10.10.08, 21:29
po pierwsze kto czytał, po drugie kto stosuje w życiu?
jaka jest Wasza opinia nt.?
Obserwuj wątek
    • cynamoon6 Re: sekret 10.10.08, 22:37
      Jest to kolejna ksiazka o tym, ze "kazdemu dzieje sie wedle woli jego"
      Forma w jakiej to napisano jest plastikowo- amarykancka, przesadnie afektowane i
      wogole wedlug mnie irytujaco niestrawna.

      Ale, cokolwiek by nie powiedziec, rzeczyswiscie kazdemu dzieje sie wedle woli
      jego. Tyle tylko ze ta wola nie zalezy od naszego widzimisie, nie mozna wstac
      rano i stwierdzic ze od dzis jestem kims innym i zasluguje na wszytsko co
      najlepsze. I uwierzyc ze odtda wszytsko juz bedzie tylko dobrze i wspaniale. A
      to dlatego, ze co myslimy ze myslimy czesto jest w opozycji do tego co
      bezrefleksyjnie robimy ze swoim zyciem a co jest uwarunkowane schamatami z
      dziecinstwa ktore nas zdeterminowaly.
      Wiec to nie takie proste jak to Sekret mowi :)
      W kazdym razie praca nad soba i nauczenie sie wiary ze jest mozliwe lepsze zycie
      musi byc okupione ciezka praca i wtedy jest szansa ze zadziala.

      P.S. I trzeba przyznac ze ta ksiazka jest bardzo ladnie wydana.
      • sandy100 Re: sekret 10.10.08, 22:58
        Czytałam.

        Nie wiem jak w Polsce, ale w Niemczech tego typu książek pojawiło się teraz jak grzybów po deszczu. Widocznie mają duże powodzenie. Wszystkie maja wspólna irytująca cechę: mało tekstu. Tylko papier marnują.
        A stosować nie stosuję, jak mnie coś gryzie to gryzie i już. I trudno robić dobrą minę do złej gry, kiedy problemy pojawiają sie jeden za drugim. Chociaż wyciąg z banku spreparowałam odpowiednio i zwiększyłam o kilka zer :-) Stan konta się jednak nie zmienił i żadne czeki do mnie nie przychodzą :-(
      • Gość: MAnia Re: sekret IP: 62.77.173.* 06.03.09, 23:54
        Coz by tu jeszcze dodac.....
        Powiem Wam,ze ile razy patrze wstecz to "sekret" sie sprawdza/ił. Te
        dni kiedy w niego wierze sa o wiele lzejze i wszystko idzie po mojej
        mysli , ale "chwile nieuwagi" przyplacam kopniakami....I potem
        natepuje lawina zdarzen nad ktorymi trudno zapanowac....
        Dla przykladu.Nie chce pracowac w restauracji, ale caly czas
        myslalam nad tym...I co sie teraz dzieje...Nastepuje kolowrotek
        zdarzen ktory kieruje mnie wprost w lapska znienawidzonej
        restsuracji....Jak go zatrzymac????
        Przeczytac jeszcze raz SEKRET i uwierzyc.
        To takie proste i trudne zarazem....
        Moze medytacja pomaga?
      • ursyda Re: sekret 09.03.09, 20:24
        sekciarska
    • brumass Re: sekret 11.10.08, 18:15
      ja mam kilka przemyśleń nt. tej książki.
      zaznaczam, że zupełnie nie interesuje mnie prosta/naiwna?/forma
      lektury oraz to ile prac o podobnym charakterze już powstało, ale
      jej sedno.
      przeczytałam ją kilka dni temu i muszę powiedzieć, że wiele rzeczy
      zawartych w niej bardzo mnie przekonuje, bo jest dziwnie zbieżnych
      z moimi wcześniejszymi obserwacjami i refleksjami. oczywiście moje
      myśli nie były tak uporządkowane i jasne. niemniej wiele przykładów
      na działanie "sekretnej" reguły mogłabym podać.
      wielką trudność zastosowania sekretu w życiu paradoksalnie stanowi
      jej łatwość czy nawet pewna naiwność. wystarczy uwierzyć i poczuć.
      to takie proste i cholernie trudne zarazem.
      druga rzecz, która mnie przekonuje do tej teorii to wiele analogii
      do Pisma Świętego oraz to, że w wypowiedziach wyjątkowych, wybitnych
      ludzi można odnaleźć wyraźne potwierdzenie takiego myślenia.
      a tak już zupełnie na marginesie, zauważyłam, że Polacy mają pewną
      irytującą cechę... mianowicie do wszystkiego muszą podchodzić z
      punktu wyjścia: to nie dla nas
    • Gość: karina Re: sekret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.08, 18:38

      ja też czytałam i powiem tak: kiedy stosowałam zalecany sposób myślenia -
      wszystko w moim życiu szło gładko, jak przestałam myśleć/mówić w ten sposób -
      sprawy zaczęły się komplikować. Najtrudniejszą rzeczą, według mnie, jest trwałe
      przestawienie się na nowy sposób formułowania swoich pragnień. Kiedy dzieje się
      coś przykrego, łatwo dopuścić do głosu stare nawyki:( Ja bardzo wierzę w sekret,
      bo dzięki zalecanemu tam myśleniu (część technik znałam wcześniej) spełniłam
      swoje największe życiowe marzenie. A sprawa wcale nie była z gatunku tych
      najprostszych. Wiara czyni cuda i tyle.
    • brumass Re: sekret 12.10.08, 12:03
      zgadzam się
      • Gość: valis1 Re: sekret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.09, 17:02
        Jednym słowem gó... przez duże G!!! Czemu ludzie tracicie czas na
        takie banały? Weźcie do rąk coś bardziej ambitnego, bo czytając
        wasze opinie trace juz nadzieję, że w Polsce są jeszcze normalni
        ludzie. Podsumowując Sapere aude!
        • Gość: ChrisssD Re: sekret IP: *.net.igaz.net 20.03.09, 20:36
          Ja powiem tak, czytałem, stosuję, w wielu sprawach ''Potęga Podświadomości'' czy
          inaczej ''Prawo Przyciągania'' mi pomogło, jedynie co trzeba to naprawdę
          uwierzyć i się tego trzymać, pozytywne myślenie, pozytywne emocje których nie
          zaburzy nic, prędzej czy później dostaniesz czego pragniesz :) A ile czasu
          trzeba będzie czekać? Cóż, tu wydaje mi się stopień wiary, oraz przywiązania do
          owej ''Potęgi Przyciągania'' :)
          • Gość: JAAAA Re: sekret IP: *.chello.pl 06.04.09, 21:23
            TA KSIĄŻKA TO ROBIENIE Z MÓZGU KOTLETÓW MIELONYCH. Właśnie jestem w
            trakcie czytania tej "porywającej" lektury. Oczywiście zamierzam
            ptrzeczytać ją d o końca by do cna przekonać się co do wartości tych
            wypocin.Owszem nasz sposób postrzegania świata i myślenia wpływa na
            nasze życie ale jest to długotrwały proces na który niezmiennie
            wpływają różne życiowe okoliczności i ludzie których spotykamy w
            życiu. Jak ktoś słusznie zauważył, najlepiej na tej książce zarobił
            jej autor.
            • shiva772 Re: sekret 06.04.09, 22:31
              Dla mnie ten cały sekret to poprostu amerykański shit.
        • Gość: merlin Re: sekret IP: *.centertel.pl 04.08.13, 19:07
          Ciekawe czy to przeczytałeś, przeczytałaś... co za 'wybitna' opinia.
          A ja przeczytałam i stosuje i wiesz co ? Pozbyłam się deprechy i stałego lęku, wstaje rano i dziękuje za to co mam , a czego dotychczas nie doceniałam! Za kochającego męża, cudowne dzieci, piękne miejsce w którym mieszkam. Kiedyś widziałam tylko problemy, zmartwienia, a po przeczytaniu TEJ właśnie książki, widzę że, po zmianie myślenia trudności rozwiązuję łatwiej i bez bólu żołądka ze strachu! To o co proszę 'przychodzi' bo trzeba wierzyć, pragnąć już to czuć -na tym polega 'sekret', to cudowne treści które leczą dusze, jak tego nie widzisz to jesteś pustak jak mało kto!!! Nie wypowiadaj się !!!!
          • rzymianin.w.ogrodzie Re: sekret 08.08.13, 20:46
            Za Holocaust odpowiedzialni są Żydzi, bo byli pesymistami?
            Za gwałty osoby zgwałcone, bo były czarnowidzami?

            John Stuart Mill odpowiada Ci z zaświatów:

            "Lepiej być niezadowolonym człowiekiem niż zadowoloną świnią; lepiej być niezadowolonym Sokratesem niż zadowolonym głupcem. A jeżeli głupiec i świnia są innego zdania, to dlatego, że umieją patrzeć na sprawę wyłącznie ze swego punktu widzenia. Drugiej stronie oba punkty widzenia są znane."
    • autumna Re: sekret 15.04.09, 08:43
      Imponująca chała. 200 stron można streścić w jednym zdaniu "myśl o tym, czego pragniesz, a ci się spełni". Stylistyka telezakupów Mango, gdzie po pół godziny ględzi się o niezwykłych zaletach plastikowego ppjemnika na zywność.
      Trochę przypomina metodę autosugestii, która robiła furorę w latach 20:
      pl.wikipedia.org/wiki/Émile_Coué
      Ale kazdy kolejny autor oczywiście przedstawia temat "myślenia pozytywnego" jako coś, co właśnie sam odkrył.
      • premeda Re: sekret 07.04.10, 08:33
        Dostałam właśnie wczoraj na urodziny, pani z księgarni bardzo ją
        polecała, dałam radę do 23 strony. To jest niestrawne! Dla mnie
        pisana jest językiem Strażnicy, czy co tam świadkowie roznoszą.
        Niech pani autorka przejdzie się do chorych dzieci i im powie, że
        przyciągnęli sobie chorobą swoimi myślami.
    • Gość: aloha Re: sekret IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.10, 19:20
      Podziwiam te osoby, ktore stosuja i wierza, sama wierze i zaczynam stosowac, na
      pewno nie zaszkodzi zmienic sposob myslenia na pozytywny!
      Tresc ksiazki rzeczywiscie mozna strescic w paru albo nawet jednym zdaniu ale
      czy o to chodzi? Chodzi o to zeby pewne rzeczy utrwalic, przyblizyc w bardzo
      wielu aspektach! Dla mnie ta ksiazka jest megapozytywna a przy tym fajnie
      wydana. A ze to autorka na niej skorzystala najbardziej zarabiajac grube
      miliony? Coz, mnie z tego powodu nie ubylo, kupilam ksiazke za 3 dychy i nie
      czuje sie pokrzywdzona ani okradziona. A pani Rhonda Byrne zapewne zawdziecza
      ten sukces, przynajmniej po czesci wlasnie "sekretowi";).
      Ale my Polacy zawsze musimy narzekac, krytykowac to, co inne i nieznane. Ksiazke
      krytykujecie bo za naiwna i prosta ale to chyba wlasnie takie proste jest.
      Przynajmniej w teorii bo w praktyce czasem nie tak latwo zachowac niezachwiana
      wiare :)
      • Gość: guska Re: sekret IP: *.croy.cable.virginmedia.com 19.06.10, 16:53
        hmmmm
        ja przeczytalam i nawet przez jakis czas udawalo mi sie zyc wedlug
        zalecen autorki. nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie to
        trudne.jesli np. jestes w trudnej sytuacji finansowej i zastanawiasz
        sie skad wziasc pieniadze na rachunek za prad w tym miesiacu, a
        filozofia byrne kaze ci planowac wakacje na ibizie to wydaje sie to
        wrecz niemozliwe.
        ja jestem urodzona marzycielka.juz od dziecka wyobrazalam sobie jak
        to bym wydawala miliony wygrane w totolotka... wiec postanowilam po
        przeczytaniu sekretu i tym razem pofruwac w oblokach....i
        dzialalo!!! serio!!!!
        za pierwszym razem sprawdzajac stan konta znalazlam tam dodatkowe
        kilka zloty, ktorych kompletnie sie nie spodziewalam,
        za jakis czas znowu otwierajac rachunek za komorke okazalo sie ze to
        czek!!!! mialam nadplate o ktorej nie mialam pojecia!!!!
        wiec myslcie co chcecie ja wierze w pozytywne myslenie i
        przyciaganie do siebie swoich pragnien.
        szkoda tylko ze to taka trudna praca!!! ale przeciez nic nie ma za
        darmo :)
    • agt_bond Re: sekret 20.06.10, 12:42
      ja widziałam film, gdzieś na jakimś blogu psychologicznym, był dostępny cały,
      dokumentalny, na podstawie książki. Wydaje mi się, że żeby rzeczywiście na stałe
      zacząć stosować te zasady trzeba film/książkę oglądać/czytać co kilka miesięcy
      (przynajmniej na początku).
      • ilika Re: sekret 02.08.10, 14:11
        też widziałam fragment, a teraz zapowiedzi kolejnej części pt. "Sekret: potęga
        młodości" dla młodego czytelnika. Kurcze wierzę w takie rzeczy jak prawo
        przyciągania, zbyt wiele razy miałam takie "zbiegi okoliczności", że akurat o
        czymś myślałam a potem to się działo, zęby twierdzić, ze to przypadek. warto się
        nauczyć wykorzystywać to na swoją korzyść.
    • Gość: Paula Re: sekret IP: 89.28.226.* 27.05.11, 20:09
      Mam 13 lat i muszę powiedzieć że w kilku przypadkach Sekret naprawdę zadziałał. :) Na przykład z odpowiednim nastawieniem poszłam kupować sukienkę na końcowy bal. Weszłam do pierwszego sklepu i bum sukienka moich marzeń :) Wszystko zależy od dobrego nastawienia...
    • Gość: mól książkowy Re: sekret IP: *.wagrowiec.vectranet.pl 27.05.11, 22:07
      Niewiele było książek, dzięki którym łatwo zasnąłem w trakcie lektury. Tutaj już po 30 stronie chciało mi się spać. ;-)
    • qw994 Re: sekret 28.05.11, 08:52
      Gówno, gó..., gó.... Oto moja opinia. Przepraszam za niepiękne wyrazy, ale w wypadku takich książek myślę tylko o marnotrawstwie papieru (bo wydana jest pięknie, a jakże).
      • Gość: alfa36 Re: sekret IP: *.icpnet.pl 21.02.12, 20:55
        A może polecicie inne książki w tym stylu, ktore warte są przeczytania?
    • Gość: ja Re: sekret IP: 213.162.68.* 25.04.12, 11:41
      Ja czytalem i przyznam ze wywarlo to na mnie ogromne wrazenie, owocem tego jest zmiana mojego zycia jak i stronka ktora obecnie redaguje zapraszam,)
      sukcestocidam.webnode.com/
    • Gość: gaudencja Re: sekret IP: *.30.115.87.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.04.12, 17:10
      Nie czytałam, ale z podobnych rzeczy czytałam " seksualność pieniędzy" Bożeny Figarskiej, entuzjastyczny ton, pozytywne myślenie, wiara, czary mary, oglądanie drogich ciuchów i planowanie wakacji i na pewno się spełni. Zaciekawiło mnie to nawet i zaczęłam szukać informacji o autorce. Problem w tym, że wbrew wszystkiemu o czym pisała popełniła samobójstwo. To był szok.
      Jednak muszę przyznać, że wszyscy ludzie sukcesu jakich znam, rzeczywiście są szalonymi optymistami. Myślę, że aby odnieść sukces potrzeba wiele entuzjazmu i optymizmu, ale też mrówczej pracy, konsekwencji, uporu maniaka i zdrowia. Trochę szczęścia też nie zaszkodzi . Co jeszcze jest ważne to ogromne wsparcie, zaangażowanie ze strony najbliższych, zwłaszcza kiedy jest ciężko. Zauważmy, że każda osoba odbierająca jakąś nagrodę dziękuje wielu ludziom a najbardziej żonie, mężowi i zaznacza, że bez niego nigdy by tego nie osiągnęła. Ciężka harówa. O tym nikt nie pisze. Aby do tej harówki mieć siłę optymizm jest naprawdę konieczny.
      • minniemouse Re: sekret 27.04.12, 04:10
        "amerykanski shit" ???

        rozumiem ze biedni Polacy maja zbyt malo tlumaczen z z angielskiego a w zwiazku z tym
        zbyt malo wiedzy w necie i w ogole, i co za tym idzie -tak ogolnie lekko niedouczeni

        ale chociaz taka wzmianka jest:
        www.webook.pl/autor-Rhonda_Byrne.html
        Do Hameryki, zlociutcy, to ona sie przeniosla dopiero jak miala kase z .. Sekretu.



        Minnie
        • rzymianin.w.ogrodzie Re: sekret 04.08.13, 20:49
          minniemouse napisała: [...]

          Jeszcze możesz obrócić ten komentarz w żart, zasłonić się migreną lub przeprosić.

          Życzliwie sugeruję skorzystać z tej szansy.
        • rzymianin.w.ogrodzie Re: sekret 08.08.13, 20:36
          minniemouse napisała:

          > "amerykanski shit" ???

          Trafnie i zwięźle, nie?

          > rozumiem

          Niestety, nic nie rozumiesz. Spójrz:

          > ze biedni Polacy maja zbyt malo tlumaczen z z angielskiego a w zwiazku
          > z tym
          > zbyt malo wiedzy w necie

          Nie ma dodatniej korelacji pomiędzy dużą liczby tłumaczeń z języka angielskiego, a [dużą] umiejętnością wyszukiwania wiedzy w necie. Jeśli jest korelacja, to ujemna (mała liczba tłumaczeń może świadczyć o rozpowszechnionej znajomości języka angielskiego albo taką stymulować - gdy właśnie tylko w tym języku jest dostępna pożądana literatura)

          > [...] tak ogolnie lekko niedouczeni
          >
          > ale chociaz taka wzmianka jest:
          > [...]
          > Do Hameryki, zlociutcy, to ona sie przeniosla dopiero jak miala kase z .. Sekretu.

          1) Nie można być "niedouczonym" z biografii Rhondy Byrne, bo biografia Rhondy Byrne nie jest częścią żadnej nauki.
          2) Objawem niedouczenia (lub durnoty) jest utrzymywanie, by związek frazeologiczny "amerykański shit" nie może być użyty do tworów powstałych poza Ameryką. Przeprowadź sobie analogię z "pruskim porządkiem" lub "francuską miłością".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka