Dodaj do ulubionych

młoda dziewczyna.zero libido

12.05.13, 17:07
Jestem młoda. zaledwie 22 lata. Jestem w związku w którym seks nie istnieje, ale nigdy też nie istniał. Bo i moje libido w zasadzie nie istnieje.

Mam faceta od dawna, którego bardzo kocham, dogadujemy się wspaniale, tak że lepiej nie można, ale nie układa nam się ostatnio bo co to za związek bez seksu. Mój facet już nie może.

W zasadzie wcześniej z mężczyzną spałam tylko raz w życiu i wspominam to dosyć niekomfortowo i boleśnie. Nie jestem pewna czy od tego momentu coś się posypało czy było tak zawsze, że sfera seksualna nie kojarzyła mi się zbyt dobrze.
Może powinnam lepiej poznać swoje ciało i sama spróbować doprowadzić się do orgazmu, niestety jestem kompletnie nieczuła na samą siebie, tak jak na czyjś dotyk.
Przeszperałam internet wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu informacji o tym co może być powodem. Zaczęłam już myśleć, że jest coś nie tak ze mną, że mogę być aseksualna.
Seks nigdy mnie nie interesował, mógłby dla mnie nie istnieć. Z drugiej strony jest mi bardzo źle, że przez to sypie się mój związek. Chodzę sfrustrowana i zdołowana.

Jakby tego było mało dochodzi jeszcze jedna rzecz - próbowałam się przemóc, ale albo byłam bardzo pospinana, albo z innego powodu, odczuwałam taki ból przy wprowadzaniu członka do pochwy, że po prostu nie dało rady. W związku z czym denerwuję się jeszcze bardziej.

Byłam u ginekologa - anatomicznie wszystko w porządku. Zostaje seksuolog. Ale wizyta u seksuologa przerasta mnie zupełnie. Nie potrafię o tym rozmawiać, zwłaszcza, że nie wiem co z czego wynika. No i czuję się idiotycznie. Szczerze mówiąc czuję się jak ufo. Jestem młodą atrakcyjną dziewczyną, która ma wspaniałego faceta z którym czuje się bezpiecznie - i zero życia łóżkowego. Czuję, że coś mnie omija. Jestem sfrustrowana i strasznie się boję.
Boję się, że zostanę sama i nikt nie będzie chciał ze mną być, bo co to za frajda mieć kobietę, z którą nie można pójść do łóżka?
Obserwuj wątek
    • kotoshi Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 21:20
      Hej, trudno mi to zrozumieć. Uważam, że nie ma tu najważniejszej informacji: Co to znaczy, że masz faceta od dawna? Od kiedy z obecnym facetem "próbujesz"? - od kilku tygodni czy od roku?
      A pierwszy raz chyba zawsze jest okropny, a jeśli jeszcze niedelikatny facet się trafi... Zupełnie niepotrzebnie się tym zraziłaś.
    • marek.zak1 Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 21:21
      Skoro sex cię nigdy nie interesował, jakich rad oczekujesz?
      • kag73 Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 21:45
        marek.zak1 napisał:

        > Skoro sex cię nigdy nie interesował, jakich rad oczekujesz?"

        Moze takich, co ma zrobic, zeby ja zaczal interesowac.
        Pytanie czy autorka, mimo braku zainteresowania seksem, przetestowala juz roznosci. Na przyklad czy probowla czytac jakas erotyczna literature, ogladc erotyki, zdjecia erotyczne, pornole a jezeli tak, to czy wywolywalo to u niej jakas reakcje(fizyczna). Dalej, co dzieje/dzialo sie w lozku, dluugie pieszczoty, masaze, lubrykaty, olejki, minety, palcowki, inne rzeczy oprocz prob wprowadzania czlonka do suchej, jak przypuszczam, pochwy.
        I moze jeszcze warto jednak sprobowac zajac sie dluzej soba.
        Szczerze powiem, nie bardzo wiem co radzic.
        Twoja bogini tutaj kiedys zapodala linki do niezlej stonki o kobiecej seksualnoaci, ale niestety nie mam ich pod reka.Moze ktos pamieta?
        • sea.sea Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 21:48
          seksualnosc-kobiet.pl/
          • urquhart Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 22:55
            No, no, Sea! brzmi ciekawie festiwal „SEKS, MIŁOŚĆ, DUCHOWOŚĆ” wkrótce w słynnym Kawkowie :)
            seksualnosc-kobiet.pl/wiadomosci/festiwalowe_lato_w_osrodku_tu_i_teraz_czyli_i_festiwal_tantry_i_seksualnosci
        • marek.zak1 Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 22:22
          A co ja mógłbym zrobić, gdyby dziewczyna/y mnie interesowały? Na pewno nie zawracałbym głowy żadnej z nich.
        • marek.zak1 Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 08:13
          Ztą radą sie zgadzam + posłuż sie wyobraźnią. Co cię kręci w wyobraźni? Może kobiety, a może trzech dobrze budowanych Murzynów, może coś orgiastycznego?
    • rekreativa Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 21:39
      Piszesz, że wizyta u seksuologa Cię przerasta, ale chyba sama sobie zdajesz sprawę, że to właśnie jest kolejny punkt programu w Twojej sytuacji.
      Fizycznie jesteś w porządku, ale masz jakieś silne lęki, jak opisujesz, nie wiem, czy warto czekać, aż się to samo po kościach rozejdzie, bo się możesz nie doczekać.
      Jeśli seksuolog za bardzo Cie przeraża, to może po prostu do psychologa? Tam też można o problemach seksualnych porozmawiać.
    • sea.sea Re: młoda dziewczyna.zero libido 12.05.13, 21:47
      > Nie potrafię o tym rozmawiać, zwłaszcza, że nie wiem co z czego wynika

      Od tego jest porządny seksuolog, żeby to z Ciebie wydobyć. Osoby, które umieją rozmawiać i cieszyć się seksem, najczęściej nie potrzebują porady seksuologa, więc wierz mi, nie będziesz pierwszą pacjentką, która nie wie, nie rozumie, boi się i nie potrafi dokładnie powiedzieć, gdzie ją boli. Być może Twoje zerowe libido jest wynikiem jakichś problemów zdrowotnych, hormonalnych. Ustalenie przyczyn braku zainteresowania seksem (a co za tym idzie: wszczęcie działań naprawczych, jeśli będą możliwe) będzie Cię kosztować trochę stresu i być może wstydu, ale jak nie sprawdzisz, najprawdopodobniej stracisz związek.
    • ksionzka Re: młoda dziewczyna.zero libido 13.05.13, 14:50
      Ja jednak nie wróżę ci szybkiego rozwiązania problemu. Istnieje szansa, ze twoje potrzeby się po prostu nie obudziły jeszcze lub, że masz bólową blokadę ale ta szansa jak dla mnie jest niewielka. Czemu tak myślę? Bo jestem w stanie uwierzyć, że ktoś nie chce z drugą osobą bo ma awersję do samej osoby lub np czynnika bólowego ale nie wierzę w to, że nie czujesz potrzeb seksualnych, chęci rozładowania choćby ze sobą. To albo jest albo tego nie ma. Jeżeli tego nie ma to jak ma być seks? Z przymusu? Dla świętego spokoju?
    • mari.ka03 Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 02:25
      jak długo -no w latach już licząc :((

      dopiero przekonuję się, że warto to zmienić. i że warto o tym rozmawiać.i wogóle warto.

      dzięki serdeczne za stronę www - jest świetna.

      staram się wziąść w graść.
    • gomory Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 12:13
      Faktycznie na pierwszy rzut oka wyglądasz na zwyczajnie nierozbudzoną jeszcze kobietę. W sumie normalka, bywa. Możesz czekać na księcia który rozbudzać Twoją namiętność zacznie.
      Ale możesz też to rozpocząć sama. Jak będziesz podlewała ten ogródek, to coś w nim kiełkować zacznie. Najważniejsze jest nastawienie.
      Ważne byś miała poczucie, że podniecanie się jest przyjemne, zdrowe i potrzebne. Możesz sobie poczytać coś z takiej literatury, ot tak dla podkręcenia własnych fantazji. Wyobraźnia będzie sprawniej funkcjonowala.
      No i wejrzyj głęboko w siebie czy np. nie wpojono Ci, że coś tak naturalnego jak masturbacja jest zła, brudna i takiw tam. Jeśli tak to kłamali, a jak nie to do dzieła :).
      Zrób sobie nie wiem... miesiąc czy kwartał pod znakiem Wenus. I testuj codziennie różne techniki. Jesteś samotnie w wannie? Doskonały moment żeby poeksperymentować z prysznicem na łechtaczkę. Leż, kucaj, unoś nogi. Rób sobie mocniejsze, słabsze bicze wodne. Może skapnij sobie nawilżacza i poszuraj szczoteczką do zębów albo deodorantem? Tak banalnych technik jak pocieranie sie wilgotnymi palcami podsuwać chyba nie trzeba. Może spodoba się czytanie na brzuchu 50 twarzy Greya, ze zrolowanym recznikiem między udami. Albo odkurzanie chaty z gumowa piłką w majtkach :). Wszystko jest dobre o czym nie pomyślisz, że jest głupie, brzydkie, niestosowne itd.
      Panienka w Twoim wieku powinna to już mieć odfajkowane więc powodzenia na tej drodze.
    • bemo123 Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 20:14
      Prawdopodobnie chociaż nie na pewno ale przypuszcza że tak albo i nie....Otóż....
      U właścicielki tego posta nie są rozwinięte lub bardzo słabo komórki mózgowe odpowiadające za rozwój i pracę libido. Możecie się śmiać jak chcecie ale wszystko jest w naszej głowie. To że ten lubi to a tamta tamto a ten jet bardziej zdolny w matematyce a tamta w polskim oraz to że jedna jest nimfomanką a druga nie czuje w ogóle podniecenia i 1500 innych naszych zachowań. Pracę tych komórek należy uruchomić nie ...palcówką jak tu jeden specjalista napisał lub innymi sposobami ogólnie pojętymi ale dostarczeniem do nich środków napędowych w postaci afrodyzjaków zwiększających libido u kobiet. To tak ogólnie. Dla facetów jest viagra ale nie wiem co dla kobiet. I...! Jak się nie przełamiesz z wizytą u seksuologa to prawdopodobnie złamiesz sobie i nie tylko sobie kawał życia. Czego zresztą Ci nie życzę dziewczyno.
      • gomory Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 20:26
        > ale dostarczeniem do nich środków napędowych w postaci afrodyzjaków zwiększających libido u kobiet. To tak ogólnie. Dla facetów jest viagra ale nie wiem co dla kobiet.

        Nie znasz afrodyzjaku dla kobiet ok. Ale może podaj jakiś dla mężczyzn? Bo viagra nie jest afrodyzjakiem. Słabo zwiększa ochotę na seks i niespecjalnie śrubuje w górę libido. Poprawia po prostu erekcję u osób które mają z tym problem.
        • bemo123 Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 22:23
          Z tą viagrą to napisałem tak na szybko.
          Może nie afrodyzjaki a środki zwiększające libido.
          Nie będę podawał nazw bo to jest niebezpieczne ale gdy weźmiesz do ręki reklamy odżywek dla osób uprawiających intensywnie sport to w cechach tychże jest to że zwiększają m.in. libido lub też testosteron, kto jak woli. Sprawdzone, działa.Tylko jeśli je zażyjesz i nie ćwiczysz to możesz utyć. Niestety organizm człowieka to jest jedno wielkie laboratorium. Co dorzucisz do probówki to otrzymujesz. Ja zapieprzam różne sporty ostro bo lubię i mam czas a niedługo 5 z przodu i widzę co się dzieje z libido gdy muszę zwiększyć nie raz wytrzymałość stawów. Skojarzyłem że po wzmocnieniu się suplementami np. na ogólną wytrzymałość organizmu podniosłem właśnie libido. Ogólnie cynk, potas, magnez, poza tym internet to wielka kopalnia wiedzy, ale uwaga, nie zawsze bezpiecznej. Dlatego gdy przeczytałem to co ta dziewczyna napisała to nasunął mi się taki wniosek że zatrzymało się rozwijanie tego libido i trzeba je wspomóc.
    • potwor_z_piccadilly Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 23:28
      Blokada.
      Zrobiłaś coś, kiedyś wbrew sobie, a na dobitkę trafiłaś na kogoś, kto spartolił coś, co nazywa się inicjacją seksualną.
      Co poradzić ?
      Do wielu bardzo trafnych rad, które tu przeczytałaś, mogę dodać dwie.
      1 - Nie Ty do specjalisty, lecz Wy. Oboje potrzebujecie terapii.
      2 - Lato idzie, to jest okazja przełamać się. Czyli, na plażę naturystów marsz. Po co ? Ano po to by uwierzyć we własne ciało. Po to by nie wstydzić się tego ciała. No i jeszcze jedno, a nóż zacznie Ci się robić mokro tam gdzie powinno tak się robić ?
      www.youtube.com/watch?v=SoXAywOx3u0
      Pozdrawiam.
      • jesod Re: młoda dziewczyna.zero libido 15.05.13, 23:38
        potwor_z_piccadilly napisał:
        > 2 - Lato idzie, to jest okazja przełamać się. Czyli, na plażę naturystów marsz.

        Bardziej uszczegółowiona i luzacka rada zabrzmiałaby: Czyli, na plażę naturystów na turystów marsz. :)
    • bianka02 Re: młoda dziewczyna.zero libido 22.05.13, 16:24
      Bardzo dobrze Cie rozumiem. Malam tak samo.Za maz wyszlam w wieku 22 lat.Moj maz nigdy nie doprowadzil mnie do orgazmu.nie czerpalam radosci z sexu dla mnie sex moglby nie istniec w ogole nie wiedzialam o co tyle szumu...Nigdy sie nie podniecalam zwlaszcza w trakcie stosunku.nic dziwnego ze moje malzenstwo rozpadlo sie.

      Pomimo tego ze rozwiodlam sie i tak trafilam do seksuologa i opwiedzialm mu o swoim problemie.Wizyty u tego pana nie byly dla mnie zadnym stresem bez problemu potrafilam sie otworzyc i mowic o najintymniejszych rzeczach...Po trzech wizytach zostalam "uruchomiona".Wiem co to orgazm i to wspaniale! Wychwalalam tego doktora pod niebiosa poniewaz rozwiazal moj najwiekszy problem.Zyskalam swiadomosc ze ze mna jest wszytko ok.

      Nie boj sie wizytu u seksuologa naprawde nic nie tracisz a mozesz zyskac wiele..
    • kataraktata Re: młoda dziewczyna.zero libido 07.06.13, 12:56
      Dla takich dziewczyn ja Ty polecam lekturę Piątej fali pożądania seksuolog Moniki Nowickiej demitologizuje seks, bazując na historiach polek. Twoje zapatrywanie na sprawy intymne zmieni się o 360 stopni. Może odkryjesz dotąd nieznane połacie erotyzmu...
    • mofisto31 Re: młoda dziewczyna.zero libido 31.05.20, 07:38
      ja też z reguły byłam zawsze bardzo apatyczna rzadko mam miałam ochotę na seks właściwie to mężczyźni niby mnie interesowali a jednak zawsze nie ciągnęłam tematu dalej i tak dociągnęłam w dziewictwie do 28 lat kiedy to postanowiłam coś z tym zrobić bo co jest ze mna nie tak skoro nie pociągają mnie ani mężczyźni ani kobiety. Byłam u kilku specjalistów i rozkładali ręce zdrowa jak ryba. Przeszukałam internet i zamówiłam sobie takie tabletki Feminam Libido dosyć sceptycznie bo wiadomo dużo różnych rzeczy o nich czytałam a które są prawdziwe?. No cóż ale skoro wydałam pieniądze zaczęłam je brać po dwie tabletki dziennie. I coś zaczęło działać po kilku dniach około tygodnia dostałam takiech ochoty sama nie wiem na zmianę w życiu zaczęłam więcej interesować się mężczyznami po prostu lubiłam popatrzeć na przystojniaków moja wyobraźnia zaczęła pracować jak nigdy dotąd, mężczyźni w pracy którzy nigdy mnie nie interesowali zaczęli być dla mnie atrakcyjni - zaczęłam zwracać uwagę na męskie pośladki !! nie sądziłam. Do tego doszły dziwne zachciewajki kupiłam strój sportowy i zaczęłam biegać w parku kilka razy w tygodniu. Ostatnio utworzyłam profil na portalu randkowym i już jestem umówiona z dwoma fajnymi mężczyznami. Zobaczymy jak to potoczy się dalej. Pozdrawiam
    • kekoo Re: młoda dziewczyna.zero libido 11.06.20, 08:29
      Dziękuję biorę od tygodnia i pożądanie pojawiło się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka