Gość: maturzysta
IP: *.devs.futuro.pl
16.05.05, 10:28
Jakby to było pięknie, gdyby nie istniał próg zaliczenia matury (tak jak po
gimnazjum). Ot, po prostu, zdawał - uzyskał tyle i tyle procent i koniec.
Wywalczono dodatkowy termin, a nikt nie pomyślał o zlikwidowaniu progu
zaliczenia. Jakby ktoś bardzo chciał, to mógłby podnosić wynik w styczniu.