Dodaj do ulubionych

Nieoddane książki

IP: *.wp3.ptc.pl 21.05.03, 18:02
Któryś wątek przypomniał mi mój mroczny sekret. Są książki, które jakoś tak
chowają się gdzieś w zakamarkach. I jak się ktoś nie upomni, nie wiadomo
potem, gdzie je zwrócić. (Ja swoje zawsze podpisuję). Ale chciałam o czymś
innym. Czy macie zasiedziane od miesięcy, lat, książki z bibliotek? I jak
sobie radzicie z ich oddaniem? Wiem, że nie wszystkim to się zdarza...
Obserwuj wątek
    • Gość: am Re: Nieoddane książki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.05.03, 19:45
      ty mnie nie denerwuj
      straciłam całe mnóstwo książek, bo nie potrafię się upomnieć
      raz spróbowałam, skutecznie, cenną książkę odzyskałam, ale muchy w nosie były
      (nie u mnie oczywiście)
      • Gość: clarissa Re: Nieoddane książki IP: *.acn.pl 21.05.03, 19:55
        Kiedys wypozyczalam ksiazki z biblioteki, ale w koncu gore wzielo lenistwo i dalam sobie spokoj.teraz przekopuje zapasy domowe i piwniczne albo kupuje.wcale nie bylo mi milo oddawac ksiazki do biblioteki po roku...bibliotekarka odprowadzila mnie groznym wzrokiem i juz wiecej sie tam nie pokazalam :p
        • Gość: Linka Re: Nieoddane książki IP: *.avamex.krakow.pl 22.05.03, 06:55
          Hej! W większosci bibliotek jest ( ustalona w regulaminie ) kara pieniężna
          za "przetrzymanie " książek.Można więc ksiązki oddać, zapłacić - i korzystać
          dalej z usług tejże biblioteki (starając się być solidnym czytelnikiem).W
          Krakowie jest to kwota 20gr. za każdy rozpoczynający sie tydzień po terminie
          oddania(czyli ok.1 zł. za miesiac ,za jedna ksiązkę).Rada na przyszłość : w
          bibliotekach jest zazwyczaj możliwość prolongaty (także telefonicznie),więc
          można czasem potrzebną pozycję mieć dla siebie dłużej niż miesiąc.Jesli kara
          jest bardzo wysoka-można prosić o jej zmniejszenie(np.do 50 %)lub rozłożenie
          jej na raty.Mozna tez kary nie zapłacić,ale wtedy nie będzie można -do czasu
          uregulowania opłaty-wypożyczac tam książek.Jeśli człek bardzo sie wstydzi i nie
          chce narazić się na jakieś przykre choc zasłużone uwagi-można książki odesłać
          pocztą(koszty!) lub prosić kogoś zaprzyjażnionego o tę przysługę .Mozna tez
          poczekać na tzw."Dni Przebaczenia" -zazwyczaj w maju-kiedy to umarza się
          kary ,byle tylko książki wrociły do biblioteki. Tak było kiedyś nawet w
          Bibliotece Jagiellonskiej !!!! ZAWSZE warto oddać książki !!! Korzyści :
          czyste sumienie i książki znowu w bibliotece ,także dla innych. Biblioteki w
          całej Polsce borykają się z wielkimi kłopotami finansowymi ,brakuje pieniędzy
          na nowości ,niektóre pozycje są nie do kupienia(brak wznowień ,niskie
          nakłady).Czytelnicy mają też coraz mniej pieniędzy ,więc biblioteki nieraz są
          ich ostatnią szansą na zdobycie potrzebnej pozycji (wiem to z
          własnego ,studenckiego doświadczenia).Wybierz więc najkorzystniejszy dla siebie
          wariant - powodzenia!!!
    • agrafek Re: Nieoddane książki 22.05.03, 14:51
      Ja raz miałem nieco żenującą chwilę, kiedy przyszedłem oddać książkę do
      biblioteki naukowej, wyznałem, że lekko ją przetrzymałem a pani wydała okrzyk
      przerażenia wyciągając moja kartę i odkrywając, że już pożółkła. Potem starałem
      się w bibliotekach korzystać tylko z czytelni, przyznaję jednak, że pewna
      pozycja o domu w kulturze ludowej leży na mojej półce już czas jakiś i ruszyć
      się z niej nie może... Natomiast, co ciekawe , znajomym oddaję książki zaraz po
      przeczytaniu.
      Sam za to straciłem kilka pozycji w ten sposób bezpowrotnie, w tym jeden
      rarytasik:(.
      pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka