Gość: maturzystka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.05.05, 01:57
Maturzysci!
Postanowilam cos napisac, bo od wczoraj nie moge przestac myslec o tym, jaka
wspaniala niespodzieanke zafundowalo nam CKE. Jestem uczennica dobrego
liceum, klasy z poszerzona matematyka. Na swiadectwie mam 5 z matematyki, i
wiem, ze nie byla to ocena naciagana, bo ciekzo na nia pracowalam przez caly
rok. Nie tylko ja, ale i wszyscy ludzie z mojego otoczenia uwazaja, ze umiem
matematyke i jestem w niej dobra. Okazalo sie jednak, ze trzy lata w klasie
poszerzonej, fakultety, koperetycje i ogrom wlasnego czasu nie wystarczaja.
Zastanawia mnie tylko jedno. Jezeli ja mialam problem z zadaniami z podstawy,
to co dopiero ma powiedziec uczen troszke gorszego liceum? Jestem zawiedziona
tym w jaki sposob potraktowani zostali maturzysci. Ocywiscie mama siwadomosc
tego, ze nowa matura eliminuje egzaminy na studia, pamietac nalezy jednak o
tym, ze przede wszystkim stanowi ona uwienczenie 12-letniej nauki. Obawiam
sie, ze spora czesc uczniow nie tylko tych gorszych liceow, ale takze
pracowitych uczniow po prostu nowej matury nie zda! Nie z przyczyn takich jak
lenistwo, glupota, czy cwaniactwo, ale z powodu tego, ze niestety wymagania
nijak maja sie do tego, co sie w szkole robi, szczegolnie w nowym systemie,
ktory zaklada skrocenie czasu omawiania materialu ze starego liceum o rok.
Warto zauwazyc, ze i w starym systemie czasu bylo malo. Czyzby wiec od dzis
korytarze wyzszych uczelni mialy swiecic pustkami? A moze zapelnia sie
rodzinami i znajomymi autorow nowej matury? Smutne jest to, ze przychodzi w
zyciu czlowieka dzien w ktorym okazuje sie, ze wszytskie jego dotychczasowe
wysilki nie sa nic warte. Smutniejsze jest to, ze obiektywnie sa one warte
bardzo wiele, jednak w swietle nowych przepisow stanowia wartosc ŻADNA.