Dodaj do ulubionych

Kolejna kłótnia o sex

27.06.05, 21:50
Jesteśmy małżeństwem z 10 letnim stażem. Od 4 lat żona zrezygnowała z
prezerwatyw na rzecz kalendarzka małżeńskiego. Mogę ją bzykac ze 4 razy w
miesiącu. To dla mnie za mało. Nie lubi robic francuza, pettingu. Mam ochotę
ją zdradzic .... ile razy można się samemu zadowalac ?????????
Obserwuj wątek
    • tomek_abc Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 22:00
      jesli jestes taki subtelny życiu...jak w mowie (pisaniu)...to się zonie nie
      dziwię;)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 22:08

      daj sobie spokój tomku abc, widzę, że starasz się byc dowcipny ... dobranoc z
      tymi Twoimi uwagami ....
      • anula36 Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 22:52
        tomek nie musi sie starac- oprostu jest dowcipny
    • thistle Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 22:56
      Żona widocznie nie lubi "być bzykana", dla odmiany spróbuj się z nią pokochać,
      moze się jej spodoba.
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 22:58
      cokolwiek bym napisał : bzykac, kochac, miłowac, pieprzyc ... to i tak nic nie
      pomoże, chyba coś mojej kochanej żonce odwaliło ...
      • thistle Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 23:00
        a moze zwyczajnie woli być dopieszczona niz opieprzana?
        jeśli faktycznie Ci wszystko jedno, to ciesz sie, jeśli jeszcze we wspólnym
        łóżku śpicie - ja bym wykopała, ale chyba masz tolerancyjną połowicę ;(
        • kampai Re: Kolejna kłótnia o sex 28.06.05, 08:30
          Twoje posty nasuwają mi przypuszczenie, że ty już chyba sypiasz sama...
          • thistle jeszcze nie ;P 29.06.05, 11:57
            ale moze się uda;)
            Tak sie najlepiej wysypiam.
            • kampai Re: jeszcze nie ;P 30.06.05, 09:38
              Słusznie nie ma to jak porządnie się wyspać!!! Najważniejsze w życiu jest
              dobrze wypoczywać i żeby nikt dupy nie zawracał. Najlepiej zamiast łóżka postaw
              już trumnę. Z wieka narazie zrób doniczkę. Bo kwiaty też się przydadzą.
              • drobiazg Re: jeszcze nie ;P 30.06.05, 09:54
                kampai napisał:

                > Słusznie nie ma to jak porządnie się wyspać!!! Najważniejsze w życiu jest
                > dobrze wypoczywać i żeby nikt dupy nie zawracał. Najlepiej zamiast łóżka
                > postaw już trumnę. Z wieka narazie zrób doniczkę. Bo kwiaty też się przydadzą.

                kampai hym satanista/ogrodnik ;-) nie znałam kolegi z tej strony ;-)))
              • thistle kwiaty juz stoją ;DDDDDDDDDD 30.06.05, 10:59
                bluszcze, paprocie, i kilka donic z cytrusami i mirtem a w kuchni kosmetycznie -
                aloesy(podobno do balsamowania się też nadają;)
                zawracania dupy faktycznie nie znoszę,
                ale za ten obraz z trumienką....boszzzzz, buzi ;DDDDD
                faktycznie - ogrodnik-satanista ;DDDD
                • kampai Re: kwiaty juz stoją ;DDDDDDDDDD 30.06.05, 14:13
                  Mizerny coś dowcip w tej odpowiedzi. Jaki satanizm???!!! Wolę hedonizm,
                  liberalizm i kapitalizm. Ogrodnik? Istotnie, jestem fanem angielskich
                  trawników. Ale do tego też potrzeba troche wysiłku. Żeby zostać zabalsamowanym
                  też raczej trzeba dokonać w życiu czegoś więcej, niż tylko solidnie się
                  wysypiać. Nie wiem czemu zawracania dupy nie znosisz. Z twoich wypowiedzi
                  wnioskuję, że niewielu jest takich co ma ochotę by ci ją zawracać.
                  • drobiazg Re: kwiaty juz stoją ;DDDDDDDDDD 30.06.05, 14:28
                    kampai napisał:

                    > Mizerny coś dowcip w tej odpowiedzi. Jaki satanizm???!!!

                    no dobra jeszcze wampiry śpią w trumnach ( przynajmniej z literatury i filmów
                    tak wynika ;) może być wampir zamiast satanista ?

                    > Wolę hedonizm,

                    jasne ;-))

                    Ogrodnik?

                    no dobra masz racje mogłam napisać miłośnik kwiatów
                    a reszta postu była jakaś taka mało miła i nie wiem po co. Kampai miłego
                    czwartku i odrobinke luzu ;-)

                    • kampai Re: kwiaty juz stoją ;DDDDDDDDDD 30.06.05, 14:38
                      Również pozdrawiam serdecznie. Jestem jak najbardziej wyluzowany. Nie zwykłem
                      się obrażać. Wszystko jest okej, ja umiem cieszyć się życiem. Biorę je za
                      rogi. :-))))))
                  • thistle Re: kwiaty juz stoją ;DDDDDDDDDD 02.07.05, 11:58
                    jeden, ale wystarczajaco upierdliwy ;)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 27.06.05, 23:02
      OK, postanowiłem znalwsc kochankę a tu.... dobre rady, coś oczy mi się kleją ,
      idę spac do jutra. Obiecuję, że wszystkim odpiszę .. Pa
      • alien81 Re: Kolejna kłótnia o sex 28.06.05, 08:56
        z twojego tonu wynika, że kochankę to "postanowiłeś" znaleźć już dawno, tylko
        szukałeś pretekstu. nie wiem po co w ogóle ten wątek zaczynałeś...
        • woman-in-love Re: Kolejna kłótnia o sex 28.06.05, 14:35
          Fafolot wraznie potrzebuje naszego błogosławieństwa, ale nasze szacowne grono
          odznacza sie jakąś taką głęboką intuicją i od razu wykrywa nieszczere intencje.
          Chcesz się bzykac na boku, fafolot? nam to nie przeszkadza....
          • petar2 Re: Kolejna kłótnia o seks 28.06.05, 14:45
            woman-in-love napisała:
            > Chcesz się bzykac na boku, fafolot? nam to nie przeszkadza....

            A dla urozmaicenia jest to nawet bardzo wskazane.
            Oboje podkulacie nogi, nazywa się to bodajże "na łyżeczkę". Spokojne i mało
            wyczerpujące bzykanko.
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 28.06.05, 20:31
      Coś słabe te Wasze porady .... Ale dzięki za maile co poniektórym paniom. Tylko
      prośba, do Szczecina, Poznania, czy Zakopanego mam zdecydowanie za daleko ..
      • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 28.06.05, 21:02
        Porady? To nie kobiece pisemko :/
        A właściwie czego się spodziewałeś zaczynając ten wątek?
        • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 29.06.05, 08:50
          ewolwenta napisała:

          > Porady? To nie kobiece pisemko :/
          > A właściwie czego się spodziewałeś zaczynając ten wątek?

          Może jestem niesprawiedliwa ale spróbuje napisać jak miała wyglądać odpowiedź ;-
          ))

          > Jesteśmy małżeństwem z 10 letnim stażem. Od 4 lat żona zrezygnowała z
          > prezerwatyw na rzecz kalendarzka małżeńskiego.

          Biedaku, jest taka nienowoczesna i Ty to cztery lata wytrzymałeś. Naprawdę
          podziwiam !

          > Mogę ją bzykac ze 4 razy w miesiącu. To dla mnie za mało.Nie lubi robic
          > francuza, pettingu.

          Masz prawo być rozgoryczony, jak można wykazywać tak niewiele zrozumienia dla
          Twoich potrzeb zwłaszcza że jak mniemam w swej DELIKATNOŚĆI nieśmiało dawałeś
          jej do zrozumienia że taka ilość BZYKANIA jest dla Ciebie nie wystarczająca.
          Zapewne napotkałeś tylko na mur obojętności i niezrozumienia . Jeszcze ten brak
          chęci do urozmaiceniu waszego BZYKANIA ...po dwakroć biedaku!

          > Mam ochotę ją zdradzic .... ile razy można się samemu zadowalac ?????????

          ale oczywiście, że masz do tego pełne prawo, najlepiej niech to będzie kilka
          różnych partnerek bo tak trudno od jednego razu trafić na właściwą. Baw się
          dobrze SUPER BZYKANIA !!! Zwłaszcza należy Ci się ono po tak czułym i mało
          przedmiotowym wyznaniu jak to poniżej :

          >cokolwiek bym napisał : bzykac, kochac, miłowac, pieprzyc ... to i tak nic nie
          >pomoże, chyba coś mojej kochanej żonce odwaliło ...

          To oczywiście tylko moje zdanie Ewolwenta ;-) ale myślę, że tak mogłaby
          wyglądać właściwa odpowiedź na pierwszy post ;-)) Zresztą Alien81 i WiL to już
          zauważyły, że potrzeba błogosławieństwa wynikała z pierwszego postu ;-)
          • petar2 Re: Kolejna kłótnia o sex 29.06.05, 11:37
            Prawidłowa odpowiedź. Nie każdej kobiecie jest łatwo zrozumieć faceta, Tobie
            się udało :-)
            Ja natomiast podsyłam parę rad dla jego żony:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15128&w=20497488&a=21646349
            • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 29.06.05, 12:09
              petar2 napisał:

              > Prawidłowa odpowiedź. Nie każdej kobiecie jest łatwo zrozumieć faceta, Tobie
              > się udało :-)

              wcale Go nie rozumiem ... wiedza nie zawsze idzie w parze ze zrozumieniem ...
        • alien81 Re: Kolejna kłótnia o sex 29.06.05, 08:52
          zapewne wielu propozycji:) i to wcale nie wsparcia duchowego... nie wiem po co
          niektórzy są ze sobą, heh, ale ich życie.
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 29.06.05, 21:21
      Ewelowenta, jaka Ty bojowa jesteś, świenie piszesz recenzję. Z jeddnego zdania
      mojego postu, napisałaś 2-3 opisowe. Jesteś suoer ...
      • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 29.06.05, 23:28
        Ja w ogóle napisałam trzy krótkie zdania w tym wątku :) Chyba Ci się pomyliło i
        te pieśni pochwalne należą się Drobiażdzce
        • selfmademan Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 00:25
          fafolot - piszesz krótko i treściwie, z błędami i nawet nie pamietasz komu na
          co odpisujesz...:-) prosimy o więcej, tu dobry humor nieczęsto gości - a tak
          wyzwalasz pokłady śmiechu... czekamy ;-)
          • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 00:34
            selfmademan popieram
        • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 08:29
          ewolwenta napisała:

          > Ja w ogóle napisałam trzy krótkie zdania w tym wątku :) Chyba Ci się pomyliło
          i te pieśni pochwalne należą się Drobiażdzce

          mnie już petar docenił ;-)
          • petar2 Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 08:46
            Bo cenię empatię u dziewczyn. Jako jedyna odpowiedziałaś poważnie, życzliwie i
            ze zrozumieniem na problem autora wątku, wyrażony przez niego w tak subtelny i
            delikatny sposób.
            • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 09:21
              ale się wpakowałam ...jak ktoś się nie doczyta tego sarkazmu to wyjdę na
              wielbicielkę fafolota....a tego jakoś bym nie chciała...
              • petar2 Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 09:49
                To był sarkazm??
                Czy Ty czasem nie próbujesz obrócić kota ogonem?

                • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 09:55
                  petar2 napisał:

                  > To był sarkazm??
                  > Czy Ty czasem nie próbujesz obrócić kota ogonem?

                  czasem próbuje ale koty sa oporne ;-)
      • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 00:37
        Zaczyna mnie zastanawiać jak żona zrezygnowała z prezerwatyw? Czy Ty nie masz
        nic do powiedzenia zwłaszcza w tej kwestii.

        Może to jest taki wymyk przed seksem w ogóle. Kalendarzyk drastycznie może
        ograniczyć współżycie ....
        ......zwłaszcza pod koniec ciąży i po rozwianiu.
    • nulka8 Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 00:48
      A moze inne metody? (tabletki, plasterki, wkladki itd) Rozmawialiscie o tym? Ja
      tez nie lubie prezerwatyw.
    • mariamagdalena66 Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 10:32
      Może żone juz nie podniecasz? W końcu 10 lat bzykania z tym samym facetem może
      się znudzić. Może potrzebuje ona odmiany?
      • petar2 Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 10:46
        mariamagdalena66 napisała:
        >Może żone juz nie podniecasz? W końcu 10 lat bzykania z tym samym facetem może
        > się znudzić. Może potrzebuje ona odmiany?

        O!!! MarylinMonroe, welcome :-)
        Tak tak, wiemy, atrakcyjność trwa od 1,5 roku do 4 lat itd
        I niestety kurde, masz rację.
        Brytyjczycy już eksperymentują (nic dziwnego, te oziębłe i mało atrakcyjne
        angielki), wymieniają się czasowo żonami (albo mężami bo znów oberwę za
        seksizm).
        W sumie czemu nie? Pogadam z najlepszą z żon, a nuż się zgodzi ...
        Na razie bez seksu ale to kwestia czasu.
        • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 12:31
          petar2 napisał:

          > Brytyjczycy już eksperymentują (nic dziwnego, te oziębłe i mało atrakcyjne
          > angielki), wymieniają się czasowo żonami (albo mężami bo znów oberwę za
          > seksizm).
          > W sumie czemu nie? Pogadam z najlepszą z żon, a nuż się zgodzi ...

          a jak sie zgodzi a potem wyśle tylko smsa "człowieku co ja robiłam przez te (tu
          sobie wpisz liczbe lat ) teraz dopiero wiem że żyje jutro wpadne po reszte
          rzeczy i pisz do mnie na Berdyczów ;-)))
          w końcu to ciżki kawałek chleba wytrzymac z takim seksistą ;-)))
          • petar2 Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 13:53
            drobiazg napisała:
            > w końcu to ciżki kawałek chleba wytrzymac z takim seksistą ;-)))

            Nooo. A i tak seksizm nie zmieści się na pierwszej stronie moich wad.
            • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 14:21
              petar2 napisał:

              > Nooo. A i tak seksizm nie zmieści się na pierwszej stronie moich wad.---------

              ;-)) reklamujesz się troszkę jako zły facet ;-) w sumie rozumiem, w sąsiednim
              wątku m19788 pisze że trzeba być troszkę "nasty" bo inaczej nudy w alkowie,
              ale chyba nie jest tak najgorzej skoro najlepsza z żon jeszcze nie wystawiła
              walizki i nie zmieniła zamków w drzwiach ;-)
              • petar2 Re: Kolejna kłótnia o sex 01.07.05, 09:58
                Reklama to Twoja domena :-)
                Chętnie skorzystam ze wskazówek.
                • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 01.07.05, 21:35
                  nie czuje się kompetentną osobą do udzielania jakichkolwiek wskazówek ;-)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 30.06.05, 21:57
      OK, super się bawimy na tym forum .... Faktycznie, 10 lat to mże rutyna, ale
      dziwi mnie, że i faceci wypowiadający się, są również przeciwko mnnie .....
      sądzę, że ich posty są pod publikę....

      PS - błędy, ktore czasami robię, są spowodowane tym, że w pracy mam inną
      klawiaturę niż w domu.
      • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 01.07.05, 08:48
        To nie tak, wg. mnie nikt nie jest przeciwko Tobie (bo w sumie nikt Cię tu nie
        zna) a raczej przeciwko temu w jaki sposób wyraziłeś to wszystko co Cię gnębi
        (delikatnie mówiąc bardzo dosadnie) oraz przeciwko zakłamaniu bo Twój post to
        nie pytanie jak poradzić sobie z takim problemem tylko raczej
        komunikat "odwaliło jej nie bzykamy się szukam kogoś kto mi to wynagrodzi bo
        biedny żuczek że mnie" takie to jakieś paskudne było w swej wymowie,
        tyle ja
        • selfmademan Re: Kolejna kłótnia o sex 01.07.05, 17:30
          W rzeczy samej - tez tak to odebrałem.

          Jako facet <bzykający> od blisko 15 lat tę samą wybrankę serca dodam ( pod
          publikę rzecz jasna, i to tę damską;-) )tylko, że staram się bzykać w sposób
          możliwie najbardziej urozmaicony. Druga strona nie zawsze załapuje tę moją chęć
          do urozmaiceń, ale tez czasami postara się o to i owo - i tak nam mijają
          kolejne latka na marudzeniu i zachwytach na przemian :-)

          Czego i waszmości życzę
          (oraz odrobiny delikatności)
          • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 01.07.05, 20:56
            urocze selfmademan :)
            • selfmademan Re: Kolejna kłótnia o sex 02.07.05, 13:30
              LOVELY ;-)
              jak powiedział Jaś Fasola w roli ekspiedienta w sklepie z biżuterią we
              wspaniałej scenie i równie wspaniałym filmie "TO WŁAŚNIE MIŁOŚĆ" (nomen omen..)
          • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 02.07.05, 13:14
            selfmademan napisał:

            > i tak nam mijają
            > kolejne latka na marudzeniu i zachwytach na przemian :-)

            dokładnie tak ;-) I wydaje mi się że jest to zwyczajny całkiem dobry układ ;-)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 02.07.05, 18:19
      Dzięki, super piszecie... ciekaw kastem jaki jest tan cywilny ..drobiazga.
      Nasuwa się pytanie czy sex jest najwaznejszy w zwiazku.. ktoś ten wątek
      wcześniej poruszał.. a dla mnie jest. Nie chcę byc samotnym onanistą. Wg
      ostatnich sondaży 90 % facetów onanizuje się, a ja nie chcę byc w tej 90,
      dlatego mój post ..... Pozdro...
      • thistle Re: Kolejna kłótnia o sex 02.07.05, 18:41
        większosć (90%;)
        w zwiazkach,októrych utrzymanie walczą tak, czy inaczej.
        Tak bez złosliwości,wydaje mi się jednak,ze jesteśna najkrótszej drodze do
        zostania właśnie tym, czego sie obawiasz.
        Żadna szanujaca się kobieta nie będzie chciała zostać remedium na onanizm dla
        faceta,któremu w zwiazku potrzeba głównie seksu.
        Chyba,że znajdziesz autentyczną nimfomankę i nie będziesz zbyt zazdrosny.
      • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 04.07.05, 08:21
        fafolot napisał:

        > Dzięki, super piszecie... ciekaw kastem jaki jest tan cywilny ..drobiazga.


        Żadna tajemnica drobiazg jest żoną od 13 lat ;-)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 02.07.05, 21:47
      OK, niech wypowie ssę jakaś prawdziwa nimfomanka... a dla równowagi ssprawy
      mężatka z 10 letnim stażem ...
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 03.07.05, 22:24
      Prawie 24 godzinna cisza. Nic, tylko pozazdrościc wszystkim polakom udanych zwi
      azkow.. ALE JA W TO NIE WIERZE ....
      • anula36 Re: Kolejna kłótnia o sex 03.07.05, 22:30
        mysle ze szczesliwym POlakom twoj brak wiary w ich szczescie nie zaszkodzi :) A
        od smecenia na forum szczescia nie przybywa..
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 04.07.05, 22:02
      To jest 58 wpis na temat kolejnej kłótni o sex. Trochę miałem inne oczekiwania,
      niż to, co zostało przez Was napisane. Postanowiłem jednak mimo wszystko na
      kochankę, przynajmniej na ten jeden, jedyny raz, a potem się zobaczy.
      • tomek_abc Re: Kolejna kłótnia o sex 04.07.05, 23:04
        na kochankę to juz postawiłeś przy 1-ym wpisie a nie po 58 wspisach;)
        • drobiazg Re: Kolejna kłótnia o sex 05.07.05, 08:14
          tomek_abc napisał:

          > na kochankę to juz postawiłeś przy 1-ym wpisie a nie po 58 wspisach;)

          no ale zawsze lepiej podzielić winę i odpowiedzialność na jeszcze kogoś,
          wychodzi, że nudno pisaliśmy, nie przekonaliśmy człowieka, że trzeba
          pielęgnować swój związek, czasem walczyć o niego gdy coś się dzieję złego, i
          nawet jak robimy coś głupiego to lepiej z porywu namiętności niż z
          wyrachowania, no i nie traktować partnera jak gadżetu z sex shopu....
      • zenon1232 Re: Kolejna kłótnia o sex 05.07.05, 14:35
        No i tu masz problem , który dopiero Cię dopadnie. Zacznij myśleć, i gadać z
        żoną, a potem podejmij decyzję, Kochanka jest dobra- ale żałować będziesz
        wcześniej niż myślisz.
    • zenon1232 Re: Kolejna kłótnia o sex 05.07.05, 14:29
      człowieku, miałem to samo. 28 lat- dalej się nie dalo. Predzej czy później
      pójdziesz w bok. I potem cię to wciągnie. _ Rozwód murowany.
      Wiec się zastanów co dalej. Każdą decyzję którą podemiesz z korzyścią dla
      siebie, to albo potem szok, albo już teraz szykuj sie do rozwodu. Pogadaj z
      żoną jeśli nie zamierza nic zrobić - to lepiej rozstać sie. są kobiety-które są
      prawdziwe i naturalne. A biologi i tak nie zmienisz. (druga Pani zazwyczaj
      lepiej zna życie niż ta pierwsza).
      • woman-in-love Re: Kolejna kłótnia o sex 05.07.05, 22:14
        A ja mysle, że gdyby nie kochanki, to byłoby o wiele więcej rozwodów. Znam
        kilka małżeństw, które istnieją tylko dzieki temu, że mąz ma kobiete na boku.
        Inaczej chyba byłby rozwód albo Tworki.
        • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 05.07.05, 22:28
          to sa tworki (przepraszam wszystkich mieszkańców szcownej miejscowośći)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 06.07.05, 20:53
      Wczoraj milczałem, ponieważ .... tak, tak... było, ale jak zawsze z kłótnią,
      tylko nieco mniejszą... Bez sensu. Nie lubię sexu typu fast food .... bierz
      szybko co Ci się należy i ... spadaj....
      • margaritta1 Re: Kolejna kłótnia o sex 07.07.05, 16:54
        Drogi zalozycielu watku.
        Chciales kobiecego punktu widzenia - prosze.
        Jestesmy razem 7 lat. Maz nigdy nie mial duzego temperamentu.
        Ale to co dzieje sie od 2-3 lat to rozpacz. Musze dodac
        ze mamy kilkunastodniowe przerwy / nie widzimy sie/ - co powinno
        wydawac sie "ozywcze " dla zwiazku.Jako partnerka
        zrobilam w lozku dla tego zwiazku absolutnie wszystko. Przezylam niejedno
        odrzucenie i niechec.Dzisiaj kazde wyciagniecie reki w jego strone
        jest dla mnie upokarzajace -dlatego tez dalam sobie spokoj.
        Ostatnia rozmowe zakonczyl pocieszeniem : Ja nie NIE CHCE ja NIE MOGE.
        Mimo ze go kocham /ma wiele zalet/ nie sadze zebym mogla wytrwac w tej
        sytuacji dluzej.Co noc / w rytm jego chrapania / mysli klebia sie coraz
        bardziej....

    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 07.07.05, 21:26
      Dzięki M....., Ciekawe dlaczego tak jest. Mnie przed ślubem przyszła żona
      zapewniała, że lubi sex, że będzie sie sexic ze mną. Nie jestem jednak
      odosobnionym przypadkiem. Miałaś odwagę napisac, jeszze raz dzięki, bo z reguly
      kobiety raczej wstydzą się przyznawac, że lubią sex, bardzuiej niż ich partner.
      • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 07.07.05, 22:36
        Dziwne reguły przypisujesz zachowaniom kobiecym. Poczytaj coś więcej na tym
        forum niż tylko własny wątek to może lepiej Ci pójdzie także z żoną.
      • malinka83 Re: Kolejna kłótnia o sex 08.07.05, 08:55
        Kurde, a mnie się wydawało, że tutaj więcej niezaspokojonych kobiet się
        wypowiada niż mężczyzn..Ale może to tylko złudzenie:))
        Popieram moją poprzedniczkę, przeczytaj też może inne wątki na tym forum, może
        się czegoś dowiesz ciekawego o nas, kobietkach:)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 09.07.05, 04:34
      Czytałem to forum dwa razy. Niektóre wypowiedzi są całkiem sensowne, ale po
      pierwsze łatwo komus pisac jak jest daleko od sprawy a po drugie pamiętjcie, że
      nadzieja jest kapitanem życia. Dziękuje woman, stasii75 oraz duszyczce za miłe
      male. Niesety nie skorzystam, odległosc ponad 100 km. niestety odpada.
      • woman-in-love Re: Kolejna kłótnia o sex 09.07.05, 13:07
        nie przypominam sobie żebym pisała do Ciebie jakis mail.
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 09.07.05, 17:51
      No właśnie, troche się niepokoję, bo od Ciebie jeszcze nie otrzymałem maila.
      Tak więc pisz szybciutko, oczywiście najlepiej jakbyśbyła z okolic Warszawy,
      wielokrotnie z resztą o tym wspominałem.
    • jakeww Re: Kolejna kłótnia o sex 09.07.05, 21:31
      nie kłócić się, kochac się!
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 09.07.05, 21:40
      no własnie... czasami zastanawiam się, po co się wkurzac, denerwowac, bez
      sensu... chyba lepiej życ w zgodzie, walnąc piwko, pogadac, jakis numerek....
      tylko jak wytłumaczyc kobietom, aby nie szukały zaczepki i powodów do kłótni ...
    • kielkam Re: Kolejna kłótnia o sex 10.07.05, 00:30
      Straszny z Ciebie prymityw, w ogole sie Twojej zonie nie dziwie.
      Nie sypiam sama ani nie jestem lezbijka, aby uprzedzic Twoje komentarze, bardzo
      na poziomie, zreszta.
      • woman-in-love Re: Kolejna kłótnia o sex 10.07.05, 07:50
        Fafo, żona to poważna wada, nie napiszę do Ciebie... :-)
        • ewolwenta Re: Kolejna kłótnia o sex 10.07.05, 12:14
          Coś mi się zdaje WiL, że Twoja brzytwa złożyła się ze śmiechu. Moje nożyczki
          też rechczą na tę groteskę. Co zrobić ? :)
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 10.07.05, 09:03
      Dla mnie Twój mąż nie jest/będzie wadą... a wręcz prceciwnie...
    • fafolot Re: Kolejna kłótnia o sex 12.07.05, 06:30
      No hej... dziś było..... Trochę musiałem sie naczekac....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka