Dodaj do ulubionych

Ksiazki w Ikea....

IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 16:38
Ci, ktorzy bywaja w Ikea pewnie zauwazyli, ze maja tam na polkach sporo
ksiazek, czasem niezle wydanych, ale wszystko jest oczywiscie po szwedzku,
pewnie po to, zeby ludzie nie kradli (chociaz o zbytnia chec do kradzenia
ksiazek raczej bym rodakow nie podejrzewal) Czy znajacy szwedzki moga sie
wypowiedziec o jakosci tych "wystawowych " ksiazek-co tam wlasciwie stoi? To
szwedzka klasyka, czy jakas szmira z koncowek? Ot tak, z ciekawosci...
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar chyba nikt normalny nie zagląda IP: *.skorosze.2a.pl 17.09.03, 17:35
      do tych książek.... Ikea to sklep z meblami, a książki to wyłącznie dekoracja,
      podobnie jak atrapy komputerów i telewizorów.
      • Gość: smiok Re: chyba nikt normalny nie zagląda IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 17.09.03, 17:48
        To nie sa atrapy. Poza tym nie wiem, dlaczego probujesz mnie obrazic.
        • Gość: emcia Re: chyba nikt normalny nie zagląda IP: *.icpnet.pl / *.cache.icpnet.pl 17.09.03, 18:14
          aa, no własnie!! też mnie to zawsze intrygowało - skąd te książki, i co to za
          książki :) wyglądają w każdym razie całkiem nieźle, ale przypuszczam (sądząc z
          duzych ilości identycznych egzemplarzy) że to jednak jekieś oncówki nakładów :)
          Pozdrawiam :)
          • Gość: viking73 Re: chyba nikt normalny nie zagląda IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.03, 22:22
            To rzeczywiście jakas sama tandeta z wyprzedaży po 10 koron. Nic wartego uwagi.
      • magda_s4 Ja zaglądam 18.09.03, 09:15
        A ostatnie badania mojej psyche stwierdziły, że jestem w tzw. normie, czyli
        mogę się tytułować zwrotem "normalny człowiek". Czasem nawet sobie zajrzę do
        paru książek, zastanawiam się, o czym są (pewnie same romanse albo książki o
        życiu na wsi) i mam ochotę jedną buchnąć. Ale ponieważ sumienie moje głośno
        potępia zamiar kradzieży, zamierzam się udać do kierownictwa Ikea i poprosić
        ich o sprezentowanie jednej z książek. Boję się tylko, co będzie, jeśli każą mi
        ją odpracować np. myjąc podłogi :|
    • lunatica zaglądałam, zglądam i będę zaglądać... 19.09.03, 10:47
      w czasach kiedy uczyłam się szwedzkiego robiłam to nagminnie... nie mogłam
      znaleźć książek szwedzkich autorów w księgarniach, to rzucałam sobie na nie
      okiem w ikei... na początku też myślałam, że to tylko atrapy... sama
      okładka... z tego, co pamiętam książki są różne... raczej te tańsze,
      popularne... i dla dzieci...
      pozdrawiam, L.
      • Gość: ef-ka Re: zaglądałam, zglądam i będę zaglądać... IP: *.dtvk.tpnet.pl 19.09.03, 13:58
        w IKEI na Bielanach (k.Wroclawia)za dekoracje robia ksiazki nie tylko
        szwedzkie,rowniez polskie; najczesciej jakies sensacje, ale takze
        stala "Hipnoza" Hanny Krall i to kilka egzemplarzy;strasznie mnie kusilo, zeby
        jeden podprowadzic, bo ksiazki H.Krall bardzo lubie, "Hipnozy" na rynku wtedy
        nie bylo (teraz juz jest),no i stalo sie...pocieszam sie,ze podobny grzech
        popelnila takze Jadwiga Staniszkis o czym wspomina w ksiazce pt."Dziesiec
        waznych slow-rozmowy o dekalogu";
        okazalo sie ze to wydanie "Hipnozy" jest troche wadliwe, ale tylko troche,
        przeczytalam, wiec moze odniose...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka