Dodaj do ulubionych

Przepis na bestseller

10.03.09, 20:43
Jako przedstawicielka braci studenckiej pojawiam się czasem na
zajęciach. Ostatnio na aksjologii literackiej z prof. Śliwińskim
zadano nam uroczy temat do opracowania - przepis na bestseller.
Ciekawa jestem, jak Wy byście zdefiniowali bestseller? Czy można mówić
o jakiejś schematyczności, o powtarzalności bestsellerów?
Obserwuj wątek
    • korbol100 Re: Przepis na bestseller 10.03.09, 23:29
      Jasne to banalne pytanie (oczywiście żart) w uproszczeniu:
      - Dobry tekst
      - Ciekawa okładka
      - Znany autor
      - Duże nakłady na reklamę i promocję

      a na poważnie... gdyby istniał przepis na bestseller to każdy z nas pisałby pod
      ten schemat..
      • skajstop Nie do końca 11.03.09, 08:24
        W literaturze tzw. ambitnej raczej ciężko o reguły, i dopiero post factum
        wiadomo, że "Lala" ok, a "Kassa pana Picassa" do bani. Ciężko zaplanować, nie
        wiadomo, jaki motyw zagra w duszy czytelnika.

        Jednak w literaturze popularnej z grubsza wiadomo, co _może_ pozytywnie wpłynąć
        na czytelnika. Są pewne przyjazne motywy, sposoby pisania etc. Rzecz jasna, nie
        gwarantuje to od razu bestsellera, ale czy nie zwiększa sprzedaży? Moim zdaniem,
        tak. Widzę zresztą, że to działa, pewne motywy wracają jak bumerang ;p
        • korbol100 Re: Nie do końca 11.03.09, 11:34
          wracają jak bumerang mówisz... (przepraszam za bezpośredni zwrot ;) ) to dość
          ciekawe może podzielisz się swoimi poglądami? ;>
    • alunia156 Re: Przepis na bestseller 11.03.09, 18:48
      Tych jest całe mrowie, ja czytałem i Ty z pewnością też. Każda epoka miała i ma
      swoje.
      Powtarzalność hmm raczej nie. "Cień wiatru", "Kod Leonarda" itd.
      Być może trzeba pisać nie historię, ale pod konkretny segment rynku?
      • be-links Re: Przepis na bestseller 30.03.09, 21:54
        Bestselerów w każdej księgarni dostatek:) Każda ksiazka krzyczy z
        okładki, że bestseler.

        Ale, jeśli chodzi o literaturę mniej ambitną, to tak Brydżet DZons,
        albo Adrian Mole to są przede wszystkim zabawne i przełamują pewnien
        schemat o tym czym powienien być besteler.

        Literatura popularna też nie lubi powtarzalności, schematyzmu.

        A literatura wybitna jeśli zostaje bestselerem to świetnie łączy
        lżejszą formę z głębią myśli.
        No, chyba, że ktoś uważa za bestselery dzieła Brocha, albo prozę
        Becketa:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka