lolik2
02.10.04, 19:41
No i kolejny dowod na to, ze węch mi sie zmienia - nie lubiłam Jaipur Saphir,
byl dla mnie za cięzki, za slodki, za orientalny. Przedwczoraj psiknełam
nadgarstek i...wącham do tej pory! Co prawda juz nie nadgarstek :) ale rekaw
płaszcza.
Jest to zapach przedziwny - chyba jeszcze nigdy nie czułam w zapachu ciepłym,
orientalnym takich owoców cytrusowych - tu sa na samiutkim poczatku i
przyznam, troche mi to przeszkadzało.
Wanilia, której nigdy nie lubilam (i nadal nie lubię), pachnie zupełnie jak
migdały! Wydaje mi sie, ze w tym zapachu nie ma migdalów, a ja je czuję
wyraźnie.
Dzisiaj rekaw pachnie przecudnie, totalna elegancją i jedwabnymi koszulami :)
bardzo zmyslowy
Ech, nie wiem co sie ze mna dzieje, ale mozna sie spodziewac, ze za jakis
czas polubie Angel, o zgrozo....tfu, tfu
P.S. zmiana wechu nie idzie w parze ze zmianą wzrokowa - butelka jak była
brzydka i kiczowata, tak jest nadal ;)