karmilla Re: Lubicie Lysiaka? 08.08.03, 08:52 to zależy jak rozumieć pytanie... jeśli chodzi o Łysiaka jako takiego, to czytając niektóre jego felietony, czy niektóre wywiady z nim, czasami czuje jak mi się nóż w kieszeni otwiera (dlatego od paru lat juz tego nie robię) cenię natkomiast jego twórczość. To dizeki niemu zainteresowałam się malarstwem, zamin przeczytałam MW nie miałam absolutnie żadnego pojęcia o tym (może z wyjątkiem tego czyego uczyli na plastyce w szkole podstawowej), a dzięki tej książce nazwiska takie jak Dlai, Bosch, Delacroix i inne zaczęły mi coś mówić. Książki Łysiaka też kprzybvliżyły mi (wprawdzie w sposób nieco stronniczy, ale jednak) czasy Napoleona. Generalnie cenię Łysiaka za to co pisze i jak pisze i stararm się podziwiać jego twórczość w oderwaniu od osoby autora ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
agata_edziecko Re: Lubicie Lysiaka? 08.08.03, 09:34 Cóż, mogę się podpisać pod tym, co piszesz. Ja również kiedyś zachwyciłam się książkami Łysiaka o sztuce. Oczywiście nagenialniejszą było dla mnie MW, ale równiez Wyspy zaczarowane. Podobały mi się również Wyspy bezludne oraz Asfaltowy saloon. Pisał ciekawie o malarstwie, ale także o ludziach. Po jakimś czasie obcowania z jego książkami zaczęły mi się wydawać pretensjonalne. Język tych książek zaczął mnie nieco razić. Pierwsze podejrzenia, że Łysiak nie jest "w moim typie" pojawiły się wraz z książką "Łysiak na łamach", a utwierdziłam się w tym przekonaniu, gdy zaczęłam napotykać jego teksty "polityczne", które publikował w rozmaitych radykalnych pismach, o ile pamiętam w Gazecie Polskiej, ale głowy za to nie dam. Zresztą zwykle czytałam je w odbitkach, nie w oryginalnych wydaniach. Zawdzięczam mu wiele, zainteresowanie sztuką na przykład, do której sięgnęłam częściowo pod wpływem Łysiaka, a częściowo Kaczmarskiego. To jest to, co najcenniejszego wyniosłam z książek Łysiaka. Emocje, żar, które kiedys wydawały mi się wartością tych książek dziś wydają mi się egzaltacją. Pozdrawiam agata Odpowiedz Link Zgłoś
kustosz.m Re: Lubicie Lysiaka? 08.08.03, 10:04 > Ja uwielbiam. Zanam prawie calego Lysiaka. Lubie stare rzeczy erudycyjne, kultura. Dlugo zwalczzal i krytykowal podejszci eksperckie czyli kogos kto "juz wie" nie musi myslec otwierac sie na nowe. "Bo juz wie". Niestety od kad sam zapadl na te przypadlosc nie da sie go czytac. Caly urok prysl. W dodatku kolejne powiesci maja tego samego bohatera. Jakis agent tajny, profesjonalista, twardziel z nutka honoru i chwila czulosci, oczywiscie zdradzany przez kobiety i wrogow. Jest taki sam i mysla tak samo obojetne, w jakich czasach zyje i w jakiej czesci swiata. Taki jeden facecik niesmierteny przez wszystkie wieki z niesmiertelna mentalnoscia. Nie ma sily zeby po trzeciej powiesci sie nie znudzil. No chba, ze ktos lubi monokulture umyslowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: morawski Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.03, 10:32 No wiec ja Łysiaka nie trawię. Zarzucają mi rozmaici moi przyjaciele, że to dlatego, iż zacząłem lekturę Łysiaka od jego sensacyjnych powieści -- 'Dobry,' 'Konkwista,' 'Statek' Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Różnie 08.08.03, 18:10 Nie jestem łysiakologiem - znam tylko "MW", "Flet z mandragory", "Konkwistę", "Cesarski Poker", przeglądałem trochę "MBC". Jako specjalista od sztuki jest subiektywny, ale na pewno wybitny. Jako historyk (czy raczej eseista) - cóż, amator z bardzo zdecydowaną wizją (plus podejrzenia o wymyślanie źródeł). Powieściopisarz - tu najtrudniej o ocenę. Jest imitatorem (realizm magiczny w "Flecie", "Psy wojny" w "Konkwiście"). Partie erudycyjne, którymi zapycha książki - ciekawe, ale nieraz irytujące. Dialogi - często drewniane, przeintelektualizowano-banalne. Czyli byłby do niczego, gdyby nie to, że jest w tych książkach coś wciągającego - klimat, sposób myślenia. I "Flet" sobie dość regularnie przeglądam. Poglądy polityczne - ołtarzyka z Michnikiem w domu nie posiadam, więc mnie nie rażą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daner Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.kol.tke.pl 08.08.03, 19:25 Ja uwielbiałam zawsze jego opowiadania sensacyjne z tomu "Perfidia"- szczególnie "Selekcja" utkwiła mi w pamięci,lubię wracać do "Szachisty"-w oczywisty sposób kojarzy mi się z Parszywą dwunastką,ale podobało mi się.MW i Wyspy zaczarowane bardzo dobrze wspominam i wracam do pewnych fragmentów i obrazów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.zab.citynet.pl / 10.8.1.* 10.09.03, 17:05 brutt napisał: > Ja uwielbiam. Ja też. Za magię słowa za treść za humor za prawość za obronę Krzyża za honor za patriotyzm za wyobraźnię za erudycję za prawdomówność za bezkompromisowość za nieuleganie modom za miłość do bliskich i dalszych za wrażliwość za sumienie za odwagę za wstręt do kłamstwa za szacunek do Cywilizacji Śródziemnomorskiej za chłopięcość za dialogi za pomysły za eksplozje wzruszeń i śmiechu za prawdę za Jego własne Alamo za miłość do książek za otwarcie ogrodu sztuki i oprowadzanie po nim za wychowanie mnie za Księcia, Drozda, Nurniego, Bathursta, Krisa, Farloona, Krecika, Lance'a, Niego... za Wieniawę-Długoszowskiego, Bolesława Śmiałego, Napoleona, Davouta, Neya, Kuklińskiego... za Herberta, Herlinga-Grudzińskiego, Tyrmanda, Saint-Exupery'ego, Chandlera, Johnsona... za Presley'a, Dalego, Margritte'a... i za legion innych ludzi i rzeczy Grzegorz Hajduk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.zab.citynet.pl / *.citynet.pl 13.09.03, 17:11 Przepraszam Fanów Łysiaka, bo pomyliłem się w pseudonimie niezapomnianego Wojciecha Krzysztofeczki - napisałem "za Krisa", a miało być "za Chrisa". Wybaczcie. Grzech Odpowiedz Link Zgłoś
nurni Re: Lubicie Lysiaka? 11.10.03, 14:03 Gość portalu: Grzech napisał(a): > za bezkompromisowość > za nieuleganie modom > za wrażliwość > za wstręt do kłamstwa > za szacunek do Cywilizacji Śródziemnomorskiej > za eksplozje wzruszeń i śmiechu > za miłość do książek > za otwarcie ogrodu sztuki i oprowadzanie po nim > za Księcia, Drozda, Nurniego wyboru dokonalem wybiorczo:) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.citynet.pl 11.10.03, 22:10 O Ty wstrętny! Jak mogłeś wybiórczo?! Jesteś wygodny ;) Tak poważnie: imię Grzegorz wciąż, o ile mi wiadomo, należy jeszcze (uff, i dobrze!) do płci brzydkiej (za to o pięknych umysłach czasem). Wybiórczo Waść przeczytałeś, zaiście. Widzę, że "Statek" jest dla Ciebie tą j e d y n ą książką. To jest jazda! Kniga, która nie ma sobie równych w literaturze. Czołem Flow! Grzegorz Hajduk, (Kudjah Zrogezrg) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nurni Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 05:22 to nie tak najlepszy jest flet z mandragory polecialem jak piszesz wybiorczo ale zrobilem to b celowo trudno bysmy lubili czy raczej cenili autora za wszystkie w/w cechy ciezko mi podpadl ostatnio L gardlujac za wojna w iraku a statek jest naprawde niezly tyle ze flet z mandragory to arcydzielo pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Ogromnie cenię Łysiaka IP: *.citynet.pl 12.10.03, 11:56 Ja przecież żartowałem z tym wycinaniem; puściłem oko pod tym tekstem. Byłbym idiotą, gdybym uważał, że Ty lub ktoś inny ma czuć to samo, cenić dokładnie za to samo. Sądziłem po nicku, że "Statek" to Twa ulubiona lektura. Też uważam "Flet z mandragory" za jedną z najlepszych Jego książek, i w ogóle jedną z najlepszych polskich powieści. Już tylko za to dzieło ma wysokie miejsce w literaturze. Ale nie umiem wskazać tak jednoznacznie na tę najlepszą. Musiałbym wybierać między kilkunastoma tytułami. Czołem, pozdrowienia, Grzegorz Hajduk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich1 Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.09.03, 20:23 Ja nie lubię, ale to kwestia gustu. Moim zdaniem za 20 lat nikt nie będzie o nim pamiętał. Jego łatwość pisania graniczy (łagodnie rzecz ujmując) z grafomanią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.zab.citynet.pl / 10.8.1.* 11.09.03, 01:07 Proszę przeczytać najpierw, co oznacza termin "grafomania". Nie lubię, gdy w dyspucie ktoś używa słów, których nie rozumie. A kwestia gustu, jak wiadomo, to już inna materia... Ktoś, kto ma znakomite pióro, pisze rewelacyjnie, powala z zachwytu tłumy czytelników - nie musi się podobać wszystkim (nawet tzw. większości), bo to po ludzku niemożliwe. "Ostatecznym arbitrem jest Czas" - tak pisał Wilk. Za 20 lat nikt nie będzie pamiętał o "sławach" dni dzisiejszych, ale dzieła Łysiaka z pewnością będą czytane i przez najbliższy wiek. Życzę równie dobrego samopoczucia za 20 lat. Grzegorz Hajduk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich1 Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 11.09.03, 09:28 Po wpadce z "handicapem" byłbym nieco ostrożniejszy z rozliczaniem innych z nieznajomości znaczeń różnych słów. A co reszty - w zasadzie zgoda. Ja bym w życiu nie napisał, że Łysiak ma "znakomite pióro", ale to kwestia gustu. Chętnie podyskutuję na ten temat, tylko bez wyzwisk i - jeśli łaska - bez wmawiania mi, że jestem synem Kiszczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szelest Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 11:14 Szanowni Państwo, Waldemar Łysiak molestowany przez wspólczesnych "pożalsięboże" krytyków za szowinistyczne poglądy jest już niestety pisarzem starej daty. Owa starość daty polega na tym, że Łysiak jako już nieliczny ostatni pisarz ma szacunek do słowa i do swojego czytelnika, przy którym to szacunku takie siuśmajtki jak Gretkowska, Masłowska, Tokarczuk mogą się jedynie kojarzyć z literackim terroryzmem. Nie każdemu oczywiście Łysiak "leży", bo niestety nie każdy ma ochotę wziąć udział w podróży w czasie w łysiakowej perspektywie, która z Fouchego czyni bohatera, a Bonapartego Boga! Jeśli jednak wspomnę na moją zakompleksioną szkolną historyczkę, która tak opowiedziała o Empirii, że rzygać się chciało, to wybieram Łysiaka. A "Flet z Mandragory"... To ci dopiero gratka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich1 Re: do szelest IP: *.ists.pl / *.ists.pl 11.09.03, 11:32 Zachęcam do lektury "Portetu człowieka politycznego" Zweiga. Można się przekonać, jak o czasach przełomu XVIII i XIX wieku we Francji można pisać w sposób naprawdę fascynujący i niebanalny. O Gallo nawet nie wspominam. Przy takich książkach Łysiak jawi się jako pisarz drugoligowy. Bez względu na zaciekłość jego czytelników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szelest Re: do szelest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 13:08 Zweiga i owszem czytałem z wielką satysfakcją. Pytanie jednak jest takie: co to znaczy "drugoligowy", według jakiej ligi mierzymy pisarza i czy w ogóle można tu mówić o ligowości? Można porównać Vargę do Eco (za co przepraszam Eco) i co wtedy? Istnieje w ogóle jakaś setna liga? Jest mi przykro, że nie mamy takich tuzów jak Eco i zazdroszczę go Włochom, ale z drugiej strony mieszkamy gdzie mieszkamy i fajnie, że w ogóle jest ktoś taki jak Łysiak. W przeciwnym razie bylibyśmy skazani tylko i wyłącznie na gusta tych, co nominują do Nike, do Paszportów itd jakieś przypadkowe i wykreowane przez prężne wydawnictwa bzdety. Nie twierdzę, że Łysiak to guru pióra, ale przecież jeśli jego nazwiemy grafomanem, to jakie określenie znajdziemy dla czołówki polskiej literatury z ostatnich kilkunastu lat? Odpowiedz Link Zgłoś
ksywa Re: Lubicie Lysiaka? 11.09.03, 14:49 Jedne rzeczy mnie u Łysiaka zachwycają, inne zaś drażnią. Trzymam się tych pierwszych, wybaczam te drugie - juz chocby z sentymentu za zaszczepienie u mnie miłości do malarstwa. Myślę, ze większość wie, które to są te pierwsze, a które - te drugie;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.zab.citynet.pl / *.citynet.pl 13.09.03, 17:41 Ja jeszcze raz napiszę: Łysiak ma znakomite pióro. Mało: Łysiak ma często magiczne i uwodzące pióro - a to już szczyt pisarskiej ekstraklasy. Szczerze pisząc, nie obchodzi mnie, czy napisałbyś, że ma znakomite pióro, czy nie. Jego wielkość od tego po prostu nie zależy. Jeśli nie lubisz Go - Twoje prawo, ale ja nie mam zamiaru Cię przekonywać do zmiany opinii. Jeśli lektura np. "Fletu z mandragory", "Statku", "Empirowego pasjansa", "Najlepszego" lub innych dzieł Ci w tym nie pomoże - ja naprawdę będę bezsilny i nie zamyślam przekonywać nieprzekonanych; postaram się jedynie wobec tych, którzy są zdezorientowani, skazani na jedynie słuszne nazwiska; tych, kórzy Go jeszcze nie zasmakowali; tych, którzy poszukują jakiegoś wzorca. Może oglądałeś kiedyś w Teatrze Telewizji spektakle pt. "Selekcja", "Selekcja 2" lub "Selekcja 3" ze znakomitymi rolami Henryka Talara? Nie rozumiem, o co chodzi w Twym ostatnim zdaniu? Czy może używałem wobec Ciebie wyzwisk? Kiedy Ci wmawiałem, że "jesteś synem Kiszczaka"??? O czym Ty pleciesz, "Ich1"? Grzegorz Hajduk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich1 Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.ists.pl / *.ists.pl 13.09.03, 18:49 Nie masz zamiaru mnie przekonywać, ale na każdy mój post odpisujesz z podziwu godną konsekwencją. Nie obchodzi Cię co sądzę o Łysiaku, ale co rusz tłumaczysz mi, dlaczego Łysiak wielkim pisarzem jest i basta. selekcję oglądałem i mi się podobała, nawet bardzo. Jeżeli chodzi o wyzwiska, to umówmy się że określenie "pustostan" nie należy do tych, którymi posługują się angielscy dżentelmenowie. W jednym masz rację - ksiązki Łysiaka powinny bronić się same. Moim zdaniem się nie bronią. Co ostatniego zdania - odsyłam do wymiany postów z kimś o nicku prof Mma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prof. Mma Re:Skomuszali nie lubia Lysiaka IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.09.03, 21:55 Ci z rodzin pezetpeerowcow, zomowcow, esbekow, dzieci profesorow filozofii marksistowskiej, dzieci sekretarzy pop, partyjnych dziennikarzy i nauczycieli - nie lubia i juz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ich1 Re:Skomuszali nie lubia Lysiaka IP: *.ists.pl / *.ists.pl 10.09.03, 22:07 Taki szacunek dla osób o innych upodobaniach literackich jest bardzo charakterystyczny dla miłośników Łysiaka. Jakiś kompleks? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof. Mma Re:Skomuszali nie lubia Lysiaka IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.09.03, 22:21 Kompleks gmachow na Rakowieckiej, Kiszczak jako Freud, Michnik jako sw. Franciszek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech Łysiak prawdę im mówi, więc go nie lubią IP: *.citynet.pl 12.10.03, 03:24 Wszelkim czerwonym, różowym, wolnościowcom nawet przez myśl (?) nie przemknie, że można Go czytać. A nawet czytać i rozumieć. A nawet lubić po tym powyższym. Grzech Odpowiedz Link Zgłoś
dr.krisk Jak zwykle mylisz się, drogi Grzesiu... 12.10.03, 21:24 Gość portalu: Grzech napisał(a): > Wszelkim czerwonym, różowym, wolnościowcom nawet przez myśl (?) nie przemknie, > że można Go czytać. Przemknie, przemknie. Czasem nawet wezmę w księgarni Jego (piszę z dużej litery, żeby ci się przypodobać) książkę do ręki, przekartkuję, myśl o przeczytaniu przemknie i natychmiast zanika. Czy ja muszę czytać takie wypociny?? Nie muszę, i nie czytam. Niesłusznie łysiakosceptyków brzydko wyzywacie. Po prostu nie każdy jest entuzjastą łysiakowego stylu pisania i argumentacji. Ja rozumiem, że są ludzie oczekujący takich prostych sądów, gotowych recept itp. Ale my, kriski, tak nie mamy. Nie szukamy rozpaczliwie autorytetów, i nie ma pisarzy, których nazwisko pisalibyśmy z dużej litery. Po prostu - źle czujemy się na klęczkach (bolą kolana). KrisK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzech To można wiedzieć, co jest w środku, nie czytając? IP: *.citynet.pl 09.11.03, 21:17 "Świnia, gdyby rozumowała o orle, rozumowałaby podobnie". Grzegorz Hajduk Odpowiedz Link Zgłoś
griszah Re: Lubicie Lysiaka? 11.09.03, 14:30 Kiedyś się nim zaczytywałem. MW, Wyspy , Francuska ścieżka , Pasjans. Publicystyki nie tykałem. Miejscami jednak miałem wrażenie czegoś w rodzaju plagiatu - czy to stylu (co jest trudne do udowodnienia - to moje subiektywne odczucie) - czy zwrotów - patrz "Ziemia planeta, ludzi" A. de Saint Exupery - porównanie skrzydła samolotu do kobiecej piersi, a u Łysiaka - takie samo porównanie dotyczące bodajże jakiegoś łuku gotyckiego "Francuska ścieżka". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stella Re: Lubicie Lysiaka? IP: *.dip.t-dialin.net 12.10.03, 09:34 Ksiazek Lysiaka nie mialam juz w reku dobrych pare lat. Jednak dawniej czytalam go z wielka fascynacja. Potrafil zaszczepic zainteresowanie jakims zjawiskiem, obiektem czy rzecza. Pamietam jaka kultowa ksiazka byl kiedys "Flet z Mandragory". I dopiero po latach po wizycie w muzeum kryminalistyki w Rottenburgu Lysiak dla mnie przybladl. To co kiedys wydawalo mi sie tak odlegle i niesamowite lezalo lub stalo teraz przede moimi oczami. Jednak fakt pozostanie faktem, ze jego jezyk i sposob w jaki przekazuje swoje historie czytelnikowi jest doskonaly. Odpowiedz Link Zgłoś
katrynka Re: Lubicie Lysiaka? 13.10.03, 11:39 Wybiórczo go lubię, niekiedy mnie drażni ale za "Francuską ścieżke' przyznaję mu swoja osobistą nagrodę. Planowałam i planuję nadal użyć tej ksiązki jako przewodnika po Francji. Szczególnego przewodnika, bo subiektywnie wspomaganego wyobraźnią autora. I chyba za te wyobraźnie najbardziej go lubię. Odpowiedz Link Zgłoś