Dodaj do ulubionych

Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008

18.02.08, 22:25
czytelnia.onet.pl/0,1694689,0,0,0,zmarl_pisarz_alain_robbe_grillet,wiadomosci.html
Mimo, że szczyt sławy miał jakieś 40 lat temu, to i tak warto wspomnieć, bo przez chwilę był pisarzem ważnym. A Dom Schadzek i Żaluzja, jak na powieści eksperymentalne, całkiem dzielnie zniosły próbę czasu. Może taka smutna okazja przekona kogoś by sięgnąc po teksty Grilleta...
Obserwuj wątek
    • nienietoperz Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 18.02.08, 22:57
      Muszę przyznać z żalem, że z autopsji nie znam. Nie tak dawno temu
      usiłowałem przyjrzeć się `Podglądaczowi' (czy jak to się po polsku
      nazywa), ale moja znajomość żabojadziego okazała się nader
      niedostateczna. Może warto spróbować jakiegoś tłumaczenia.
    • a.adas Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 26.02.08, 01:58
      z całym tym nurtem jest taki problem, że choć technicznie interesujący (w
      niektórych kwestiach do dziś), to jednak niemiłosiernie nudny. Z tych kilku
      pozycji, które znam, ratuje się na pewno "Droga przez Flandrią" Simona... A
      Robbe-Grillet? Raczej nie "Żaluzja", a dużo późniejszy "Dżin".
      • lotka76 Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 26.02.08, 12:54
        A.Adas: No, nie moge sie z toba zgodzic. Robbe- grillet wlasnie w stylu nouveau
        roman jest znakomity. Dzinn nie za bardzo przypadl mi do gustu. Zaluzja jest
        swietna w oryginale, tak samo powiesc " w labiryncie" do tego jeszcze jego
        przedostatnia powiesc, we francuskim tytule "la Reprise". Szkoda ze powiesc z
        2008 roku "le roman sentimentale" nie jest juz na takim poziomie...
    • chihiro2 Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 27.02.08, 17:44
      A czy mozna gdzies zdobyc po polsku "Przemiane" Michela Butora?
      Szukalam po angielsku i nie znalazlam, nie wiem nawet czy to
      przetlumaczono.
      • braineater Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 27.02.08, 18:13
        BUTOR, MICHEL
        Przemiana / Michel Butor, Irena Wieczorkiewicz

        Warszawa : Państ. Instytut Wydawniczy , 1960. - 282
        to wersja polska (raczej antykwariaty albo wyprzedaże biblioteczne)

        A po angielsku jest dziwnie, bo niby przetłumaczono to jako Second Thoughts albo jako Change of Heart, ale żadnej z wersji tytułu nie widać w żadnej księgarni.

        P:)
        • wentyl77 Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 28.02.08, 09:56
          > może warto podjąć się tłumaczenia?

          Nie warto, zarówno "Podglądacz", "Żaluzja" jak i inne
          dzieła "egzystencjalistyczne" są przeraźliwie nudne, pretensjonalne
          i odporne na czytanie. Można czytać prozę Czycza, ale po co - lepiej
          obejrzeć film "Nad rzeką, której nie ma". Oba przykłady to twory
          eksperymentalne, które nawet w okresie zainteresowania podniecały
          tylko zblazowanych dandysów i literackich snobów.

          Mało kto wie, że Alain Robbe-Grillet zdobył nominację do Oscara za
          scenariusz do filmu "Zeszłego roku w Marienbadzie" Alaina Resnais'a.
          I ten filmik jest tylko wart polecenia ;)

          --
          głupi nie wie, że jest głupi, a mądry to wie
          • lotka76 Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 28.02.08, 13:49
            Film czy jak filmik mowisz, jest swietny. Ale nie zgadazam sie z
            Twoim zdaniem ze Robbe-Grillet jest oporny i nudny. W nim sie trzeba
            rozsmakowac... Wole Robbe-Grilleta od Butora czy Simona. Wole, bo
            fascynuja mnie takie dokladne, ciezkie opisy, postrzeganie swiata w
            inny sposob. Zaluzja, ktora moze sie wydawac nudna ma w sobie cos
            genialnego, cala akkcja moze trwac dwa dni a moze i piec minut. Nie
            wiem jak przetlumaczona jest na polski, czytam po francusku poniewaz
            jezyk polski nie jest mi ojczystym. W oryginale sie rozsmakowalam. U
            Gombrowicza w Dziennikach znalazlam zdanie, cytuje z pamieci: "
            dumne panie chodza i udaja ze czytaja nowa powiesc Robbe-Grilleta, "
            zaluzja", szkoda ze nie podaje swojej opini na ten temat ale chyba
            wielkim fanem "nouveau roman" Gombrowicz nie byl...
            Szczerze: polecam. Najlepiej w oryginale bo wiadomo ze tlumaczenia
            moga byc chybione. W powiesciach Robbe -Grilleta jest swiatlo,
            dzwiek, zapachy, Zaluzja nie moze sie sprowadzac wylacznie
            do "liczenia drzew bananowych". Warto sie zastanowic, rozsmakowac.
            Pozdrawiam
            Lotka
            • chihiro2 Re: Alain Robbe-Grillet 1922 - 2008 28.02.08, 20:47
              Mnie sie tez "Zeszlego roku w Marienbadzie" niezmiernie podobalo.
              Robbe-Grillet przybyl nawet do instytutu BFI w Londynie, w ktorym
              zorganizowano minifestiwal jego filmow pod koniec zeszlego roku
              (niestety nie poszlam).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka