Dodaj do ulubionych

zrobilam sie w bambus

16.03.09, 18:07
literalnie
pani w lokalnym sklepiku wmowila mi druty z bambusa - akurat
zabraklo mi drutow nr15 na bardzo dlugiej zylce, musialam dokupic
natychmiast, ona nie miala metalowych, no wiec, druty przecenione,
klientki sa zachwycone, czyli co z tego ze nigdy takich nie
uzywalam, na pewno je pokocham
na szczescie projekt byl maly (krotka kamizelka) i na szczescie juz
sie konczy... bo jeszcze z tydzien tego szczescia i bym te druty
normalnie spalila
oczka w ogole sie na nich nie przesuwaja! co i raz musze je
fizycznie popchnac, a to palcem wskazujacym, a to kciukiem, i to na
obu drutach, do tego konce maja jakies takie tepawe, bez przerwy
wbijaja mi sie we wloczke (robie ze wstazki)
w kazdym razie teraz rozumiem, dlaczego Orientalistki maja takie
przecudowne materie tkane a prawie zadnych dzianin wink
Obserwuj wątek
    • thistle Re: zrobilam sie w bambus 16.03.09, 18:17
      Jest bambus i bambus - większość takich drutów fantastycznie nadaje się na
      ...podpałkę w kominku. Szczególne te z nylonową żyłką. Mam jednak dwie pary
      świetnych drutów - 10mm proste- wielkie (dla mnie) jak kołki z płota, ale
      gładziutkie, leciutkie i łatwo dostosować stopień zaostrzenia czubka - co przy
      pomocy "wodnego" papieru ściernego robiłam parę razy. Potem troszkę stearyny i
      smoczo - można machać smile Drugie to 2 mm 80 cm żyłka - na początku były słabe -
      fajna, mięciusieńka żyłka i niewyczuwalne łączenie (raczej guma niż tworzywo)
      czubek jak wyżej. Te jednak dość mocno potraktowałam papierem i stearyną zaraz
      po kupieniu i teraz są "serwetkowe". Wolę je od metalowych, bo są lżejsze, a
      bawełna zawsze wydaje mi się wystarczająco ciężka dla nadgarstków. Na Ravelry
      kobiety polecają sobie druty z karbonizowanego bambusa jako naprawdę godne
      zakupu, reszta już nie ma takich dobrych recenzji. Bodajże Vampiro (Robótkowy
      Świat)pisała o czymś takim na swoim blogu.
    • smia Re: zrobilam sie w bambus 16.03.09, 18:32
      kurcze, ja mam zupelnie inne doswiadczenia z drutami bambusowymi. co prawda
      prostymi, nie na zylce. to moje ulubione druty w rozmiarach
      skarpetkowo-czapkowych - od 2.5 do 3.5 mm. 2mm strasznie sie wyginaly i polamaly
      dosc szybko (na sile przymierzalam skarpetke). nie zauwazylam problemu z
      przesuwaniem oczek. sa lekkie i nie tak sliskie jak metalowe, ca ma znaczenie
      przy robotce na okraglo, zwlaszcza przy niewielkich obwodach.
    • anna6668 Re: zrobilam sie w bambus 16.03.09, 19:13
      A moze poprostu z czasem same się wyślizgaja.Ja tak miewałam z drutami
      drewnianymi do skarpet najpierw okropnie zatrzymywały ale z czasem się wyrobiły
      • zettrzy Re: zrobilam sie w bambus 16.03.09, 19:21
        no to kurcze beda sie wyrabiac na wloczkach!
        na szczescie zostal mi tylko prawy przod, bo inaczej bo bym wrrr!
    • staua Re: zrobilam sie w bambus 16.03.09, 23:16
      Ja mam bambusowe druty i bardzo je lubie... swietnie mi sie wszystko
      przesuwa.
    • ajlii Re: zrobilam sie w bambus 16.03.09, 23:52
      Ja mam 2 pary smile Cieniusieńkie, delikatne, z mięciutką żyłką. Uwielbiam je! Są leciutkie, gładkie i robienie na nich jest samą przyjemnością smile))
      • pitipel Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 14:42
        Ostatnio (do Wrenny z French Girl) potrzebowalam grubych drutow na zylce. W
        pasmanterii z miejsca dano mi bambusy za 6zł. Ostatecznie wzielam Pony za 24zł -
        nie stac mnie na tanie rzeczy do niczego.
        • czeremcha4 Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 15:00
          Wrrrr.... Nie cierrrrpię, kiedy wyznacznikiem jakości jest tylko i wyłącznie cena.

          Jak dotąd - w tym wątku - jest więcej głosów "za" niż "przeciw" bambusom.
          Przymierzam się do kupna - i zdaje się - kupię, bo w większości opinie są jednak
          pozytywne. Nawet, gdy na początku druty były "nie tego" - to z czasem okazały
          się dobre. Do tego porada o zastosowaniu stearyny i papieru ściernego - dzięki
          za wskazówki!

          W końcu - nową deskę do krojenia - drewnianą - też trzeba najpierw potraktować
          olejem. Żaden to wysiłek. Dzierganie jest większym wink

          Ania
          • pitipel Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 15:05
            Hmmm, nie slyszlaś o drutach Pony?
            To jakaś tam marka, stąd przyjęlam zalożenie ze posluzą lepiej od bambusow. mam
            bambusowe piątki, zrobilam na nich ze cztery rzędy i więcej nie chcę.
            smile
            No, ale co kto lubi, oczywiście.
            • czeremcha4 Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 15:42
              Słyszałam.

              > zrobilam na nich ze cztery rzędy i więcej nie chcę.

              Policzyłam opinie w tym wątku - 4 przeciw, 7 - za. Dwie opinie spośród tych
              "przeciw" obróciły się w "za". Czego chcieć więcej?

              Mam w pamięci dyskusję z innego forum - autorka cieszyła się z zakupu robota
              kuchennego z najwyższej półki. Jego głównym atutem było to, że był bordowy.

              Mam od tej pory alergię. Wcześniej byłam tylko nieco wrażliwa na takie wypowiedzi.

              Ania

              • kasikk_29 Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 15:58
                dołożę sie do głosów za, na metalowych nie cierpię robić
                w tym momencie są w użyciu 4.5 z żyłką, kupione za 6 zł
                robótka ciężko się przesuwa, bo oczek mam co niemiara i po prostu nie ma
                miejsca, ale nie zamieniłabym bambusowych na żadne inne
                ale fakt - cienkie się wyginają z czasem, mnie to nie przeszkadza
              • pitipel Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 16:33
                Czermcho, współczuję alergii, to szalenie uciążliwa dolegliwość.
                pozwól jednak, ze pozostanę przy swoim zdaniu i od czasu do czasu także będę je
                wyrażać na forum.
                Nie zmuszając oczywiście nikogo do podzielania mojego poglądu.
                • staua Re: zrobilam sie w bambus 17.03.09, 17:01
                  Rzeczywiscie, nie ma sensu sie klocic, zawsze bedzie tak, ze jednym
                  odpowiadaja jedne druty, innym inne. Drogie czy tanie, wazne, zeby
                  nam sie dobrze robilo... A podejrzewam, ze bambusowe tez moga byc
                  rozne (zwlaszcza te z zylka - moje maja taka przezroczysta rurke,
                  nalozona na koncowke, ma to wade - w dwoch parach dlugich, gdy
                  mialam ciezka robotke, ta rurka pekla przy samym drucie, musialam
                  cala odciac, zdjac resztke z druta, posmarowac drut superglue i
                  nalozyc. Zaleta jest taka, ze latwo mozna skrocic sobie zylke).
                  Bardzo grube druty (17 i 19 mm) mam drewniane i plastikowe.
                  Metalowych obecnie nie mam, ale robilam na aluminiowych (brudza) i
                  stalowych (ciezkie) w przeszlosci, bambusy odpowiadaja mi bardziej,
                  ale tych nowoczesnych, powlekanych, drogich drutow nie wyprobowalam
                  nawet, wiec nie mam porownania.
          • ajlii Re: zrobilam sie w bambus 18.03.09, 23:32
            Bambusowe szydełka na początku mi nie leżały, bo były mało "śliskie". Ale jak się wyrobiły, to są super! Szkoda tylko że moje szczuractwo też je lubi, ale gryźć smile Za to nie wypałem jak dla mnie są szydełka plastikowe... brrrr.

            A co do ceny... rzecz względna. I w dużej mierze zależy od pasmaterii. Jedna weźmie przyzwoity narzut, druga doda 200% marży...
    • beaciar Re: panda lubi bambus 17.03.09, 17:00
      panda lubi bambus tak jak ja. Mam komplet od trójek do ósemek
      długich i sa wspaniałe, lekkie, delikatne (nawet nie wiem czy
      firmowe).Kupiłam je w hurtowni wcale nie za duże pieniądze a bardzo
      sie sprawdzają. Jedyna wada to gdy dzianina jest ciężka gną się
      niestety, no i dlatego trzeba je dobrze przechowywać bo są wrażliwe
      na złe traktowanie. Bea
      • czeremcha4 Re: panda lubi bambus 17.03.09, 18:07
        Czyli - decyduję się kupić wink

        Z dala od kłótni wink

        Ania
        • dagny14 Re: panda lubi bambus 17.03.09, 20:15
          I ja się wypowiem- bambusów nie lubię bo są dla mnie za ...lekkie.
        • jo-en Re: panda lubi bambus 17.03.09, 20:23
          Zdecydowanie - za bambusem. Używam też aluminiowych powlekanych. Gną
          się bambusy i aluminiowe. Aluminiowe mam w formie fal Dunaju, bo
          przysłużyły się do tego moje koty - robótka pozostawiona na fotelu,
          jest ulubionym miejscem polegiwania zwierzyńca. Straciłam też w ten
          sposób parę bambusów 2,5 mm, cienki bambus nie wytrzymuje jednak wagi
          kocurka - 8,5 kg. Używam też bambusowych szydełek, początkowo było
          ciężko, bo cienkie nie posiadają spłaszczenia do trzymania, ale teraz
          nie używam metalowych, no chyba że cienka nitka. Cen nie znam, kupuje
          na żywioł, choć pamiętam, że cena szydełek mną wstrząsnęła.
          Pozdrawiam bambusowo Jo
          • dorota-zam Re: panda lubi bambus 17.03.09, 23:24
            Jeszcze jedno ZA bambusem! Używam od niedawna, kupiłam jedne na próbę, po czy
            pobiegłam i dokupiłam jeszcze 2 pary. oprócz tego, że tanie są naprawdę super,
            leciutkie, robótka nigdzie się nie haczy, przejście między żyłką a drutem
            bezbolesne - zaznaczam, że używam wyłącznie drutów na żyłce, na innych nie umiem
            robić. Na pewno są różne, lepsze i gorsze, ale z moich jestem zadowolona i
            pewnie zaopatrzę się w pełną gamę rozmiarów.
            • czeremcha4 Re: panda lubi bambus 17.03.09, 23:41
              Obserwuję sobie właśnie e-bay'a. Nieprzytomnie niskie ceny za całe komplety
              drutów /a chciałabym kupić i na żyłce, i komplety 5 drutów/, wliczając nawet
              wysyłkę z Chin...

              Ania
              • czeremcha4 Re: panda lubi bambus 17.03.09, 23:42
                Pisząc "nieprzytomnie niskie" mam na myśli - w porównaniu z cenami tu, w
                Dublinie, gdzie jestem. Zakup w polskim sklepie internetowym też się nie opłaci
                - koszt wysyłki...

                Ania
              • lady_huncwot Re: panda lubi bambus 18.03.09, 18:09
                Dawno temu kupiłam przez e-bay całe komplety bambusowych drutów na
                ebay-u - na żyłkach i proste. Łącznie wyszło tego coś koło 30
                kompletów wink
                Transport był droższy niż sam towar...
                Druty przyjechały z Hong-Kongu, były bardzo fajne.
                Niestety nie pamiętam sprzedającego, a konto ebay nie pokazuje mi
                starych transakcji.
              • czeremcha4 Re: panda lubi bambus 19.04.09, 12:54
                Druty doszły do mnie jeszcze przed świętami. Wypróbowałam trzy grubości na
                trzech różnych gatunkach włóczki. Świetne są! Nie wymagają polerowania ani
                traktowania stearyną, póki co - nawet się nie zaczęły wyginać wink
                /najintensywniej wypróbowywana grubość - 2,75 mm/. Połączone miękką rurką, jest
                niewielki opór przy zsuwaniu robótki z druta na rurkę, ale za to w druga stronę
                oczka przesuwają się bez najmniejszego problemu.

                No i znakomita pomoc w postaci wypalonego na drutach rozmiaru - to mi się podoba!

                Boję się tylko, że mogę je przez nieuwagę przysiąść i połamać wink

                Ania
    • olusia19 Re: zrobilam sie w bambus 20.03.09, 11:22
      Witaj! Miałam podobnie, więc chwilę przed wrzuceniem drutów do
      śmietnika postanowiłam dać im szansę. Kupiłam najdrobniejszy papier
      ścierny i przecierałam je dotąd i polerowałam szmatką, aż się w
      miarę wygładziły. Bambus jest twardy. Dodatkowo z bambusa prostego
      często odpadają końcówki i trzeba je zwyczajnie przykleić, nalepiej
      Vicolem. Druty bambusowe i drewniane z czasem uszyskują gładkość
      przez przesuwanie na nich oczek, ale to trwa, więc lepiej użyć
      papieru (nie pamiętam jaki numer, ale chyba większy niż 200).
      Niekoniecznie je lubię, bo mają lekko problemowe przejście do żyłki,
      ale są lekkie, co przy dłuższej pracy nie jest bez znaczenia.
      Trafiłaś moim zdaniem trudny egzemlarz, więc może spróbuj je
      przemocą obłaskawić.
      • zettrzy Re: zrobilam sie w bambus 19.04.09, 19:12
        one nie sa az tak chropowate aby wymagaly polerowania - one sa po
        prostu mniej ze tak powiem przesuwalne niz druty metalowe, na jakich
        robilam cale zycie
        no ale, projekt prawie gotowy, a kolejne beda na innych drutach...
        wiec jakos przezyje
        dziekuje za rady i slowa otuchy, istotnie gorsze rzeczy moga sie
        przytrafic wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka