16.07.16, 01:08
Czy wiecie moze, jak funkcjonuje facet bi? Jak to w ogole mozliwe, ze kogos podniecaja jednoczesnie i aksamitne kobiety i wlochaci faceci z penisem? Jakim w ogole cudem to da sie pogodzic? Jak mozna lubic jednoczesnie i cycki i jadra? Wylumaczy mi to ktos? Lubic lizac cipke tak samo jak penisa? A moze nie ma idealnych fifty-fifty bi, a ta druga plec ujdzie tak jakos z braku laku? I wtedy moze bi sa w lozku z ta druga, mniej lubiana plcia bardziej pasywni?

Ja jako 200 % hetero zupelnie tego nie ogarniam. Przeciez to zupelnie inna bajka, piescic w lozku kobiete i faceta.

Pomozcie mi zrozumiec. Najlepiej na przykladach. Wlasnych lub cudzych ;)
No dobra. Przyznam sie bez bicia - jestem aktualnie troche zainteresowana facetem bi i zupelnie nie mam pojecia z czym to sie je.
Pozdrawiam wakacyjnie.
Obserwuj wątek
    • sabat3 Re: Facet BI 16.07.16, 08:07
      Pan Marek mial tu swego czasu przytaczac autorskie tezy poobiednie jakiegos profesora, ze biseks to ukryty gej albo zdesperowany hetero ;) Co prawda nie wiemy czy nie chodzilo o profesora mniemanologii stosowanej Henryka Ciekawskiego, znanego z programu dla dzieci pt. "Tik-tak", lecz przytaczam jako ze pewnie za chwile wyplyna.
      Wedlug mnie funkcjonuja dokladnie jak ktos, kto lubi jednoczesnie wysokie blondynki i drobne brunetki.
      Poza tym pewnie spalas juz z facetami o sklonnosciach bi, jest ich mnostwo. Nie przyznaja sie ze wzgledu na silna stygmatyzacje i utozsamienie z homoseksualizmem, ktore imho jest stuprocentowo bledne.
      Nie obawialbym sie. Nie ma czego.
      Jak lubisz abstrakcje to masz metafore pozadania jako pokoju. U biegunowo zorientowanych jest to pokoj z jednymi drzwiami. U biseksa - dwoje drzwi. Swobodnie otwarte.
      Czesto sie tez pojawiaja leki "czy jemu nie bedzie czegos brakowalo". Dokladnie na tej zasadzie jak typowi z mojego przykladu moze brakowac drobnych brunetek, gdy zwiaze sie z wysoka blondyna. Albo moze zerznalby sobie pulchna i dupiasta rudaske? ;) zycie jest sztuka wyboru, zawsze jest cos za cos. Wiernosc biseksa nie jest trudniejsza niz wiernosc hetero.
      • zawle Re: Facet BI 16.07.16, 08:31
        odwal się od pana tik-taka Sabat. Pewnych świętości nie ruszajmy:)
        • sabat3 Re: Facet BI 16.07.16, 08:39
          Zajac Poziomka moze byc? On w okresie Wielkanocy wygladal na dosc zainteresowanego jajami...
      • marek.zak1 Re: Facet BI 16.07.16, 08:43
        sabat3 napisał:

        > Pan Marek mial tu swego czasu przytaczac autorskie tezy poobiednie jakiegos profesora,
        ----------------------
        Profesora biologii. Nie znam tematu, nie interesuje mnie i nie zamierzam zgłębiać tematu ani na ten temat dyskutować. Przekazałem co usłyszałem.
      • potwor_z_piccadilly Re: Facet BI 16.07.16, 09:02
        sabat3 napisał:

        > Co prawda nie wiemy
        > czy nie chodzilo o profesora mniemanologii stosowanej Henryka Ciekawskiego, zn
        > anego z programu dla dzieci pt. "Tik-tak",

        Jako, że tik taka nie znam, pytanie.
        Czy prof.Henryk Ciekawski, a Prof Doc Dr Mniemanologii Stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski to te same osoby? www.youtube.com/watch?v=WOE5zKMAe9M
        Przez ciekawość pytam.
        • sabat3 Re: Facet BI 16.07.16, 09:32
          potwor_z_piccadilly napisał:
          > Jako, że tik taka nie znam, pytanie.
          > Czy prof.Henryk Ciekawski, a Prof Doc Dr Mniemanologii Stosowanej Jan Tadeusz Stanisławski to te same osoby? www.youtube.com/watch?v=WOE5zKMAe9M
          > Przez ciekawość pytam.

          To cos jak As w przebraniu Walczaka lub odwrotnie. Nie wglebiajac sie w szczegoly. A w rzeczywistosci Zajac Poziomka to wschodnia przykrywka Krolika Bugsa. Dobra, i tak juz za duzo powiedzialem. Zaraz domyslisz sie, kim jest Henryk Zajac, od dwudziestu lat (mniej wiecej) naprawiajacy od dwudziestu pięciu lat pralki automatyczne. Wiem ze nie wiem co mowie, a to ponoc juz duzo.
      • druginudziarz Re: Facet BI 16.07.16, 09:16
        sabat3 napisał:

        > Poza tym pewnie spalas juz z facetami o sklonnosciach bi, jest ich mnostwo. Nie
        > przyznaja sie ze wzgledu na silna stygmatyzacje i utozsamienie z homoseksualiz
        > mem, ktore imho jest stuprocentowo bledne.

        I z mordercami, tylko że nie przyznają się do tego i nie praktykują, bo to silnie stygmatyzuje.

        > Nie obawialbym sie. Nie ma czego.
        > Jak lubisz abstrakcje to masz metafore pozadania jako pokoju. U biegunowo zorie
        > ntowanych jest to pokoj z jednymi drzwiami. U biseksa - dwoje drzwi. Swobodnie
        > otwarte.

        Czyli przeciąg. Permanenty wygwizdów w głowie.

        > Czesto sie tez pojawiaja leki "czy jemu nie bedzie czegos brakowalo". Dokladnie
        > na tej zasadzie jak typowi z mojego przykladu moze brakowac drobnych brunetek,
        > gdy zwiaze sie z wysoka blondyna. Albo moze zerznalby sobie pulchna i dupiasta
        > rudaske? ;)

        Albo kozę.
        • sabat3 Re: Facet BI 16.07.16, 09:41
          druginudziarz napisał:
          > Czyli przeciąg. Permanenty wygwizdów w głowie.

          Dokladnie. Jeszcze fiu-bzdziu i czego ci mlodzi nie wymysla.

          > Albo kozę.

          Chyba kozla? ;) W koncu bi.
        • sabat3 Re: Facet BI 16.07.16, 09:50
          Powiem bez ogrodek - nie wiem jak polaczyles sobie w glowie mentalnie mordercow i zoofili z biseksualizmem, ale jedynym kulturalnym wytlumaczeniem jest to, ze upal zaszkodzil Ci na glowe. Pozostale wytlumaczenia sa juz mniej kulturalne.
          • druginudziarz Re: Facet BI 16.07.16, 10:14
            sabat3 napisał:

            > Powiem bez ogrodek - nie wiem jak polaczyles sobie w glowie mentalnie mordercow

            "nieuświadomiony bi"
            "nieuświadomiony homo
            "nieuświadomiony artysta"
            "nieuświadomiony gwałciciel ..."
            etc. etc.

            > i zoofili z biseksualizmem,

            Bo sens z dupczenia własnej płci jest identyczny.

            > ale jedynym kulturalnym wytlumaczeniem jest to, ze
            > upal zaszkodzil Ci na glowe. Pozostale wytlumaczenia sa juz mniej kulturalne.

            Nie musisz się powstrzymywać :P
          • proteinowy.na.chwile Re: Facet BI 16.07.16, 10:18
            E tam, homofobia to jest tylko czesc markowego awatara. To troche idzie z pokoleniem:

            youtu.be/Uc3HiKQDPCQ
            • sabat3 Re: Facet BI 16.07.16, 11:17
              proteinowy.na.chwile napisał(a):

              > E tam, homofobia to jest tylko czesc markowego awatara. To troche idzie z pokol
              > eniem:
              >
              > youtu.be/Uc3HiKQDPCQ

              Rasizm nie jest adekwatnym porownaniem, no nikt nie bedzie podejrzewac bialego, ze jest murzynem czy zoltkiem. Antysemityzm czy homofobia juz leza blizej. Wedlug mnie chodzi w wypadku takiego ostentacyjnego konserwatyzmu o probe wykreowania idealnej maski, by nikomu do glowy nie przyszlo, ze on moze miec cos wspolego z tymi obrzydliwymi pedalami i zydlakami. Z mojego punktu widzenia to komedia. Jako dorosly nie mialem doswiadczen z ta sama plcia, jako dziecko - owszem. To pozwolilo mi na szerszy wglad w siebie oraz zrozumienie, ze w pewnych specyficznych warunkach moglbym odczuwac przyjemnosc z kontaktow seksualnych z facetem. Na ten moment nie czulbym sie w tym komfortowo, to co mnie rozni od straight to swiadomosc i akceptacja tego co wewnatrz. I jestem przekony, ze w wielu wypadkach jest to kwestia "otwartych" I "zamknietych" drzwi. "Konserwatysci" sa nieobiektywni, to jest imho wylacznie obrona wizerunkowa poprzez paniczna negacje.
              • druginudziarz Re: Facet BI 16.07.16, 11:41
                sabat3 napisał:

                > proteinowy.na.chwile napisał(a):
                >
                > > E tam, homofobia to jest tylko czesc markowego awatara. To troche idzie z
                > pokol
                > > eniem:
                > >
                > > youtu.be/Uc3HiKQDPCQ
                >
                > Rasizm nie jest adekwatnym porownaniem, no nikt nie bedzie podejrzewac bialego,
                > ze jest murzynem czy zoltkiem. Antysemityzm czy homofobia juz leza blizej. Wed
                > lug mnie chodzi w wypadku takiego ostentacyjnego konserwatyzmu o probe wykreowa
                > nia idealnej maski, by nikomu do glowy nie przyszlo, ze on moze miec cos wspole
                > go z tymi obrzydliwymi pedalami i zydlakami.

                Tak, a maska przeciwnika kanibalizmu sugeruje skrzętnie skrywane tęsknoty za ludożerstwem.
                Sabat, opamiętaj się proszę, to jest "argumentacja" ciotek rewolucji ;)
                • gardenersdog Re: Facet BI 16.07.16, 12:11
                  Orientacja seksualna nie jest poglądem.

                  Przypaliłeś sobie kiedyś skórę? Śmierdzi tak samo, jak przypalane mięso kurczaka. O ile jesz mięso, zjadłbyś też ludzkie mięso, gdyby ktoś Ci je przyrządził i podał umiejętnie. Reszta to tabu kulturowe.
              • proteinowy.na.chwile Re: Facet BI 16.07.16, 12:10
                > Rasizm nie jest adekwatnym porownaniem, no nikt nie bedzie podejrzewac bialego, ze jest murzynem czy zoltkiem. <

                Tak, porównanie jest nieadekwatne. Oprócz tego moznaby zwrócić uwage ze Marek nie jest taki stary.

                Gdyby Marek miał pol tego impetu, który normalnie sie tu rozpętuje na temat "ile drzew miał las w ktorym Icek dostał w ryj" to mógłby sie śmiertelnie obrazić.

                Z mojej strony to był tylko komentarz ze Marka obawa przed plama na wizerunku jest sprawa pokolenia/pozycji (pozycji w sensie: Marek uzywa prawdziwego nazwiska tutaj).

                Młodsze homofoby chodzą na parady trzymając kurczowo reke swoich hetero-połówek zeby pokazać ze walczą o prawa "tych biednych ludzi" choc sami sa "normalni". Czyli zwalić konia swojemu poczuciu cnoty.
        • potwor_z_piccadilly Re: Facet BI 16.07.16, 10:22
          druginudziarz napisał:

          > sabat3 napisał:
          >
          U biegunowo
          > zorie
          > > ntowanych jest to pokoj z jednymi drzwiami. U biseksa - dwoje drzwi. Swob
          > odnie
          > > otwarte.
          >
          > Czyli przeciąg. Permanenty wygwizdów w głowie.

          Może wygwizdów nie tytułem przeciągów, a z przyczyny przyjęcia od swojej pani prostego z wykrokiem, opatrzonego tekstem - gdzie cię niesie gamoniu? Są takie panie. A co powinien mądry odbiorca tegoż prostego? Powinien poprosić o jeszcze mocniej.
          Polityka otwartych drzwi jest kusząca, ale dla osobników kiepsko sobie radzących z ogarnianiem samego siebie, potrafi być niebezpieczna.
          W sąsiednim wątku kolegi wonta istnieje podobny dylemat. Feministkom otwarto dodatkowe drzwi, a teraz motają się bidule.
        • hello-kitty2 Re: Facet BI 16.07.16, 10:37
          druginudziarz napisał:

          > sabat3 napisał:
          >
          > > Poza tym pewnie spalas juz z facetami o sklonnosciach bi, jest ich mnostw
          > o. Nie
          > > przyznaja sie ze wzgledu na silna stygmatyzacje i utozsamienie z homosek
          > sualiz
          > > mem, ktore imho jest stuprocentowo bledne.
          >
          > I z mordercami, tylko że nie przyznają się do tego i nie praktykują, bo to siln
          > ie stygmatyzuje.

          Drugi to moje poczucie humoru. Dzieki, posmialam sie.

          Utozsamianie ich z homo nie jest 100% bledne ale jak ktos ma ok stosunek do gejow to ma ok stosunek do bi. I w czym problem Sabat?

          A teraz do meritum zeby Glam nie miala samych przepychanek ale i miala nad czym podumac. Mam 2 przyklady bi panow inzenierow, ktorych poznalam na politechnice, na ktorej plywalam w klubie. Oboje mnie pociagali i oboje sie mna zainteresowali, bo wydawalam im sie meska, co jak pozniej sie okazalo bylo kluczem wg ktorego wybierali czesc damska swoich partnerow. Stad wnosze, ze twierdzenie Sabata jest bledne. Maja cos z homo. Oboje ze mna tez otwarcie rozmawiali na tematy, ktore Cie interesuja Glam.

          Pierwszy Holender: bardziej mi sie podobal, bo nalezal do prestizowego klubu silowego, ktory obejmowal czlonkow, ktorzy musieli iles tam set kg wycisnac i pociagnac w jakims boju silowym. I on sie tam zalapal i cwiczyl. No to wiadomo, ze z miejsca mi zaimponowal ;) Mowil mi, ze jest 50/50 a babki wybiera zawsze z klucza: krotkie wlosy (max ciecie na pazia, do brody), male cycki, koniecznie waskie biodra, chlopieca sylwetka, chlopiece zachowanie. Spedzilismy raz wieczor w trojke z gejem. Iskrzylo miedzy nimi ;) W sumie fajne doswiadczenie. Ja poznalam go wlasnie przez tego geja, z ktorym plywalam. Gej tez byl atleta i tez mi sie podobal. Mowili mi, ze geje dziela sie na meskich, damskich i srodkowych. Ci oboje deklarowali sie jako mesccy. I tego bi bym nie wyczula, ze ma cos z homo.

          Drugi Brytyjczyk: ten twierdzil, ze byl bi 90/10. Gdzies w 90% zainteresowany paniami i tylko w jakis 10% zainteresowany panami. W panach twierdzil szuka siebie. Wlasne odpowiedniki go pociagaly, mowil. Ale w paniach tez szukal meskich typow. Pamietam jak juz zdjelam czepek i wysluszylam wlosy, ktorych mam burze, to wyraznie stracilam na atrakcyjnosci w jego oczach. Jak juz zostalismy kiedys sami to sie zaczal trzasc, wyraznie sie mnie bal gdy sie podniecal. Bardzo dziwne doswiadczenie.

          Moja kumpela tez sypiala kiedys z bi. Bardzo sobie chwalila go w lozku. Oboje jednak byli sobie niewierni i smiala sie, ze jak ja zdradzal to zawsze z facetem. Btw tez byla meska w zachowaniu, plaska na klacie, krotkie wlosy ale taka seksiara, ze tez mnie pociagala, to od niej podniecaja mnie duze dekoldy wyjebane do pasa na b.malych cyckach, bo tak sie nosila, zajebiscie sexy to wyglada.

          Tyle przykladow bi. Moze trzeba dodac, ze z zadnym sie nie przespalam, bo mialam mieszane uczucia. To za duzo na moja glowe ;) Ale probuj czemu nie.
          • urquhart Nietrwałość orientacji BI 16.07.16, 11:57
            > , na ktorej plywalam w klubie. Oboje mnie pociagali i oboje sie mna zainteresow
            > ali, bo wydawalam im sie meska, co jak pozniej sie okazalo bylo kluczem wg ktor
            > ego wybierali czesc damska swoich partnerow. Stad wnosze, ze twierdzenie Sabata
            > jest bledne. Maja cos z homo. Oboje ze mna tez otwarcie rozmawiali na tematy,

            Mnie też bardziej pasuje o o czym piszesz Kitty do modelu jaki przedstawiają neuropsycholodzy, że hormony polaryzują w pewnym momencie preferencje orientacji seksualnej w jedną lub drugą, bądź nie polaryzują wcale i osobnika nic nie pociąga, niż poprawność polityczna że nic nie wiadomo.
            Natomiast jest to tylko preferencja i mechanizm gratyfikacji, a warstwa kulturowa, wychowanie, wyznawane wartości, uczucia wyższe, mogą ją rozbudzić lub stłumić tworząc ostatecznie orientacje seksualną, która przez to nie musi być trwała, choć te preferencje biologiczne są trwałe i niezmienne.
            Biologiczny imperatyw nie zgodny z psychicznym i estetycznym może dać mieszankę szukania kobiet z męską psychiką jak zauważyłaś i czytałem o tym wielokrotnie. Tym bardziej że widziałem jak na plażach naturystów czy w saunach mężczyźni homo typowo nawiązują znajomości z nieznajomymi i od razu przechodzą do sedna, seksu, pomijając wszelką romantyczność czy nawiązywanie intymności, rozumiem że może to dziać się tylko przy bardzo silnym spolaryzowaniu i libido i może być rozczarowujące dla "troche homo".
            Z drugiej strony czytałem że bi-curios badacze identyfikują też jako psychiczne poszukiwanie archetypicznej siły i mocy u niektórych osobników hetero którym brakuje tej psychicznej polaryzacji.
            Następcy Kinseya pisali że ilość biseksualistów w jego badaniach wynikała z tego że mężczyźni obawiali się określenia jako homo - przed samymi sobą głównie.

            Najbardziej symptomatyczne jest to że owa bi-orientacja mężczyzn jest najbardziej nietrwała, i z czasem polaryzuje się co daje do myślenia.
            pl.wikipedia.org/wiki/Orientacja_seksualna#Trwa.C5.82o.C5.9B.C4.87_i_zmiana
            • marek.zak1 Re: Nietrwałość orientacji BI 16.07.16, 12:13
              urquhart napisał:

              > Najbardziej symptomatyczne jest to że owa bi-orientacja mężczyzn jest najbardziej nietrwała, i z czasem polaryzuje się co daje do myślenia.
              > pl.wikipedia.org/wiki/Orientacja_seksualna#Trwa.C5.82o.C5.9B.C4.87_i_zmiana
              ---------------------------------
              W abstrakcie nie ma zaznaczone, na którą stronę przechodzi ten nietrwały biseksualizm.
            • ninek04 Re: Nietrwałość orientacji BI 16.07.16, 17:13
              Urqu, homoseksualizm nie jest zaburzeniem i nie podlega leczeniu, podobnie nie jest wyrazem wolnej, czy słabej woli,jak niektórzy by chcieli, więc nie gadaj, że w zależności od warunków da się tę preferencję stłumić, czy wygasić, bo to zwyczajna nieprawda i zaciemnianie obrazu rzeczywistości. Nie można pominąć wpływów genetycznych i hormonalnych przede wszystkim, a nie pieprzyć o tym, że uwarunkowania społeczne i kulturowe mogą te skłonności wyprzeć albo wzmocnić. Mnie dziwi również to,że to potępienie (również zawolawone) nienormatywnych zachowań, w tym przypadku homoseksualizmu, czy biseksualiuzmu jest tak powszechne, wszak przecież im mniejsza konkurencja w dostępie do kobiet, tym lepiej.A w którym momencie, według Ciebie te hormony mają wpływ na preferencję, jak to określasz, w dowolnym momencie, czy jednak może już na etapie prenatalnym? I po co wplatasz w to od razu poprawność polityczną? Ona nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś jest homofobem, to nie sposób wyczuć, mimo ubierania jego punktu widzenia i kluczenia w piękne słówka.
              • urquhart Re: Nietrwałość orientacji BI 16.07.16, 18:14
                > momencie, według Ciebie te hormony mają wpływ na preferencję, jak to określasz,
                > w dowolnym momencie, czy jednak może już na etapie prenatalnym? I po co wplata
                > sz w to od razu poprawność polityczną? Ona nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś je
                > st homofobem, to nie sposób wyczuć, mimo ubierania jego punktu widzenia i klucz

                Przyjaźnie się w pracy z facetami homo. Są bardzo czuli na to co powoduje taką a nie inną pref. Nie przypisuj mi poglądów co do leczenia lub nie.

                Kiedy mają wpływ?
                "Amerykański naukowiec, dr Milton Diamond, generalnie również dochodzi do tego samego wniosku co Dörner, ale uważa że rozwój płciowej charakterystyki mózgu obejmuje cztery, a nie tylko trzy stadia.
                Stadium pierwsze to podstawowe modelowanie płciowe: rozstrzyga ono, na przykład, o agresywności albo pasywności. Drugie to wykształcanie tożsamości płciowej - decyduje o tym, jaką człowiek przypisuje sobie płeć. Trzecie - wybór obiektu zainteresowania seksualnego (to, co Dörner nazywał ośrodkiem preferencji seksualnych). I w końcu powstawanie oraz ośrodków kontroli narządów płciowych, w tym również mechanizmu orgazmu. Jeżeli w którymkolwiek z tych stadiów rozwoju dojdzie do jakiegoś zaburzenia, nie będą one ?wfazie? ze sobą nawzajem. Tak więc mężczyzna może być pewny siebie i agresywny - to znaczy mieć cechy typowo męskie - a mimo to być homoseksualistą w wyborze obiektu zainteresowania seksualnego. Może także mieć zniewieściały sposób bycia, a zarazem silny popęd heteroseksualny. Płeć mózgu nie zostaje ukształtowana w efekcie jednego ?Big Bangu?"

                pl.scribd.com/document/53563877/A-Moir-D-Jessel-P%C5%82e%C4%87-Mozgu
                • ninek04 Re: Nietrwałość orientacji BI 16.07.16, 18:57
                  O jakim zaburzeniu mówisz i na jakim etapie miałoby ono wystąpić? Masz na myśli na przykład epizod uwiedzenia we wczesnym wieku, czy wychowywanie synów bez obecności ojca? To jest akurat nonsensowna koncepcja, nie mająca żadnego poparcia i znaczenia. Mózg kształtuje się we wczesnych etapach rozwoju, wtedy wpływ hormonów również jest kluczowy i te różnice dają się zauważyc, to nie są pomijalne niuanse. Podobnie jak są hipotezy, że pornosy z udziałem gejów bardziej podniecają homofobów,bo pasywność uważają za coś gorszego, mało męskiego, natomiast seksualna dominacja jednego samca nad drugim działa na nich zdecydowanie pobudzająco. A z drugiej strony jeśli tych atypowych seksualnie zacząć postrzegać jako tych lepiej się komunikujących, jako tych czułych właśnie, to również mogą być oni postrzegani jako potencjalne źródło niechęci przez facetów hetero. No skądś ta niechęć i homofobiczne zachowania jednak się biorą.
                  • druginudziarz Re: Nietrwałość orientacji BI 17.07.16, 18:31
                    ninek04 napisała:

                    > O jakim zaburzeniu mówisz i na jakim etapie miałoby ono wystąpić? Masz na myśli
                    > na przykład epizod uwiedzenia we wczesnym wieku, czy wychowywanie synów bez ob
                    > ecności ojca? To jest akurat nonsensowna koncepcja, nie mająca żadnego poparci
                    > a i znaczenia. Mózg kształtuje się we wczesnych etapach rozwoju,

                    Więc mówisz, że Twój mózg sie ukształtował zupełnie w okresie prenatalnym a potem już nic? Tak, to jest możliwe.
                    • ninek04 Re: Nietrwałość orientacji BI 17.07.16, 20:52
                      druginudziarz napisał
                      >Więc mówisz, że Twój mózg sie ukształtował zupełnie w okresie prenatalnym a potem już nic? Tak, to jest możliwe.<

                      Tak, to jest możliwe, że we wczesnym etapie ukształtował się względem ewentualnej preferencji seksualnej, biorąc pod uwagę wpływ genów, hormonów, czy ekspozycji na substancje chemiczne. A że potem już nic, no cóż,
    • triismegistos Re: Facet BI 16.07.16, 16:35
      Ja mam biseksualnego faceta. W temacie lubienia twardych, włochatych i z penisem świetnie go rozumiem. W temacie lubienia cycków nie mam ochoty się kłócić.
    • ninek04 Re: Facet BI 16.07.16, 17:54
      Gdy tak się zastanowię głębiej, to myślę, że uwierałaby mnie myśl, że on, będąc bi,mógłby porównywać intensywność doznań w relacjach między mężczyzną,lub kobietą, i stąd obawa, że jednak te bliskie kontakty nie byłyby w pełni autetyczne i nakierowane na bliską potrzebę więzi przede wszystkim. Czyli jeśli chodzi o przelotne, krótkotrwałe kontakty, nie widzialabym problemu, ale biorąc pod uwagę w dłuższą perspektywę, raczej bym się nie zdecydowała.
      • marek.zak1 Re: Facet BI 16.07.16, 18:02
        www.facetemjestem.pl/forum-orientacja-seksualna/

        Punkt o ,,Bi".
      • mabelle2000 Re: Facet BI 16.07.16, 18:16
        ninek04 napisała:

        > Gdy tak się zastanowię głębiej, to myślę, że uwierałaby mnie myśl, że on, będąc
        > bi,mógłby porównywać intensywność doznań w relacjach między mężczyzną,lub kob
        > ietą, i stąd obawa, że jednak te bliskie kontakty nie byłyby w pełni autetyczne
        > i nakierowane na bliską potrzebę więzi przede wszystkim.

        Ninek, zazdrosc o kutasa Ci sie uruchomila ? ;-)))
        Rownie dobrze moglby porownywac " intensywnosc doznan" miedzy Toba, a inna kobieta.
        • ninek04 Re: Facet BI 16.07.16, 19:06
          mabelle 2000 napisała
          >Ninek, zazdrosc o kutasa Ci sie uruchomila ? ;-)))
          Rownie dobrze moglby porownywac " intensywnosc doznan" miedzy Toba, a inna kobieta.<

          Najwidoczniej. Myśl, że mógłby myśleć o innym kutasie,zamiast o innej cipce byłaby dla mnie chyba bardziej dołująca, nawet nie chyba, ale zdecydowanie.Nie wiem, czym to wytłumaczyć, bo przecież nie jestem homofobiczna.
    • kombinerki_pinocheta00 Re: Facet BI 17.07.16, 18:05
      Nie jesteś już ze swoim byłym/obecnym czy może dał Ci pozwolenie na spotykanie się z innymi (co ostatnio jest bardzo modne)?
      • triss_merigold6 Re: Facet BI 17.07.16, 19:14
        Z kimkolwiek by była i tak jest to kolejny facet z defektem popędu seksualnego, na którego zwraca uwagę. Ani były małżonek, ani gościu bi nie rokują na to, że Glam będzie w absolutnym centrum ich zainteresowania.
        • kag73 Re: Facet BI 17.07.16, 21:12
          "Z kimkolwiek by była i tak jest to kolejny facet z defektem popędu seksualnego, na którego zwraca uwagę. Ani były małżonek, ani gościu bi nie rokują na to, że Glam będzie w absolutnym centrum ich zainteresowania."

          Slyszysz, Glam, poszukaj se jakiegos normalnego faceta w koncu :)
        • lybbla Re: Facet BI 17.07.16, 21:44
          triss_merigold6 napisała:

          > Z kimkolwiek by była i tak jest to kolejny facet z defektem popędu seksualnego,
          > na którego zwraca uwagę. Ani były małżonek, ani gościu bi nie rokują na to, że
          > Glam będzie w absolutnym centrum ich zainteresowania.

          Też się tak zastanawiam czy to nie syndrom obleganej laski: `bo oni wszyscy na moje cycki lecą a ja potrzebuję by ujrzano we mnie człowieka' i wybiera tych, którzy widzą w niej człowieka :)
          • triss_merigold6 Re: Facet BI 17.07.16, 21:52
            Nie, to podświadoma niechęć do stabilizacji.
            Z grupy panów w zasięgu wybierze takiego, który daje gwarancję na to, że rodziny z nim nie założy i który każe o siebie zabiegać, rywalizować z (wstaw: porno, inne baby, inni faceci, hobby, nałóg).
            Typowe do wyrzygania, ileś takich lasek znałam i znam, tyle że najczęściej gustowały w żonatych i niedostępnych geograficznie.
      • ninek04 Re: Facet BI 17.07.16, 21:26
        Nie wiem, czy to do mnie, ale ja już z nim od bardzo dawna nie jestem, pod każdym względem, również tym emocjonalnym. Bo wybacz, ale więzy formalne, ściśle formalne nie mają żadnego znaczenia, i to dla obu stron,powtórzę, dla obu, więc pytanie o pozwolenie jest co najmniej nie na miejscu.
      • lybbla Re: Facet BI 17.07.16, 21:40
        kombinerki_pinocheta00 napisała:

        > Nie jesteś już ze swoim byłym/obecnym czy może dał Ci pozwolenie na spotykanie
        > się z innymi (co ostatnio jest bardzo modne)?

        Glam, no właśnie co u męża? Zrobiłem popcorn i czekam z wypiekami.

        Co do bi. A raczej kryptogeja po częściowym comingoucie:P

        Czy ma poniżej 180cm wzrostu (tu może być coś o wyższości murzynów lub innych Szwajcarów)?
        Czy robi Ci sieczkę z mózgu przyciągając i odpychając?
        Czy budzi Twe matczyne skrypty (wymaga głaskania po glowie)?

        Mam nadzieję, że przynajmniej jedno pytanie odpowiedziałaś nie.
    • glamourous Re: Facet BI 18.07.16, 01:01
      Odpowiadam kolektywnie.
      Moze, na specjalne zyczenie tych z popcornem zaczne od tego, ze z mezem sielanka trwa nadal. Wlasnie wrocilismy z dlugiego weekendu w Prowansji, bylo tak cudnie, ze nawet nie chce mi sie juz nawet pisac o koledze bi :)
      Wspominalam Wam juz wczesniej, ze po definitywnym rozstaniu jesienia ubieglego roku maz nieoczekiwanie zaskoczyl, nasza relacja przezyla renesans, i na wyrko z nim juz zupelnie nie narzekam. Jest ilosc, jest jakosc, z ta tylko roznica, ze troche sie nasz zwiazek przebiegunowal - teraz to on jest ta napalona strona, a ja nie zawsze mam ochote. Czyli zdrowe proporcje (wg. Starowicza warunkujace poprawne funkcjonowanie zwiazku) zostaly przywrocone. No i nadal mieszkam osobno i nie bardzo sie spiesze z powrotem, co pewnie tez nie jest bez wplywu na stan rzeczy i 'dobra zmiane' ;)

      Niemniej, jest tak jak mowicie : rzeczywiscie lubie niezbyt dostepna zwierzyne. Ta aktualna stuprocentowa emocjonalna i seksualna dostepnosc meza rozbudza widac we mnie jakas tesknote za polowaniem, co objawia sie tym, ze iskrzy mi w pracy wlasnie w strone tego kolegi bi.

      Zaznaczam, ze zadnej konsupcji nie bylo, jest tylko spora i nieudolnie skrywana (jak sztubacy!) obustronna chemia. I nawet nie wiem, czy chcialabym przekroczyc granice. Mam z nim niesamowita pozaseksualna connexion, wiec jest fajnie tak jak jest, i nie wiem czy warto to przyjemne iskrzenie psuc jakimis konkretami. Intryguje mnie tylko, jak tacy ludzie funkcjonuja, jak ten mechanizm dziala.

      I do Kombiego : kolega ow nie jest ani czarny, ani bezowy, ani wysoki/wyzelowany/napakowany, ani nawet szczegolnie przystojny. Jest po prostu inteligentny, cieply, zabawny, ciekawy - co sprawia, ze pomimo jego niezbyt powalajacego fizsu - zaiskrzylo.
      • zawle Re: Facet BI 18.07.16, 07:49
        Mam podobnie glam. Łakomi, nachalni faceci mnie nie kręcą. Wolę tych co się muszę postarać. Opanowanie i ciepły chłód działają na mnie bardzo. Triss...typ kobiet Ci się pomylił. Moi chłodni panowie zdobyci, stabilni, chętni do wspólnoty. Tyle że mam zasadę: wolny, i w zasięgu nóg:))
        • ninek04 Re: Facet BI 18.07.16, 08:16
          zawle napisała
          >Opanowanie i ciepły chłód działają na mnie bardzo.<

          A chłodne ciepło też?
          • zawle Re: Facet BI 18.07.16, 08:25
            o ile to to samo to tak:))
            • glamourous Re: Facet BI 18.07.16, 10:09
              Zawle, cieplo zdystansowane - miodzio :)
              I do Tiss : nie chodzi tu o niechec do stabilizacji czy do zalozenia rodziny. Nigdy tez nie interesowali mnie zonaci, zajeci, niedostepni geograficznie "chlopcy ze zdjecia" tez niekoniecznie. Podkreca mnie po prostu brak oczywistosci, totalna latwizna zas nudzi. Ludzka rzecz :)

              I co ciekawe, nie bylam odrzucana przez ojca i nie musialam walczyc o jego zainteresowanie. Po moze to jest meski rys mojej osobowosci, ze lubie polowac, i ze wole zdobywac niz byc zdobywana.
              Na pewno wynika to tez z pewnej niedojrzalosci, nie przecze...
              • zawle Re: Facet BI 18.07.16, 11:58
                hehe..to bycie zdobywaną świadczy o dojrzałości? Chłopaki mówili tutaj że to gierki żeby podbić cenę. Że wolą te chętne. To ja też niedojrzała? No to już nie mam szans chyba na jej osiągnięcie:))
              • sabat3 Re: Facet BI 18.07.16, 14:01
                glamourous napisała:

                > Zawle, cieplo zdystansowane - miodzio :)

                - Kocham Pana, Panie Sulku!
                - Ciiicho, wiem!
                • glamourous Re: Facet BI 18.07.16, 15:23
                  Eeee, sole wersje Hana Solo, slynne "- Ilove you - I know".
                  ;)
                  I trzeba tu koniecznie zaznaczyc, ze lekki ow cieply dystans nie ma nic wspolnego z traktowaniem kobiety jak upierdliwej muchy od ktorej sie trzeba odganiac.
              • hello-kitty2 Re: Facet BI 18.07.16, 21:52
                glamourous napisała:

                > I do Tiss : nie chodzi tu o niechec do stabilizacji czy do zalozenia rodziny.

                A to Ty bys chciala zakladac rodzine? Bo zawsze mi sie wydawalo z Twoich wpisow, ze posiadanie dzieci Cie zupelnie nie interesuje.
      • kombinerki_pinocheta00 Re: Facet BI 18.07.16, 22:17
        >I do Kombiego : kolega ow nie jest ani czarny, ani bezowy, ani wysoki/wyzelowany/napakowany, ani nawet szczegolnie przystojny.

        W takim razie jest bogaty.

        >Jest po prostu inteligentny, cieply, zabawny, ciekawy - co sprawia, ze pomimo jego niezbyt powalajacego fizsu - zaiskrzylo.

        Zapomniałaś o wrażliwości.

        Musiałbym spojrzeć na długą listę Twoich facetów i wtedy powiedziałbym co sądzę o tym "wyborze". Równie dobrze mogę przyznać, że przy Twoich wyborach pierwsze skrzypce gra charakter, jak i znudzenie byczkami i chwilowe odwrócenie głowy w stronę kogoś odmiennego od wspomnianego typu. Stawiam jednak na tę drugą opcję.

        Nie interesuj się spokojnymi, ciepłymi facetami, ponieważ to nie materiał dla Ciebie. Szybko się znudzisz i goście będą się przez Ciebie męczyć.

        Poza tym jesteś idealnym potwierdzeniem, że wchodzenie w bliskie relacje z ekstrawertycznymi, przebojowymi osobami, które przy życiu utrzymuje ciągła potrzeba obcowania z ludźmi to zabawa dla podobnych im osobowości.

        Twój Stary wyjdzie na tym powrocie jak Zabłocki na mydle. Bez zastrzyku emocji nie wytrzymasz. Będzie poroże. :)
        Oczywiście nie przy tym gościu, bo to melepeta, na którą zwróciłaś uwagę, ze względu na jego odmienność, ale już za chwilę, już za moment pojawi się jakiś kark, któremu nie odpuścisz.

        Dziewczyno, jak Ty to robisz, że co chwilę koło Ciebie kręcą się jacyś faceci? Poznanie kogoś wymaga sprzyjających okoliczności, wyrozumiałości, porozumienia, a na to potrzeba czasu, a Tobie średnio co trzy miesiące trafia się zauroczenie.
        • kag73 Re: Facet BI 18.07.16, 22:24
          "Dziewczyno, jak Ty to robisz, że co chwilę koło Ciebie kręcą się jacyś faceci? Poznanie kogoś wymaga sprzyjających okoliczności, wyrozumiałości, porozumienia, a na to potrzeba czasu, a Tobie średnio co trzy miesiące trafia się zauroczenie."

          Jak to jak, jest atrakcyjna a ze sie kreca to moze sie zauroczyc, bo ma okazje, ale przedtem to to facet byl zauroczony a nie ona o ile dobrze kojarze.
        • triss_merigold6 Re: Facet BI 18.07.16, 22:28
          Ona tych zauroczeń przeważnie nie konsumuje, to takie jaranie się "wzajemną chemią" jak w ostatnich klasach podstawówki, czyli popatrywanie i aluzyjki. Równie dobrze mogą to być tylko projekcje.
          Szczerze mówiąc, wizja zainteresowania się facetem bi odrzuca mnie z definicji, nie byłabym w stanie być z kimś nie do końca określonym, o rozmytej seksualności.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka