Hej. Jestem mamą chłopczyka z ostatniego dnia 35 tc, czyli można powiedzieć że prawie donoszony

Mały ważył 2600, wszystko ok, rozwija się prawidłowo. Za tydzień skończy 5 mc, korygowane 4 mc. KOlki od początku, je bebilon pepti, daje debridat i bobotic.Od miesiąca próbuje mu rozszerzyć diete tzn od wieku metrykalnego, powoli po łużeczce. Jak je łyżeczke dwie, trzy, cztery jest w miare ok, ale już np. pół słoiczka powduje bnocne wzdęcia i bóle brzucha. Tak jakby te gazy nie miały jak wyść, kupa robi się bardzie zwarta, ale zaparć nie ma. W sumie po słoiczkach robi kpy częściej. Wszystko mu smakuje ale po wszystkim go boli brzuch. Daje też dicoflor. Czy przerwać narzei i zostać na mleku??? Boje się troszkę anemii. Doradzcie coć