13.05.07, 23:16
stoję...
przede mną mur z ludzkich ciał...
za mną Strach co ciągnie mnie za warkocz przeszłości
- on nie chce bym dalej szła...
mam tu zostać i posłużyć za kolejny ludzki pustak do muru?
nie mam siły by walczyć już...
może gdy płakać zacznę on zlituje się?
więc płaczę ile sił...
z łez pode mną tworzy się wielki staw
co teraz Panie Strach?
NIE UMIEM PŁYWAĆ!!
z oczu płynie jeszcze więcej łez...
taki mój los...
pozostaje mi pożegnać się...
Obserwuj wątek
    • svolo Re: heh... 14.05.07, 09:46
      ...Lecz nie!
      Odpuścić jeszcze nie czas.
      Ten staw z mych łeż zarybić mozna wszak.
      Kilogram karpia królewskiego to niezły grosz.
      Me łzy zamienią w perły sie.
      Nie będę płakać już.
      Zapomne smutek ,ból.
      O karpie wypasione na mych łzach
      Rośnijcie w siłe,mnóżcie sie...
      • yasua Re: heh... 14.05.07, 12:40
        dobre...
        dzięki ;-)
        • svolo Re: heh... 14.05.07, 15:37
          Polecam się na przyszłość :)
          pzdr
          s

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka