Gość: Kate IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.09.06, 15:04 Czasem to aż przykro o coś zapytać, naprawdę. Czy Wy też spotykacie się z taką ignorancją? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
seipang Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 15:09 Zależy jaka to biblioteka. Ale pan H. jest niszowy, wbrew pozorom. Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 15:12 A któż to jest Houellebecq? Bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 15:13 pan H. to kolejny polski Masterton: ani szczegolnie wybitny ani szczegolnie znany na swiecie. Nie ma sie wiec czym podniecac. Lit przecietna o ktorej niedlgo nikt nawet w Polsce nie bedzie pamietal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 15:41 może źle wymówiłaś nazwisko ;p Odpowiedz Link Zgłoś
monaa28 Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 16:13 a jak się wymawia? Odpowiedz Link Zgłoś
pavvka Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 17:31 Gość portalu: ania napisał(a): > może źle wymówiłaś nazwisko ;p Albo właśnie dobrze wymówiła, a panie z biblioteki nie skojarzyły, że to o 'hulebeka' chodziło :-) Odpowiedz Link Zgłoś
gumowy_kaczor Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 15:42 Panie w bibliotekach to najczęściej niezbyt oczytane osoby ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zoe17 Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.06, 16:55 słyszałam ze wymawia sie <łelbek>, moze panie w bibl. nie skojarzyly tego "dzwieku" ze slowem na okladce, przeszukalas katalog? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.09.06, 17:30 Nie, Zoe, dałam sobie spokój. Wymówiłam poprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
h.e.r.m.i.o.n.a Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 21:39 Ja sie ostatnio spytałam o "Zapiski z martwego domu", ale panie bibliotekarki miały miny... Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 22:32 Moze zapiski/wspomnienia z domu umarlych? Odpowiedz Link Zgłoś
martolka Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 06.09.06, 12:19 broch napisał: > Moze zapiski/wspomnienia z domu umarlych? na pewno lepsze od Houellebecqa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mamarcela off topic do Brocha! 06.09.06, 13:54 Witaj. :) Dawno Cię nie było i naprawdę miło Cię znowu widzieć. P;-) Odpowiedz Link Zgłoś
broch Re: off topic do Brocha! 06.09.06, 16:05 dzięki :) ostatnio jakoś tak poważnie, a ten temat dość absurdalny wiec z ciekawością obserwuję :)) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: off topic do Brocha! 06.09.06, 20:12 Dolaczam! Milo Cie widziec - zniknales na dlugo... Pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
eeela Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 05.09.06, 21:47 Ja tez nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ira0986 Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 06.09.06, 09:29 trudno być wszechwiedządzącym, ale fakt, że czasami przykro zapytać. W mojej gminnej bibliotece szanowne Panie nie wiedziały kto to Yeats czy Pinter. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 06.09.06, 09:39 Bez przesady, zyjemy w czasach kiedy tych roznych pisarzy jest po prostu za duzo, starych sie zapomina, wszystkich nowych nie zna. jak wchodze do ksiegarni to jestem pewna z 90% nazwisk albo w ogole nie znam albo nie mialam okazji nic przeczytac. A ty od "hulebeka", slyszalas np o T. Highway'u? Venus Odpowiedz Link Zgłoś
jokianka Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 06.09.06, 09:39 A po co pytałaś,samej to juz się nie chce poszukać??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lu Re: cholipcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 13:44 nie jest zły ale też nie jest rewelacyjny, wystarczy jedną jego powieść przeczytać- wszystkie są podobne:) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: cholipcia 06.09.06, 14:01 > nie jest zły ale też nie jest rewelacyjny po przeczytaniu Cząstek elementarnych doszłam do podobnego wniosku, po kolejne dla porównania jeszcze nie sięgnęłam, chociaż Możliwość wyspy mam w bibliotece zamówioną... W moich bibliotekach panie to nazwisko znają, podobnie jak wiele innych, ale na pewno czasem trafi się jakieś takie nazwisko, którego akurat nie skojarzą. To nie znaczy, że nie sa oczytane, po prostu jest taka mnogość nazwisk i tytułów, że bez pomocy znać je wszystkie - nie jest realne. A sam Houellebecq, nie jest twórcą arcydzieł, co by miało go wynieść na wyżyny listy znanych przez wszystkie bibliotekarki świata... Odpowiedz Link Zgłoś
perli Fedek 07.09.06, 12:10 Fellini mówił, iż przez całe życie kręcił jeden i ten sam film. Ale jak to robił, njo jak? Cudnie. Właśnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
daggy4 Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 06.09.06, 14:01 ja czytalam jego "czastki elementarne", ale sie zawiodlam. czyta sie "lekko" i do pewnego podobala mi sie, ale wedlug mnie sa malo satysfakcjonujace rozwianiecia niektorych watkow. nic odkrywczego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DZIUNIA Re: Po co paniom w bibliotece Houlebecq :-((((((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 21:52 Czytałam te nieszczęsne "Cząstki elementarne" tyż. I to było moje powitanie i pożegnanie z tym pisarzem. Przy 80- siątym opisie masturbacji męskiej bohatera to już miałam odruch wymiotny. Jak to ktos napisał z recenzentów: H. uczynił z własnych braków( emocjonalnych) diagnozę dla całej cywilizacji. Warsztatowo dobrze napisane i może kogość tam uwieść, tak jak "Monologi waginy" niektórych uwodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani_z_biblioteki Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 17:03 Otoz ta pani z biblioteki jak najbardziej slyszala, ale tez nie z powietrza, tylko od C.Michalskiego, ktory mowil o wspomnianej ksiazce w programie Warto rozmawiac. Zeby tak wiecej bylo programow, w ktorych rozni publicysci opowiadaliby o ksiazkach ich zdaniem wartych uwagi. Przeczytalam i bylam porazona, nawet rozmawialam z Francuzem, czy tak wyglada ich zycie, czy tylko konsumcja i w ramach sportu /nie wiem jak okreslic to inaczej/ seks. Francuz, czlowiek ze swiata, nazwijmy, kultury, nie zgodzil sie z wizja M.H. Pamietam ten wers tekstu, gdzie ujawnia sie - dla mnie - sens i wymowa tej opowiesci. Ale drugi raz bym tego nie czytala, tak jak po pare razy czytam Hrabala czy Mysliwskiego. Kocham proze Hrabala!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 06.09.06, 17:10 > opowiesci. Ale drugi raz bym tego nie czytala, tak jak po pare razy czytam > Hrabala czy Mysliwskiego. > Kocham proze Hrabala!!! he,he, Houellebecq nie może się równać z Pociągami pod specjalnym nadzorem, czy chociażby Auteczkiem. Nie ta klasa... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 07.09.06, 12:38 A kto to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: judith79 Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq IP: *.aster.pl 07.09.06, 14:07 kiedys oddawalam singera, chyba "golema" a pani bibliotekarka zerknela i do emerytki wypozyczajacej steel powiedziala "widzi pani jakie ludzie gowno czytaja"...:P Odpowiedz Link Zgłoś
clevera trudno uwierzyć 09.09.06, 14:34 Nie wierzę...niemożliwe...na pewno?????? Odpowiedz Link Zgłoś
judith79 Re: trudno uwierzyć 13.09.06, 12:16 tak, napewno, dodam, ze pani bibliotekarka ma klan emerytek zaczytujacych sie w roansidlach i zna kazda z tych ksiazeczek na pamiec, z innymi rzeczami jest gorzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamkap Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 09.09.06, 23:19 Panie w bibliotece nie muszą znać wszystkiego! Są od tego, żeby pomóc w poszukiwaniach. Po to sa katalogi, żeby sobie znaleźć samemu. Ale niestety nie każdy potrafi....sobie poszukać Odpowiedz Link Zgłoś
akondze Re: Panie w bibliotece nie słyszały o Houellebecq 13.09.06, 12:24 Zabawny wątek... :) ---------- ...skwak? Odpowiedz Link Zgłoś