Dodaj do ulubionych

Jesień idzie

27.08.04, 13:39
Trzeba będzie schować Herba Fresca do lodówki i kupić coś cieplejszego.
Kuszą mnie różności od Sasa do lasa: Annayake Tsukimi, Burberry Brit, Pure
Wish, może Dune albo Addict.
Pure Wish bardzo mi się ostatnio podobały – przypalone konfitury z truskawek
z pieprzem. Czy któraś z was wie może jak się noszą w niższej temperaturze?
A może możecie polecić coś z dominującym cedrem?

P.S. Coś mnie podkusiło żeby wetknąć nos w Amor Amor. Lemoniadka w proszku,
dorosłe osoby nie powinny tak pachnieć
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: Jesień idzie 27.08.04, 15:35
      Ładniutki, wypolerowany cedr jest w Feminite du Bois Shiseido.
      • luloo1 Re: Jesień idzie, a ja dopiero dokończyłam...lato 27.08.04, 16:47
        Dziś wąchałam wszystkie tegoroczne zapachy letnie, które do tej pory mi
        umknęły. Przyznam, że narobiłam trochę zaległości.
        A zatem bardzo miłe rozczarowanie "Intrusion" letnim (butelka błękitna i
        wysoka) Oscara de la Renty. To czysty, niczym niezmącony arbuz, soczysty i
        pachnący, zamrożony w kostkach lodu.Inny niż w L'eau par Kenzo czy Esencia de
        Duende (w tych zapachach nie ma arbuza i ogórka, ale każdy niezmiennie kojarzy
        je z tymi owocami).O ile klasyk pachnie mi watą ze słonecznika, o tyle letniak
        bardzo zaplusował, również ceną: 100 ml za 220 zł.

        Miłe roczarowanie to też "Premier Jour soleil". Przypomina mi "Still"
        J.L.Faktycznie pachnie skórą rozgrzaną na słońcu i zimnym earl grey'em.
        Śmiałam się sama z siebie, bo psiknęłam go na nadgarstek i jadąc autobusem
        poczułam go nagle. Ale kompletnie nie zlokalizowałam, że to zapach z mojej
        ręki...i chwilkę rozglądałam się, kto może tak fajnie pachnieć i czym...:)

        Nowy Boucheron nie przypadł mi do gustu. Faktycznie jest kalką Addicta, ale ma
        więcej ciężkości miodu, charakterystycznej dla L'instant Guerlaina.Brak mu
        pazura,charakterystycznego dla Addicta, zwłaszcza letniego.

        Niezły jest też Lacoste "Touch of pink".Kwiatowy kobiecy, utrzymany w kanonie i
        targecie Lacoste femme.Ale fajnie zaczyna pachnieć dopiero w głowie.

        Paskudnie rozczarował mnie L'Air du Temps. Ostry zapach hm... groszku
        ogrodowego,gardenii, podprawiony pudrem.Przypomina mi Foliflorę AA.

        No i Hugo Boss In Motion blue. Bardzo bardzo mi się podobał, bo nie ma w nim
        nuty słodyczy, charakterystycznych dla Bossów. Pachnie jak Higher:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka