80% brak libido..........

23.02.07, 15:15
To fakt-Ok 80% kobiet ma problemy z libido po urodzeniu dziecka (wg
Izdebskiego),
A teraz do kobiet co te 80 % facetow ktorych kobiety maja problemy z
libido ma zrobic ?
    • aretuza Re: 80% brak libido.......... 23.02.07, 15:48
      przeczekac:)
      aale jestem okrutna, nie?:)
      • rumcajs-wrocek Re: 80% brak libido.......... 23.02.07, 15:50
        Ja czekałem 11 lat , mam dość , więcej nie będę . I nie tylko Ty jesteś okrutna,
        jeśli popatrzeć na ten post;)
    • misssaigon patologia? 23.02.07, 17:16
      czy ktos sie domyslał zanim zaczęło sie o tym mówic, że tyle ludzi więdnie w
      związkach bez seksu???....a przyrost nam maleje od niedawna, wiec kiedy się
      zaczeła ta patologia?
      • your_and Re: patologia? 23.02.07, 18:15
        W jakiś felietonach w GW o w. wymienionych problemach pisali że winne są te
        dzisiejsze ideały zwiazku i zaangażowanego ojcostwa. Jeszcze pokolenie, dwa temu
        jak był mocniejszy podział na męski babski świat, najcześciej facet swaszony
        lazł z facetami na wódke zrobic coś z tą zgryzotą ci co wiedzeli jak jest,
        zaciągali go na podwójną wódeczke na smutki i skok na płatne panienki po hasłem
        "nie truj życia kobicie". Wilk był syty i owca cała, a najbardziej kryzysowy
        moment rozchodził się po kościach.
        Coś podobnego poznałem z rodzinnych historii
    • anais_nin666 Re: 80% brak libido.......... 23.02.07, 19:55
      teraz do kobiet co te 80 % facetow ktorych kobiety maja problemy z
      > libido ma zrobic ?

      Ów kryzys mija. Pozostaje zrozumieć (wyrozumiałośc jeszcze nikogo nie zabiła),
      że wpływ na libido po ciązy ma nie kaprys, a gospodarka hormonalna i zmęczenie.
      I dac czas. Zawsze można robić wszystko, by kobieta szybko wróciła do formy
      dzieląc z nią obowiązki, a nie znikając z kolegami z domu na wódeczkę czy piwo;)
      • niezapominajka333 Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 04:58
        Dzieci rodza się w każdym pokoleniu. Trudno porównac, czy w pokoleniach naszych
        babek, prababek i jeszcze starszych kryzys związany z pierwszym dzieckiem
        występował. Przede wszystkim zmieniło się podejście do seksu. Przestał byc
        obowiązkiem małżeńskim, a stał się przyjemnością, na którą obie strony powinny
        miec ochotę. Sądzę, ze dawniej kobiety dużo częsciej zgadzały się na seks,
        chociaż nie czuły pożądania. Spora częsc z nich znała seks tylko z tej strony -
        powinności małżeńskiej. No i zdroworozsądkowe podejscie, ze jak sie odmawia, to
        facet pójdzie do innej...
    • yenna_m Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 10:20
      co ci faceci powinni zrobic?
      mysle, ze jesli sciagna z kobiety czesc obowiazkow domowych i obowiazkow
      zwiazanych z wychowywaniem dziecka/dzieci, dac sie wyspac przy lykendzie, plus
      raz na jakis czas postaraja sie, zeby wyciagnac kobiete na bardzo milą randke
      tylko we dwoje - ten seks jednak bedzie

      inaczej baba bedzie, kladac sie do lozka, z miejsca zasypiac

      bo totalnie przemeczony organizm bedzie dozyc przede wszystkim do zmniejszenia
      deficytu snu - dopiero potem bedzie dążyc do podjecia czynnosci zmierzajacych
      do kontynuacji ciaglosci gatunku :)

      chyba byly jakies badania na zwierzakach - stres, zmeczenie ewidentnie nie
      sprzyjal prokreacji ;)
      • your_and Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 11:10
        > bo totalnie przemeczony organizm bedzie dozyc przede wszystkim do zmniejszenia
        > deficytu snu - dopiero potem bedzie dążyc do podjecia czynnosci zmierzajacych
        > do kontynuacji ciaglosci gatunku :)

        Gdyby to było takie proste, to całe pokręcone poradnictwo rodzinne nie byłoby w
        tej kwestii potrzebne.
        Problem w tym ze na kolejne obowiązki związane z dziećmi mam zawsze znajdzie
        czas siłę i ochotę (!), a na te małżeńskie to już nie bo nie.
        Podobnie jak zakochanym przemęczenie i stres tylko wzmaga namietność i cheć na
        bucie choć przez chwilę razem.

        Pokoleniowe zmiany są proste. Kiedyś to ona martwiła się i starała jak go
        zachecić żeby po pracy trafił do domu jak najwcześniej i najchętniej, donosząc
        cała tygodniówke, od której był uzależniony los całej rodziny.

        • yenna_m Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 11:21
          wiesz, moze za tym jeszcze stoi rozzalenie z cyklu "ja mam dom i dziecko/dzieci
          na glowie, a gdy on wraca do domu, to nic nie robi, bo wrocil zmeczony z
          pracy" ;)

          matka jest w pracy cala dobe

          i to zwykle nie tak, ze sie ma ochote na bycie matka. Nie ma sie wyjscia, to
          sie matkuje i tyle :) Zwlaszcza, gdy sie jest zdanym na siebie.

          Oczywiscie, sprawa nie jest taka prosta.
          Jednak faktem jest, ze czesc z tych 80 procent kobiet ze znacznie obnizonym
          libido na pewno tak ma.
          Część ma problemy z powodu rozchwianej gospodarki hormonalnej - to minie i na
          pewno bedzie w sypialni z biegiem czasu lepiej.
          A czesci sie po prostu nie chce, na zasadzie "a na co mnie to, wszak dzieci juz
          mamy" ;) - typ niereformowalny.

          Co do typu pierwszego - narastajaca frustracja moze spowodowac powazny kryzys
          malzenski. I jakies zapętlenie sie (pamietacie, ze mezczyna pracuje w dzien na
          to, co sie w nocy dzieje) we wzajemnych żalach, na zasadzie: "bo ja robie to i
          to to, a on nigdy tego i tego (ewentualnie on zawsze to i to)", "bo ja robie to
          i to, a ona nigdy...(ewentualnie ona zawsze to i to)". I stad droga prosta do
          zruinowania sobie calkiem fajnego zwiazku.
        • kici10 Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 14:20
          Your wyczuwam wielki żal i tęsknotę za minionymi czasami, kliedy babki
          siedziały udupione w domu i nie miały prawa nawet miauknąć. To se ne wrati.
          Czas się przystosować.
          • brass_monkey Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 14:59
            kici10 napisała:

            > To se ne wrati. Czas się przystosować.

            Dzieki ci Kici za szczerosc. I tym sposobem kolejna proba dyskusji zostala
            sprowadzona do wzniesienia feministycznej barykady.

            Powiem jedno, brak seksu w malzenstwie nie ma nic wspolnego z modelem
            odkurzacza.
            • kici10 Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 16:17
              Bardzo proszę.
              Bardzo irytują mnie takie patriarchalne, szowinistyczne kawałki. Sprowadza się
              to do tego, że baba ma siedzieć w domu, szeroko rozkładać nogi i nie
              podskakiwać, bo jej facet może sobie znaleźć inną i nie będzie łożył na nią i
              jej!!! dzieci. A facet, jako że natura wpisała mu w geny poligamię, oczekuje
              szczególnego traktowania, bo mu się to z urodzenia należy.
              Oj sznowni panowie, nie lubicie wy kobiet, nie lubicie. Niewolnice wam się
              marzą, a nie partnerki. Rozmawiam ze starszymi kobietami ze swojej rodziny,
              które swoje młode lata postrzegają jako piekło braku możliwości wyboru. Jako
              czas zniewolenia tradycją, kulturą. I wszystkie zazdroszczą obecnym kobietom
              możliwości wyboru, które im dał obecny wiek. Z jednej strony obśmiewacie
              moherowe berety, z drugiej zaś każdej z nas chętnie byście taki berecik
              przybili gwoździkiem do główki. I nie ważne jest, że wasza partnerka świadczy
              również o was. Kobieta silna, stanowiąca o sobie sugeruje, że jej facet to
              super gość, nie żadne ciepłe kluchy, które mogą wypłynąć tylko przy niewolnicy.
              Silna żona, to faceta korona. I wcale nie chodzi o to, by się zwalczać, ale by
              się pięknie uzupełniać.
              • misssaigon Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 18:15
                to tylko nostalgia - nic wiecej
                obecnie mezczyzni nie sa psychicznie przygotowani, zeby pelnic role przewodnika
                stada ze wszystkimi tego obowiazkami i przywilejami (np przywilej
                reprodukcji)...fakt, ze to tez efekt silnych zaborczych matek, które w
                mezczyznach wyrobiły nawyk wspierania sie na kobietach...

                • kici10 Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 19:03
                  fakt, ze to tez efekt silnych zaborczych matek, które w
                  > mezczyznach wyrobiły nawyk wspierania sie na kobietach

                  Ok, tyle się pisze o silnych zaborczych matkach, które powoli kastrują
                  (nieświadomie) swych synów. Tylko gdzie się podziewają ich ojcowie? Dali w
                  długą, zostawiając wychowanie chłopaków na barkach matek? Czy może odpuścili
                  sobie tak niemęskie działanie jak wychowanie dziecka? A kto do licha ma pokazać
                  chłopakowi na czym polega bycie facetem? Kobieta, która ma być mu matką i ojcem?
                  • your_and Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 19:30
                    kici10 napisała:
                    > (nieświadomie) swych synów. Tylko gdzie się podziewają ich ojcowie? Dali w
                    > długą, zostawiając wychowanie chłopaków na barkach matek?

                    Dulską pamiętasz? Cicho cygaro pąlą, pija nalewkę i czytają gazetę.
                    Władza uciąga i uzależnia
                • your_and Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 19:25
                  misssaigon napisała:
                  > ...fakt, ze to tez efekt silnych zaborczych matek, które w
                  > mezczyznach wyrobiły nawyk wspierania sie na kobietach...

                  A te zaborcze matki to właśnie efekt zachysniecia się władzą po zrealizowanych
                  postulatach równouprawnienia. Tak kończa te "silne kobiety" które rozczarowane
                  męskością swich partnerów przenosza uczucia nalezne mężowi na synów.
                  Co ciekawe produktem wychowania przez taka matkę jet albo meżczyna słaby
                  niewierzący w siebie uzależniony typowy pantoflarz , albo odwrotnie Piotruś Pan,
                  pełen wiary w siebie, ale zatrzymany w rozwoju brania od matki, nie umie dać nic
                  od siebie, nie potrafiący rozwijać związków emocjonalnych, opuszcza kobiety po
                  wygaśnięciu zakochania.
                  Tak czy owak kończy sie to smutno zarówno dla niej jak i dla synów w których
                  inwestowanie jest treścią jej zycia.

                  kici10 napisała:
                  > Bardzo proszę.
                  > Bardzo irytują mnie takie patriarchalne, szowinistyczne kawałki. Sprowadza się
                  > to do tego, że baba ma siedzieć w domu, szeroko rozkładać nogi i nie
                  > podskakiwać, bo jej facet może sobie znaleźć inną i nie będzie łożył na nią i
                  > jej!!! dzieci. kici10 napisała:

                  > Bardzo proszę.
                  > Bardzo irytują mnie takie patriarchalne, szowinistyczne kawałki. Sprowadza się
                  > to do tego, że baba ma siedzieć w domu, szeroko rozkładać nogi i nie
                  > podskakiwać, bo jej facet może sobie znaleźć inną i nie będzie łożył na nią i
                  > jej!!! dzieci. A facet, jako że natura wpisała mu w geny poligamię, oczekuje
                  > szczególnego traktowania, bo mu się to z urodzenia należy.

                  Kici. Wygodnie to sobie umyśliłaś, ładna mi demokracja.
                  W temacie seksu ma być nowoczesnie i równouprawnienie, czyli tylko gdy obie
                  strony mają ochotę (dziwnie tylko sie składa ze statystycznie faceci maja ochotę
                  dużo cześciej), ale w dziedzinie macierzyństwa doktrynalnie, czyli ślubował,
                  podpisał kontrakt to niech sobie myśli co chce ale będzie jak powinno być,
                  znaczy po naszemu, (a tak sie statystycznie składa ze kobiety maja tu dużo
                  większe potrzeby).
                  • misssaigon Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 19:52
                    your and - wiemy, ze duzo oczytasz, ale jak widac - wybiórczo... mówienie o
                    równouprawnieniu w Polsce to kpiny - ciagniemy sie tu w ogonie Europy -
                    wystarczy rzucic okiem na oficjalne raporty miedzynarodowych organizacji z badań
                    n/t.

                    za bardzo przejąłeś sie opinią lansowana przez pewna znam nam skad inad osobe -
                    "widzicie baby, same chciałyscie - to teraz macie"

                    jedna z przyczyn, ale kropla w morzu innych jest to ze model rodziny nie zmienia
                    sie w takim tempie jak warunki ekonomiczne i w jakim dokonuje sie rozwój
                    cywilizacyjny...

                    nie sposób jednak lekceważyc faktu, ze kobieta ze względu na swoja bilogiczna
                    role - której mezczyzna nie moze niestety przejac ma osłabiona pozycje m.in na
                    rynku pracy, który teraz staje sie podstawowym polem rywalizacji miedzy
                    mezczyznami a kobietami...

                    mozna by tak długo i w tym stylu - ale...nie ma sensu .Wiem, ze dyskusje te sa
                    czysto akademickie..i jak głodny nie zrozumie sytego - tak mezczyzna kobiety...

                    tylko plis - nie piszcie juz , ze zrealizowano postulat równouprawnienia w
                    Polsce - bo jak to słysze to mnie cholera bierze
                  • kici10 Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 20:24
                    Tak kończa te "silne kobiety" które rozczarowane
                    > męskością swich partnerów przenosza uczucia nalezne mężowi na synów.

                    Jasne, skupiasz się na kobietach, które mają na co zasłużyły. Tylko gdzie w tym
                    wszystkim jest facet? Kobieta jest rozczaowana jego męskością, a on biedaczek
                    nie ma w tym zakresie nic do powiedzenia i do zrobienia? Jakiego mnie Panie
                    Boże stworzyłeś, takiego mnie masz? Nic nie trzeba robić? A może by powalić na
                    kolana silną babę swoją męskością? Trudne? Nie chce się? Pilot do łapki i hajda
                    na polowanie po kanałach. Lepiej się odciąć?

                    dużo cześciej), ale w dziedzinie macierzyństwa doktrynalnie, czyli ślubował,
                    > podpisał kontrakt to niech sobie myśli co chce ale będzie jak powinno być,
                    > znaczy po naszemu, (a tak sie statystycznie składa ze kobiety maja tu dużo
                    > większe potrzeby).

                    Your, mnie chodzi tylko o to, by facet opuszczając swoją ślubną, nie opuszczał
                    jednocześnie swojego dziecka. Choćby dlatego, by ta ślubna nie zwichrowała mu
                    psychiki.
        • yenna_m Re: 80% brak libido.......... 26.02.07, 10:34
          jeszcze, dorzucajac do postow powyzszych chce dodac, ze ta kobieta przed
          urodzeniem dziecka zyje na luzie, stad ta ochota do seksu

          - przesypia noce (a nie spi jak zajac z pobudkami co 2-3 godziny)
          - ma czas na relaks - wychodzi do pracy, swobodnie wychodzi na zakupy kiedy
          chce, do kina, nie jest uwiazana w domu (nmniej lub bardziej)
          - wyglada konkursowo
          - obowiazki domowe jej nie przytlaczaja, bo nie ma na glowie dziecka
          - deficyt snu jest mozliwy do nadrobienia przy najblizszym lykendzie - no
          sprobuj oprzy zabkujacym lub kolkowym dziecku sobie pospac ;)

          i te de i te pe

          nie chodzi o to, ze naskakuję na plec brzydsza :)
          Po prostu po urodzeniu dziecka wszystko sie zmienia. A kobiecie zwykle dochodzi
          cala masa obowiazkow, ktorych wczesniej nie miala.
          Plus dodatkowo zawirowania hormonalne. I bardzo czesto rozzalenie postawą męża,
          ze w sytuacjach kryzysowych (a taka jest urodzenie dziecka) moze liczyc tylko
          na siebie.
          Nie mowie, ze we wszystkich zwiazkach jest tak samo. O nie. W wielu zwiazkach
          tak jest.

          I jeszcze jedno - ostatnio rozmawialam na gadu z pewnym mezczyzna, ktory zalil
          mi sie, ze malzenstwo mu sie wali. Przyznal, ze z jego winy, bo nie poswiecal
          zonie czasu. Mowie - sprobuj pokazac zonie, ze Tobie na niej zalezy. Zabiez ja
          gdzies, zacznij jej pomagac w domu, chocby garki umyj.
          Wiecie co mi odpowiedzial? "Nie po to cale zycie sie migam od mycia garow, zeby
          w tej chwili to zmieniac".

          Nie chce, zeby zabrzmialo to jak feministyczny manifest (bo nie ma tak
          zabrzmiec). Ale albo, drodzy panowie, macie w domu sluzaca, kucharke, matke-
          Polke, pracownicę i pomoc domową w jednym, albo partnerke i cudowną kochankę, z
          ktorą dzielicie po rowno domowe obowiazki. Inaczej baba wam bedzie co wieczor
          ze zmeczenia padac na nos i zapomnicie, na czym seks malzenski polega ;)

          I nie chodzi tutaj o pielegnowaznie matczyno-Polskiej martyrologii. Tylko o
          zobaczenie czlowieka we wlasnej kobiecie (przy uwzglednieniu oczywiscie tego,
          ze i kobieta w Was tego czlowieka widzi)
    • trzydziestoletnia Re: 80% brak libido.......... 24.02.07, 19:37
      W pologu, ok 2 miesiace po urodzeniu dziecka kobieta ma potrzeby seksualne porownywalne z 80letnią staruszką. To normalne. Ale pozniej przy odpowiednim klimacie w domu, jej libido wzrasta.
      • brass_monkey Re: 80% brak libido.......... 25.02.07, 02:16
        misssaigon napisala:

        > to tylko nostalgia - nic wiecej, obecnie mezczyzni nie sa psychicznie
        przygotowani

        Szczerze powiem ze nie moge sie doczekac dnia kiedy role sie odwroca. Moja
        zona zacznie zarabiac 3 razy tyle co ja, rzuce prace i zostane w domu z dziecmi
        a wieczorem po powrocie do domu to wlasnie ona bedzie prosic mnie o seks.

        To chyba jakis sen.
        • niezapominajka333 Re: 80% brak libido.......... 25.02.07, 06:20
          No tak.... wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...
        • misssaigon Re: 80% brak libido.......... 25.02.07, 08:25
          dla ciebie sen, dla niektórych rzeczywistosć - uwierzysz?
          • woman-in-love Re: 80% brak libido.......... 25.02.07, 08:38
            czy dziecko to taki straszny dopust Boży??? Moze za bardzo przejnujemy sie
            butelkami,kupkami, sterylnościa itp.? Przez to nie mamy siły na własne życie.
            Odpuścić trochę, nie ulegać strachom rozsiewanym przez sprzedawców pisemek i
            różnego rodzaju gadzetów, trochę wyluzować to męczeństwo. Rodzicielstwo nie
            musi być służbą, niewolą zabierającą wszystkie siły.
            • yenna_m Re: 80% brak libido.......... 26.02.07, 11:08
              woman, ale czesto jest
              przejrzyj fora dla matek i zobacz, jak czesto pojawiaja sie posty "Jestem mamą
              x-miesiecznego dziecka. Moj maz pracuje po 10-12 godzin na dobe. Jestem
              zmeczona i przygnebiona obowiazkami domowymi, bo nie moge liczyc na niczyja
              pomoc"

              i prawda jest tez taka, ze czesto mezczyzni, aby nie uczestniczyc w obowiazkach
              domowych i wychowywaniu dziecka uciekaja w domu do pracy

              oczywiscie takie sa czasy, ale problem jest zlozony

              jasne, idealnie jest wyjsc poza meczenstwo. Sprobowac zatrudnic jakas
              opiekunke, zeby moc sie naladowac pozytywnie i zeby miec chec rowniez na bycie
              kobietą a nie tylko matką

              tylko ile kobiet moze sobie na to pozwolic? I przyznaj, ze jednak tego
              meczenstwa sie oczekuje od kobiet. No bo wielu ludziom nie miesci sie w glowie,
              jak to: kobieta jest na URLOPIE macierzynskim/wychowawczym i ma jeszcze do
              pomocy opiekunkę/panią do sprzatania? Dyc sie we lbie przewrocilo babie ;)

              Pomijam juz postawy mezczyzn. Pewnien znajomy mojego meza, gdy urodzilo sie nam
              pierwsze dziecko, zapytal z niesmakiem mojego meza "chlopie, to ty pomagasz w
              domu i wstajesz w nocy tez do dziecka? no bez jaj, przeciez ty pracujesz a zona
              jest na URLOPIE macierzyskim, wiec ma szanse sobie na tym urlopie wypoczac" ;)
              Obsmialismy sie oboje z mezem z takiej postawy. Bo ladny mi urlop, ten
              macierzynski ;)

              Ale cos w tym jednak jest, prawda?
Pełna wersja