ajlii
06.01.05, 14:52
Ja zazwyczaj robię z czeskiej bawełenki, szydełkiem 1,6 lub 1,75. Jest
niedroga, wydajna, ma śliczne kolorki, łatwo dostepna i świetnie się pierze,
a po rozciągnięciu na mokro nawet nie trzeba krochmalić. Raz zrobiłam serwetę
z "Moniki", ale była taka "śliska" i kiepsko się układała... Natomiast boję
się wszelkich wynalazków w postaci ślicznych motków w jednej pasmanterii,
nieznanej firmy: moja Mama raz zrobiła tak piękną serwetę, zabrakło jej tylko
na wykończenie... i tak od kilku lat regularnie w każdej napotkanej
pasmanterii prezentuję fragment nitki... no i bez rezultatu...
A co Wy o tym myślicie? Macie jakieś faworytki w kwestii nitek na szydełko...?