionami, a czasem nawet nazwiskami gwiazd
                    filmowych. Fakt, że czynił to częściej w mowie niż w piśmie.
                    • melmire Re: imiona 01.09.06, 14:06
                      I dobrze, nie musimy sie z Shakespeare'm meczyc :) Gorzej jak czasem rozmawiam
                      z moim chlopem, i w pierwszym momencie (a czasem i drugim) nie lapie o kim on
                      mowi bo imie czy nazwisko z niczym znanym mi sie nie kojarzy :)
                  • jottka Re: imiona 01.09.06, 14:05
                    Gość portalu: melmire napisał(a):

                    > Bagheera byl mezczyzna? O ile pamietam we francuskim wydaniu tez jest baba

                    bo po francusku jest ta pantera, tak jak po polsku:) po ang wprawdzie rodzajnika
                    nie ma, no ale już w pokrewnym niemieckim jest ten panter, więc płeć sie zmienia
                    w zależności od języka


                    > Co do spolszczania imion - ja rozumiem, ale dlaczego na przyklad spolszcza sie
                    > tylko czesc? Tzn. Jerushe a nie np. Jervisa?


                    a to pytanie do tłumaczy danych dzieł:) w przypadku 'tajemniczego opiekuna'
                    możliwe, że zdecydował fakt, że jerusha-agata jest główną bohaterką, imię
                    oryginalne i do przeczytania trudne, i obce nad wyraz, a to jednak powiastka dla
                    młodzieży młodszej - no ale to tylko moje domysły


                    > A nad spolszczaniem imion i nazwisk postaci historycznych czy swiata naukowego
                    > tez sie kiedys zastanawialam, moj chlop, Francuz, nie moze przelknac np.
                    > Szekspira :)


                    wytłumacz mu, żeby sie lepiej zajął problemami z własnego podwórka typu molier,
                    bez jakichś robaczków i ogonków:) albo juliusz verne, wymawiany jako 'werne',
                    nie będzie francuz pluł nam w twarz:)
                    • melmire Re: imiona 01.09.06, 14:08
                      Jules Verne, Jules :) Ja mysle ze to z zazdrosci ze nam latwiej :)
                      • jottka Re: imiona 01.09.06, 14:14
                        nicpodobnego, dobrze napisałam:) po polsku ewentualnie można go w drodze
                        uprzejmości przeczytać 'wern', ale wszyscy wiedzą, że sie juliusz nazywał:)
                        podobnie jak honoriusz balzak

                        a jakbyś chciała niewykształconego obcoplemieńca dobić, to kiedyś mówiono też o
                        rasynie
                        • Gość: Melmire Re: imiona IP: *.fbx.proxad.net 01.09.06, 17:08
                          O kurcze! Gdybym nie wiedziala w jakim kontekscie ten Rasyn, to bym dlugo
                          szukala :) powiem mu powiem, chociaz on Racine'a baaardzo nie lubi :)
                          • klymenystra Re: imiona 01.09.06, 18:20
                            jaki Rasyn! pan Korzonek i tyle! a ten drugi to Piotr Wrona (hehe, dokladnie
                            jak brat mojej szwagierki :)). i Błazej Paskal.
                            • Gość: lilimeye Re: imiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 21:24
                              Pamiętam, że gdy w dzieciństwie czytałam np. "Anię z Zielonego Wzgórza", swojsko
                              brzmiące imiona wprowadzały mnie w błąd, ponieważ byłam przekonana, że dzieci w
                              Kanadzie mają takie same imiona jak dzieci w Polsce :-)
                              Dobrze, że zasada spolszczania imion i nazw własnych już nie obowiązuje. Moim
                              zdaniem właśnie obce realia warte są poznania, zetknięcie się z nimi poszerza
                              wiedzę o świecie już w dzieciństwie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka