ma-lena1506 14.12.06, 09:53 Czy ktoś czytał tę książkę? Warto? Co sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
beatanu Re: Dom Augusty 14.12.06, 10:42 Tak, czytał. Tak, warto. Co sądzę? "Dom Augusty" to wspaniale opowiedziane losy trzech kobiet. Ich historie, ich życiowe wybory, ich walka z przeciwnościami są nierozłącznie związane z historią powstawania i rozwoju szwedzkiego państwa dobrobytu. Ale portrety kobiet, aczkolwiek w pewnym sensie reprezentatywne dla trzech różnych epok, nie są wycięte z szablonu. Wręcz przeciwnie. Uderza bogactwo szczegółów i wierne ich przedstawienie. Postacie Augusty, Alice i Angeliki są nadzwyczaj żywe i aktualne, również dla czytelnika w Polsce. To nie jest radosna opowieść. Może dlatego, że opowiada o życiu zwykłych ludzi? Polecam jak najbardziej, zresztą podobnie jak pozostałe powieści Maj-Gull Axelsson. Uwielbiam jej epicki rozmach a jednocześnie jakąś poetycką oszczędność stylu... Szalenie podobają mi się opowiadziane przez nią historie. Po polsku ukazały się również: "Kwietniowa czarownica" i "Daleko od Niflheimu". Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Dom Augusty 14.12.06, 21:39 Wlasnie dostalam wszystkie trzy w paczce z Polski. Czytala je juz moja Babcia i bardzo zachwalala. Zaczne od "Domu Augusty", zeby cos dopisac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sola Re: Dom Augusty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:02 warto! Jeśli chodzi o panią axelsson mam jej za złe tylko jedno: że tak niewiele dotad napisała. Łykam wszystko, jest dla mnie obecnym numerem jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Dom Augusty 18.12.06, 00:07 Juz jestem po lekturze "Domu Augusty" - czytalam bez przerwy przez kilka godzin, bo bardzo wciagnela mnie historia Augusty, Alicji i Andzeliki, ich smutne sekrety i dramaty, klimat wioski gorniczej i domu Augusty. Axelsson pieknie namalowala postacie kobiet (takze te drugoplanowe, Karine, Marianne, Olge - mezczyzni sa na drugim planie, przedstawieni glownie, czy nawet - wylacznie, jako sprawcy bolu i cierpienia kobiet... Nie, nie wylacznie, chyba z wyjatkiem Izaaka. I Mikaela ;-). Bardzo podoba mi sie Augusta, jej sila i wola... Ten sposob przedstawienia rzeczywistosci, z kobietami w centrum, skojarzyl mi sie z "Volver"). Ksiazka jest jednoczesnie bolesnie realistyczna i poetycko - magiczna. Teraz zaczelam "Kwietniowa czarownice" i widze, ze bedzie w zblizonym klimacie. Ciesze sie bardzo, ze poznalam te autorke. Odpowiedz Link Zgłoś
frise Re: Dom Augusty 18.12.06, 12:11 O, widze, ze musze sobie koniecznie kupic, bo czaje sie juz od jakiegos czasu! :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mircea Re: Dom Augusty IP: *.acn.waw.pl 18.12.06, 22:15 Przymierzałam się do Domu Augusty, ale po lekturze Kwietniowej Czarownicy zrezygnowałam... Książka niewątpliwnie napisana dobrze, ale ten mroczy klimat, te wątki o wykorzystywaniu dzieci, molestowaniu...BRRR Nie to bym szukała w literaturze tylko czyestej rozrywki i plastra na duszę zbolałą, ale tego okrucieństwa i mroku było dla mnie cokolwiek za wiele... Odpowiedz Link Zgłoś
al_star Re: Dom Augusty 19.12.06, 15:00 A ja nie polecam. O ile wcześniejsze dwie wydane w Polscvwe ksiązki Axelson pochłonęłam jednym tchem, to Augusta nie wciągnęła mnie wcale. Wydała mi sie napisana pretensjonalnym, łżawym językiem, celowo - choć bez większego sensu - pokomplikowana fabularnie, wtórna w stosunku do wczesniejszych powieści pisarki. Zostawiłam na szafce nocnej nie skończoną, a potem sprzedalam na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sutekh Re: Dom Augusty IP: *.ajd.czest.pl 19.12.06, 15:17 niedobra dziewczyna Odpowiedz Link Zgłoś
gosica37 Re: Dom Augusty 19.12.06, 17:39 A ja czekam na paczke z Polski i ciekawa jestem jak mi sie ta ksiazka spodoba:) Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Dom Augusty 20.12.06, 19:19 Dlaczego "Dom Augusty" wydal Ci sie wtorny? Przeczytalam juz "Kwietniowa czarownice", jestem w polowie "Daleko od Niflheimu" i mysle, ze "Dom Augusty im nie ustepuje, a historia jest inna - oryginalna, wciagajaca i magiczna. W "Kwietniowej czarownicy" pmoze pomysl podobal mi sie bardziej, lecz wykonanie troszke mnie zawiodlo. Wlasnie ze wzgledu na zbytnia prostote... Moze ta "wtornosc" wynika z ciaglego obracania sie autorki wsrod spolecznie waznych tematow? Przyszlo mi na mysl, ze Axelsson jest bardzo feministuyczna pisarka, ale na tym biegunie, ktory bardzo lubie, opowiada o kobietach silnych i znajacych siebie, ale tez nie wstydzi sie pisac o slabosciach kobiet, ich glupocie, bolesnym i dlugotrwalym procesie poznawania siebie... Nie jest to pisarstwo, ktore nazywam "feministyczna propaganda" (ten drugi biegun, moze byc dobre ze wzgledu na warsztat, np. Erica Jong przychodzi mi tu do glowy, ale tematycznie wole Axelsson). Jesli chodzi o jezyk, to zauwaz, ze "Dom Augusty" tlumaczyla inna osoba niz dwie pozostale, moze z tego wynika Twoje wrazenie (sama nie mam zastrzezen, ale mozna to tak wytlumaczyc). Odpowiedz Link Zgłoś
lemuriza Re: Dom Augusty 23.12.06, 17:57 Wszystkie trzy książki dobre. Nie jest to taka wielka literatura, ale czyta się bardzo dobrze i z przyjemnością. Wg mnie najlpesza "Kwietniowa czarownica". W podobnym kilmacie napisany jest "Półbrat" Christensena, którego bardzo gorąco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
staua Re: Dom Augusty 23.12.06, 20:14 Polbrat jest jeszcze lepszy! Tez serdecznie polecam - bradzo mi dal do myslenia. Odpowiedz Link Zgłoś