Dodaj do ulubionych

Life Essence Fendi

11.03.04, 22:00
Początek jest świeży, czuję chyba trawę cytrynową. Później nos jest atakowany
przez suchą, słodką chmurkę "pyłków cukrowych". Zapach lekki, bardzo suchy,
drzewny. Nie powiedziałbym jednak, że to "bardzo szlachetne drewno". Jest
jeszcze coś miększego dla równowagi (patczuli, ambra?), i pewnie to trzyma
zapach. Na skórze być może rozwija się bardziej interesująco. W sumie to
lekki, świeży zapach drzewny. Daleko mu jednak do szlachetności, np. GD Nuit
au Desert, czy "żywiołowości" CdG Palisander.

Przy okazji testowałem Si. I jest naprawdę "si". Owszem, jest świeżo, słodko,
trochę przyprawowo (imbir), ostro (coś jak benzyna, dla nowoczesności) i
chłodzi (bo lato). Plastik z supermaketu. Pachnie "in your face" (coś w stylu
Beyond). Brak mu jakichkolwiek subtelności, przestrzeni, humoru, charakteru.
A butelka to "deska do krojenia".

Muszę przyznać że nie bardzo mogę przypomnieć głowy większości zapachów. Mają
takie podobne akcenty "świeżo-cytrusowe" albo "świeżo-kwiatowe". Naprawdę
bardzo mało zapachów łamie tę konwencję. Tu chyba też występują różnice
między "niche" a "selektywnymi".
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka