agaa19841
29.05.07, 17:27
POMOCY:( Nie wiem co robić, zacznę od początku.
Poznałam fajnego faceta, zakochałam się - teraz wiem, że popełniłam największy
błąd w moim życiu.
Oboje jesteśmy osobami wierzącymi(wyznanie rzymsko-katolickie), on nie uznawał
seksu przed ślubem, a ja mimo mojej wiary przeciwnie - lecz ze względu na moje
uczucie do niego probowałam go rozumieć, po 2 latach bycia razem wzięliśmy ślub.
Po ślubie on nie uznawał żadnych form antykoncepcji, chciał mieć dziecko, wiec
zaczęliśmy sie o nie starać, do zbliżenia dochodziło TYLKO I WYŁĄCZNIE w moje
dni płodne, na samym początku naszego związku powiedziałam mu o moich cyklach
i sam zaczął je obliczać, to podchodziło pod paranoje, niejednokrotnie
płakałam, rozmawiałam z nim - on nie reagował ani nie tłumaczył. Stalo sie,
zaszłam w ciąże - był szczęśliwy, ale...o seksie nie było mowy! Pewnego dnia
postawiłam sprawę jasno, czemu nie chce sie ze mną kochać i usłyszałam
najgorsza odpowiedz z możliwych, powiedział, ze jest osoba wierząca i powinnam
go zrozumieć, seks ma służyć rozmnażaniu sie nie przyjemności, przeprosił i
dodał, ze jeśli jeszcze kiedyś będziemy planować dziecko spędzimy bardzo
przyjemne chwile, ale narazie jedno chce wyżywić. Obecnie nasza córeczka ma
1,5 roku a ja od ponad 2 lat ani razu nie uprawiałam z nim seksu, ciągle jako
argument podaje fakt, ze to wbrew jego zasadom moralnym!! CO JA MAM ZROBIĆ?!
żadne rozmowy nie pomagają, inicjowanie gry wstępnej ani tance/stronę
erotyczne. POMOCY! Nie chce go zdradzać, kocham go ale boje się, ze niedługo
zwariuje i będę musiała znaleźć inne lekarstwo na ta chorobę, on na pewno tego
mi nie zapewni:(