Dodaj do ulubionych

Szymborska - wyjaśnijcie mi coś

02.10.06, 00:53
Mianowicie - co w niej jest tak nadzwyczajnego. Nobel, zachwyty, teraz
nominacja do Nike - a ja mam wrażenie, że ilekroć czytam jej wiersze,
doskonale wiem, co czeka mnie w następnych wersach i przeczucie mnie nie
zawodzi. Oto na czym polega problem. Wyszedł jakiś czas temu kolejny tomik,
chodzę sobie po empiku, dostrzegam zbiorek: "Niech! Niech będzie, że się mylę!
Niech mnie czymś zaskoczy!". Otwieram na dowolnej stronie. Wiersz traktował
chyba o labiryncie i był bodajże pod tym samym tytułem. No i oczywiście...
Mamy na początku jakąś mętną (żeby nie rzec banalną) tezę. A potem sru! cała
litania: A jeśli w prawo? Chyba że w lewo. Albo do przodu. Jeżeli nie do tyłu.
A potem w bok.
No ludzie... To oczywiście przykład jeden z wielu, pierwszy z brzegu (całe
mnóstwo pod to podpada).
Czy i Wy macie wrażenie, że nasza noblistka pisze wiersze na jedno kopyto:
teza, od groma wyliczanek, pointa? Bo ja zawsze. Na moje nie ma startu do
Herberta. Nie mówiąc o Nosowskiej :D. Może się starzeje. Ona, albo ja.
Obserwuj wątek
    • Gość: opty Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.06, 09:47
      a może nadzwyczajne jest to,że trafia do szerokiego kręgu odbiorców, każdy może
      czytając JĄ rozumieć o czym mowa?
      może ty jesteś tzw. wyrobionym czytelnikiem poezji, który chciałby być wciąż
      zaskakiwany?
      może inni (mniej wyrobieni) chcą znowu znaleźć się w tych "klimatch"?
      • kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 10:01
        Hm... Ale to zaraz Nobel za to? I honory? Za jasny przekaz? (zresztą ten przekaz
        nie zawsze bywa jasny, mnie drażni ustawiczna stałość jej form). Nie wiem, może
        się czepiam.
        • skrybcia Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 10:12
          Czepiasz sie
        • kotmaurycy Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 12:44
          Czepiasz się.
        • geminix Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 07:14
          Droga kozborn
          Komitet Noblowski już dawno dał do zrozumienia, że nie dają nagrody dlatego że
          coś JEST The Best tylko dlatego że Oni uważają że to coś załuguje na tę
          nagrodę. Jest to ich subiektywna ocena i wolno Ci się z nią niezgodzić, tak
          samo jak mi wolno niezgodzić się z Tobą :)

          pozdrawiam i miłego dnia :)
        • pinia1a Nie mam nic do Szymborskiej ale... 04.10.06, 12:31
          ...zastanawia mnie czy jak dawano jej Nobla, to umyślnie zapomnano o jej
          pochwalnych poezjach z okresu Stalina /"Przekrój" - wczesne lata 60-te/.
          Ciekawe, ze to nie przeszkadzało naszym "nowym władzom" żeby wynieść Szymborska
          na piedestały ?
          • ohnedich peany na cześc Stalina,ot tajemnica sukcesu;-) 04.10.06, 12:44
            a lewactwo przyznające Nobla docenia "swojaków"....
            To są właśnie te łże-elity oraz ich tfórcy..
            Do tego ogólne ciągoty,agitka za wstąpieniem Polski do UE...

            Recepta na sukces jest prosta



          • michalbudaj Re: Nie mam nic do Szymborskiej ale... 04.10.06, 12:56
            Gratuluję znakomitej wiedzy historycznej:) peany na cześć Generalisimussa Pani
            Wisława pisała na łamach "Przekroju" we wczesnych latach 60-tych....
            hmmm...ciekawe czy pamiętasz kiedy umarł Dżugaszwili, jeśli oczywiście masz
            pojęcie, że tak brzmiało jego prawdziwe nazwisko...?
            Obawiam się, że Twoja ignorancja historyczna idzie w parze z brakiem oczytania,
            o poezji nie wspominając
            pozdrawiam
          • dziewczynazperla Re: Nie mam nic do Szymborskiej ale... 05.10.06, 21:37
            Achmatowa też pisała o Stalinie, a dali jej nagrodę Etna Taormina i doktora na
            Oxfordzie.

            Takie były czasy i tyle, ludzie byli zastraszeni. Ani Achmatowa, ani Szymborska
            pod socrealizm nie podpadają, a takie były przecież "standardy".

            Czemu dziś nikt się nie czepia socrealistycznych poetów? Bo nikt już o nich nie
            pamięta. Czy to wina Szymborskiej, czy Achmatowej, czy innych z "plamą na
            życiorysie" że jednak ich poezja przetrwała?
        • Gość: bart Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 15:20
          napisz lepiej, nieoczekiwanie, niespodziewanie i też zdobądź Nobla... :)
      • Gość: kosior Dla mnie też jest zbyt banalna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.06, 16:50
        Nie czytam, nie szanuję
        • michalbudaj Re: Dla mnie też jest zbyt banalna 04.10.06, 12:57
          współczuję...
    • skajstop Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 10:28
      Ludzie pokochali Szymborską (a nie każdą Noblistkę kochają, vide Jelinek) między
      innymi za takie wiersze:

      KOT W PUSTYM MIESZKANIU

      Umrzeć - tego nie robi się kotu.
      Bo co ma począć kot
      w pustym mieszkaniu.
      Wdrapywać się na ściany.
      Ocierać między meblami.
      Nic niby tu nie zmienione,
      a jednak pozamieniane.
      Niby nie przesunięte,
      a jednak porozsuwane.
      I wieczorami lampa już nie świeci.
      Słychać kroki na schodach,
      ale to nie te.
      Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
      także nie ta, co kładła.

      Coś się tu nie zaczyna
      w swojej zwykłej porze.
      Coś się tu nie odbywa
      jak powinno.
      Ktoś tutaj był i był,
      a potem nagle zniknął
      i uporczywie go nie ma.

      Do wszystkich szaf się zajrzało.
      Przez półki przebiegło.
      Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
      Nawet złamało zakaz
      i rozrzuciło papiery.
      Co więcej jest do zrobienia.
      Spać i czekać.

      Niech no on tylko wróci,
      niech no się pokaże.
      Już on się dowie,
      że tak z kotem nie można.
      Będzie się szło w jego stronę
      jakby się wcale nie chciało,
      pomalutku,
      na bardzo obrażonych łapach.

      I żadnych skoków pisków na początek.
      • kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 10:36
        ...no i kolejna wymienianka jak w mordę strzelił :)
        • Gość: Paweł Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 10:48
          idąc Twoim torem--to np. Leśmian to tylko rymował i słowotworzył--w każdym
          wierszu to samo i nuda

          a Kohelet? przez pare stron narzeka i cos o wietrze gada. spalil sie jakas
          ichnia gandzia?

          u Sz. świetne jet to ze te niby banalne strofy probadza czasem do jednej
          niebanalnej

          inna sprawa ze juz najlepsze swoje wiersze chba napisala i jakos wtorna jest

          ale zawsze mozna cos wylowic

          dla mnie w ":" najwazniejsze jeest porownanie z jednego z wierszy: byłam dzis
          jak gwozdz zbyt płytko wbity w ścianę

          juz przez samo to sie broni

          i mozesz sobie zrobic taki lancuszek

          piszesz o Herbercie--H. wysoko cenił Miłosza-M. z kolei Szymborską--więc może
          mięli troche racji:)
          • Gość: hogofogo Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.zchpolice.com 04.10.06, 09:21
            a ja herberta nie czytuję wcale...kwestia smaku...
        • skajstop Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 10:54
          Skąd ja wiedziałem, że tak napiszesz w odpowiedzi?...

          Zdecyduj się, czy chcesz zrozumieć, dlaczego innym się Szymborska podoba - na co
          odpowiedź jest możliwa - czy dlaczego tobie się nie podoba, na co nikt inny ci
          nie udzeli sensownej odpowiedzi :P

          Nawiasem mówiąc, ten wcale wiersz nie jest wymienianką, tylko opisem
          oczekiwania. Ale udowadnianie tego jest ponad moje siły :)
          • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 02.10.06, 12:00
            wiem, że o oczekiwaniu :) ale dla (kont)przykładu - może nieco inny - "Pejzaż
            bez ciebie" Przybory. Moim zdaniem Wisława się chowa.
            • skajstop Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 12:09
              Ja się słabo nadaję do dyskusji o poezji, bo wolę prozę :)

              Niemniej, proponujesz dyskusję o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad
              Wielkanocnymi :P to już jest bardzo w bok od pytania, dlaczego ludziom
              Szymborska się bardzo podoba (zasłużenie, moim zdaniem).

              Przybora też jest dobry, pełna zgoda.
              • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 02.10.06, 12:21
                Zaraz, zaraz, a Nobel nie jest dyskusją nad wyższością świąt? :)
                • pavvka Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 12:24
                  Nie jest, bo nikt nie twierdzi, że jest to nagroda dla najlepszego pisarza
                  świata
                  • kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 02.10.06, 12:52
                    chyba jest, skoro są kandydatury. Fajnie, że dostała Nobla, oczywiście, ale inni
                    bardziej na to wyróżnienie zasłuzyli. Jak dla mnie choćby i Lipska ciekawiej
                    pisze. Szymborska chyba lubi po prostu nadętą tematykę ubierać w proste słowa.
                    Tak jak Bach cenił Haendla w "Kolacji na cztery ręce" tylko za "Almirę" ("Ależ
                    to było 40 lat temu, panie Pach!!!"), tak i mnie u Szymborskiej podoba się
                    najbardziej tytuł tomu: "Sól". Piękne :).
                    • gdzies_czyli_wewpolsce Kozborn, a. jestes nundy b. o co Ci chodzi i c.... 03.10.06, 17:01
                      ty chyba nie jestes noblistą????? Wiem, chciałbys byc, ale jestes w stanie
                      napisac podrecznik frezera, nie ujmując nieczego frezerom.

                      A Marcelem Reich Ranickim, to na pewno nie bedziesz. Brak Ci tej fantazji.

                      Polska fajny kraj - tu sie kopie kazdego, co sie wychyla. Pewnie!!! Na diabła
                      sie wychylał.
                      • Gość: kozborn Re: Kozborn, a. jestes nundy b. o co Ci chodzi i IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 17:12
                        Toś się zareklamował. W PiSie się uczyłeś tej dyplomacji? Co to za argument, że
                        nie jestem noblistą? Marcelem Reich Ranickim - być może i nie będę. Za to z
                        Ciebie żaden Schopenhauer...
                        • 1410_tenrok Dyplomacja??? 03.10.06, 20:58
                          Chciałbym poczytac jakis Twoj wiersz....... he, he:))))
                          O narzekaniu
                          Jest ta Szymborska
                          ode mnie gorsza
                          to wiem
                          nawet kiedy śnię
                          wiersze jej
                          jak nudna płaszczyna są
                          A ja
                          super
                          jestem
                          to we mnie brzmi
                          merci

                          Pozdrawiam
                          ja
                          Karl Teppichklopfer
                          • kozborn wiersz? 03.10.06, 21:40
                            hehehe, wiersz... to za dużo powiedziane, ale ta dyskusja sprawiła, że napisałem
                            cuś takiego. Ktoś stwierdził, że nawet nieźle :)
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=49718732&a=49719123
                    • pavvka Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 03.10.06, 17:30
                      kozborn napisał:

                      > chyba jest, skoro są kandydatury. Fajnie, że dostała Nobla, oczywiście, ale
                      inn
                      > i
                      > bardziej na to wyróżnienie zasłuzyli.

                      Gdyby to była nagroda dla najlepszego pisarza świata, toby ją przez 20 lat z
                      rzędu dawali tej samej osobie. A oni po prostu nagradzają kogoś kto im się
                      wydaje wart wyróżnienia w danym momencie, i tyle. I nie da się logicznie
                      wyjaśnić dlaczego ktoś dostał akurat wtedy kiedy dostał, a nie 5 lat wcześniej
                      albo później, bo nagroda jest za całokształt, a nie za konkretną książkę.
                      Dlatego o Noblu trudno jest dyskutować w kategoriach "X zasłużył sobie bardziej
                      niż Y". Co innego nagroda taka jak Nike, która ma w założeniu nagradzać
                      najlepszą książkę wydaną w danym roku.
            • Gość: isana Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 01:04
              Gość portalu: kozborn napisał(a):

              > wiem, że o oczekiwaniu :) ale dla (kont)przykładu - może nieco inny - "Pejzaż
              > bez ciebie" Przybory. Moim zdaniem Wisława się chowa.

              ale "Pejzaż bez ciebie" to też "wyliczanka", nie wspominając o takiej dla
              przykładu "Przeprowadzce" ;)

              "De gustibus est not disputandum". Do jednych Szymborska przemawia do innych
              nie, ale to, że ona Ci się podoba a ściślej jej wiersze ;) nie świadczy o tym,
              ze jest marna poetką czy "nie zasługuje" na Nobla. Ja Szymborską lubię, choć
              własciwie nie potrafię racjonalnie wyjaśnić dlaczego. Może za celność i
              precyzję w nazywaniu nienazywalnego? nie wiem...

              A to jeden z moich ulubionych wierszy:

              "Miłość od pierwszego wejrzenia"
              Oboje są przekonani,
              że połączyło ich uczucie nagłe.
              Piękna jest taka pewność,
              ale niepewność jest piękniejsza.

              Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
              nic miedy nimi nigdy się nie działo.
              A co na to ulice, schody, korytarze,
              na których mogli się od dawna mijać?

              Chciałabym ich zapytać,
              czy nie pamietają -
              może w drzwiach obrotowych
              kiedyś twarzą w twarz?
              jakieś "przepraszam" w ścisku?
              głos "pomyłka" w słuchawce?
              - ale znam ich odpowiedź.
              Nie, nie pamietają.

              Bardzo by ich zdziwiło,
              że od dłuższego już czasu
              bawił się nimi przypadek.

              Jeszcze nie całkiem gotów
              zamienić się dla nich w los,
              zbliżał ich i oddalał,
              zabiegał im droge
              i tłumiąc chichot
              odskakiwał w bok.

              Były znaki, sygnały,
              cóż z tego, że nieczytelne.
              Może trzy lata temu
              albo w zeszły wtorek
              pewien listek przefrunął
              z ramienia na ramię?
              Było coś zgubionego i podniesionego.
              Kto wie, czy już nie piłka
              w zaroślach dzieciństwa?

              Były klamki i dzwonki,
              na których zawczasu
              dotyk kladł się na dotyk.
              Walizki obok siebie w przechowalni.
              Był może pewnej nocy jednakowy sen,
              natychmiast po zbudzeniu zamazany.

              Każdy przecież początek
              to tylko ciąg dalszy,
              a księga zdarzeń
              zawsze otwarta w połowie

            • Gość: constelacja Przy Przyborze wszyscy się chowają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 09:35
            • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 13:02
              Pan Jeremi jest wielki i jest to rzecz oczywista. Tylko jak można
              przeciwstawiać sobie tak wspaniale podobne do siebie w treści i zupełnie rózne
              w formie poezje
              proszę dużo czytać, pisać umiarkowanie
              pozdrawiam
              • Gość: isana Re: Szymborska o J. Przyborze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 15:23
                A wiecie co Szymborska powiedziała o Przyborze? "Przybora - mistrzowskie
                połączenie piosenki lirycznej i żartobliwej. Mistrzostwo polega na tym, że nie
                widać szwów."
                Ładne i celnie :)
                • Gość: kozborn Re: Szymborska o J. Przyborze IP: *.minus.uni.torun.pl 05.10.06, 16:33
                  wiem, znam to :)
          • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 13:00
            bardzo dziękuje za głos mądrości w tłumie ingnorantów.
            pozdrawiam serdecznie
        • Gość: naiwna Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 03:39
          To wcale nie jest wyliczanka. To coś w rodzaju chronologicznego zapisu
          wydarzeń, tyle, że podanych przy użyciu krótkich zdań i równoważników zdań,
          zrytmizowanych - co przecież jest typową cechą poezji. Wiele osób lubi takie
          wiersze, które łatwo wpadają w ucho i które łatwo zapamiętać, a później sobie
          przypomnieć. Ty nie musisz lubić :) Są oczywiście inni poeci, w każdym utworze
          odnoszący się do klasyki, antyku, starożytnych mitów... Do delektowania się
          taką poezją potrzeba jednak pewnego wykształcenia i CZASU. Zwłaszcza tego
          drugiego nam wszystkim brakuje. A Szymborska pisze tak, że można ją zrozumieć
          nawet przeczytawszy jakiś jej "kawałek" w gazecie, na stojąco w tramwaju... Na
          tym polega wartość jej poezji. Za to jest ceniona.

          P.S. Ja ten wiersz o kocie kocham.
        • Gość: tulipan Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 10:18
          sorki, ale jesli przy tym wierszu nie wilgotnieją Ci oczy... to naprawdę szkoda
          czasu, żeby przekonywać na siłe, że wart był, chocby on sam jeden, tego Nobla.
          De gustibus etc...
        • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 12:58
          proszę nic już nie pisz... i czytaj,czytaj, czytaj!
        • Gość: bart Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 15:23
          za to Twoje wytworne i wysublimownae słownictwo gwarantuje Ci nagrodę Darwina :P
    • perli czytam 02.10.06, 12:34
      Ją (raczej te starsze kawałki), ale dlaczego? Niestety nie wyjaśnię Ci tego.
      • Gość: EWa Re: czytam IP: *.CNet2.Gawex.PL 02.10.06, 15:14
        To trochę jak próbować wyjaśnić sens dowcipu komuś kto raczej ...
        • Gość: kozborn Re: czytam IP: *.icpnet.pl 02.10.06, 15:59
          Co: raczej? Trzymacie się tej niewytłumaczalności jak owej nieszczęsnej
          "zbawiennej poręczy". Mam gdzieś takie alibi.
          • perli Re: czytam 03.10.06, 12:30
            powiem tak. Istnieje pewnien kwiat. Róża. Czy ona wie o Twoim istnieniu? Nie,
            njo chyba, że rozmówki różane znasz. Tak samo jest z wierszami. One gadają do
            nas różami...czasami...
            • skajstop Re: czytam 03.10.06, 13:05
              Bardzo ładna metafora. Dodałbym, że czasem gadają kolcem, a czasem płatkiem :P
              • Gość: kozborn Re: czytam IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 13:42
                Wplećcie w to nieco metodologii, ok? :) Nawet jeżeli Szymborska mówi do mnie
                różami, to wciąż są to tak wytarte kwiaty... Można je dostać niemal przy każdej
                okazji i przy każdej wyglądają tak samo. Pani Wisławo, więcej ikry! Mniej
                niezdecydowania! Więcej odpowiedzi, mniej pytań. Więcej grymasów, mniej
                dobrotliwego potakiwania. Wiemy już jak wiele panią zadziwia i to pięknie, ale
                na Boga, co z tym robić dalej? Pani wiersze to góra pytań retorycznych.
                • skajstop Re: czytam 03.10.06, 14:07
                  Kozborn, nie wiem jak inni, ale ja niekoniecznie umiem/chcę coś takiego
                  wyjaśniać. Metodologię, o którą prosisz, zostawiam krytykom literackim lub
                  osobom z takimi pretensjami. Mnie się sporo wierszy Szymborskiej podoba - i
                  tyle. Kwestia gustu :)

                  Skoro ci się Szymborska nie podoba, to nie lepiej zajmować się tymi, którzy ci
                  odpowiadają? :)
                • Gość: viki2lav Re: czytam IP: *.29-87-b.business.telecomitalia.it 04.10.06, 16:30
                  bo dla ciebie kozborn kwiaty to tylko kwiaty, nienasycone zapachem dloni, ktore
                  je ofiaruja, metafizyki nie chwytasz, ot wszystko, a czepiasz sie poetki...
    • agni_me Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 03.10.06, 14:51
      Prawdę mówiąc postawiłeś tezę o przeciętności Szymborskiej zdecydowanie bez
      argumentów (poza tym, że ciebie nie zaskakuje i ciągle pisze tak samo, o liro
      Erato maluśka). Takich wątków było już tu sporo, najwięcej dostało się biednej
      Małgorzacie od Mistrza, ale Szymborskiej a i owszem też. "Obrazoburcy" zwykle
      mają do powiedzenia jedynie, że ktoś jest "be". Za to szukają wsparcia. A jak
      innym się tak nie wydaje, to co? Zdanie zmienisz? :)

      Nobel - poczytaj o sposobach wyłaniania kandydatów do literackiej nagrody
      Nobla, a potem o systemie recenzji (warto także prześledzić sposób wybierania
      recenzentów). Nike? Biorąc pod uwagę innych finalistów, to żaden zaszczyt. Ani
      Nobel, ani jego brak nie mówi nic o "wielkości" literatury. Nie przekłada się
      także na popularność i zachwyty. Kto czyta Dario Fo? Zachwyty i twój brak
      zachwytu? Bogom dziękować, opiekunek poezji było kilka. Ciebie wyraźnie rylcem
      kłuje Kaliope (ciekawe w co).

      Szymborska nie stawia tez, buduje z kilku słów plastyczne obrazy, obrazy
      zwyczajne - by potem jednym zdaniem tę zwyczajność zetrzeć. Ja w jej wierszach
      zwyczajność właśnie lubię i prostotę. Przeciwstawianie Szymborskiej Herbertowi
      jest grubym nieporozumieniem. Porównanie ich ma sens mniej więcej taki jak
      stwierdzenie - Lipska nie ma pojary do Bursy.

      Żeby nie było nieporozumień, Herberta umiem na pamięć, Szymborską nie. Ale nie
      zmienia to tego, że podziwiam wyłuskiwanie z rzeczywistości obrazów i
      przeniesienie ich kilkoma zaledwie słowami na papier. I jeszcze kilka fraz
      zupełnie genialnych. Te kilka fraz to całkiem sporo jak na dobrą poetkę. Bo to
      dobra poetka. Nic więcej. Nic mniej. No i oczywiście zachwycać nie musi.
      • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 15:38
        Jestem zwykłym, przeciętnym czytelnikiem i tylko z takiej pozycji mogę jej
        twórczość oceniać. Aczkolwiek nie trafia do mnie argument, że nie można jej
        przeciwstawiać Herbertowi. O ile wiem, Herberta również rozważano jako kandydata
        do Nobla, więc, powiedzmy, że "Historia" już ich przeciwstawiła. Nie twierdzę,
        że jej spostrzeżenia nie są trafne - jak dla mnie jednak, niewiele z nich
        wynika. Powiem tak - jest sobie człowiek, muzyk, pisarz, poeta, obojętnie.
        Zjawisko. I on po sobie zostawia to "coś". Być może Wasz pogląd zrozumiem
        lepiej, gdy powiecie mi, na czym - Waszym zdaniem - wkład Szymborskiej we
        współczesną poezję polega. Ja na przykład bardzo lubię - choć może "szanuję", to
        lepsze słowo - Białoszewskiego. Za to, że pokazał mi, ile piękna kryć się może w
        zwykłym, pirwszym-lepszym przedmiocie. To wspaniała myśl, w swej prostocie
        gotowa wpłynąć na całe nasze życie. A Szymborska?
        • dorcyk583 Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 03.10.06, 17:47

          A Szymborska pisze o sprawach trudnych, niełatwych do okiełznania w prosty
          sposób, nie z perspektywy mędrca czy filozofa, ale obserwatora rzeczywistości.
          Tak jak w wierszu o śmierci z perspektywy kota. Może w tym kryje się magia?
          • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 18:14
            Śmierć z perspektywy kota? To ma być wysokooktanowe paliwo mayśli humanistycznej?
            Hmmm, choć z drugiej strony... Ale to bardzo niebezpieczna i desakralizująca (co
            poniektórych) idea!
            • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 18:16
              Coś mi się jeszcze przypomniało - ktoś kiedyś powiedział o kimś: pisał wiersze,
              a teraz dorósł do prozy. Coś w tym jest. Co o tym sądzicie? W którą stronę się
              dorasta?
            • Gość: agni_me Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 18:20
              Ale kto ci taką krzywdę zrobił, wmawiając, że wiersze Szymborskiej to ma być
              wysokooktanowe paliwo myśli humanistycznej? Sam na to wpadłeś?
            • Gość: mleko chude Re: poezji nie trzeba rozumiec... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 03.10.06, 23:54
              To - jednak - moze byc "paliwo mysli humanistycznej"...
              Mieszkam z dwoma kotami i potwierdzam!
        • Gość: agni_me Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 18:19
          Ocenianie poezji - a w zasadzie przeciwstawianie poetów - przez pryzmat Nobla
          jest ciężkim nonsensem. Kandydatem do literackiej nagrody Nobla jest
          Kapuściński. Co roku pojawia się wśród tych kilkunastu "wybranych". Stosując
          twój argument "historyczny" należałoby uznać, że można Szymborską
          Kapuścińskiemu przeciwstawić. A dokładniej ich twórczość poetycką. Mam
          wrażenie, że mylisz ocenę postaw i wyborów życiowych, której ta dwójka
          (Szymborska i Herbert) jest poddawana, z mierzeniem wartości wierszy.

          Jestem jedna, mam swoje zdanie. Nie rozumiem więc skąd jacyś "wy". Byłabym
          wdzięczna za zauważenie tego i odnoszenie się - jeśliś łaskawy - tylko do mojej
          wypowiedzi. Trudno mi się wypowiadać za innych. Nie mówiąc już o tym, że w tym
          wątku nie ma jednego "waszego" poglądu. Jeśli równie wnikliwie czytasz
          Szymborską...

          Napisałam bardzo wyraźnie na czym dla mnie polega wyjątkowość Szymborskiej, a
          także za co ją cenię. Nie oczekuję od poezji przesłań, wskazywania cudowności
          przedmiotów, tym bardziej nie myśli gotowej zmienić życie. Poezja może być o
          ptaszkach, motylkach i kwiateczkach - byle była dobrze napisana. Może też być
          traktatem filozoficznym - byle dobrze napisanym. O miłości - bardzo proszę,
          Petrarka zawsze i przysięgam, że ciesząc się każdą strofą, nie znalazłam
          żadnej, która wpłynęła na moje życie czy postrzeganie miłości. Szymborskiej
          tego "dobrze" nie można odmówić.

          To że ty potrzebujesz czegoś innego w żaden sposób nie rzutuje na ocenę
          twórczości. Uczciwiej chyba powiedzieć - szukam w poezji czegoś innego, niż
          pisać - to żadna poetka. Poza tym istnieje zasada wzajemności. Może postaraj
          się, nie oczekuj zaś, że ktoś pokaże ci paluchem "co jest w tej poezji".
          • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 18:53
            "Wy" wzięło się stąd, że po pierwsze zwracam się do Was wszystkich, a po drugie,
            wydaje mi się, że raczej nikt mnie nie poparł i raczej dyskutuję właśnie z Wami
            wszystkimi.
            A skoro mówisz: poezja nie ma wskazywać itd. itp., to ja się zapytuję - co ma
            robić w takim razie? Czy ma zaledwie zachwycać? Według mnie, poezja jest próbą
            uchwycenia odpowiedzi, która wymyka się zwykłym słowom, mówionym, czy jak kto
            woli - prozie. Dlatego myślę, że to co najmniej dziwne, że sztuka, z którą się
            spotykasz na Ciebie nie wpływa. Dziwne, że nawet nie próbujesz poszukiwać
            wskazówek, które poeta stara się przemycać. Uważam, że Szymborska to zwyczajny
            przerost formy nad treścią. Bierzemy takie "Nic dwa razy" - czy trzeba ten
            "problemat" rozpisywać po takiej ilości zwrotek? Akurat w tym wierszu wiele
            dzieje się "dwa razy".
            To, że potrzebuję czegoś innego, faktycznie, nie rzutuje na ocenę twórczości.
            Ale Nobel to co innego. Ta nagroda mówi, że twórczość danego artysty jest
            naprawdę wyjątkowa. I jest to naprawdę przez wielkie N. I jak to z nagrodami
            bywa - mamy tam "czynnik ludzki", który czasem zawodzi. Moim zdaniem - w
            przypadku W.S. jednak trochę zawiódł. Choćby i Karol Wojtyła pisał nomenomen o
            niebo ciekawiej.
            • Gość: ona Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: 195.117.195.* 03.10.06, 19:32
              Czytam te Wasze wielkie SŁOWA i jest mi smutno po raz kolejny kilku czy
              kilkunastu polakow rosci sobie prawo zeby oceniac WIELKICH ( czytaj
              Szymborska ) Jak zwykle gore bierze nasza narodowa umiejetnosc do wytykania
              bledow ( nawet tych ktore ja robie piszac ten tekst ). Jest mi Was zal,
              zapomnieliscie co znaczy czuc i rozumiec poezje. A Nasza Polska umiejetnosc
              oceninia innych zawszew bedzie silniejsza.......

              Rozgoryczona milosniczka poezji
              ( nie chce uzyc okreslenie Polka - mimo tego ze jestem - bo wtedy bede musiala
              stac sie jedym z Was )
            • agni_me Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 03.10.06, 20:03
              Przepraszam, ale to co prezentujesz na temat Nobla, to nie jest pogląd, tylko -
              posłużę się eufemizmem - kompletne niezorientowanie. W pierwszym poście
              sugerowałam by zapoznać się z procedurami (a także prześledzić zdobywców Nobla
              i zastanowić się ilu z nich jeszcze się czyta, nie mówiąc o jakimkolwiek ich
              wpływie na literaturę). Poza tym dałam ci bardzo konkretne zestawienie -
              Szymborska i Kapuściński. Możesz się jakoś odnieść do twojego stawiania ich
              razem niejako przez historię?

              Podpisałeś się pod moim wpisem, zasada drzewka forumowego jest dosyć prosta.
              Jeśli odpowiadałeś wszystkim, trzeba było zaznaczyc fragment wypowiedzi, który
              kierowałeś do mnie. Fakt iż wypowiadają się ludzie ceniący Szymborską, nie
              oznacza "jednego poglądu" na nią. Wręcz przeciwnie. I to wyraźnie w tym wątku
              widać.

              Co najmniej dziwne jest zaskoczenie tym, że można nie poszukiwać w sztuce
              wskazówek. Nie wiem jak przeżyjesz fakt, że od z górą stu lat pojawiają się
              całe kierunki w sztuce, w tym literaturze, które niczego nie wskazują, niczego
              nie przedstawiają, nie niosą przesłań. Problemem przed jakim stajesz i jakoś
              nie udaje ci przezeń przebrnąć jest prosta konotacja, że ludzie są różni,
              poezja jest różna i różne wobec niej oczekiwania. Jak na wielbiciela poezji
              Herberta to trochę zastanawiające.

              Wątek jest na temat twórczości Szymborskiej, nie moich oczekiwań wobec sztuki.
              Ale skoro pytasz dla mnie poezja to "słowa, słowa, słowa". I albo ktoś sobie z
              nimi radzi i wtedy jest dobrym poetą, albo nie - i wtedy choćby sprzedawał
              prawdy objawione - będzie poetą marnym. Uwaga, że sztuka na mnie nie wpływa,
              jest idiotyczna. Wpływa na mnie - poprawia mi humor albo przeciwnie, daje
              odprężenie, straszy, wzrusza, wku..a, skłania do refleksji. Różnie. Tylko całą
              tę gamę "wpływów" mogę odczuwać zarówno przed obrazem Cybisa jak Chełmońskiego.
              Czytając Kostrowickiego i Norwida. Słuchając...

              Przykład z "nic dwa razy" wybrałeś dosyć nieszczęśliwie. O heraklitowym panta
              rhei napisano tomy rozpraw, odnosili się do niego filozofowie ale także
              literaci wszelkiej maści na przestrzeni dziejów. Bardzo celne nawiązania
              pojawiły się w wierszu Szymborskiej, a forma znakomicie to podkreśla. Trudno
              zakładać pisząc wiersz, że czytelnicy nie znają kanonu literatury i
              podstawowych pojęć filozoficznych i wyda im się przez to zbyt długi i
              przegadany. Może poszukaj innego przykładu przegadania i przerostu formy nad
              treścią?
            • Gość: Piotr Popieram kozborna Szymborska to... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 20:53
              denna pisanina.
    • Gość: ZX Spectrum Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 19:36
      Jeśli chcesz to naprawdę usłyszeć to ci powiem: według mnie poezja Szymborskiej
      nie dorównuje poezji Herberta - z prostej przyczyny: jemu nie dorówna NIKT!
      Ale to tylko moje zdanie i uszanuję inne poglądy.
      Szymborska dostała Nobla bo jej pisanie ma dziwną właściwość - świetnie i łatwo
      się tłumaczy. Bardzo wiele wierszy i myśli Herberta jest absolutnie
      NIEPRZETŁUMACZALNYCH! (Miłosz nad tym ubolewał)
      Niejaki P. Dedecius twierdził butnie że polska poezja jest prosta do
      tłumaczenia, i faktycznie tłumaczył Szymborską jak leci - ale na Różewiczu i
      Herbercie popełniał masę szkolnych błędów i wogóle te tłumaczenia są mierne - po
      prostu nie rozumiał ich.
      Nie żywię sympatii do Szymborskiej równiez dlatego, że jest ulubienicą Gazety
      Wyborczej - ale to też moje subiektywne odczucie.
      pozdr
      • Gość: Paweł Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 22:04
        trzeba sporo peności siebie żeby wytykac Dedeciusowi "szkolne błędy"--może
        jakis przykład?

        i jeszcze jedno-gdyby Herbert był ulubiencem GW zmienilbys o nim zdanie?

        i na koniec-rozumiem ze ktos moze byc dla nas mistrzem ale choc bardzo wazna
        postacia dla mnie jest Miłosz pisac o nim ze jest naj na swiecie biorac pod
        uwage takie nazwiska jak Brodki, Rilke czy Yeats bym sie wstrzymał
        • Gość: ZX Spectrum Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 00:23
          Nie trzeba mieć pewności - wystarczy znać np. jez niemiecki i przeczytac w
          słynnym "dziele" "100 polskich wierszy":
          w któryms wierszu Różewicza sa takie slowa ".... dzwonek u drzwi..." - co Pan
          Dedecius tłumaczy "..kleine Glocke bei der Tuer...." - żenada.. zwykła żenada.
          Nie jestem pewien dokładnie, ale ktoś kiedys to sparodiował i napisał broszurke
          pt. "100 błędów w polskich wierszach" :)
          Ale wiem że trudno zdjąć Dedeciusowi nalepkę "najgenialniejszego tłumacza
          polskiej poezji" - tak jest z wieloma ludźmi...

          Nie zmieniłbym zdania o Herbercie :))) zmieniłbym zdanie o wyborczej jeśli już :)))

    • Gość: Karrollo Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 20:02
      W tym roku pisze mature i moj temat na czesci ustnej z jezyka polskiego
      brzmi "Pokaż indywidualność twórczą Wisławy Szymborskiej jako poetki
      współczesnej". Czytajac Wasze posty dochodze do wniosku, ze o to wlasnie idzie.
      O jej indywidualnosc tworcza. Do niektorych to przemawia, do innych - nie. Mi w
      niej strasznie podoba sie to, ze prostym jezykiem potrafi ukazac tragedie. Ktos
      wkleil "Kota w pustym mieszkaniu". Czyz to nie jest piekne? A ponizej wkleje
      kilka przedchwilowych luznych mysli dot Wislawy:

      "teza, od groma wyliczanek, pointa". I to wlansie jest najfajniejsze!
      a ze na jedno kopyto.. no Ludzie, dajcie Zyc!
      to jest wlasnie ta prostota, (...) ta banalnosc ktora przyciaga i sklania do
      interpretowania
      I nie nalezy tu interpretowac kazdej linijki kolejno, ale calosc
      Zreszta strasznie sie obawiam ustnej z polaka...
      (moja znajoma jest medium i czesto mowi, ze ona nie widzi i nie slyszy - ona
      czuje)
      Ja mam podobnie jesli chodzi o Szymborska np ciezko jest stworzyc na nia
      przepis. Na jej wiersz. Albo zdefiniowac jej tworczosc (ogolnie). I tego sie
      boje, tych pietnastu minut (matury).

      Przepraszam za chaotycznosc ostatnich linijek - sa to skopiowane i zredagowane
      wpisy z rozmowy prowadzonej na GaduGadu.
      • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 20:14
        Miałem gdzieś maila do Barańczaka... Głowę daję, że szczęka spadłaby Wam na
        buty, jak można ją sparodiować.
    • com.bi-nerki Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 03.10.06, 21:28
      Musisz jeszcze trochę poczytać poezji autorstwa pani Szymborskiej. Masz
      wówczas, wrażliwy czytelniku, szansę zauważyć, że w jej utworach brak
      prostackich, ocierających się o kloakę, określeń, typu "sru"
      • she8 Re: Szymborska 03.10.06, 21:42
        A ja uwielbiam (m.in.) ten wiersz Szymborskiej. I nie ma w nim - zarzucanych
        gdzieś tam wyżej - tylko pytań. Są tu stwierdzenia, z którymi sie zgadzam.


        Trochę o duszy



        Duszę się miewa.
        Nikt nie ma jej bez przerwy
        i na zawsze.

        Dzień za dniem,
        rok za rokiem
        może bez niej minąć.

        Czasem tylko w zachwytach
        i lękach dzieciństwa
        zagnieżdża się na dłużej.
        Czasem tylko w zdziwieniu,
        że jesteśmy starzy.

        Rzadko nam asystuje
        podczas zajęć żmudnych,
        jak przesuwanie mebli,
        dźwiganie walizek
        czy przemierzanie drogi w ciasnych butach.

        Przy wypełnianiu ankiet
        i siekaniu mięsa
        z reguły ma wychodne.

        Na tysiąc naszych rozmów
        uczestniczy w jednej,
        a i to niekoniecznie,
        bo woli milczenie.

        Kiedy ciało zaczyna nas boleć i boleć,
        cichcem schodzi z dyżuru.

        Jest wybredna:
        niechętnie widzi nas w tłumie,
        mierzi ją nasza walka o byle przewagę
        I terkot interesów.

        Radość i smutek
        to nie są dla niej dwa różne uczucia.
        Tylko w ich połączeniu
        jest przy nas obecna.

        Możemy na nią liczyć,
        kiedy niczego nie jesteśmy pewni,
        a wszystkiego ciekawi.

        Z przedmiotów materialnych
        lubi zegary z wahadłem
        i lustra, które pracują gorliwie,
        nawet gdy nikt nie patrzy.

        Nie mówi skąd przybywa
        i kiedy znowu nam zniknie,
        ale wyraźnie czeka na takie pytania.

        Wygląda na to,
        że tak jak ona nam,
        również i my
        jesteśmy jej na coś potrzebni.
        • kozborn Re: Szymborska 03.10.06, 21:48
          za długie
          • she8 Re: Szymborska 03.10.06, 21:54
            No nie, rozbroiłeś mnie. Czytanie poezji to właśnie czas, w którym nie liczysz
            minut.Wiesz o tym doskonale, prowokujesz w tej chwili, ale nie rób tego , nie
            wszyscy będą chcieli Cię zrozumieć.
            • she8 Re: Szymborska 03.10.06, 21:58
              A co powiesz na Koftę? Też długie, ostrzegam, więc policz wersy po lekturze, bo
              naprawdę warto.



              "Cztery ściany świata"



              Przed ścianą dźwięku stoją głusi

              Modlą się do muzyki

              Kiedy nie pragniesz, kiedy musisz

              Lepiej być nikim



              Przed ścianą płaczu stoją błazny

              Śmieszą ich cieni własnych podrygi

              A śmiech ich pusty, śmiech ich straszny

              Lepiej być nikim



              Przed ścianą światła stoją ślepi

              I patrzą bez zmrużenia powiek

              O tym co świeci wiedzą lepiej

              Niż zwykły człowiek



              Pod ścianą straceń stoi heros

              Patrzy oprawcom w oczy

              Pali ostatni swój papieros

              Na skraju nocy



              Jest świat ze ścian

              Rosnących w górę

              W nim traci wartość słowo

              Ja stoję przed zwyczajnym murem

              I walę w niego głową


              • Gość: kozborn Re: Szymborska IP: *.icpnet.pl 03.10.06, 22:35
                Pisząc "za długie" nie miałem na myśli stratę czasu, ale rozwlekłość. Moim
                zdaniem wiersz był po prostu przegadany i choć pointa bardzo trafna - czy droga
                do niej naprawdę musiała być tak długa? Powyższy Kofta - nie mam pytań. W ogóle
                Koftę lubię. :)
    • Gość: mleko chude Re:to nie jest wyjasnienie - to tylko jeden fakt IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 03.10.06, 23:36
      A ja kiedys na poludniu USA widzialem tlumaczenie
      wierszy Szymborskiej na wystawie ksiegarni
      (wsrod ksiazek polecanych (recommended)
      przez personel). Zapytalem kierownika
      ksiegarni i powiedzial mi "to bardzo
      dobra poezja"!

      P.S. Nic nie wiedzial zupelnie nic na temat zyciorysu
      pani Szymborskiej...
      • Gość: naiwna Re:to nie jest wyjasnienie - to tylko jeden fakt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 04:09
        a ja kiedyś w Chicago weszłam do księgarni i zobaczyłam kilka tomów
        Szymborskiej, i otworzyłam jeden na "Umrzeć, tego nie robi się kotu", i omal
        się nie popłakałam :)
    • Gość: Miś Kuleczka Proste - środowiskowa przeciwwaga dla Herberta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.06, 00:24
      Herbert krytykował Michnika i środowisko szeroko pojętej Gazety, Mumii
      Demokratycznej i okolice. A więc trzeba było wykreować przeciwwagę. No i mamy
      Wielką Poetkę. A co są warte jej wiersze i nobel, to będzie można ocenić za 100
      lat. W każdym razie jej ody do Stalina z lat 50tych to żenada, nawet jeśli
      pominąć wydźwięk ideowy.
    • Gość: gosc Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.bredband.skanova.com 04.10.06, 01:45
      a jakie ladne wiersze o Stalinie pisala! tego juz nasza noblistka nie pamieta!
      a prosze jej to przypomniec!
      dla mnie to tez nie zaciekawe,mamy duzo wiecej ciekawszych poetow,tylko brak im
      sily przebicia i marketingu!
      • Gość: balbinka Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.bredband.comhem.se 04.10.06, 06:56
        W Szwecji cala wielka akademia literacka czy jakby ja nazwac skladala sie z
        komuchow. I dlatego tak wielbili Szymborska a szczegolnie jeden z nich , nie
        pamietam nazwiska (tlumaczyl jej wiersze na szwedzki) ktory ja protegowal. Po
        prostu znajomosci i tyle.
        Nigdy nie uwazam Szymborskiej za wielka poetke, taka sobie troche probuje sie
        wydziwiac i chyba sama nie bardzo rozumie co pisze.
        Moze byc poetka, w koncu mamy rozne smaki i moze komus sie podoba ale zeby od
        razu nagrode Nobla? Ale jak napisalam ...ktos kto ja lubil i mial kontakty.
        • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 14:01
          no i wreszcie jest wszystko jasne, zapomniałaś dodać że, Pani Wisława była
          wieloletnią TW "Wisława" a Jej kontakty z GRU i WSI są tajemnicą
          poliszynela :)))
          myślę, że Twój lotny umysł pozwoli Ci się wznieść na wyżyny literackie
          niedostępne dla tak marnej poetki ze znajomościami i rzecz jasna bez krztyny
          talentu
          apropos beztalencia...piszesz listy miłosne do Pana Posła Jacka Kurskiego?
          jesli nie to błąd zacznij, on uwielbia tępy lud:)
          pozdrawiam umiarkowanie
    • mathias_sammer Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 09:13
      nie tam dawno pewien amerykanin (facet warte podkreslenia) powiedzial mi, ze
      jest zachwycony poezja szymborskiej i zapytal czy znam. oparlem ze znam i
      zadalem mu pytanie co takiego mu sie podoba w wierszach s. stwierdzil "
      prostota przekazu i bogactwo tresci z otwarta furtka do wlasnych interpretacji".
      sposobalo misie to zdanie, dlatego je przy sposobnosci cytuje. byc moze inni
      pomysleli podobnie i stad ten oscar? tfu nobel?
      m.s.
    • alex-alexander Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 09:29
      kozborn napisał:

      > Czy i Wy macie wrażenie, że nasza noblistka pisze wiersze na jedno kopyto:
      > teza, od groma wyliczanek, pointa? Bo ja zawsze. Na moje nie ma startu do
      > Herberta. Nie mówiąc o Nosowskiej :D. Może się starzeje. Ona, albo ja.

      CHYBA TY JUZ SIE ZESTARZALES.
      • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 14:04
        mam wrażenie że masz dziś za dużo wolnego czasu co daje Ci asumpt do myślenia
        na tematy wszelakie... proponuję przestać,w Twoim wydaniu myślenie nie ma
        wielkiej przyszłości, obawiam się ,że bez względu na temat:)))
    • ksks3 Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 10:09
      kozborn napisał:

      > Mianowicie - co w niej jest tak nadzwyczajnego. Nobel, zachwyty, teraz
      > nominacja do Nike - a ja mam wrażenie, że ilekroć czytam jej wiersze,
      > doskonale wiem, co czeka mnie w następnych wersach i przeczucie mnie nie
      > zawodzi. Oto na czym polega problem. Wyszedł jakiś czas temu kolejny tomik,
      > chodzę sobie po empiku, dostrzegam zbiorek: "Niech! Niech będzie, że się mylę!
      > Niech mnie czymś zaskoczy!". Otwieram na dowolnej stronie. Wiersz traktował
      > chyba o labiryncie i był bodajże pod tym samym tytułem. No i oczywiście...
      > Mamy na początku jakąś mętną (żeby nie rzec banalną) tezę. A potem sru! cała
      > litania: A jeśli w prawo? Chyba że w lewo. Albo do przodu. Jeżeli nie do
      tyłu.
      > A potem w bok.
      > No ludzie... To oczywiście przykład jeden z wielu, pierwszy z brzegu (całe
      > mnóstwo pod to podpada).
      > Czy i Wy macie wrażenie, że nasza noblistka pisze wiersze na jedno kopyto:
      > teza, od groma wyliczanek, pointa? Bo ja zawsze. Na moje nie ma startu do
      > Herberta. Nie mówiąc o Nosowskiej :D. Może się starzeje. Ona, albo ja.


      Mozart też pisał ( partytury ) na jedno kopyto.
      Twórczość poety(tki) albo się trawi albo nie. To nie jest wina
      ani czytelnika ani poety. Temu pasuje to a tamtemu co innego.
      Tak już jest i koniec.
      Teoria ta nie dotyczy naturalnie grafomanów i analfabetów.
      • Gość: kozborn Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.minus.uni.torun.pl 05.10.06, 11:51
        Mozart to cienias... Zdarzyło mu się parę dobrych dzieł, ale reszta? Same dur,
        moll, repetycja itd. Taki Haendel Klasycyzmu. Niestety Klasycyzm nie miał
        swojego Bacha...
        • she8 kozborn contra W.Sz. 05.10.06, 13:14
          Gościu, powyższa Twa wypowiedź utwierdziła mnie w przekonaniu,że Pan tu żarty
          sobie stoisz. I dobrze, lubię ludzi z poczuciem humoru (dobrym),ale niektórzy
          wzięli Twą podpuchę na całkiem poważnie. Pozdr.

          PS
          Mam pytanie:kto WielGim Poetą był wg Pańskich kategorii?
          A Mozart, no cóż, cytujesz Jemu współczesnych...A szkoda.
    • Gość: Nika245 Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.wme.pwr.wroc.pl 04.10.06, 10:26
      Bardzo lubię Panią Szymborską- ubiera moje myśli w słowa.
      • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 14:06
        dziękuję :)
        prostota i elegencja to coś czego nigdy dosyć...
        pozdrawiam serdecznie
        Michał
    • Gość: illy Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.demogr.mpg.de 04.10.06, 10:46
      To będzie tylko moje zdanie - bo akurat tak się składa, że Szymborską
      czytywałam i uwielbiałam sporo zanim dostała Nobla..
      Zgodzę się z niektórymi tutaj: bardziej cenię sobie Jej wiersze starsze -
      chociaż moim absolutnie ukochanym jest właśnie cytowany tutaj przez
      kogoś "Kot.."

      Na czym polega fenomen Szymborskiej?
      Ano może właśnie na tym, że jest taka "trywialna"? Że pisze o rzeczach
      codziennych, o tym co widzi.. Dla mnie to jest właśnie miarą poety / artysty,
      że potrafi dostrzec coś interesującego, sprzecznego, dziwnego - niemal na
      każdym kroku. Ja to nazywam wrażliwością... Bo trzeba mieć dużo wrażliwości
      właśnie, żeby opisać umieranie z perspektywy kota.. Niby banał, ale... ilu
      ludzi by spojrzało na tę sprawę w taki sposób? Czy nadal jest to "trywialne"?

      Cenię sobie Herberta - ale - chociaż niektóre Jego wiersze uwielbiam - to
      (niestety) dla mnie jest zbyt "wydumany" i zdecydowanie przeintelektualizowany.
      OK - być może to moje braki w wykształceniu :>

      Bardzo cenię sobie Miłosza, bardzo sobie cenię późniejszą twórczość Staffa.
      Lubię Leśmiana. Lubię też Bursę :)

      Szymborska pozostanie jednak dla mnie zawsze ulubioną poetką - właśnie za to...
      banalne pisanie o rzeczywistości. Tak przewidywalne, tak trywialne, ale...
      jakoś nikt inny nie wpadł na to, żeby napisać o tym wiersz..

      PS. Zgadzam się z wypowiedzią, która tutaj padła: a czasami w Szymborskiej jest
      piękne to, że ta cała "banalna" wyliczanka prowadzi do bardzo niebanalnego
      finału: "Wieża Babel"... kolejny z moich ulubionych wierszy... BARDZO
      wyliczankowy. No i co z tego? :)
      Pozdrawiam - i tych co lubią i tych co nie lubię W.Sz. :)
      • Gość: redbull Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.chello.pl 04.10.06, 10:51
        Cechą genuszu jest stawianie pytań.
        Cechą przeciętności jest żądanie prostej, zwiezłej i na pewno prawdziwej
        odpowiedzi na każde pytanie.
    • Gość: neac Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.era.pl 04.10.06, 11:19
      Rozumiem że osobie, która mówi "sru" Szymborska może się nie podobać.
      • michalbudaj Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 13:55
        mylisz się bardzo... słowa u naszej wielkiej Poetki maja wielką siłę, słowa nas
        maluczkich raczej mizerną, więc zaklnij czasem siarczyście i bądź dobrym
        człowiekiem...
    • ohnedich peany na cześc Stalina,ot tajemnica sukcesu 04.10.06, 12:38
      ;-)
      • michalbudaj Re: peany na cześc Stalina,ot tajemnica sukcesu 04.10.06, 13:53
        milczenie jest złotem, ot cała tajemnica Twojego sukcesu.
        polecam:)
    • Gość: mario Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: 195.205.147.* 04.10.06, 13:44
      oj kozborn...marudzisz jak stara baba....dlaczego i dlaczego.....daj waćpan
      spokój..słuchać hadko......
    • pepaipu Jakby Szymborska nie dostała nagrody Nobla 04.10.06, 14:29
      to byście się jej nie czepiali. Polacy jednej rzeczy nigdy nie wybaczają: sukcesu.
    • oranvag Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 15:07
      Arcyciekawa dyskusja, może dlatego że i ja nie rozumiem, co ludzie widzą w
      "poezji" Szymborskiej. Powstrzymując się od napisania, jak ja ją odbieram (aby
      nie być posądzonym o bezinteresowną złośliwość), wniosek jest jeden, znów ten
      sam, i w dodatku jakże banalny: gusta są różne. Jedni lubią schabowego z
      kapustą, inni wolą winniczki na czosnku. Jedni chłoną Jarmusha, inni dadzą się
      pociąć za nowy film ze Schwarzeneggerem. Są amatorzy kobiet okrąglutkich, i
      tacy, którzy wolą kobiety-wieszaki. I każda z tych grup patrzy na "obóz
      przeciwny" ze zdziwieniem, może nawet lekko drwiąco.

      Podsumowując - ponieważ, podobnie jak kozborn, nie rozumiem, co jest
      nadzwyczajnego w Szymborskiej, mam nikłe szanse aby to zrozumieć. Szymborska,
      przynajmniej jako poetka, jest dla mnie niczym schabowy z kapustą - stracona na
      wieki wieków.
    • pendrek_wyrzutek Ten wiersz o Leninie jest fajny! 04.10.06, 15:11
      Ze w boj poprowadzil krzywdzonych,
      ze trwalosc zwyciestwu nadal,
      dla nadchodzacych epok
      stawiajac mocny fundament -
      grob, w ktorym lezal ten
      nowego czlowieczenstwa Adam,
      wienczony bedzie kwiatami
      z nieznanych dzis jeszcze planet.
    • puuchatek Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 16:02
      Dwie uwagi:

      1. Do osoby, która ten wątek zaczęła:
      Nikt Ci tego nie wyjaśni. Poezja konkretnego poety albo się podoba, albo nie. Może ktoś być poetą uznanym i "wielkim", a ja nie jestem w stanie go czytać. Może być uznany za "średniaka", a ja się nim będę zachwycał, bo trafia akurat w "to coś", co we mnie siedzi.

      Poezja to nie matematyka - nie wszystko da się logicznie uzasadnić...

      Ja na przykłąd nie znoszę Białoszewskiego, choć "wielkim poetą był". Wiem (racjonalnie), że pisał dobrą poezję, znam uzasadnienia tej tezy pisane przez znakomitych teoretyków literatury - ale jak czytam wiersze Pana Mirona, to ziewam. Nie ruszają mnie, mówiąc kolokwialnie.

      2. Do osoby, która - a jakże - musiała tu przypomnieć o "wierszach pochwalnych na cześć Stalina". Mam trzy uwagi.

      a. Uwaga historyczna: owszem, pisała, ale na pewno nie w latach sześćdziesiątych (sic!).

      b. Uwaga natury socjologicznej: w tamtych czasach (czyli na przełomie lat CZTERDZIESTYCH i PIĘĆDZIESIATYCH bardzo wielu ludzi dało się nabrać na "wielkość Słońca Narodów". Wielu ludzi dało się ogłupić, czego zresztą potem się wstydzili.

      c. Uwaga natury literackiej: zarówno Nobla, jak kilka innych nagród, przyznano Pani Szymborskiej nie za jej poglądy polityczne, nie za jej mądrość życiową, nie za... etc. - ale za JAKOŚĆ JEJ POEZJI. Bo tak się składa, że nawet jej wiersze pisane na część Stalina - choć ich treść dziś żenuje - POETYCKO były na bardzo dobrym poziomie.

      A to udało się naprawdę niewielu pisarzom! Nawet wielkiej klasy poeci - na przykład Gałczyński - kiedy zaczynali pisać pochwały socjalizmu i ZSRR, tworzyli nie wielkie wiersze, a małem propagandowe gnioty. Jednym z nilicznych, którzy NAWET pisząc takie bzdury tworzyli dobrą poezję był Tuwim. No i właśnie Szymborska.

      POwiem złośliwie - prezentujesz waść menatlność rodem z pisemek dla młodzieży typu "Bravo". To tam ukazuje się świat, w kórym idol jest oczywistym geniuszem i jego wypowiedź na dowolny temat ma niemal status nieomylności. Tu jest podobnie, tylko w drugą stronę.

      Czy to, że Pani Szymborska miała głupie poglądy, że dała się nabrać na sowiecką propagandę, że zrobiła parę głupstw mówi cokolwiek o niej JAKO O POETCE? Co maa piernik do wiatraka?

      Czy Tuwim też był "marnym poetą"?
      • pavvka Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 04.10.06, 17:24
        OT - nie wiedziałem, że Tuwim pisywał wiersze propagandowe. Czy mógłbyś
        przytoczyć jakąś próbkę?
        • she8 Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 05.10.06, 13:31
          To Tuwim, wspaniale wyśpiewany. Ale jeśli to www.youtube.com/watch?
          v=npiYUvDKl-o&mode=related&search=jest propaganda...
          • she8 Sorry, 05.10.06, 13:42
            coś źle poszło, więc wklejam tekst Tuwima.

            DO PROSTEGO CZŁOWIEKA

            Gdy znów do murów klajstrem świeżym
            Przylepiać zaczną obwieszczenia,
            Gdy "do ludności", "do żołnierzy"
            Na alarm czarny druk uderzy
            I byle drab, i byle szczeniak
            W odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
            Że trzeba iść i z armat walić,
            Mordować, grabić, truć i palić;
            Gdy zaczną na tysięczną modłę
            Ojczyznę szarpać deklinacją
            I łudzić kolorowym godłem,
            I judzić "historyczną racją",
            O piędzi, chwale i rubieży,
            O ojcach, dziadach i sztandarach,
            O bohaterach i ofiarach;


            Gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
            Pobłogosławić twój karabin,
            Bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
            Że za ojczyznę - bić się trzeba;
            Kiedy rozścierwi się, rozchami
            Wrzask liter pierwszych stron dzienników,
            A stado dzikich bab - kwiatami
            Obrzucać zacznie "żołnierzyków".

            -
            - O, przyjacielu nieuczony,
            Mój bliźni z tej czy innej ziemi!
            Wiedz, że na trwogę biją w dzwony
            Króle z pannami brzuchatemi;
            Wiedz, że to bujda, granda zwykła,
            Gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
            Że im gdzieś nafta z ziemi sikła
            I obrodziła dolarami;


            Że coś im w bankach nie sztymuje,
            Że gdzieś zwęszyli kasy pełne
            Lub upatrzyły tłuste szuje
            Cło jakieś grubsze na bawełnę.


            Rżnij karabinem w bruk ulicy!
            Twoja jest krew, a ich jest nafta!
            I od stolicy do stolicy
            Zawołaj broniąc swej krwawicy:
            "Bujać - to my, panowie szlachta!"



            Ale nie jest to propaganda.
            • pavvka Re: Sorry, 05.10.06, 14:48
              Sprawdziłem, ten wiersz był napisany długo przed wojną, więc chyba nie o to
              chodziło.
              • she8 Re: Sorry, 05.10.06, 15:24
                Posłużyłam się ironią:))A myślę,że ktoś tam pomylił Tuwima z Broniewskim,
                wszystko się zdarzyć może.
    • Gość: jazza Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.bethere.co.uk 04.10.06, 18:00
      Nie lubie poezji Szymborskiej, jest w niej cos infantlnego, przewidywalnego.
      Ale to kwestia gustu, rzecz jasna. Uwielbiam zas Herberta: za to ze podpuszcza,
      ukrywa drugie i trzecie dno i po przeczytaniu wiersza zostawia taka ryse, ktora
      kaze kopac i szukac dalej :)
      • pendrek_wyrzutek "Nieporozumienia" 04.10.06, 20:48
        Gość portalu: jazza napisał(a):

        > Nie lubie poezji Szymborskiej, jest w niej cos infantlnego, przewidywalnego.
        > Ale to kwestia gustu, rzecz jasna. Uwielbiam zas Herberta: za to ze
        > podpuszcza,

        Zgadzam sie co do Szymborskiej. Co do Herberta to jest za bardzo
        koturnowy i moralistyczny.

        Ja lubie Galczynskiego najbardziej:

        Nieporozumienia

        Jedni mówią: - On jest nasz!
        Drudzy mówią: - On jest nasz!
        A ja jestem tylko twój, jedyna.

        Jedni mnie kuszą na Wschód,
        drudzy ciągną mnie na Zachód,
        a ja wolę, po wypłacie, z tobą iść do kina.

        Jednych mi i drugich źal,
        na film Leni Riefenstahl
        ileż milej niż do czyśćca lub do piekła!

        Od lat ośmiu przytuleni,
        dobrze nam na filmie Leni,
        chałwę jemy i patrzymy na ten ekran.

        Pion moralny? Nie ucz nas,
        mój staruszku, co dzień las,
        sosny uczą nas pionu w firmament;

        na dziękczynność i na troski
        litania do Częstochowskiej
        złoci się... z książki... po mamie.

        A ty jesteś dla mnie: Rzym
        i Bizancjum, blask i dym,
        nurt Mozarta i krucjata pełna chwały;

        a ty jesteś ognie pstre,
        święta Wisła, lecz i Ren,
        pieśń pogańska, Pater Goethe doskonały.

        Z Teofilem zgadzam się:
        bez monarchii będzie źle,
        właśnie przez to zaczynamy wciąż od nowa.

        Jestem mimo wszelki świat
        ein polnischer Monarchist,
        bo ty jesteś właśnie moja cesarzowa.
        • rolling_stone Szanowny Panie Kolego 04.10.06, 21:14
          zgadzam sie w zupelnosci (chociaz zgadzac sie z reguly nie cierpie).
          szymborska pisze poezje prosta, by nie powiedziec prymitywna. jej fraza tchnie
          banalem- tak naprawde jest ona poetka banalu, banalem sie zachwyca, z banalu
          zrobila swoj znak rozpoznawczy.

          nie mam tam zadnych glebokich tresci, zadnego suspensu, null kompletny.

          herbertowi ta pani co najwyzej moglaby podawac kawe w spatifie.
          • Gość: kutasek Re: Szanowny Panie Kolego IP: *.pools.arcor-ip.net 08.10.06, 11:17
            A Ty z takimi wtretami moglbys byc damska albo meska babcia klozetowa
            gdziekolwiek nie ublizajac babciom bo bywaja czesto zaskakujaco oryginalne i
            inteligentne. Rzeczywiscie ktos kamieniem moze w leb Ci dal kiedys i ciezko
            myslisz. A co do poetki-noblistki i tematu watkowego to cos w tym jest sie
            zgadza.
      • samanta455 Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 08.10.06, 00:00

        A ja lubię i czytam Szymborską, za to, co jest w Szymborskiej, czytam tak samo z
        zachwytem Herberta, za to co jest w Herbercie, zależy od mojego nastroju co
        właśnie wybiorę, wiem, że Herbert zasłużył na Nobla, ale nie odbierałabym tak
        łatwo chwały tego tytułu Wisławie, bo jestem tylko pyłkiem w poetyckim świecie,
        pozdrawiam wszystkich miłośników Wisławy i Zbigniewa
    • Gość: idiota Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.06, 21:46
      ...nick taki, jak sie teraz czuję. bo nie wiem - Szymborska to, czy nie?
      skojarzenia mam jednokierunkowe, ale...kto wie? miałam naście lat wtedy i to
      był pierwszy (i jedyny, jak się później okazało) wiersz, który do
      mnie 'dotarł'. tytułu nie pamiętam, zacytować też go nie potrafię bezbłędnie,
      choć - jak jest naprawdę duchem ciężko, on sam się układa bezbłędnie i pomaga
      nawet wtedy, gdy żadnego ludzia żywego w poblizu nie ma.

      ...jakiej miłości brakło im...

      jeśli to wiersz pani Wisławy, zawdzieczam mu bardzo dużo.
      a może nawet więcej:)
      • she8 Re: Szymborska - wyjaśnijcie mi coś 05.10.06, 13:22
        Tak, to wiersz Szymborskiej "Gawęda o miłości ziemi ojczystej", dla niektórych
        pustka, jak "rzecz ", o ktorej w nim mowa. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka