Dodaj do ulubionych

co mi jest??

01.12.04, 20:42
dopadla mnie totalna awersja do perfum, gdzieś ok. miesiąca temu; zaczęło się
od dziwnych reakcji na addicta - myslalam ze to tylko na ten zapach, ale nie -
jest coraz gorzej, nic ni moge uzywac bo mnie mdli okropnie... nawet
lekkich, cytrusowych zapachów też sie nie da - ostatnio weszłam do prefumerii
przetestować reakcję na orange tonik azzaro z zamiarem nabycia zeby pachnieć
jednak jakoś - no i nie da sie, mdlący...
doszło do tego że nawet na forum nie wchodze ostatnio bo mdli mnie, jak
tylko przeczytam cos, co mozna skoljarzyć z zapachem, nawet tytuł
wątku ...:))
w ciąży, nie jestem, sprawdziłam :) :( hmm...
w ogóle zmieniły mi się też upodobania smakowe, nie moge patrzec na ukochane
do niedawna słodycze a zajadam się mięchami, śledziami, mandarynkami, w ogóle
wszystko musi być pikantne i kwaśne...
i to tak jakoś z dnia na dzień...
co mi jest ???
Obserwuj wątek
    • forevermore79 Re: co mi jest?? 01.12.04, 20:47
      Heh, brzmi jak objawy tego, co sprawdzilas :-)). Ale na powaznie, to pewnie
      chwilowa rekacja- stres, przemeczenie, pogoda, hormonalna burza lub zmiana
      diety, czy stylu zycia. Rozne moga byc powody- jedno jest pewne- to minie :-)
      • dixi Re: co mi jest?? 01.12.04, 21:13
        mam nadzieje ze przejdzie, byle szybko...
        a tymczasem mdli mnie po uzyciu kremu do rąk, ehhh...
    • elve Re: co mi jest?? 02.12.04, 00:55
      przyszło mi do głowy że może mieć to coś wspólnego z nadchodzącą zimą - może
      Twój organizm jakieś zapasy sobie robi skoro i nawyki jedzeniowe się zmieniły?
    • lune :)) 02.12.04, 14:44
      kiedys wszystkie zapachy byly dla mnie "za slodkie" - nawet uzywalam
      meskich zapachow /gorzkich-zielono-cytrynowych/ ;

      po latach /!!!/ "wyewoluowalam" w kierunku drzewno-korzenno-slodkawym :))

      sprobuj zpachow okreslanych na FP - jako kwasne, pikantne ... moze beda Ci
      odpowiadac ? moze to tylko moment - ale moze sie rowniez zdarzyc ze na dlugi
      czas Twoj nosek bedzie reagowal niechetnie na slodkie nutki ktore wg. mnie sa
      wszechobecne /ale na szczescie zaczelam je lubic ;)/

      lune
    • klg777 Re: co mi jest?? 02.12.04, 19:14
      dixi od okolo miesiaca mam to samo :(( nawet myslec o zapachach nie moge bo mnie
      totalnie odrzuca, nawet na forum wchodze rzadko bo perfumy mi same w nosie
      swidruja. uzywam tylko antyperspiranta, a i to za mocno pachnie. tez nie jestem
      w ciazy ;) ale tak zyc bez zapachow to ciezka sprawa. tym bardziej ze jestem
      zapachowcem i uwielbiam wachac ;) slodyczy tez nie jem, w ogole prawie nie jem
      bo mi przeszkadza zapach jedzenia.
      moze to tak jak dziewczyny mowia - wina stresow. ja ostatnio ciagle w nerwach bo
      licze na przedluzenie umowy o prace, pisze prace dyplomowa, w sobote mam ja
      oddac, a ciagle mam scysje z promotorem i nie mam jeszcze gotowej tej pracy,
      kolejna juz wersje oddaje i ciagle cos nie tak.. a za jakis 1-2 tygodnie obrona.
      i nawet sobie nie moge wejsc do perfumerii i humoru poprawic wachajac perfumy i
      szukajac czegos co by dobrze na mnie pachnialo, bo totalnie nic mi nie pasuje..
      koszmar.
      • sorbet Re: co mi jest?? 02.12.04, 19:25
        klg777 napisała:

        > kolejna juz wersje oddaje i ciagle cos nie tak.. a za jakis 1-2 tygodnie
        obrona

        3mamy kciuki!:-)
        • klg777 Re: co mi jest?? 02.12.04, 19:41
          dzieki! :))
        • dixi Re: co mi jest?? 02.12.04, 19:44
          no tak, tez to chyba mogę zwalić na stres i przepracowanie, roboty ostatnio
          tyle ze na trzech by starczyło spokojnie, tyram jak wół i ciągle się obawiam ze
          sie nie wyrobie; oj trzeba coś z tym zrobić...
          a najgorsze że nie zanosi się na lepsze; ale dzis to powinnam mieć satysfakcję,
          doniesiono mi że szef mnie pochwalił przed ludzmi, no :))
    • coralin Re: co mi jest?? 02.12.04, 19:43
      Moze nie mam aż tak, bo codziennie perfumuję się, ale mam awersje do
      perfumerii. Te ściany przesiakniete perfumami, wszechobecny wdzierąjacy w
      nozdrza zapach wygania mnie stamtad szybko. Mam chyba słuszne wrażenie, że
      ostatnie nowości testuję bardzo pobieżnie.
      Przyczyn awersji do zapachów moze być wiele: zmiana pory roku, hormony. Kiedy
      rozpoczynasz aktywnosc życiowa? Jeśli gdzieś o 7 rano i już wtedy używałaś
      cieplych zapachów po jakimś czasie moze zemdlić. Warto też mieć jeden, dwa dni
      w tygodniu bezzapachowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka