Dodaj do ulubionych

Orgazm na 14 miejscu

08.04.14, 22:29
Chciałbym nawiązać do ważnej pracy, przywołanej przez Kutuzowa, dotyczacej ważności i roli orgazmu w decyzji kobiet dotyczącej uprawiania seksu. Orgazm jest na 14 miejscu, tak więc wszelkie tezy, że to on decyduje o seksie, czy szczęściu uważam za zupełnie nie na miejscu. Innymi słowy, cały wysiłek Cosmopolitan i jej agentek/fanek typu TB został zwyczajnie unicestwiony. Tak mówi nauka i z nią, jako zresztą były naukowiec, muszę się zgodzić. U facetów jest bodajże na 7 i też się z tym zgadzam. Przeczytajcie jeszcze raz. Naprawdę warto.
homepage.psy.utexas.edu/HomePage/Group/BussLAB/pdffiles/why%20humans%20have%20sex%202007.pdf
Obserwuj wątek
    • sea.sea Re: Orgazm na 14 miejscu 08.04.14, 22:32
      Skopiuję z tamtego wąteczku:

      "A u facetów na 9tym. No i?
      Różnica polega na tym, że facet sobie może podać jako przyczynę "I wanted to experience physical pleasure" i mieć na myśli orgazm (jak by nie patrzeć, jest to physical pleasure) bo facet ma orgazm właściwie zawsze. Zdaje się, że nie odpowiedziałeś, czy byś się tak garnął do seksu, gdybyś miał orgazm za co dziesiątym razem :)

      To, że kobiety podają orgazm niżej w hierarchii niż mężczyźni można zinterpretować także w taki sposób, że przyzwyczaiły się, że seks ich nie podnieca i mają orgazm rzadko, więc go nie oczekują i sublimują w jakieś poboczne racjonalizacje. Wytłumaczenie równie dobre, jak Twoje :)"
      • zyg_zyg_zyg Re: Orgazm na 14 miejscu 08.04.14, 22:59
        > "A u facetów na 9tym. No i?

        Na 9tym? To gówniane miejsce jak na "motor życia faceta, jego pracy, wysiłków i jego cel, który zapewnił że ludzkośc nie wymarła."
        forum.gazeta.pl/forum/w,15128,150442124,150455459,Re_Orgazm_wg_Janka_Mroza_w_NYC.html?wv.x=2
        Orgazm jest na 9 miejscu, tak więc wszelkie tezy, że to on decyduje o seksie, czy szczęściu powinieneś uważać za zupełnie nie na miejscu. Innymi słowy, cały Twój wysiłek, Maruś, został zwyczajnie unicestwiony. Tak mówi nauka i z nią, jako zresztą były naukowiec, musisz się zgodzić
        • sea.sea Re: Orgazm na 14 miejscu 08.04.14, 23:05
          Bo Janek Mróz tak naprawdę "wanted to show his affection to the person".
          Nie wiadomo tylko dlaczego nie mógł okazać afektu godzinną minetą. Pewnie temu, że minetę trudno tak dynamicznie opisać ;))
          • zawle Re: Orgazm na 14 miejscu 08.04.14, 23:17
            Ale niech sobie Marek sypia z zadowoleniem z kobietą u której orgazm jest w trzeciej dziesiątce. Kogo to obchodzi? Podobnie nie obchodzi mnie że mu nie staje gdy ma rozmyślać o kimś innym, niż o sobie.
        • sabat.77 Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 12:01
          Według mnie człowiek poprzez seksualność w jakimś umownym sensie zaznacza swoją obecność w grupie społecznej. Jest to atawistyczny aspekt pojmowania swojej tożsamości, związany z symboliczną rolą odbywania kopulacji, a często wręcz z samą możliwością jej odbycia. Dlatego tak często przywołuje się fantazmatycznego samca alfa, jako wzorzec realizacji potrzeb społecznych osobnika płci męskiej. Seksualność ma w tym ujęciu de facto rolę kreującą hierarchię, pełniąc rolę rudymentarnego elementu, na którym stereotypowy samiec buduje swój społeczny wizerunek.
          Jednakże, wydaje się, że gdy rola w grupie pełniona przez daną osobę nie zawiera w sobie komponentu erotycznego, tak rozumiana dostępność do kopulacji przestaje być konieczna by budować swoją tożsamość.
          Sędziwy mędrzec, badacz, odkrywca lub kapłan nie muszą sprawdzać się w roli skutecznego kochanka aby wzbudzać powszechny szacunek.
          • marek.zak1 Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 12:21
            sabat.77 napisał:

            Według mnie człowiek poprzez seksualność w jakimś umownym sensie zaznacza swoją
            obecność w grupie społecznej. Seksualność ma w tym ujęciu de facto rolę kreującą hierarchię, pełniąc rolę rudymentarnego elementu, na którym stereotypowy samiec buduje swój społeczny wizerunek.

            Zgadzam się Sabacie. Boleję nad moją stereotypowoscią i banalnością, ale uważam, że tak jest.




            > Sędziwy mędrzec, badacz, odkrywca lub kapłan nie muszą sprawdzać się w roli sku
            > tecznego kochanka aby wzbudzać powszechny szacunek.
            • sabat.77 Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 12:41
              marek.zak1 napisał:

              > Zgadzam się Sabacie. Boleję nad moją stereotypowoscią i banalnością, ale uważam
              > , że tak jest.

              Nie jesteś sam. Pewnie jest to jedna z najłatwiejszych dróg do zaznaczenia swojej obecności w otaczającym świecie. To w jaki sposób działamy i co kształtuje nasze motory, to już osobna kwestia. Myślę, że niekoniecznie musi to jednoznacznie być sam wypływ kulturowy, ale przykładowo - niedostatki, które przeżywamy na różnych etapach życia.
              Obserwując stare pokolenie, które miało za sobą II Wojnę Światową, zauważyłem jaką rolę w ich życiu pełniło jedzenie. Pełny stół był wyznacznikiem szczęścia i dostatku. Mimo tego, że ci ludzie z reguły żyli skromnie i raczej ubogo, na widok gości stół zawsze był nakryty talerzami z jedzeniem. Sądzę, że mogło to mieć znaczenie symboliczne, zarówno od strony pokazania, że gość jest dla nas ważny, jak i demonstracji własnego stanu posiadania.
              Podobnie z pytaniami "czy nie jesteście głodni". Nie spotkałem się z tym u młodych, nawet w części z taką intensywnością. Stygmat tych, którzy przez jakiś okres swojego życia rzeczywiście głodni byli...
          • bigbadpig Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 13:26
            Czytając Twoje przemyślenia odnoszę wrażenie, że w ogóle z nieufnością szukasz jakiegoś powodu, niedawno napisałeś (popraw mnie jeśli się mylę - nie jestem pewien na 100%), że seks jest Tobie coraz mniej potrzebny, że już się tak nie rzucasz z jego braku itd. Myślę, że własne odczucia próbujesz rozciągać na całość i wywodzisz z tego nadmiarowe wnioski. Ja osobiście nie potrzebuję żadnego zewnętrznego kontekstu aby czuć, że seks jest dla mnie najprzyjemniejszym działaniem jakie mogę sobie wyobrazić, a szczególnie teraz na wiosnę, na widok wielu młodych kobiet wokół mnie, aż mnie skręca od nieodpartych fantazji. To doszukiwanie się kulturowych znaczeń mnie osobiście nie przekonuje, oczywiście wolno, ale na tej samej zasadzie - możesz marnować czas - analizując przebieg wojny fińsko-radzieckiej pod kątem wpływu sposobu smarowania nart na ostateczny wynik. Przypominają mi się pewna znamienna auto - charakterystyka postaci Magi i Oliveiry z Gry w Klasy, nbie wiem które z nich sformułowało to słowa ale pewnie Oliveira jako analizator wszystkiego - wyobrażał sobie siebie jako osobę która próbuje dostrzegać w życiu ukrytą "metafizyczną rzekę", próbuje jej dotknąć, być może nawet analizować jej prądy; Magę określił tak: "ona... w tej rzece po prostu pływa" Chodzi mi o to, że to poszukiwanie ukrytych nieoczywistych znaczeń, jeśli oddasz mu się wystarczająco mocno, przesłoni Ci te błahe, trywialne i... podstawowe.
            • sabat.77 Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 13:33
              Ale przecież nie napisałem, że to jedyny motor. I nie generalizuję tego na wszystkich. Pęd do zagarnięcia jak największej ilości zasobów oraz do rozmnażania jest charakterystyczny dla praktycznie wszystkich istot żywych, a tutaj mówię o pewnej społecznej nadbudowie tej funkcji.
              • zawle Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 13:46
                Orgazm nie jest i nigdy nie był moim priorytetem. Nawet powiem więcej...często go unikam, aby móc zanurzać się w dalszym ciągu w rozpuście;)
                Sprawianie przyjemności facetowi mnie kręci, skupianie się na nim mnie kręci- tak więc paradoksalnie robię to dla siebie. Nie wiem co znaczy słowo "dobry kochanek". Wielu moich mężczyzn z którymi szału nie było spełniało się cudownie z innymi kobietami. Przyjęło się mówić o dobrym kochanku wtedy, gdy facet jest skupiony na kobiecie. Godzinne mizianki, gry wstępne, minety i takie tam. Ja tego nie znoszę. To mogę sobie zapewnić sama- szybko i bez golenia nóg;)
                Nie lubię chronicznie facetów którzy wiedzą najlepiej.
                • marek.zak1 Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 14:01
                  zawle napisała:

                  > Orgazm nie jest i nigdy nie był moim priorytetem. Nawet powiem więcej...często
                  > go unikam, aby móc zanurzać się w dalszym ciągu w rozpuście;)
                  > Sprawianie przyjemności facetowi mnie kręci, skupianie się na nim mnie kręci- t
                  > ak więc paradoksalnie robię to dla siebie. Nie wiem co znaczy słowo "dobry koch
                  > anek". Wielu moich mężczyzn z którymi szału nie było spełniało się cudownie z i
                  > nnymi kobietami. Przyjęło się mówić o dobrym kochanku wtedy, gdy facet jest sku
                  > piony na kobiecie. Godzinne mizianki, gry wstępne, minety i takie tam. Ja tego
                  > nie znoszę. To mogę sobie zapewnić sama- szybko i bez golenia nóg;)
                  > Nie lubię chronicznie facetów którzy wiedzą najlepiej.

                  To juz moje klimaty :)
      • kutuzow Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 00:31
        sea.sea napisała:

        > Skopiuję z tamtego wąteczku:
        To i jak skopiuje swoją odpowiedź na Twego posta:

        sea.sea napisała:

        > Różnica polega na tym, że facet sobie może podać jako przyczynę "I wanted to ex
        > perience physical pleasure" i mieć na myśli orgazm (jak by nie patrzeć, jest to
        > physical pleasure) bo facet ma orgazm właściwie zawsze.

        W pełni się z tym zgadzam.

        > To, że kobiety podają orgazm niżej w hierarchii niż mężczyźni można zinterpreto
        > wać także w taki sposób, że przyzwyczaiły się, że seks ich nie podnieca i mają
        > orgazm rzadko, więc go nie oczekują i sublimują w jakieś poboczne racjonalizacj
        > e.

        Bardzo możliwe, szczególnie że u kobiet także na drugiej pozycji (czyli bardzo wysoko) jest:
        "I wanted to experience the physical pleasure"

        Czyli przyjemność (jakaś) z seksu jest, tylko nie zawsze liczą na orgazm (sam orgazm jest niżej na liście jako wymieniany cel).



        • bigbadpig Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 01:43
          Dokładnie, ten rozkład pozycji orgazmu i przyjemności dla obu płci, wydaje się z grubsza łatwo wyjaśnić. Te same potrzeby zmodyfikowane tylko przez to jak mężczyźni postrzegają orgazm i przyjemność z seksu jako pewne zamienniki myślowe, bo między jednym a drugim jest znikoma rozdzielność, zaś przez kobiety jest to już zmodyfikowane trochę wyższym progiem statystycznej trudności w przeżyciu orgazmu, jego niepewność - w konsekwencji większy nacisk na samą szerzej rozumianą przyjemność, którą mogą mieć.

          Ja mogę sobie mówić, że "dobry seks jest lepszy od orgazmu" - bo orgazm mam w pakiecie i w rzeczywistości nie przeciwstawiam ich. Gdybym miał to rozdzielać wystarczająco często - pewnie przestałbym lekceważyć.
    • twojabogini Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 13:08
      Innymi słowy, cały wysiłek Cosmopolitan i j
      > ej agentek/fanek typu TB został zwyczajnie unicestwiony.

      Jedyne co ma Cosmopolitan do powiedzenia w zakresie orgazmu kobiety to rada aby macać łechtaczkę przed w trakcie lub po stosunku - więc takie głupie próby dyskredytacji moich wypowiedzi są z góry poronione. Więcej piszą tam o zaspokajaniu mężczyzn, ale rady są tak głupie, że szkoda czasu na ich czytanie - chyba w kategoriach rozrywki. Jedyna sensowna rada cosmo to wyglądaj najlepiej jak się da (dodałabym - byle nie w tandeciarskim stylu, jaki najczęściej jest w cosmo lansowany).

      >Tak mówi nauka i z nią, jako zresztą były naukowiec,

      Szanowny Marku w odsłonie naukowca (jaką to dziedzinę zgłębiasz, bo na pewno nie statystykę ani nie socjologię, ani nic pokrewnego?). Reedukacja się Panu należy! Motywacja do jakiejś aktywności to nie to samo co hierarchia określonych aktywności czy doznań według statystycznych preferencji jednostki.

      Jak tak będziemy wyciągać wnioski z danych, to szybko dojdziemy do wniosku, że statycznie ja i mój pies mamy po trzy nogi, a ja i mój mąż po jednym jądrze, jednej piersi i połowie penisa, oraz połowie pochwy.

      Motywacja to nie to samo co wartość.
      Idę do łózka żeby stary nie truł dupy - to motywacja.

      Dla satysfakcji z seksu jest dla mnie ważne:(...) - to miks motywacji, skuteczności strategii oraz osiąganej satysfakcji.

      Jeśli chcesz zbadać preferencje kobiet dotyczące seksu, to wyjściowa będzie ankieta z następującymi pytaniami przykładowymi:

      1. Odczuwam satysfakcję seksualną i zaspokojenie, gdy:

      - mąż po wszystkim mnie pochwali,
      - osiągnę orgazm,
      - w trakcie seksu będę odczuwać rozkosz fizyczną,
      - w trakcie seksu będę odczuwać rozkosz fizyczną zakończoną orgazmem,
      - partner w nagrodę kupi mi bluzkę z Zary,
      - mąż się uwinie w przerwie na reklamy i obejrzę końcówkę M. jak Miłość,
      - zostanę sfilmowana
      - partner powie, ze jestem dobra matka i żoną
      - partner szczerze powie że było mu ze mną wspaniale
      - ja powiem szczerze partnerowi, że było mi z nim wspaniale,
      - nie jest mi znany stan zaspokojenia seksualnego.

      Albo skala:

      1. Orgazm, osiągasz: 1, 2, 3, 4, 5, (nigdy, rzadko, często, bardzo często zawsze,)
      2. Podczas stosunku orgazm osiagasz
      3. Podczas masturbacji orgazm osiagasz
      itp. ...
      ...6. Dla satysfakcji seksualnej orgazm jest według ciebie: ważny, nieważny itp.
      7. Dla satysfakcji seksualnej bluzka z Zary jest według ciebie: ważna, nieważna itp.


    • triismegistos Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 16:46
      Myślisz, ze jak przeczytam artykuł to zapałam nagłym afektem do nędznych kochanków?
      • twojabogini Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 16:48
        triismegistos napisała:

        > Myślisz, ze jak przeczytam artykuł to zapałam nagłym afektem do nędznych kochan
        > ków?

        Celnie :)
      • marek.zak1 Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 18:03
        triismegistos napisała:

        > Myślisz, ze jak przeczytam artykuł to zapałam nagłym afektem do nędznych kochan
        > ków?

        Temn artykuł opisuje waznośc poszczegolnych elementów dla seksu i nie ma na celu wyzwolenia Twojego afektu.
        • twojabogini Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 18:09
          marek.zak1 napisał:

          > Temn artykuł opisuje waznośc poszczegolnych elementów dla seksu i nie ma na cel
          > u wyzwolenia Twojego afektu.

          Nie tamten artykuł podsumowuje badania dotyczące motywacji dla których ludzie uprawiają seks. To co innego.
        • triismegistos Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 22:52
          Czyli ma mi wyjaśnić, ze orgazm nie jest dla mnie ważny i powinnam polubić miernych kochanków :D Dziękuję, postoję.
          • sea.sea Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 23:01
            No raczej, ze tak. Skoro potrzebe orgazmu wbila Ci do glowy - jak kazdej kobiecie ktora taka potrzebe wyraza - uwazna lektura Cosmo, to rownie dobrze jakas publikacja moze Ci te potrzebe wybic. Proste :D
            • rekreativa Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 23:45
              Ale zaraz, zaraz, przecież u facetów orgazm jest AŻ na 9 pozycji!!!
              Czyli dla facetów orgazm też nie jest ważny i do szczęścia oraz satysfakcji niepotrzebny.
              • sea.sea Re: Orgazm na 14 miejscu 09.04.14, 23:54
                Tylko czemu tyle hałasu, jak żona nie chce uchylic pierozka i chce się tylko przytulac....................
    • like.a.virgin Re: Orgazm na 14 miejscu 10.04.14, 21:04
      Jacy kochankowie, takie oczekiwania ;-)
    • socrates11 Re: Orgazm na 14 miejscu 29.03.15, 22:56
      1. I was attracted to the person
      2. I wanted to experience the physical pleasure
      3. It feels good
      4. I wanted to show my affection to the person
      5. I wanted to express my love for the person
      6. I was sexually aroused and wanted the release
      7. I was ‘‘horny’’
      8. It’s fun
      9. I realized I was in love
      10. I was ‘‘in the heat of the moment’’
      11. I wanted to please my partner
      12. I desired emotional closeness (i.e., intimacy)
      13. I wanted the pure pleasure
      14. I wanted to achieve an orgasm
    • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:20
      Są dwie możliwości, orgazm nie jest najważniejszy, pierwsza. Druga, orgazm ona może mieć bez faceta i to może nawet pewniej; a faceta to może mieć tylko z facetem!
      • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:22
        loppe napisał:

        > Są dwie możliwości, orgazm nie jest najważniejszy, pierwsza. Druga, orgazm ona
        > może mieć bez faceta i to może nawet pewniej; a faceta to może mieć tylko z fac
        > etem!

        Jest też pewnie jeszcze jakaś inna możliwość, ale nie wiem.
        • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:27
          Również mężczyźni jak wynika z treści nie dla orgazmu przede wszystkim wchodzą do łożnicy!
          Masturbatorzy Marek...
          • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:29
            W sumie, orgazm trwa tak krótko, że kochać się przede wszystkim dla orgazmu, to byłoby jakby nieracjonalne...
            • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:32
              loppe napisał:

              > W sumie, orgazm trwa tak krótko, że kochać się przede wszystkim dla orgazmu, to
              > byłoby jakby nieracjonalne...

              Umysł, choćby nieświadomy, kalkuluje przy tych odpowiedziach: kwota satysfakcji z nieorgazmicznych faz zbliżenia (znak większości) kwota satysfakcji orgazmicznej
          • marek.zak1 Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:48
            loppe napisał:

            > Również mężczyźni jak wynika z treści nie dla orgazmu przede wszystkim wchodzą
            > do łożnicy! Masturbatorzy Marek...

            A do restauracji chodizisz dla samego deseru czy nie tylko?
            • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:50
              marek.zak1 napisał:

              > loppe napisał:
              >
              > > Również mężczyźni jak wynika z treści nie dla orgazmu przede wszystkim wc
              > hodzą
              > > do łożnicy! Masturbatorzy Marek...
              >
              > A do restauracji chodizisz dla samego deseru czy nie tylko?

              Oni już wiedzą - respondenci - że orgazm to sobie sami zrobią przed pornolem, a z kobietą to mogą być tylko z kobietą.
              Akurat deserów w ogóle nie jadam, ale to dosłownie, nie jako symbol orgazmu:)
            • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:52
              PS. deser jako odpowiednik orgazmu? za małe chyba jednak docenienie orgazmu?
              • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 12:53
                loppe napisał:

                > PS. deser jako odpowiednik orgazmu? za małe chyba jednak docenienie orgazmu?

                już lepiej orgazm to jak seta do dobrego obiadu?:))
                • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 13:44
                  Teraz - masturbatorzy to tacy którzy walą setę bez dobrego obiadu, ze skromną pornograficzną zakąską
                  • loppe Re: Orgazm na 14 miejscu 30.03.15, 13:47
                    loppe napisał:

                    > Teraz - masturbatorzy to tacy którzy walą setę bez dobrego obiadu, ze skromną p
                    > ornograficzną zakąską


                    do skromnej pornograficznej zakąski, tak jest lepiej niż "ze skromną"
                    • marek.zak1 Deser jako orgazm 30.03.15, 13:53
                      loppe napisał:

                      > loppe napisał:
                      >
                      > > Teraz - masturbatorzy to tacy którzy walą setę bez dobrego obiadu, ze skromną pornograficzną zakąską

                      Albo, według teorii ,,deseru" jedza sam deser a potem nie sa ani najedzeni ani zadowoleni.
                      Najedzenie, podobnie jak seksualna satysfakcję, daja przekąski, jako gra wstępna, danie główne, jako fuck i deser jako orgazm.
                      Czy to nie jest jakies odkrycie ktore wstrząśnie nauką?
                      • loppe Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 14:01
                        marek.zak1 napisał:

                        > loppe napisał:
                        >
                        > > loppe napisał:
                        > >
                        > > > Teraz - masturbatorzy to tacy którzy walą setę bez dobrego obiadu,
                        > do skromnej pornograficznej zakąski
                        >
                        > Albo, według teorii ,,deseru" jedza sam deser a potem nie sa ani najedzeni ani
                        > zadowoleni.
                        > Najedzenie, podobnie jak seksualna satysfakcję, daja przekąski, jako gra wstęp
                        > na, danie główne, jako fuck i deser jako orgazm.

                        No tak gra wstępna, stosunek, orgazm.
                        Może być, deser alkohol, i jedno i drugie jest szkodliwe jako główny element ubogiej diety.




                        • loppe Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 14:20
                          loppe napisał:

                          > No tak gra wstępna, stosunek, orgazm.

                          No tak ale jeszcze afterplay! Odsunięcie krzesła damie po deserze i podanie futra z szatni?
                          • loppe Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 14:24
                            Przy okazji, moja żona kupiła sobie za swoje pieniądze tanio bardzo ładne futerko w Chinach, naprawdę ładne. Zachęcam ją do noszenia choć czasem. Powiedziałem jej jak kobiety (faceci w ogóle) reagują na ulicy, bo systematycznie reagują: Patrzą najpierw na nią, a zaraz potem przenoszą wzrok na mnie - że niby autor tego futerka!
                            • loppe Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 15:23
                              Serce kobiety zdobywamy uważnością, a nie kosztownymi prezentami.
                              • loppe Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 15:37
                                loppe napisał:

                                > Serce kobiety zdobywamy uważnością, a nie kosztownymi prezentami.

                                Źródłem uważności jest Mądre Serce
                                • marek.zak1 Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 15:38
                                  loppe napisał:

                                  > loppe napisał:
                                  >
                                  > > Serce kobiety zdobywamy uważnością, a nie kosztownymi prezentami.
                                  >
                                  > Źródłem uważności jest Mądre Serce.

                                  Sabat twierdzi coś innego, Nie wiem, komu wierzyć.
                                  • loppe Re: Deser jako orgazm 30.03.15, 15:42
                                    marek.zak1 napisał:

                                    > loppe napisał:
                                    >
                                    > > loppe napisał:
                                    > >
                                    > > > Serce kobiety zdobywamy uważnością, a nie kosztownymi prezentami.
                                    > >
                                    > > Źródłem uważności jest Mądre Serce.
                                    >
                                    > Sabat twierdzi coś innego, Nie wiem, komu wierzyć.

                                    Twoje Mądre Serce już wie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka