rabi1
07.10.08, 15:53
w sobotę pojechalismy do MAKRO. byliśmy pierwszy raz, wyrabianie
karty itd. jak już wyrobiliśmy, poinformowano nas że owszem mozemy
wjechać ale jutro, w niedzielę!! bo ponieważ dzieci nie maja wstępu
do sklepu od pon do sob! (względy bezpieczeństwa ponoć)ok, dobra,
wyższe racje - chociaż troche mnie ruszyło. Mąż poleciał zwiedzić
slep ja z małą - 3 lata- spacery pod drzwiami, przejażdżki wózkiem
itp. W pokoju obok za szklaną ścianką, siedzą jakieś dzieci, bawią
się, wyłożone słodycze..... myśle ok, na dworze leje wejdziemy i
poczekamy. a figa! to pokoik dla dzieci których rodzice mają ZŁOTĄ
KARTĘ! a ty sie B.U.J.A.J.!! i weź wytłumacz dzieciakowi że ono nie
moze tam wejść, że poczekalnia to dla złotych a nie dla plebsu. I
tak grupka matek z dzieciakami jak te baranki pod tymi drzwiami
odstają swoje..........
Fajny sklep, zakupów nie zrobilismy i raczej nie zrobimy