Dodaj do ulubionych

dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE

    • Gość: batat Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.media4.pl 07.05.05, 16:02
      poziom podstawowy byl n a troche wyzszym poziomie niz sie spodziewalalam ale i
      tak nyl latwy. tekst o pogodzie byl zupelnie wporzadku, jesli ktos nie jest
      specjalnie dobr w angielskim to go nie zrozumial i chyba nie ma sie czemu
      dziwic?
      za to matura rozszerzona byla latwiejsza niz na probnej ...
      • Gość: lotr Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 16:10
        glupi jestescie ten koles po prostu czytal tak jak szkoci mowia, pojedziesz do
        angli i co ze szkotem sie nie dogadasz??
      • jazz_bass niestety 10.05.05, 11:09
        niestety nie popre Cie, gdyz uwazam ze ten text zroznicuje wyniki tak ze nie
        beda same 100%, co by w konsekwencji nic nie dalo. POza tym pokaze kto tak na
        prawde jest dobry z angielskiego. texty typu tej pani co mowila o londynie
        obrazaja moja wiedze i umiejetnosci z jezyka angielskiego.
    • Gość: eleine Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.crowley.pl 07.05.05, 16:29
      LUDZIE! Uspokojcie sie, troche wiecej dystansu. Eh obserwuje te goraczkowe
      dyskusje nt faceta od pogody i po prostu robi mi sie zal.

      Ktos tu dobrze napisal: w niektorych szkolach 100% nie bylo wcale trudne do
      zdobycia. I rozdawalo je notoryczne. co z tego, ze poziom jest podstawowy? 100%
      jak sama nazwa wskazuje oznacza, ze umie sie wszysciutko, pieknie i w calosci.A
      skoro nie zrozumieliscie tego listeningu...to chyba po prostu najwyzszy czas sie
      zastanowic jaka jest tego przyczyna. najlatwiej zrzucic wine na cos, co bylo od
      nas niezalezne, tak wiec wszyscy nawrzucali biednemu facetowi [ciekawe jak on
      sie z tym czuje;)], ewentualnie narzekali na naglosnienie.

      Zalozmy, ze rozmawia sie z Anglikiem lub kimkolwiek innym, mowiacym w tym jezyku
      na ulicy. nie ma idealnej ciszy, prawda? tutaj ja mielismy,fakt, ze niewiele
      szkol na naprawde profesjonalne naglosnienie, ale jednak bez problemu mozna bylo
      to pojac. takie jest moje zdanie. bywaja rozne akcenty, ludzie maja rozne glosy,
      dlatego wrecz ciesze sie, ze zdarzyl sie taki tekst. dzieki temu dokona sie
      pewna selekcja i nie stanie sie tak, ze cala Polska ma 100%.

      Poza tym moja sytuacja byla taka: siedzialam w ostatniej lawce, naglosnienie
      bylo bardzo przecietne, ucze sie angielskiego dopiero od dwoch lat, a uslyszalam
      wszystko i na tym listeningu-tak mi sie wydaje-nie mam zadnego bledu.

      Nie wyglupiajcie sie. To, ze po prostu nie rozumiemy w jakiejs czesci
      angielskiego nie znaczy, ze musimy miec pretensje do CKE i robic takie larmo.
      Litosci.
      • Gość: majk86 Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: 195.136.49.* 08.05.05, 18:20
        nio rozumiem ale czy ktos dajmy na to w polsce kto np. w tv prezentuje pogode mowi nie wyraznie..............????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
        • Gość: me to you Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.tvgawex.pl 08.05.05, 19:01
          wiesz, może do tej pory nie zwracałeś/aś na to uwagi, ale weż może kiedyś
          obejrzyj jakiś polski film, posłuchaj radia czy czegokolwiek innego, nie mówie o
          pogodzie w tv czy samych jakichś wiadomościach bo tam muszą być ludzie z dobrą
          dykcją i o to właśnie chodzi, nie dostaniesz pracy jako spiker, prezenter jak
          masz wadę wymowy, seplenisz,czy nawet mówisz cicho i niepewnie..
    • Gość: ilonka nie wyglupiajcie sie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 16:49
      facet mowil niewyraznie, ale takim jezykiem przede wszystkim posluguja sie w
      usa czy anglii, tam nikt nie literuje.sorry, ale jak ktos jest nie za dobry to
      sobie z tym nie poradzil (kiepski?). ja zrozumialam co mowil, i po sprawdzeniu
      odpowiedzi wiem ze wszystko mam dobrze
      • Gość: me to you Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.tvgawex.pl 07.05.05, 19:02
        nie chodzi tu o wygłupianie się tylko o zasady.. moim zdaniem i jak widzę
        większości osób, problem polegał na tym, że lektor miał wadę wymowy i nie chodzi
        tu o to, jak mówią anglicy, tylko jeśłi jest to egzamin państwowy, powinien być
        na jakimś poziomie i po przeczytaniu transkrypcji, wiem , że był banalny, myślę
        jednak, że po 1) było to zadania zbyt trudne jak na poziom podst po 2)nie
        wyzywajcie tu osób od matołówi że mogli ogladać BBC czy CNN wystarczy włączyć
        nawet jakiś polski kanał i co zawsze rozumiecie jak mówi jakiś genialny polityk
        czy aktor? to co jak zdaży wam sie nie zrozumieć kogoś to też wam powiedzą, że
        nie potraficie polskiego? śmieszne !nagranie było naprawdę kiepskiej
        jakośći(tylko to o pogodzie:])a lektor nielepszy dodajcie do tego warunki w
        jakich pisaliście i wychodzą takie wyniki, ale wyzywanie ludzi od debili czy
        innych nie jest wyjściem, a jeśli tak uważacie to posluchajcie czasem samych
        siebie jak to wyraźnie mówicie w ojczystym języku...PS dobrym rozwiazaniem
        byłoby usunięcie tego zadania lub zmienienie punktacji na 0,5 za poprawna
        pkt-ację pozdrawiam
        • Gość: ergh Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 19:19
          a nie uwazasz ze to by bylo niesprawiedliwe wobec tej czesci, ktora nie miala
          problemow ze zrozumieniem tego? Jezeli winne bylo zle naglosnienie, to sie
          odwolajcie, ale to wina szkoly, a nie CKE.
          • Gość: me to you Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.tvgawex.pl 07.05.05, 19:36
            nie uważam , że to była tylko wina szkoły i nagłośnienia przeczytaj dokładnie co
            jest napisane wcześniej , nalośnienie to tylko dodatek , a nie uważam, żeby to
            był niesprawiedliwe, bo jeśli są osoby, które bedą miały maksa to dostaną
            powiedzmy te 4, 5 pkt a nie 9 , a z drugiej strony nie uważasz, że skoro tyle
            osób uważa to za jakieś nieporozumienie , to musi coś w tym być?
            • Gość: ergh Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 16:15
              pewnie bym uwazala, gdybym nie slyszala tego na wlasne uszy
              to moze jutro pa macie, jak mi zadania nie siada tez sie zaczne pluc, ze byly za
              trudne itp?
              • Gość: me to you Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.tvgawex.pl 08.05.05, 18:55
                ale nie mieszaj tu maty bo mata to rzeczywiście musisz wszystko wiedzieć i jak
                czegoś nie zrobisz to bedziesz miała pretensje do siebie i swojej niewiedzy,
                chodzi mi tylko o to, że tak jak ktoś już tu napisał,że nawet jak bedziesz
                rozmawiać z anglikiem i czegoś nie zrozumiesz, to poprosisz o powtórzenie, a
                poza tym jeśli to był egzamin państwowy to powinien być na poziomie i skoro
                wzięli naprawde anglika do czytania, czy już nawet nie wnikając w to, kto
                czytał, to powinni wziąc nawet anglika, ale z dobrą dykcją, przecież nawet jak
                nie zrozumiesz jakiegoś polaka, bo ludzi różnie mówią, to nikt cię nie uważa za
                idiote, prawda?
                a jeszcze co do tego tekstu to chodzi mi tylko o to, że choćby na poziomie rozsz
                były łatwiejsze listeningi, a to miał być poziom podst, więc weż pod uwagę
                osoby,które pisały tylko ten poziom, reszta, która teraz wyzywa innych od debili
                mogła sie wykazać na rozszerz i tylko o to mi chodzi, o równe szanse choćby dla
                tych słabszych
                ps a co do matematyki to dla mnie tylko kolejną paranoją są te śmieszne ich
                arkusze z wzorami, ciekawe ile to kosztowało wydrukowanie tego i kto sie
                wzbogacił, tyle lat były tablice matematyczne i było dobrze i teraz nie bedziesz
                mówić przecież, że ci co pisali w zeszłym roku mieli łatwiej , bo mieli tablice,
                dla mnie to są po prostu paranoje nowej matury...
                • Gość: ergh Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 19:05
                  > o równe szanse choćby dla
                  > tych słabszych

                  ale ja sie zaloze, ze Ci slabsi wg Ciebie to beda miec i tak przynajmniej po
                  80%. Naprawde uwazasz,z e taka krzywda sie im stala? Dlaczego z poziomu
                  podstawowego kazdy przecietniak ma miec 100%? Na macie, na hiscie, na kaazdym
                  innym przedmiocie juz podstawy stawiaja jakies wymagania poza przyjsciem i
                  wpisaniem pesela.
                  Na poziomie podstawowym tez sa slabsi i lepsi uczniowie, a nie wszyscy rowni.
                  100% to odpowiednik 6, naprawde uwazasz, ze kazdy zdajacy zasluguje na 6?
                  • Gość: me to you Re: nie wyglupiajcie sie... a kto sie wygłupia?:] IP: *.tvgawex.pl 08.05.05, 19:19
                    nie chodzi mi o toże wszyscy zasługują na te 100% bo po to jest matura, żeby to
                    sprawdzić, tylko chodzi mi o osoby,które naprawde mają kłopoty z angielskim i np
                    nie stać ich na dodatkowy angielski, a co więcej mogą nawet nie mieć BBC, piszę
                    to tylko z myślą o tych słabszych czy nawet zestresowanych albo i o szkołach,
                    gdzie nie stać ich było na nowe nagłośnienie, u mnie w szkole nawet bylo nowe
                    nagłośnienie, ale co z tego jak akustyka okropna i ponad 300 osób na sali, skoro
                    wszyscy mają mieć równe szanse, a równe nie mogły być choćby z powodu tego
                    nagłośnienia, to nie rozumiem tcyh wszystkich, co obrażają innych a sami pewnie
                    biorą dodatkowe lekcje, a nie pomyślą o tym, że kogoś może na to nie stać, i
                    wydaje mi się tylko, że 9 pktów za to zadanie to naprawdę dużo, jak masz 30%
                    żeby zaliczyć i tyle
                  • Gość: ddddddddddddd do ergh IP: *.stoszowice.sdi.tpnet.pl 08.05.05, 19:29
                    Nie amrwt sie jak ktos jest słaby z ang. to nie napisze na 100% poparwnie listu
                    czy tej krótkiej notki nawet.
      • Gość: Magda Re: nie wyglupiajcie sie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 18:16
        Kto jak kto ale żeby sami maturzyści sie nie rozumieli to WSTYD.Przeciez tu nie
        chodzi o trudność tekstu o pogodzie tylko o niewłaściwe,szybkie,niewyrażne
        przeczytanie-a to jest róznica.W każdym języku można nie zrozumieć tekstu jesli
        ktoś go beznadziejnie przeczyta/nawet po polsku/A samo nagłośnienie było rózne
        w szkołach i tez zalezy gdzie ktos siedział.Przeciez egzamin maturalny nie
        powinien polegac na tym żeby komuś udowodnić że nie zna angielskiego bo nie
        słyszy czytajacego-PARANOJA
        • Gość: ilonka do me to you IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.05, 14:03
          nikt nikogo nie wyzywa. ja zrozumialam ten listening a niektore osoby siedzace
          dookola mnie nie zrozumialy. w naszym przypadku nie byla to kwestia
          naglosnienia tylko raczej umiejetnosci. i naprawde, czy matura ma byc taka zeby
          wszyscy potrafili wszystko zrobic?nie dales rady zrozumiec, nie umiales zrobic
          zadania, to masz kilka punktow mniej. list napisales idealnie?mozesz sie
          odwolac od niego tez:)trudnosc listeningu polegala na tym by z tego tekstu
          wychwycic konieczne informacje.skoro pewnym ludziom sie udalo to chyba bylo to
          mozliwe??
          • Gość: me to you Re: do me to you IP: *.tvgawex.pl 09.05.05, 14:21
            jeżeli słowo "debil" nie uważach za wyzwisko to wybacz...albo może przejrzyj
            więcej postów i zobacz jakie teskty tu ludzie wrzucali do innych, przecież
            wszyscy jesteśmy maturzystami i powinniśmy się jednoczyć,ok rozumiem sprzeciwy
            tych, którzy bedą mieli maksa, a inni chcą anulować, ale z drugiej strony, skoro
            za to bedą mieli max to za inne pewnie też,a mi chodzi tylko o to, żedla
            niektórych to zadanie może zaważyć o zdaniu matury i teraz może nie wmawiaj mi
            tu, czy ktokolwiek inny, że jak można się tłumaczyć złym nagłośnieniem, czy że
            ktoś nie ma wiedzy czy umiejętności, ale wybacz nagłośnienie lub pisanie w
            ogromnej starej sali gimnastycznej z beznadziejną akustyką , gdzie nie można
            zrozumieć nawet kogoś, kto mówi po polsku podczas apelu, to jest problem, a nie
            bedę się odwoływać, że szkoła mi nie zapewniła warunków, bo niby kto miał im dać
            na to wszystko pieniądze?poza tym na poziomie rozszerzonym listeningi były
            łatwiejsze do zrozumienia, mimo trudniejszych słów, a z tego co mi sie wydaje,
            to czytał tam chyba ten sam koleś, co na podstawie, tyle że wolniej i proszę nie
            wciskajcie mi tu kitu, że ktoś jest nieukiemczy debilem:] albo, że to przez
            nauczycieli, być może jest w tym jakaś prawda, ale to nie wszystko
            ps a powiedzcie mi ile jest tu osób, które brały dodatkowe lekcje, a ile osób ,
            które na to nie stać, ilu z was pisało w małej sali,a ilu na ogromnej sali gimn?
            albo jeszcze kto z ręką na sercu jest w stanie stwierdzić, że rozszerzone
            listeningi były łatwiejsze od tego o pogodzie?
            nie badźciem, aż takimi egoistami , nie każdy z was musi mieć te 100%a nawet
            jakby usunęli to zadanie to i tak byście mieli te 100%i wykazaliście się na
            rozszerz, pomyślcie tylko o tych, dla których być może droga na studia będzie
            zamknięta przez to zadanie..bo być może są o niebo lepsi od was np w matematyce
            czy czymś innym
    • Gość: Ania Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.example.net / *.toya.net.pl 07.05.05, 17:28
      Ludzie.:| O CO WAM CHODZI?!?!?!?! Tekst o pogodzie był normalny. Oczywiście
      różnił się od pierwszego, który był wyraźniejszy ale wszystko można było
      zrozumieć. Ja usłyszałam wszystkie potrzenbe informacje i wszystkie odpowiedzi
      mam dobrze (sprawdziłam). Jak ktoś zdawał rozszerzony mógł narzekać bo pierwsza
      informacja to dopiero była wybełkotana.
      • Gość: !!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.osd.vectranet.pl / *.osd.vectranet.pl 07.05.05, 18:20
        KURNA MAĆ!!! O co wam ludzie chodzi??? JEsteście przyzwyczajeni do prostych
        egzaminow bo tak bylo na probnej, wygodne spoleczenstwo. Tekst wziety z zycia!
        Myslicie ze na dworcu/telewizji itp ludzie beda sejclanie dla was mowic wolno i
        wyraznie??? Slownictwo bylo z zakresu podstwawoego, wiec troche musieli
        podniesc poziom np tym, ze koles mowil troche niewyraznie, czy szybko., Czy
        nauczyciele na lekcjach wam o tym nie mowili ze beda takie scenki na listeningu
        i trzeba sie przystosowac??? Prognoza pogody z zycia, zwazcie na to jak sami
        czasem mowicie.
    • Gość: kata jak można sie odwołać IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 07.05.05, 18:26
      ja też nie zrozumiałam tekstu o pogodzie ale jak??? gdzie można sie odwołac???
      • Gość: GosiaQ Re: jak można sie odwołać IP: *.magma-net.pl 07.05.05, 18:35
        odwolac to powinnas sie do swojej wiedzy w trakcie egzaminu ale widocznie jej
        nie masz wiec siadz i placz nad swoja znajomoscia angielskiego.
    • Gość: arwen555 Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: 80.51.191.* 07.05.05, 22:28
      tu nie chodzi o trudność textu ale o pogłos!!!!!!! podstawe pisałam w dużej
      sali, jeszcze nie przebrzmiało słowo snow, a ja już słysze następne, z lewa, z
      prawa, normalnie surrouded with sound. później dyro przeniósł nas na
      rozszerzony do małej sali, puścił nam na próbę TĘ PAMIĘTNĄ PROGNOZĘ i wszystko
      było słychać. wybieram się na anglistykę, zrobiłam miliony testów, ale prognoza
      była zabójcza!!! na podstawie!!! chyba już lepiej zrobiłam rozszerz. Było nas
      65 osób na podstawowym, pisaliśmy na sali gimnastycznej i nawet najlepsi
      uczniowie nie zrozumieli, czy jutro będzie padać. Trochę tych punktów szkoda,
      ale chyba nadrobimy czym innym. To jest błąd tych Nowych Matur, w 2002 mieli
      chyba własne odtwarzacze? I nie było problemu z pogłosem. POZRAWIAM WSzystkich
      i nie wyzywajcie się!!!
      MAKE PEACE NOT WAR!!!!
      Kochany rocznik Czarnobyla.
    • Gość: Little Dreamer Ludki.. bez przesady.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 13:12
      Tekst był zrozumiały. Angielski akcent was rozwalił? Nawet jak się uczycie rok dwa to powinniście zrozumieć ten teks. Naprawde był łatwy, żeby nie powiedzieć - banalny. Wszystko co trzeba było, było prosciutkie do wyłapania. Dziwnym trafem u mnie w klasie wszyscy mieli poprawne odpowiedzi. Wystarczyło posłuchać i nie dać sie zjeść stresowi ;) A jeśli nie umieliscie go zrozumieć? Matura ma pokazać na jakim poziomie jesteśmy, jak nie potraficie zrozumieć takiego prostego tekstu to wybaczcie.. ale nie zawyżycie sobie poziomu dzwoniac do OKE! no bez przesady ludki.. ja was proszę! Nie mam zamiaru pisac matury po raz drugi tylko dlatego ze ktoś nie potrafił zrozumieć tekstu! Zastanawialiscie się czy wina nie leży po stronie waszego poziomu? Jak nie to się zastanówcie nad tym ;) Pozdrawiam!
      • Gość: ASKA!!! JAKAŚ PARANOJA!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 15:32
        Muszę powiedzieć, że angielski podstawowy był trudniejszy(słuchanie) niż na
        próbnej. Za to..rozszerzony łatwiejszy. Nie widzę sensu w obrażaniu innych, że
        jak ktoś nie zrozumiał to jest debilem, itede. Nie wszyscy są tacy genialni i
        sobie nie poradzili. Dla mnie tekst był niewyraźny(co nie znaczy, że nie wiem
        co to windy czy frosty czy jeszcze inaczej) - jak na poziom podstawowy to
        trochę za szybko facet mówił. Na rozszerzonym już było lepiej. Hmm..ogólnie to
        faceci mówili cicho, tak jakby to Polacy czytali..nie znający zupełnie języka.
        Mruczał pod nosem z nutą niepewności czy dobrze wymawia:] Jeśli chodzi o
        szybkość tekstu o pogodzie to mogli to dać na rozszerzony, ale z podstawą
        trochę przesadzili. Ja pisałam w sali lekcyjnej - 18 osób, siedziałam w drugiej
        ławce. Hmm, nie wiem ile mam dobrze, bo juz nawet nie pamietam co
        zaznaczyłam..mniejsza z tym. Tutaj tylko coś powiedzieć - jakieś jedno słow - i
        najchętniej by go powyzywali od debili i innych. Zastanowcie sie. Ludzie są
        tylko ludźmi.

        A co do rozgraniczenia między lepszymi a gorszymi umiejętnościami to wydaje mi
        się, że powinien być poziom podst. i rozszerzony, a nie jakiś tam tekst o
        pogodzie.

        W ogóle szkoda gadać:O Teksty typu :posłuchajcie sobie BBC albo coś, to
        żenada!!!Jak ludzie pojadą do Anglii i czegoś nie zrozumieją to poproszą, żeby
        mowic troszeczke wolniej..ale nie literować:O
      • Gość: ASKA!!! JAKAŚ PARANOJA!!!... c.d:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 15:43
        Jeśli mi nie poszło najlepiej to nie znaczy, że się nie ciesze z tego powodu,
        że inni zrozumieli, wszystko, ładnie, pięknie. Prawda taka, że tekst był
        zdecydowanie za szybki. Gdyby puscili tak "wolno" jak na rozszerzonym to nie
        byłoby problemu. Z jednej strony wina leży po stronie CKE albo po stronie tych,
        którzy uznali ten tekst za dobry i dzięki nim mogliśmy się trochę powkurzać:DD

        Tak btw...podstawowy na próbnej był prosty...teraz był trudnieeejszy. W Polsce
        chyba jakoś nie mogą wypośrodkować:/ Bo albo będzie załatwe, albo za trudne://
        • Gość: Kidney Re: JAKAŚ PARANOJA!!!... c.d:] IP: *.nawojowa.sdi.tpnet.pl 08.05.05, 16:02
          Ludzie opanujcie sie. Poogladajcie sobie BBC albo Fox News to wtedy mozemy
          porozmawiac. Fakt faktem koles mówił nie wyraxnie ale to nie był pierwszy raz
          kiedy słyszałam podobny bełkot trza sie było wsłuchac i tyle , ja całe to
          zadanie mam dobrze :P
          • Gość: ASKA!!! Re: JAKAŚ PARANOJA!!!... c.d:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 17:40
            wiesz, mi aż tak bardzo nie zależy na tych 100%, więc się tak z tym nie sram
            jak inni.Co to się stanie, jak nie będę miała 100% ojoj:O Innych to pewnie
            rodzice zabiją, bo płacą za prywatne lekcje:O Możecie sobie na mnie naskakiwać
            do woli, ale po co obrażać innych??

            Tak btw.. dotyczy to ustnego polaka. Niestety miałam 15 pkt, nie przeczę że
            chciałabym mieć więcej, ale jakoś sobie krzywdy nie zrobie z tego powodu.
            Rozmawiałam z jedną dziewczyną i powiedziała, że chciałaby mieć chociaż
            tyle...potem wyszła bardzo niezadowolona z sali - z zajebiście naburmuszoną
            miną. To się spytałam ile miała...a ona 15..to przecież chciałaś mieć chociaż
            tyle - NIE, NIE CHCIAŁAM.. AMBICJA STRASZNIE CZŁOWIEKA ZABIJA!! taka chora!!
            jakby ludzie chcieli, to by każdym podstawiali nogi, żeby samemu się nachapać
            (czy jak to się pisze:D )

            Pozdro:)
        • Gość: brrr Re: JAKAŚ PARANOJA!!!... c.d:] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 16:19
          trudnieeejszy bo co? bo nei dostaniesz 100% tylko powiedzmy 92%?
    • Gość: jucha Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.petrus.pl 08.05.05, 20:35
      ten tekst był dla nas trudniejszy,bo koleś miał szkocki akcent, a w szkołach
      uczą nas przewaznie brytyjskiego!
    • Gość: Michał Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.jgora.dialog.net.pl 09.05.05, 10:36
      Jestem tego samego zdania!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: FankaMilanka To nie kwestia nagłośnienia tylko UMIEJĘTNOŚCI! IP: 82.160.57.* 09.05.05, 14:02
      Wiecie co? Jak czytam te Wasze wszystkie posty to mnie pusty śmiech ogarnia...
      złe nagłośnienie... zły głośnik... zła dykcja czytającego.. bełkot... itd. A
      prawda jest taka, że to Wasz brak umiejętności rozumienia ze słuchu. J

      esteście przyzwyczajeni przez próbne matury i nauczycieli w szkole słuchać
      tekstów czytanych specjalnie, żeby każdy głupi mógł zrozumieć - pooowoli,
      wyyraźnie, bez akcentu. I kiedy puszczą Wam normalny tekst po angielsku gdzie
      ktoś mówi z akcentem (i to o pogodzie - przyznajcie ile osób zrozumiałoby
      słownictwo gdyby było napisane...) to już tragedia.

      Ja zrobiłam to zadanie bezbłędnie i uważam, że było łatwe. Zgadzam się -
      trudniejsze niż to pierwsze (ale to pierwsze to po prostu było tak czytane, że
      żeby go nie zrozumieć to trzeba było być naprawdę ograniczonym).

      Przestańcie w końcu narzekać, tylko poćwiczcie Wasz angielski! (a jak ktoś ma
      jakieś wątpliwości to niech sobie włączy prawdziwą prognozę pogody na BBB - tam
      nawet z mapą na ekranie byście nie zrozumieli...)

      Papatki! :*
    • Gość: me to you Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.tvgawex.pl 09.05.05, 14:34
      a poza tym skoro uważacie, że to nie wina nagłośnienia czy sali to zadzwońcie do
      cke i powiedzcie, że pani, która to powiedziała-ddddddddddd- sie
      mysli...zabaczcie na post,który zapoczątkował ten temat:]
    • agatpromyk Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE 10.05.05, 13:21
      Gość portalu: ddddddddddddddd napisał(a):

      > Zadzowniłam do OKE i zapytałam się dlaczego nam dali taki tekst ,który był
      > niezroumiały(bełkot faceta),pani mi powiedziała,że to wina sali(pisałam w
      > dosyc duzej auli)i to spowodowało deformację głosu męzczyzny(dostali juz
      > takie sygnały,że babaka mówiła spoko a koleś bezndziejnie),ja powiedziałam,ze
      > polemizowałbym bo to wcale nie było wina sali-nagłosnienie było dobre
      > (spardzali to członkowie komisji)msiedziałam w drugiej ławce naprzeciw
      > głosnika,a koles na roz.mówił wyraźnie idałó się go zrozumiec.problem był
      > tylko z tym zadaniem. Ona pwoiedziała,że można się odwołac w przeciągu 2
      > dni!!!!!!!! i wysłac im faxem. I tak sie zastanawiam czy to zrboić ,mój jeden
      > głos tego nie zmieni........... licze na wasz support i organizację.


      nie wydaje mi się zebym była cienka z Angola a jednak nie zrozumialam tego
      tekstu o pogodzie i nie sądze zeby to była moja winna na prawde ciezko byo
      zrozumiec ten bełkot :(
      • Gość: Gosia Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.magma-net.pl 11.05.05, 12:48
        ale swiat nie dzieli sie na tych co sa z angielskiego slabi i na tych co sa
        wybitni!!!! dlaczego kto nie zrozumial tego tekstu broni sie przed oskarzeniami
        o niwiedze mowiac"jestem dobry/dobra z anglika"? mozna byc swietnym w czytaniu a
        slabszym w sluchaniu itd. to sa rozne umiejetnosci i widocznie ci co tego tekstu
        nie zrozumieli sa slabsi w sluchaniu tekstow w naturalnym angielskim.
        na tym egzaminie powinni byc tacy ktorzy sa bardzo dobrzy we wszystkich
        elementach sprawdzania wiedzy z jez ang i oni powinni miec 100% a ci ktorzy
        krzycza ze nie rozumieja powinni dostac 70-80% i tez sie swiat nie zawali!
        troche samokrytycyzmu!!!!
    • Gość: aguś a ja nie chce żeby anulowali to zadanie!!! IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.05, 16:11
      a ja myśle ze to bez sensu protestować przeciw trudności egzaminu. i troche by
      mnie to wkurzyło jakby anulowali to zadanie bo niby dlaczego ktos kto tego nie
      zrozumiał ma mieć tyle samo punktów co ja, jeśli zrozumiałam? to prawda że ten
      tekst nie byl łatwy, ale nie przesadzajmy-jak ktoś zna angielski to zrozumie. a
      pozatym to był tekst typowo użytkowy. przeciez jak pojedziecie za granice to
      tez moze bedziecie chcieli dowiedziec sie co jest grane i jaka bedzie pogoda. a
      w radiu i telewizji czas antenowy jest drogi i tam nikt nie muwi prognozy
      pogody czy wiadomosci wolniej. I nie twierdze ze ten listening był latwy, może
      bardziej by sie nadawal na rozszerzoną, ale nie przesadzajcie, nie każdy musi
      miec 100%- to by było bez sensu.
      • Gość: lol Re: a ja nie chce żeby anulowali to zadanie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.05, 16:15
        "muwi"??...poza tym sie zgadzam :)
    • Gość: bv n Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.sanok.sdi.tpnet.pl 11.05.05, 08:01
      potwierdzam tekst do bani
    • Gość: pimpelina Re: dzwoniłam do OKE-sprawa textu o POGODZIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.05.05, 14:16
      tez miałam problem z tym zadaniem, facet gadał jak przeciętny anglik ale uważam
      że to zadanie było za trudne na podstawę, czytając ten tekst doszłam do
      wniosku, że w każdym zdaniu była informacja potrzebna do rozwiązania tego
      zadania co wymagało od nas niesamowitego skupienia i dobrej znajomości
      angielskiego! tak naprawdę ten tekst nie był trudny - stwierdzam tak po
      przeczytaniu go, ale na słuchowisko się zupełnie nie nadawał!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka