muminos1975 18.02.10, 10:24 4 godziny dziennie gadania i tyle chałasu prawie 4 miesiace wakacji eh Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kiker Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.ng-eng.com 18.02.10, 10:32 Ta na zdjęciu to nauczycielka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oczko Nauczyciel bez głosu IP: *.wszib.poznan.pl 18.02.10, 10:33 Zaczynając pracę w szkole jako nauczyciel, głos straciłam już na trzeci dzień. Gdy wróciłam do dwutygodniowym zwolnieniu, sytuacja się powtórzyła i poszłam na kolejne. Wreszcie po dwóch miesiącach takiego funkcjonowania zdecydowałam, że praca w szkole to nie dla mnie. Potwierdził to laryngolog (ponoć moje struny głosowe są b. delikatne). Uważam, że na studiach przed wyborem specjalizacji nauczycielskiej powinien być wymóg zrobienia badań foniatrycznych, aby uniknąć później sobie i innym problemów. Szkoda mi, że straciłam tyle czasu i włożyłam tak wiele pracy w to, aby przygotować się do zawodu nauczyciela. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Nauczyciel bez głosu IP: 188.33.93.* 18.02.10, 10:34 Czyli 27 %puli świadczeń na choroby zawodowe kasują nauczyciele.Pomyślcie że wystarczy zastosować ultralekki mikrofon o średnicy 5 mm przeznaczony do zastosowań prezetacyjnych i teatralnych(ha ha aktorzy co z nimi!) cena okolo 1700 zł.Jak oni potrafią marnować gigantyczne pieniądze!Powinno się placić za pomysly jak usować przekręty w budżetówce w celu ratowania naszych podatków. na cele potrzebne obywatelom np. mieszkania komunalne itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwert Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 10:52 muminos1975 jeżeli uważasz że mamy tak dobrze to zapraszam do szkoły na cztery godziny to wtedy pogadamy o wakacjach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: okn Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.22.rev.vline.pl 18.02.10, 10:59 I sądzisz, że nauczyciela stać na to, by za tę kwotę kupić sobie mikrofon? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iz1 Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 11:13 4 miesiące wakacji? zapraszam tylko na tydzień do pracy do szkoły skoro tak super w niej jest, a potem porozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Savon de Marseille Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.dyn.iinet.net.au 18.02.10, 11:50 No to teraz wyjasnijcie mi, prosze, dlaczego nauczyciele australijscy nie maja takich problemow mimo, ze: - rok szkolny trwa dluzej niz w PL (4 terms po 10 tyg miedzy nimi 3 x 2 tyg. wakacje + 6 tyg. letnich wakacji). - nauczyciele sa w szkole min. od 8.30 do 15.30 z minimum 19h/tyg w szkole sredniej i 27h/tyg. w szkole podstawowej nauczaniem face to face + ewentualne zastepstwa (nie sa platne ekstra). Od 16 lat pracuje w szkole i nie slyszalam by ktos latal tutaj do laryngologa z problemem gardlanym. Odpowiedz Link Zgłoś
mariajuanita Re: Nauczyciel bez głosu 18.02.10, 12:04 Radzę zwrócić uwagę na to, kto zlecił badania. Firma, która sprzedaje tzw. leki homeopatyczne. Dlaczego zlecili te badania? Ponieważ produkują specyfik na gardło. Niestety, homeopatyczny, czyli prawdopodobnie cukier. Co gorsze, niektórzy to kupią. A co jeszcze gorsze, w tej grupie będą zapewne nauczyciele, czyli teoretycznie ludzie inteligentni. Większość tylko teoretycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zxcv Re: Nauczyciel bez głosu IP: 80.54.41.* 18.02.10, 12:15 Janse ze super skoro niegdzie nie mozna dostac pracy jako nauczycyciel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.tbmeca.pl 18.02.10, 12:21 "I sądzisz, że nauczyciela stać na to, by za tę kwotę kupić sobie mikrofon?" Obowiązkiem pracodawcy jest zapewnić narzędzia pracy. Tyle teorii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 12:35 Obowiązkiem może jest, ale rzeczywistość jest inna. Szkół często nie stać na porządne ławki dla uczniów, a co dopiero mówić o takiej "fanaberii" jak mikrofony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 12:39 Wszystko przez to ,że przyszli nauczyciele nie mają na studiach kompleksowych zajęć z emisji głosu. W ogóle się o to nie dba. Najlepsza jest profilaktyka a nie leczenie. Najlepiej wypadają tutaj nauczyciele muzyki, którzy przez kilka lat na studiach maja takie zajęcia i dodatkowo dużo śpiewają w ramach innych przedmiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
brzoza33 Re: Nauczyciel bez głosu 18.02.10, 12:40 Mikrourazy strun głosowych spowodowane ich pracą. Uysłowi nie mają kondycji ( marne fałdy głosowe). Ciągłe infekcje od uczniów ( ktoś na 20 osób jest chory i kiaszle) -lekko uchylić okno, żeby wietrzyć. Przedmiot dla nauczycieli "emisja głosu " to fikcja - zamiast ich uczyć jak szanować głos- robią z nich debilów każąc się uczyć teorii , z której nic nie wynika- nic iźle tłumaczą. Trudno, że potem nauczyciel nie umie zrozumiale wytłumaczyć podręcznika, skoro sam ma taki przykład na każdym etapie kształcenia. Dobrze ,że reformy R Z Ą D O W E wymuszają , iż dobrym nauczycielem nie jest ten co oblewa wszystkich na sprwdzianach , ale ten , którego uczniowie, studenci majądobre oceny na egzaminac końcowych. Jedynym sposobem nie stosowanym "bo wstyd" to tani MIKROFON. Ciche mówienie, porządek w klasie. DOBRY NAUCZYCIEL to ten ,który jest zaangażowany , ma dobre sposoby żeby nauczyći i uczciwie wymaga. Nie po to nauczyciel się kształci , żeby robili z niego głupka i żeby dawał z siebie robić głłupka. To wszystko o czym napisałem zależy głównie od DYREKTORA szkoły, który powinien dać dobry przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ala Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.olsztyn.vectranet.pl 18.02.10, 12:42 To proste.Pracowałam kiedys rok jako nauczyciel Nie darłam się.Ale mówienie ciągłe przez kilka godzin, a głosem trzeba objąć klasę spowodowalo u mnie problemy strun głosowych, które trwają do dziś.Odeszłam z zawodu.Pracuje teraz w firmie, gdzie stresów mniej, zarobki większe i głos jeszcze mam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.adsl.inetia.pl 18.02.10, 12:44 @Savon de Marseille - Tak, ale australijscy uczniowie nie są tacy chamscy i rozwrzeszczani jak polscy, w związku z tym tamtejsi nauczyciele nie muszą ich przekrzykiwać. Nie ma tu żadnej większej filozofii! Zamiast mikrofonów dla nauczycieli proponuję elementarz dobrego wychowania dla rodziców. Może wtedy byłoby jak w Australii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: viv Nauczyciel bez głosu IP: 80.54.47.* 18.02.10, 13:12 Biedactwa mają chrypkę, ojoj! Mistrzowie zrzędzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:13 Proponuję rozgryzać kapsułki Capivit A+E - naprawdę pomaga-podpowiedziała mi ten specyfik pani farmaceutka w aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lipa Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:23 Nauczyciele jak nauczyciele, oni mają 45min lekcji i przerwy, w sumie nagadają się niewiele. Ja prowadzę szkolenia po 8h dziennie. Nie mam wakacji ani płatnego rocznego urlopu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.centertel.pl 18.02.10, 14:56 Roczny urlop jest bezpłatny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iz1 Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.10, 14:57 To może się zamienimy na 3 miesiące? Przerwy to często dyżury na korytarzu lub rozmowy indywidualne z uczniami, bo zawsze jest dużo spraw do omówienia. Poza tym szkolenia, rady pedagogiczne, zebrania z rodzicami, opieka w czasie dyskoteki, pisanie sprawozdań a ostatnio praca papierkowa nad ewaluacją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.chello.pl 18.02.10, 15:20 To jest powszechny problem nauczycieli na całym świecie. Ja uczyłam przez dwa lata, poza Polską. Traciłam głos i ostatecznie zmieniłam zawód. Nie podnosiłam głosu w klasie, ale sam fakt nieustannego mówienia przez 5-6 godzin dziennie (lekcje 60-minutowe) zrobił swoje. Są szczęściarze, których to nie dotyka, ale w mojej szkole jakieś 80% miało mniejsze lub większe problemy z głosem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel Re: Nauczyciel bez głosu IP: 193.138.241.* 18.02.10, 15:42 do lipa - na szkoleniach masz 12 osób, jak więcej to mikrofonik, przeczytasz parę prezentacji, a w ciągu tych 8 godzin 3 godziny przerwy, darmowy obiadek, pensja 4 razy wyższa od nauczyciela, służbowy laptop i samochód. Do szkół też przyjeżdżają tacy jak Ty, specjaliści od szkoleń z zewnętrznych firm i nic innego nie robią jak podłączenie pendrive'a do komputera i przeczytanie prezentacji. Na lekcji jest za to 30 lub więcej uczniów z czego około połowa PRZESZKADZA w prowadzeniu zajęć (Ty oczywiście tego nie uświadczasz na swoich szkoleniach bo pracujesz z DOROSŁYMI ludźmi). Uwagi, nagany, wezwania rodziców na uczniach nie robią żadnego wrażenia. Oczywiście powiesz, że nauczyciel przeprowadza lekcję nudną i to dlatego - niestety mylisz się, dochodzi do tego (to już sytuacja ekstremalna ale miała miejsce w mojej szkole), że uczeń mówi, że nie zależy mu na szkole bo on i tak pójdzie do więzienia bo jego ojciec i wszyscy starsi bracia już tam są. Dodam, że na przerwie nauczyciel ma DYŻURY - tyle dyżurów ile lekcji (z zastrzeżeniem, że przerwa 15 min to 1,5 dyżuru, 20 min 2 dyżury) więc nie odpoczywa tylko pilnuje biegającej, szturchającej się, kopiącej i wyzywającej się masy ludzi (oczywiście nie wszystkie dzieci takie są). Tak jest w gimnazjum, w którym pracuję w 50 tysięcznym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lipa Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.10, 17:03 Oczywiście rzekomy nauczyciel wie wszystko o mojej pracy. Nie poruszam tematu bezpieczeństwa w szkole, czy krnąbrności kursantów/uczniów, tylko FAKTYCZNY WYSIŁEK DLA STRUN GŁOSOWYCH. Moje szkolenia nie opierają się na żadnych ppt, to jest praca z żywym programem i praktycznie wielogodzinny MONOLOG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: j-50 Re: Nauczyciel bez głosu IP: *.mas.abpl.pl 18.02.10, 17:08 W tym roku mija mi 40 lat pracy w dydaktyce. Z głosem miałem problemy tylko okresowo, bo mam raczej potężny organ mowy. Ale moi komilitoni zawodowi mają z tym duże problemy. Wielu dyrciów szkół ma w związku z tym problem, bo nauczyciele muszą się leczyć - co trwa długo i nie zawsze jest skuteczne. Ponadto praca w szkole to ciągły kontakt z niesamowitym hałasem. Jest to na poziomie startującego dżambodżeta. Dochodzą jeszcze problemy zachwiewania motywacją pracy, jeśli dyro jest mało kumaty. Powszechnie występują problemy psychiczne w zawodzie nauczycielskim. Poza tym trafiają tam ludzie, którzy nigdy dzieci nie powinni uczyć. Rośnie ilość rodzin patologicznych, które nie są w stanie prawidłowo dzieci wychowywać. W starszych klasach są także problemy z ćpuństwem i alkoholem. Uczyłem już w liceum, gdzie niemal każdego dnia musiała być wzywana policja. A poza tym - jak ma sobie poradzić drobniutka nauczycielka z żulem posyłającym kolegę przez trzy ławki? Nawet rosły nauczyciel nie może takiemu żulowi dać w ryja. Uważam zatem, że szkoły powinny mieć ustawowy obowiązek zatrudniania ochrony. Nauczyciel ma tylko nacisnąć na guzik, a wtedy wpadają goście z ochrony i łamią szczenę żulowi - na rachunek zewnętrznej firmy, a nie szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś