Dodaj do ulubionych

Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeniu...

03.01.06, 21:18
...mam taką nadzieje smile)

Będzie o wcześniaku, który prawie 5 miesięcy temu sam został mamą. Czyli o
mnie smile. Tak bardzo się martwicie o swoje maluchy, czy będą zdrowe, czy się
będą prawidłowo rozwijać, czy nadgonią rówieśników...
Urodziłam się na początku 32 tygodnia, dawno, dawno temu w 1976 roku. Podobno
wtedy w byłym woj. gdańskim urodziło się 6 wcześniaków, z których przeżyły
dwa. Ja i pewien chłopiec.

No i teraz pocieszenie...
Jestem wielką baba, która ma 174 cm wzrostu i waży ok. 70 kg. Jestem bardzo
dobrze zbudowana, nigdy nie byłam poważnie chora, poza inkubatorem 29 lat temu
i moim porodem, nie byłam nigdy w szpitalu. Nie noszę okularów, mam zdrowe
zębiska. Dzieciństwo spędziłam na uprawianiu sportów, z czego do dnia
dzisiejszego zostało mi trenowanie karate (z małym międzynarodowym sukcesem
smile). Nie miałam problemów z nauką od podstawówki od uczelni, raczej z
lenistwem. Jestem może odrobinę nadpobudliwa, ale dzięki temu wytrzymuje tańce
do białego rana.
Jednym słowem, trudno rozpoznać we mnie wcześniaka.

Tak mnie jakoś naszło... Strasznie Wam współczuję, że musiałyście i musicie
przez to wszystko przechodzić. Strasznie dzielne jesteście i w głowie mi się
nie mieści jak można to wszystko znieść (moja biedna mama przez miesiąc nie
mogła mnie nawet przez szybę zobaczyć, ale to inne czasy były) i mam nadzieje,
że Wasze wcześniaki będą się zdrowo i dzielnie chowały.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ewaq Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 03.01.06, 22:34
      To nie tylko lekkie pocieszenie, to miód na nasze serce smile Szczególnie myślę,
      dla takich mamuś wcześniaków jak np. ja - świeżo upieczonych, które jeszcze nie
      do końca wiedzą, co czeka ich dzieciaczki, będące jeszcze w szpitalu.
    • ola75 Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 04.01.06, 08:31
      Bardzo dziękuję za te słowa otuchy

      Ola z wcześniaczkiem Olafkiem
    • roksana.cz Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 04.01.06, 08:55
      Wielkie dzięki za przesłanie, że wcześniactwo to nie wyrok - Roksana z
      Kacperkiem
    • brzdac_22 Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 04.01.06, 09:31

      Wczoraj dotarło do mnie to, że tak wiele ominęło mojego syna, jednak nie zakończyło naszej drogi wcześniactwa... zaczęłam sie bac o jego rozwój...
      Ach... te matki - wiecznie sie czegoś boją.. smile
      Dziękuję za ten post i za świadomość że nic nie jest jeszcze przesądzone...
      Bardzo bym chciała i wierze w to ze mój syn z tymi swoimi mądrymi oczkami zachwyci wszystkich tym jak pięknie sie rozwinie... prędzej czy później tongue_out
      • zorka7 Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 04.01.06, 12:49
        A ja już się aż tak nie boję. Bartuś przeżył pierwszy rok, drugi, i ufam, że
        nie będzie miał już nigdy w życiu tak poważnych problemów jak tym pierwszym
        roku.
        Za to... oczy mi się spociły po twoim poście.

        Moja córeczka, starsza siostra Bartusia, Martynka żyła 10 dni.
        Urodziłą się w 27 tyg., ważyła kilogram.
        Mijają za chwilę 4 lata, a ja tęsknię za nią nie małą, a właśnie - za taką
        dorosłą babą, jaką jesteś ty...
        • lineczkaa Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 04.01.06, 13:36
          ...rozbiłaś mnie... nie wiem co Ci napisać...
          ...strasznie mi przykro i dziękuję...
          • mamaemmy Witaj Lineczkaa:) (n/t) 05.01.06, 00:10

            • lineczkaa Witaj mamo Emki :)) n/t 05.01.06, 21:40
    • ninka52 Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 05.01.06, 14:41
      To ja tez dodam cos na temat. Jestem mama wczesniaka, ktory ma obecnie 22 lata i jest wspanialym, zdrowym i bardzo zdolnym synem.Po porodzie lekarz "pocieszal" mnie w nastepujacy sposob - "niech sie pani nie martwi, mloda jest i moze jeszcze dzieci rodzic". Stwierdzil kategorycznie, ze dziecko nie przezyje. Jednak syn przezyl i bardzo szybko przegonil swych rowiesnikow. W wieku 3 lat sam nauczyl sie czytac, szkole podstawowa i ogolniak konczyl jako prymus, bez problemu dostal sie na Uniwersytet Warszawski, a obecnie studiuje na Uni of Edi w Szkocji.
      Nie zawsze wczesniaki choruja czy sa uposledzone w jakis sposob.
      Bardzo kocham mojego syna i jestem z niego ogromnie dumna.
      Serdecznie pozdrawiam wszystkie mamy i ich "wczesne" dzieciaczki smile
      • ola75 Do Ninki52 05.01.06, 14:49
        Ninko, a w którym tygodniu ciąży urodziłaś Synka?

        Pozdrawiam
        Ola
        • ninka52 Re: Do Ninki52 05.01.06, 15:37
          Droga Olu syn urodzil sie w 26 tygodniu i wazyl 900g. Lekarz ginekolog, bezposrednio po porodzie (nigdy go nie zapomne) nie dawal ZADNYCH szans na jego przezycie. Wtedy nie bylo wielu urzadzen, ktorymi teraz dysponuja szpitale, a mimo to nie sprawdzil sie czarny scenariusz.
          Pozdrawiam smile
          • brzdac_22 Re: Do Ninki52 05.01.06, 16:22

            Wow! Tego dziś potrzebowałam...smile Wiary że może być i będzie dobrze... smile
            Gratuluję silnego i zdrowego synka... i ciesze sie że czarny scenariusz się nie sprawdził smile
            Ja urodziłam Mateusza w 28 tygodniu... narazie nie mogę jeszcze nic powiedzieć o jego rozwoju bo teraz był by to 38 tydzień i On chyba jeszcze nic nie musi potrafic tongue_out
    • barmagos Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 10.01.06, 10:17
      To cudownie! dzięki za te słowa, naprawde dodają wiary i optymizmu. Mam nadzieje
      ze moja córcia też bedzie taką wielka babą jak Tysmile Pozdrawiam Ciebie i Twoją 5-
      miesieczną Pocieche! Mama Julii
      • barmagos Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 10.01.06, 10:44
        Chce jeszcze dodać, że jestem pełna podziwu dla Ciebie, dla Twojego Hartu Ducha
        i Woli Życia, Przetrwania- szczególnie w tak niesprzyjających warunkach, bez
        Mamy, Taty, bez specjalistycznego sprzętu najwyższej jakości jaki miała np moja
        córcia (dzieki WOŚP!) Musiałaś naprawde wiele znieść, to wrecz niewyobrażlne.
        Każde dziecko, urodzone o czasie, z waga 3500 i w 40 tc wydaje sie takie
        bezbronne i kruche, a jakie jest nieszczesliwe i biedne podczas rutynowych
        szczepień ochronnych. A ile wkłuć, siniaków mają w przeciągu pierwszych miesiecy
        życia wczesniaki?- Masę, ja teraz próbuje o tym zapomnieć ale kiedyś powiem
        mojej córce że była właśnie taka DZIELNA, ze bedąc w szpitalu bardzo czesto o
        tym myslelismy z mężem" Boże jak ona to wytrzymuje????" wiec podziwiam Cie i
        ciesze sie ze jesteś smile
        Jeszcze jedno: jestem pełna podziwu dla Twojej Mamy- wyobrażam sobie przez co
        musiała przejść, w tamtych warunkach, w tamtych czasach, nie widząc Cię przez
        tyle czasu! Nie mogąc nawet dotknąc, my przynajmniej moglismy głaskać nasze
        dzieci po główkach, a w szpitalach bardziej zaawansowanych rodzice moga
        kangurować swoje dzieci podłączone do respiratora, czyli od samego początku( ja
        niestety nie moglam tego robić na OJOMIE, dopiero na patologii, i to tez po
        długich pertraktacjach, ale od początku mogłam patrzeć, BYĆ) POzdrawiam Cie
        bardzo serdecznie DZIELNA DZIEWCZYNKO
        • lineczkaa barmagos 15.01.06, 22:23
          ...zupełnie nie wiem co powiedzieć. Powinno być jakieś większe słowo od
          "dziękuję". Nawet nie wiesz jak się coś takiego czyta... głupio sie uśmiecham i
          chce mi się płakać.
          Dziękuję bardzo bardzo bardzo!!!!!!! No i pusto w głowie. Jeszcze raz bardzo
          bardzo dziękuję za Twoje słowa smile) !!!!!!
    • anetka110 Re: Do Mamuś Wcześniaków. Ku lekkiemu pocieszeni 11.01.06, 00:55
      DZIEKI!!za te slowasmile)mam nadzieje ze za 29c lat moja cora tez napisze"ku
      pokrzepieniom serc mamus wczesniakow"smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka