bdx65
30.04.07, 09:00
Myślę o "Kontrabasiście" Suskinda z 1984r. Taka etiuda pisarska, którą czyta
się w pół godziny. Wydana rok przed "Pachnidłem", zwraca uwagę sposobem
narracji. Tytułowy bohater-narrator zwraca się bezpośrednio do wymyślonej
postaci - (siedzącej w pokoju?). [W. Myśliwski: "Traktat o ..."]
Moja prośba:
Rzućcie parę tytułów, gdzie tak właśnie prowadzona jest narracja...
Pozdrawiam i dziękuję.