Gość: fanta9
IP: *.kornik.sdi.tpnet.pl
11.04.03, 12:16
Nie wiem, jak wyglada sprawa czytelnictwa poezji wśród forumowiczów, ale ja
osmiele sie tutaj postawic pewna teze tyczącą guru i idola współczesnej
poezji. Otóz po lekturze jego ostatniego tomiku "Nieczynny" przyszło mi tylko
jedno do głowy...rzeczywiscie, zamknięty na amen jak sklep, w którym zabrakło
towaru...gdzies na obrzeżach miasta, za petlą tramwajową...Absolutny brak
pomysłów, refreniczne powtarzanie tych samych wątków w przyprawiający o ból
głowy i nudności sposób, impotencja, kryzys wieku sredniego w najczystszej
postaci. Ta poezja nie broni się w zaden sposów, jest pzrewidywalna,
ograniczona w granicach, które soba zakresla,nie ma w niej zadnych
rekwizytów, z którymi wcześniej nie zetknął sie czytelnik wierszy
Świetlickiego. Żenujące sa odwołania do branżowych klimatów...to ucieczka do
nikąd. Ksiażka, na którą wielu ludzi czekało, okazała sie przykładem
potwoerdzajacym stara prawdę : ....a tu rzeczywistość skrzeczy. Wylot z
Pegaza, nie było Nike, trzeba cos wydać by zarobić...sorrrrry