Dodaj do ulubionych

Pycha / Obżarstwo / Pijanego tajemnice

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.07, 18:12
PYCHA
[...] idzie, nawieszawszy dziwnych pstrych chobotów około siebie, na ludzi
nie patrzy, tylko sam na się pogląda, cień upatruje, spluwa, choć mu nie
trzeba, rękawicę z tej ręki, na której sygnet, sejmie, a w drugiej ją
dzierży, kaszle, krząka, choć mu się nie chce, z kamyka na kamyk stąpa, kroku
strzeże, aby go nie zmylił, na pachołki się ogląda, jesli je ma. [...] jesli
co mówi, to już z oną przewłoką, z oną postawą, z onym przekęsowaniem słówek,
z onym rzkomo zająkowaniem, aby tak rozumiano, iż z rozmysłem mówi; paznokcie
oględuje, czapki poprawuje, a łotrowie mu, siedząc, pochlebują, a jeden na
drugiego poglądają, a barzo go snadnie na wszytko przywiodą, iż im szynkuje
[...]
OBŻARSTWO SPROŚNY GRZECH
Bo może li być sprośniejszy grzech jako takie plugawe obżarstwo? Czego ani
pies, ani świnia, ani żadne źwirzę nie uczyni, kiedy mu się nie chce, jako
naszy czynią, iż dzbanem leje w się, aż mu po uszoch ciecze, a oczy ze łba
dobrze nie wylazą. [...] wnet z onej biesiady ano go już katarrus męczy,
kolera pali, flegma dusi, oczy zasiniały, nogi zapuchły,, brzuch jako pudło,
scyjatyka, pedogra pewna. Ano mu syropy w gardło leją, skwarny od trzeciego
dnia w żołądku macają, ano mu w brzuchu pełno, a w mieszku nic nie masz.
PIJANY KU BESTYJEJ PODOBIEN A NA POŁY UMARŁY
A tu patrzaj, jako to nadobnym sekwensem idzie. Bo z pychy przypada zbytek a
obżarstwo, a z obżarstwa zasię co napiękniejszy klenotek, opilstwo sprośne a
oźralstwo. Abowiem gdy już sobie tych tortów napieką, nasmażą, albo też
mniejszy stanowie kreplów, aleć i pieczenia z cebulą po prostu, wierz mi, iż
też to niezła pomocnica do tego; to już klękają, a czasem i krzyżem padają, a
po ziemi się jako bydło walają, lejąc sobie w gardło. A będzie drugi trzy
kroć z onym gardłem za węgłem, a jeszcze sobie dobrze gęby nie utrze, a już
woła: "Nalej drugą!" Owa tylko blują, aby pili, a piją zasię, aby znowu
blwali, a to iście jest osobny przysmak do dobrej biesiady. I powiedają, iż z
tego zachowanie roście. A wszak widamy to zachowanie. [...] Toteż nieborak on
dzbanarz leda gdzie we błocie się powali, tamże i uśnie, suknią pomaże,
czapkę straci, ostrogi mu odbiorą, z mieszka wszytko wydłubią, a on nieborak
mnima, by w łaźni był, a iżby go barwierz golił. ano mu psi gębę liżą.
Obudziwszy się, więc się tu oskuba, sukmanę ubłoconą za sobą wlecze, nogi mu
chodzą po kolędzie [...] szczka, zatacza się, łeb się najeżył, a snać daleko
weselszy bywają wilcy w lesie i lepszych krotofil używają niż ten ślachetny
naród [...]
Bo patrz, najdziesz li ty co dobrego a poćciwego w opiłym człowieku; bo się
już tam wszytki obyczaje muszą z beczką zgadzać. Bo beczka kiedy kiśnie, tedy
wszytko z siebie musi na wirzch wyrzucić. Także nasz pan, będąc w baczeniu
uniosły albo także od tej beczki namówiony, już co sobie wspomni, to na
wirzch wyrzuci [...] Tamże się napatrzysz nadobnych sprawek i postawek jego,
a on chrapi jako świnia, kiedy się drożdży opije, a on sobie pluje na brzuch,
a śliny mu się jako zgrzebi z gęby wloką, oczy się jako u szczurka, kiedy z
mąki wylezie, błyszczą, suknisko popluskał, a czasem je za sobą po błotu
wlecze, pierza we łbie pełno; więc mruczy, sam nie wie co, wszytkim łaje,
wszytkim przymawia.
Więc byś go chciał poćciwymi słowy albo hamować a co wżdy z nim mówić; a cóż
po tym, kiedy mu nie rozumieć, a on klekce jako bocian, krząka jako kiernoz.
Więc mu się tu zachce śpiewać; aliści jako cielę ryczy. Więc mu się zachce w
tanek; aliści się śliza jako kozieł po ledzie. Więc mu się zachce miłować;
aliści drzemie albo uśnie na stole. A we wszytkich sprawach swoich
podobniejszy ku jakiej bestyjej niemej aniźli ku człowiekowi.
ANO CZŁOWIEK POĆCIWY A TO ŚLACHETNE STWORZENIE, SZKODA I JEDNEJ GODZINKI, ABY
JĄ MIAŁ MARNIE STRACIĆ A POPLUSKAĆ JĄ SPROŚNYM PLUGAWSTWEM A WSZETECZEŃSTWEM
JAKIM, GDYŻ KAŻDA GODZINKA, JAKOŻKOLWIEK NAM, A ZWŁASZCZA W NIETREFNEJ
SPROŚNOŚCI UPŁYNIE, JUŻ NIE NASZA JEST; JUŻ JĄ PAN DYJABEŁ ZA SWĄ WŁASNĄ
POCHWYCI, A IŚCIE SIĘ W NIEJ OSOBLIWIE KOCHA. A TAK CZŁOWIEKOWI NIC NIE JEST
DROŻSZEGO JAKO CZAS, A TRZEBA MU STRZEC KAŻDEJ GODZINKI, ABY JEJ WSZETECZNIE
NIE UPUŚCIŁ, ABY MU TEN ŚLACHETNY KLENOT, CZAS ŻYWOTA JEGO, JAKO PO WODZIE
LIST, NIKCZEMNIE A NIEPOTRZEBNIE DARMO NIE UPŁYNĄŁ.
(Mikołaj Rej)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka