Dodaj do ulubionych

Neil Gamain - czy w ogóle warto...?

IP: 195.216.116.* 18.03.03, 14:33
Nie znam twórczości tego pisarza (jeśli w nazwisku jest błąd to tylko z
niewiedzy), ale wiele osób jest zachwyconych jego twórczością. Chce poznać
Wasze opinie. Jeśli twierdzicie że warto to co na dobry początek aby sie nie
zniechęcić? Pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Druss Re: Neil Gamain - czy w ogóle warto...? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 19.03.03, 10:10
      Ja zacząłbym od zbioru opowiadań ("Dym i lustra")- jeżeli przypadną Ci do
      gustu, wówczas warto sięgnąć po "Amerykańskich Bogów", którzy są chyba
      najlepszą książką pana Gaimana. Niektóre opowieści zawarte we zbiorze DiL po
      prostu powalają!
      Aaaa, "Dym i lustra" nie są typową antologią krótkich form, gdyż poza
      opowiadanimi znajdziesz tam notki warsztatowe i... wiersze (sic!)
      Ukłony,
      Druss
      • Gość: monika_kot Re: Neil Gamain - czy w ogóle warto...? IP: 195.216.116.* 19.03.03, 11:57
        Dzięki Druss! Nie po raz pierwszy wpisujesz się na narzucony przeze mnie temat.
        teraz mogę powiedzieć, że przeglądając w internecie informacje o ksiązkach
        Neila G. postawiłam na zbiór DiL, bo po pierwsze lubię krótkie formy, po drugie
        jeśli autor spisze się w nich to powieści też będą niczego sobie, a poza tym
        właśnie ta róznorodność (nie tylko proza) przyciągnęła mnie właśnie do tego
        zbiorku. Ty potwierdzasz ten wybór, więc chyba wszystko jasne. Pozdrawiam:)
    • exilvia Re: Neil Gamain - czytadła 19.03.03, 17:11
      właśnie ja zachwytu tym pisarzem nie rozumiem. tak samo zresztą jak Kingiem czy Koontzem. Gaiman jest sprawnym pisarzem, ale.. tyle. dobrze się go czyta, nie nudzi, postacie są wielowymiarowe. czytałam 2 książki i więcej nie tknę. nie wrócę też do żadnej z przeczytnych już. trochę szkoda czasu. a do czytania zostało tyle lepszej literatury! pozdrawiam i odradzam, chyba, że jesteś chora i nie możesz się skupić nad czymś ambitniejszym :)
      • Gość: monika_kot Re: Neil Gamain - czytadła IP: 195.216.116.* 19.03.03, 18:01
        Na razie mam co czytać więc tak do Gamaina mi nie spieszno, ale poniewaz w
        sieci i prasie trafiam na opinie o jego twórczości tez chciałam skosztować tego
        ciasta. Skoro przeczytałaś jego dwie ksiązki to nie musi być tak źle. Może w
        przyszłości zaryzykuję a potem los pokaże czy będzie coś więcej czy skończę na
        jednym utworze. W każdym razie dzięki za wpis. Chora nie jestem więc ednak
        pójdę zaraz skupic się na czymś byc może lepszym a na pewno dla mnie
        sprawdzonym. Pozdrawiam!:)
    • Gość: fan? Re: Neil Gamain - czy w ogóle warto...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.03, 18:20
      Moja wiedza o autorze jest skromna.Przeczytałem tylko Nigdziebądż i jak
      horrorowate powiastki średnio lubię, ta mi sie podobała.Fanem raczej jednak
      nie zostanę.Nie mój rodzaj choć czyta sie wartko.
      • reptar Re: Neil Gamain - czy w ogóle warto...? 20.03.03, 00:39
        Gość portalu: fan? napisał(a):

        > Moja wiedza o autorze jest skromna.Przeczytałem tylko Nigdziebądż i jak
        > horrorowate powiastki średnio lubię, ta mi sie podobała.Fanem raczej jednak
        > nie zostanę.Nie mój rodzaj choć czyta sie wartko.


        Ja podobnie - przeczytałem tylko „Nigdziebądź” - i powtórzę tu po fanie? i kilku
        jeszcze osobach: raczej wracał do tego nie będę, ale czytało się całkiem
        przyjemnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka