Dodaj do ulubionych

Dom w Otwocku

19.02.06, 11:40
Dyrygent o dwóch obliczach


Ten światowej sławy francuski artysta rozpoczął wczoraj próby w Operze
Narodowej. Podczas sobotniego koncertu z chórem i orkiestrą warszawskiego
teatru oraz wybranymi przez siebie solistami Marc Minkowski zaprezentuje
symfonię dramatyczną "Romeo i Julia" Hectora Berlioza.

Wczoraj też spotkał się z dziennikarzami. Od razu uprzedził pytanie, które
musiało paść, i sam opowiedział o polskich przodkach. Zwłaszcza że, jak
mówił, niedawno stał się posiadaczem książki, która objaśniła mu XIX-wieczne
dzieje jego rodziny. Prapradziadek dyrygenta August Minkowski był warszawskim
bankierem, mieszkał na ulicy Fredry, miał dom w Otwocku. Jeden z jego
czterech synów, Eugeniusz, psychiatra wykształcony w Petersburgu, osiadł w
Paryżu. Ojciec Marca mówił jeszcze trochę po polsku.

Marc Minkowski zdobył ogromną popularność i uznanie krytyki za interpretacje
muzyki dawnej, jego płyty są bestsellerami w wielu krajach, także w Polsce. -
Jest jednak we mnie coś z doktora Jekylla i mister Hyde'a - mówi Marc
Minkowski. - Lubię zmieniać styl. Stałem się znany dzięki utworom z XVII i
XVIII wieku, teraz więc polska publiczność pozna moje drugie oblicze.
Wybrałem "Romeo i Julię" Berlioza. Ten kompozytor to geniusz orkiestracji,
można go porównać do mojego ulubionego mistrza francuskiego baroku Jeana-
Philippe'a Rameu.

Na konferencji Marc Minkowski opowiadał także o współpracy z Cecilią Bartoli,
w wyniku której powstał album "Opera proibita", jeden z największych
płytowych hitów ubiegłego roku. - Chciałbym się jeszcze spotkać z Cecilią -
mówił. - W pracy wyzwala z siebie niesamowitą energię, ale jest
nieprzewidywalna i zmienna, decyzje podejmuje w ostatniej chwili. W pełni
jednak zasłużyła sobie na status gwiazdy. Tyle tylko, że trudno z nią układać
plany na przyszłość.

Do sobotniego wykonania "Romea i Julii" w Operze Narodowej Marc Minkowski
zaprosił Marijanę Mijanović (kontralt), Loica Féliksa (tenor) oraz Francois
Lisa (bas).


www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060215/kultura/kultura_a_4.html
Obserwuj wątek
    • kubek Minkowska Tekla - 5352 20.02.06, 17:13
      Śródborów Orzeszkowej 1

      ps. Ciekawe czy to pociotka?
      • kubek Minkowskiego dyryguje w Warszawie 20.02.06, 17:21
        W Polsce mówi się, że nikt nie jest prorokiem we własnym kraju.

        Polska jest jednym z tych krajów, w których przyjmuje się mnie z największym
        entuzjazmem. Podobnie jest w Austrii, Szwajcarii, także w USA i Niemczech. Ale
        tutaj, ciepło to nie wynika tylko, tak myślę, ze sposobu, w jaki pokazuję
        muzykę, ale związane jest także z moim nazwiskiem. Jestem w takim okresie życia,
        kiedy zadaję sobie wiele pytań dotyczących mojego pochodzenia. A korzenie mam
        wielonarodowe, powiązane ze wszystkimi możliwymi zakątkami świata. Jednak
        polskie pochodzenie rodziny mojego ojca nie wzbudza wątpliwości. Ostatnio
        dowiedziałem się, że mój pradziadek w połowie XIX wieku mieszkał przy ulicy
        Fredry, zaledwie kilka metrów od Teatru Wielkiego. Miał bank przy
        Marszałkowskiej i letnią rezydencję w Otwocku. Będąc tutaj, w Warszawie, nie
        mogę przestać myśleć ani o moim dziadku, który był wybitnym psychiatrą, ani o
        urodzonym już we Francji ojcu [twórcy francuskiej neonatologii].
        serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34171,3170188.html
        ps. Rzadki już dziś gust, muzyka poważna ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka