Dodaj do ulubionych

O podróbach

05.02.04, 15:22
Temat niestety jest drażliwy, ale jak najbardziej prawdziwy. Każdy zapach,
który wywołuje euforię w nozdrzach - zubaża kieszeń. Efektem połączenia tej
chęci posiadania i cienkiego portfela są podrabiane wody zapachowe (inne
określenie jest chyba nie właściwe). Nie daję wiary, ze nikt się z nimi nie
zetknął. Naturalnie są bardzo nietrwałe i mało kiedy odpowiadają oryginalnej
nucie, ale zdarzają się (jak to w życiu) wyjątki.
O ile podróba Bossa śmierdziała tanim spirytusem, o tyle pirat robiony pod
Fahrenheita był skopiowany znakomicie.
Jakie są Wasze sugestie w tej materii?
Obserwuj wątek
    • luloo1 Re: O podróbach 05.02.04, 15:46
      Uważam, że najgenialniej podrabiany jest L'eau D'Iseey Miyake i PH
      Kenzo.Fahrenheit też nieźle. Trafiłam kiedyś na podróbę Miracle i L'eau par
      Kenzo. Przyznam, że w nucie głowy podjeżdżały moczem.... O fuj:)
      To dla mnie profanacja sztuki perfumiarskiej.
    • lolik2 Re: O podróbach 05.02.04, 15:52
      nie uznaję podróbek, nigdy w życiu nie miałam i mieć nie będę, omijam szerokim
      łukiem jak tylko widzę
      cos starsznego
      • charade Re: O podróbach 05.02.04, 16:05
        Mając do wyboru: podróba albo nic, wybrałabym nic. Dużo nie zarabiam, ale
        zawsze jakieś pare groszy wyskrobię na perfumy, albo dostane w prezencie. Po
        cholerę nosić podróby, jak można mieć oryginały, np. testery ?
        • sloggi Re: O podróbach 05.02.04, 16:11
          Z perfumami jest jak z obrazami - byle czego się nie kopiuje.
          • luloo1 Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:15
            sloggi.... idąc dalej....sztuka jest bardzo względną rzeczą, podobnie jak
            definicja dzieła sztuki....
            • sloggi Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:20
              Nie kupowanie falsyfikatów nie zwalnia od uznania dla pracy fałszerza.
              • luloo1 Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:22
                sloggi napisał:

                > Nie kupowanie falsyfikatów nie zwalnia od uznania dla pracy fałszerza.

                Ja często jestem pod wrażeniem producentów podróbek. Jedno jest niezmienne: te
                zapachy nie mają trzech "przejść" zapachowych. Są płaskie, nie rozkwitają.
              • sorbet Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:32
                sloggi napisał:

                > Nie kupowanie falsyfikatów nie zwalnia od uznania dla pracy fałszerza.

                Oj nie. Nie mozna porownac tworzenia do kopiowania:-)

                I falszerze "zepsuja" perfumy i nas. Bo powinno byc tak :-), ze nosimy jakis
                zapach bo go lubimy, a nie dlatego, ze jest podobny do jakiegos super-zapachu.
                • sorbet Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:34
                  Zapomnialem, ze falszerze obrazow maluja "takimi samymi" farbami, a
                  falszywi "perfumiarze" uzyja syntetyki :-), nie naturalnych skladnikow perfum.
                • luloo1 Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:36
                  sorbet napisał:


                  >
                  > I falszerze "zepsuja" perfumy i nas. Bo powinno byc tak :-), ze nosimy jakis
                  > zapach bo go lubimy, a nie dlatego, ze jest podobny do jakiegos super-zapachu.
                  >

                  Sorbet, a jeśli go lubimy i jest podobny do jakiegoś markowego zapachu, a nie
                  mamy pieniędzy?!
                  • sloggi Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:38
                    Nie potępię kupującego podróby, gdy nie ma za dużo pieniędzy - potępię taki np.
                    Empik windujący ceny do chorych wysokości.
                    • luloo1 Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:43
                      sloggi napisał:

                      > Nie potępię kupującego podróby, gdy nie ma za dużo pieniędzy - potępię taki
                      np.
                      >
                      > Empik windujący ceny do chorych wysokości.


                      Tak, dlatego nigdy nie kupuję w perfumeriach, sklepach.
                      • sorbet Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:49
                        > > Nie potępię kupującego podróby, gdy nie ma za dużo pieniędzy - potępię tak
                        > i
                        > np.
                        > >
                        > > Empik windujący ceny do chorych wysokości.

                        Zgadzam sie :-) Wolalbym kupic np. na bezclowce na Okeciu, ceny chyba 30%
                        nizsze. Ale faktem jest ze clo w Polsce jest b. wysokie na kosmetyki + 22% VAT.
                        W Niemczech ceny perfum, a nawet ubran sa nizsze niz w Polsce.

                        A w calej Europie zauwazylem ze Wlochy sa najtansze, jesli chodzi o kosmetyki i
                        ubrania.
                  • sorbet Re: Sloggi, ale.............. 05.02.04, 16:42
                    luloo1 napisała:

                    > Sorbet, a jeśli go lubimy i jest podobny do jakiegoś markowego zapachu, a nie
                    > mamy pieniędzy?!

                    Mialem na mysli rozlewnie perfum, ktore sprzedaja "Chanil" za 10 zl. Wolalbym
                    wtedy uzyc produktow mniej znanych a bardziej dostepnych firm.
    • luloo1 A nazwy.... 05.02.04, 16:48
      nazwy wywołują u mnie głupawkowy śmiech. 212 to najczęściej 121, Dune to Duna,
      Chanel_Chantel. Macie jeszcze jakieś?
      • tristemoi1 Re: A nazwy.... 06.02.04, 03:12
        eternity - fidelity
        cold water - cool water
    • sloggi Re: O podróbach - kształt flakonów 05.02.04, 16:57
      Większość jest tak toporna, że aż żal.
    • coralin Re: O podróbach 05.02.04, 21:09
      Podróby to jedna sprawa ale nie jest tajemnicą że wielkie firmy lansują trendy
      które są naśladowane przez innych. Teraz już doszło nawet do tego że niby
      luksusowe firmy naśladują trendy i nie wysilają się kopiując zapach już znany.
      Nie czepiamy sie ich tak bardzo bo butelka i nazwa nie kojarzy się z niczym ale
      kopii powstaje coraz wiecej. Chyba zauważacie że coraz częściej
      testując "luksusowy "zapach macie wrazenie "ja juz to znam". Coco Mademoissele
      ma kopię w postaci Caroliny . Nadszedł juz czas że nazwisko projektanta który
      szyje wytworne kreacje niekoniecznie sygnuje swoim nazwiskiem dobre perfumy. To
      co ostatnio wącham jako "luksusowe perfumy" to zapachy nie warte połowy
      pieniedzy na nie wydanych. Banał i wtórnosć .
      • sorbet Re: O podróbach 05.02.04, 23:43
        coralin napisała:
        > pieniedzy na nie wydanych. Banał i wtórnosć .

        Zaobserwowalem, ze firmy coraz czesciej staraja sie oferowac "special edition"
        w krotkich seriach, liczac na zainteresowanie klientow
        czyms "niepowtarzalnym" :-). (Nawet pewien producent piwa sprzedaje butelki
        limited edition.) Probuja takze relansowac swoje stare dobre zapachy w bardziej
        nowoczesnym wydaniu, liczac na krotka pamiec klientow :-). Bo i komu teraz stac
        na stosowanie np. francuskiego jasminu (Chanel 5) oraz irysa (Hiris)?

        Masz racje, malo firm stac na odwage i sprobowac cos oryginalniejszego oferowac
        klientom. Niech zyje ten 1% :-)
        • luloo1 Hiris 06.02.04, 07:30
          sorbet napisał:

          o i komu teraz stac
          >
          > na stosowanie np. francuskiego jasminu (Chanel 5) oraz irysa (Hiris)?
          >
          >

          Hiris... zawsze mnie uwodził ten zapach. Piękny, choć strasznie długo rozwija
          się na skórze. Jestem bardzo zmartwiona, że Hermes znika w POlsce z półek, jest
          wyprzedawany. A to przecież dość wyjątkowa marka na rynku. Zatrzymała się
          gdzieś marketingowo i jakby obumarła. Ale to element paryskiego "chic", stare
          butiki, apaszki, ciepłe łososiowe drewno.No i mój ukochany "Rocabar" w kocyku.
          Ale chyba nie o tym chciałam pisać.
          Wprowadzenie na rynek special edition jst dobrym chwytem marketingowym. Bazą
          jest tu nazwa, która się kojarzy, była gdzieś zasłyszana nawet przez tych,
          którzy nie są na bieżąco.Special edition ma spełnić dwojakiego rodzaju zadanie:
          zachęcić tych, co używają klasycznej wersji, przyciągnąć nowych (jest szansa,
          że po wypsikaniu buteleczki, nie mogąc powtórzyć zapachu (krótkie serie) sięgną
          po klasyka)).Marketing nie jest drogi, special edition nie reklamuje się
          najczęściej w gazetach. Tę rolę spełniają krótkie artykuliki lub sponsorowanie
          listów w gazetach.Design flakonu (jak np. w Eternity) nie zmienia się, co
          znacząco obniża koszty.
    • dori7 he he :) 25.02.04, 09:08
      www.allegro.pl/show_item.php?item=21683066
      i jeszcze to zapewnienie:
      "Produkt jest legalnego pochodzenia i nie jest żadną podróbką.
      Jest sprzedawany zgodnie z polskim prawem.
      Aukcja nie narusza dóbr żadnej z firm produkujących markowe kosmetyki i perfumy"
      • dixi Re: he he :) 27.02.04, 10:49
        a co powiecie na produkcje rodzimych firm kosmetycznych, ktorym chyba jako
        wzorzec posluzyl zapach wylansowany i bijacy rekordy popularności? mam na mysli
        na przyklad zapach "Miraculum" tejze firmy, nazwa pieknie sie pokryla z ...
        wiadomo jaka;), pozostalo "tylko" dopracowanie reszty i w efekcie powstal
        zapach ... moim zdaniem znacznie ciekawszy, niz "wzorzec" - nosilam go troche
        ubieglej wiosny i moze wroce jeszcze :)
        pamietam tez zapach ww firmy, o nazwie chyba Generation, ktory wypuscila pare
        lat temu w czasach popularnosci Contradition, i tu takze nie tylko brzmienie
        nazwy bylo podobne...
        • coralin Re: he he :) 27.02.04, 13:22
          dixi napisała:

          > a co powiecie na produkcje rodzimych firm kosmetycznych, ktorym chyba jako
          > wzorzec posluzyl zapach wylansowany i bijacy rekordy popularności? mam na
          mysli
          >
          > na przyklad zapach "Miraculum" tejze firmy, nazwa pieknie sie pokryla z ...
          > wiadomo jaka;), pozostalo "tylko" dopracowanie reszty i w efekcie powstal
          > zapach ... moim zdaniem znacznie ciekawszy, niz "wzorzec" - nosilam go troche
          > ubieglej wiosny i moze wroce jeszcze :)

          Faktycznie zapach ładniejszy, moim zdaniem, od Miracle, ale z tym opakowaniem i
          butelką to przesadzili:)

          > pamietam tez zapach ww firmy, o nazwie chyba Generation, ktory wypuscila pare
          > lat temu w czasach popularnosci Contradition, i tu takze nie tylko brzmienie
          > nazwy bylo podobne...

          Ja nie widzę żadnego związku miedzy zapachem Generation X a Contradition.
          Zapach Generation pomyślany był dla bardzo młodych ludzi, a nazwa nawiązuje do
          dyskusji czy w Polsce jest czy nie ma Pokolenia X ( nazwa z ksiażki Douglasa
          Couplanda). Niektórzy dostrzegali że to co było w USA na początku lat 90
          (ksiażka z 91) widać w Polsce lat 96-98
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka