Dodaj do ulubionych

Czy tak mogło być?

04.05.07, 14:26
A więc, w temacie 2 napisałem najpierw wstęp o tym, jak to w literaturze
zawsze popularny był motyw macierzyństwa bla bla bla, i że różnie
przedstawiano jak np. matka w Przedwiośniu i w Granicy, potem następny akapit
to o pani Barykowej, jak to była zagubiona w Baku i jej problemy z synem,
kolejny o jego stosunku do niej, wymieniłem wszystko z fragmentu plus trochę z
powieści (że robiła mu żarcie, że ją ofuknął gdy skrytykowała rewolucję, że
potem mu się oczy otworzyły i nawet w porcie ojca razem wyglądali), potem
kolejny akapit o mamie Eli, jaka to z niej elegantka mająca wielu facetów,
rzadko się śmiała nie bardzo się ją interesowała itp., kolejny akapit o
stosunku Eli do mamy, niestety w Granicy kompletnie nie wykorzystałem
znajomości lektury (no, jedno zdanie) a potem zakończenie że oto dwa rózne
typy matek, jedna taka, druga owaka, i choć się różnią to obie popełniły błędy
w wychowaniu i miało to wpływ na ich dzieci. Chyba mi tego nie obleją? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Czy tak mogło być? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 14:32
      Nie oblejemy ci tego na pewno:)
      Ale przy tym poziomie precyzji ("o stosunku Eli do mamy")trudno cokolwiek
      ocenić.
      To o błędach wychowawczych w ogóle nie brzmi jak wnioski do tematu o
      _relacjach_.
    • Gość: słonko Re: Czy tak mogło być? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 15:42
      ja pisałam podobnie jak ty i coś mi się wydaje ze nie zdam:( jestem
      załamana...pisałam, ze matka Elzbiety była w gruncie rzeczy nieszczesliwa
      kobieta. nie pisałam tez nic o tym, ze Elzbieta pozniej zostawiła swojejgo syna
      itd. jak myslicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka