Dodaj do ulubionych

trwalosc a trwalosc

04.05.05, 20:21
cztam was juz od jakiegos czasu,ale zaczelam pisac niedawno.mam wiele roznych
pytan,jednak nurtuje mnie glownie jedno-jak to jest z ta trwaloscia zapachow
na kims? wiem,ze zalezy to od ph skory,ze zapach moze byc poprostu nietrwaly
jako taki,ale czemu pewne zapachy-np:slon kenzo na kazdym pachna intensywnie
niezaleznie od osoby? jakie jeszcze zapachy sa trwale na wszystkich? podajcie
jakies przyklady,bo widze,ze jestescie ekspertami a ja ze smutkiem musze
stwierdzic,ze na sobie nic nie czuje i otoczenie tez nie za bardzo.
Obserwuj wątek
    • dori7 Re: trwalosc a trwalosc 04.05.05, 21:22
      Slonika Kenzo kazdy poczuje, nie ma bata :))))
      pojecie nietrwalosci nie istnieje w jego przypadku :))))
    • lili202 Re: trwalosc a trwalosc 05.05.05, 07:43
      ja tez generalnie na sobie nie czuje zapachow wyjatki: Tommy Hilfiger Tommy
      Girl (edc) i Givenchy Hot Couture (edt)
    • nitulina Re: La baiser du dragon 05.05.05, 13:41
      Zachecona przez Balbinę potestowałam z próbeczki.

      I co, po 20 minutach nie zostaje z zapachu kompletnie nic nic nic.
      to taka jego uroda czy po prostu na mnie nie pachnie?
      • salma88 Re: La baiser du dragon 05.05.05, 18:43
        To dziwne. Rozumiem, ze przestaje sie czuc na sobie zapach, kiedy sie do niego
        przyzwyczai, ale tak od razu po pierwszym uzyciu... A gdzie sie wypsikalas i w
        jakiej ilosci jesli mozna spytac?:P Na pewno da sie wyczuc Coco Mademoiselle
        (niestety:P), Angel, Dalissime, Tresor. Generalnie wszystkie wody perfumowane.
        Takze Poeme, z lzejszych Dolce Vita, Very Irresistible (czulam na sobie od rana
        do poznego wieczora), aha - z tanszychSunset Naomi Campbell - mialam niedawno
        przykra przyogde przy testowaniu tego zapachu. Zapach jest wg mnie koszmarny,
        otoczenie wyczuwalo na kilometr i lapalo sie za nos, na ubraniu czuc kilak dni.
        Mysle, ze jednak najlepszy jest pod tym wzgledem Angel, ale wiadomo - nie kazdy
        go lubi:)
        • escape5 Re: La baiser du dragon 05.05.05, 20:17
          z tanszychSunset Naomi Campbell - mialam niedawno
          przykra przyogde przy testowaniu tego zapachu. Zapach jest wg mnie koszmarny,
          otoczenie wyczuwalo na kilometr i lapalo sie za nos, na ubraniu czuc kilak dni.

          Ooo,ja tez miałam z nim przykrą przygodę...Najpierw mi się spodobał,póżniej o mało nie zabił.Wydawał się nietrwały,jednak nie mogłam go zmyć z ręki która śmierdziała mdłym do bólu zapaszkiem,dla mnie to był zapach miodu.Próbka poszła do szwagierki bo nie mogłam na nia patrzeć.FUJ!!!
      • benita5 Re: La baiser du dragon 05.05.05, 19:11
        Na mnie, o dziwo La baiser tez okazal sie byc bardzo ulotny. I bardzo mnie
        dziwi ze to pierwszy zapach Cartiera tak nietrwaly. Uzywane wczesniej Pantera
        czy So pretty byly trwale i zmienne, wibrujace, a tu nic...szybko zgasl.

        Za to kompletny zaskok zrobila mi marka Hermes, kt dotychczas uwazalam za
        nietrwala... Zarowno Rouge eau delicate,24 Faubourg czy Scent of Nil zaskoczyly
        mnie trwaloscia.
        • nitulina Re: La baiser du dragon 06.05.05, 15:38
          O to jednak nie jestem jedyna.

          Uzyłam próbeczki, dw dni pod rząd tak jak standardowo się perfumuję.
          Nadgarstki, zgięcia ramion dekolt i szyja...
        • balbina_alexandra Re: La baiser du dragon oraz Hermes 26.05.05, 11:30
          O, ja jestem fanką Le Baiser du Dragon - i pomyśleć że jak psiknęłam się
          pierwszy raz to mi średnio podszedł... a tu potem taki zwrot o 180 stopni...
          Uważam że Le Baiser du Dragon jest zapachem trwałym, nawet bardzo trwałym. Jak
          go kupiłam, przez dwa tygodnir psikałam się non stop, i ciągle go bardzo
          wyraźnie czułam - ale po tym okresie mój nos się przyzwyczaił i już byłam
          skłonna uznać zapach za nietrwały, gdyby nie rekacje innych - na mnie wszyscy
          wyczuwają Le Baisera z daleka, niektórzy od razu uciekają, bo nie lubią :)
          Wiem, że wszystko zależy od skóry, ale zaliczyłabym te perfumy do trwałych :)

          A już Hermes zawsze był dla mnie marką kojarzącą się z olbrzymią
          obezwładniającą wręcz trwałością - sama używam 24 Faubourg (jeden z
          najtrwalszych zapachów jakie znam, nie licząć orientalnych/słodkich killerów),
          trwałe i mocno wyczuwalne są moje pozostałe dwa ulubione zapachy, choć
          zaliczają sie do kategorii lekkiej - Un Jardin de Mediterranean czy Caleche Eau
          Delicate (cudny, mój nr 1 teraz). Testowałam klasyczne Caleche, Hiris,
          klasyczne Rouge - wszystkie wydawały mi się dziko trwałe.
          Jedynym nietrwałym zapachem tej firmy jest dla mnie Eau d'Orange Verte -
          niestety bo to piękny zapach - ale co się dziwić, to w końcu woda kolońska. W
          wersji Concentre jest juz lepiej.
    • perfumiarka Re: trwalosc a trwalosc 05.05.05, 19:33
      kupilam w perfumerii Rochas Alchimie,gdyz z roznych opisow jawil sie jako
      zapach orientalny,wiec myslalam,ze mocny i trwaly.moj maz jednak po wsadzeniu
      doslownie nosa za moje ucho stwierdzil,ze czuje jedynie jakby troche wanilii i
      nic poza tym.kupilam wiec organze klasyczna i ku mojemu przerazeniu nic nie
      czulam po ok. godzinie.kupilam wiec organze indecence i znowu po ok.godzinie
      wietrzeja wszystkie nuty oprocz- jak okresla maz-"jakiejs jakby wanilii".zawsze
      wydawalo mi sie, ze zapachy orientalne,kadzidlane sa trwale,ale widocznie nie u
      mnie.Sprobowalam wiec z innej beczki i kupilam Cerruti Image iniestety na mnie
      takze czuc go bardzo slabo,chociaz o dziwo troche sie trzyma na ubraniach,co
      jest dla mnie pociecha,bo choc troszeczke moge sobie wachac.zapachy te
      kupowalam w normalnychperfumeriach,co raczej przemawia za ich oryginalnoscia.
      teraz zastanawiam sie nad kupnem Mahory lub wisha,ale znam te zapachy tylko z
      opisow. mam nadzieje,ze wreszcie bede mogla tak jak wy delektowac
      sie "pachnieniem"na sobie a nie wywachiwaniem chocby cienia zapachu.
    • modern_witch Re: trwalosc a trwalosc 05.05.05, 20:00
      hmmm...moja skóra "zjadła kiedyś w całości" Kingdom, nic po pół godzinie nie
      czułam... Znika ze mnie również Bois des Iles, pięknie się rozwija przez
      godzinę, po czym nagle - nie ma go! Jak bańka mydlana! Niczym nie umiem tego
      wyjaśnić... pewnie, taka właściwość skóry, ale dziwne, na mnie zwykle się
      zapachy trzymają dość mocno.
      Współczuję, nie wiem co Ci powiedzieć... Testuj dalej, może w końcu trafisz na
      coś "swojego" i życzę Ci, żeby to "coś" w rewanżu pachnialo na Tobie tak
      pięknie, jak na nikim innym!
    • escape5 Re: trwalosc a trwalosc 05.05.05, 20:31
      Na mnie bardzo trwałe są Pupa Bouquet de Parfums Nymphea(nie wiem czy dobrze napisałam nazwę,nie chce mi się- sprawdzać).Nie wiem czy znasz ten zapach-jest to nowość,pachnie podobnie jak niegdysiejsze Kookai.Czuję go na sobie cały dzień,fantastycznie się rozwija.Natomiast nietrwała jest na mojej skórze 5-ta Alejka(EDP!)nad czym ubolewam bo bardzo ją lubię.Dziś testuję Eau Des Merveilles Hermesa i tez jest niesamowicie trwały,szkoda tylko że ta pudrowa nuta zaraz mnie wykończy:(((.Co jeszcze miałam trwałego....Generalnie to co mi nie pasowało-Happy Heart,Beyond Paradise,Kenzo d`ete...A z fajnych jeszcze:I love love i Lolita Lempicka EDP-baaardzo trwały zapach.
      • salma88 Re: trwalosc a trwalosc 05.05.05, 20:39
        Zauwazylam u siebie taka prawidlowosc, ze zapachy, ktore lubie i ktore sa ladne
        (wg mnie rzecz jasna) szybko ze mnie uchodza, albo ich wcale nie czuje.
        Natomiast perfumy, ktorych nie znosza trzymaja sie podejrzanie dlugo, sa
        wyczuwalne dla mojego nosa - tak bylo w przypadku Kingdom. Mylam reke i dalej
        smierdzialo:/
      • perfumiarka Re: trwalosc a trwalosc 05.05.05, 20:41
        dziekuje za przyklady i rzeczywiscie chyba bede szukac dalej wytrwale swojego
        zapachu.zaciekawily mnie te Hermesy,wiec bede testowac.
      • seria Eau Des Merveilles 25.05.05, 17:32
        Eau Des Merveilles to jest woda toaletowa prawda? Czy rzeczywiście jest tak
        bardzo trwała?
        Na mnie trwały i wyczuwalny w takim stopniu jak lubię jest zasadniczo tylko Angel.
        Czy można porównać trwałość i wyczuwalność dla otoczenia ;) Hermesa z jakimś
        innym (ogólnie znanym) zapachem? Dziękuję bardzo!
        • mmoni Re: Eau Des Merveilles 25.05.05, 23:35
          Ze mnie niestety Eau Des Merveilles znikał po godzinie, czego bardzo żałowałam,
          bo zapach piękny.
    • urstina Re: trwalosc a trwalosc 06.05.05, 16:55
      Generalnie nie narzekam - wszystkie moje zapachy "trzymają się" na mnie dość
      długo, przeważnie od rana do popołudnia wystarczy. Skrajnym przypadkiem jest
      Woman Versace, które czuję o wiele dłużej niż inne, ale to akurat średnio mi
      pasuje... Natomiast zakupione niedawno Joy EDT bardzo szybko się ulatniają i to
      mnie z kolei martwi. Powinnam się psikać co chwilę! En Joy jest znacznie
      trwalsze, na mnie przynajmniej.
    • chlopaq7 Re: trwalosc a trwalosc 07.05.05, 00:13
      chanel allure sport
      • fa25 Re: trwalosc a trwalosc 25.05.05, 21:55
        O Matko ! Czytam to co piszecie i oczy przecieram...Całe życie myślałam, że na
        mnie zapachy nie są najtrwalsze ale czytając co piszecie myślę, że jest wręcz
        odwrotnie. Zważywszy ogromną ilość "przerobionych " przeze mnie perfum
        nietrwałość mogę odnotować w pojedyńczych przypadkach. I ta nietrwałość jest
        spowodowana przyzwyczajeniem do zapachu bo otoczenie czuje bez zakłóceń.
        Jest teoria,że to zależy od fenotypu ( kolor włosów; karnacja itd ).
        Więc melduję, że jestem jasną blondynką o niebieskich oczach i jasnej karnacji.
        Spróbujmy przeanalizować może pod tym kątem i poszukać zależności...
        • escape5 Fa jesteś wielka! 25.05.05, 22:18
          Brunetka,ciemne oczy,oliwkowa skóra.Nie trzyma się na mnie NIC,łącznie z czystymi perfumami L`Interdit.Wyjątek-Hermes EDM i Lolita Lempicka(w mniejszym stopniu).Fa,jesteś genialna,wszystko się zgadza:)
          • modern_witch Re: Fa jesteś wielka! 25.05.05, 22:34
            a wiecie, że o tym nie pomyślałam? Brunetka, bardzo jasna skóra, zielone
            oczy... nie wiem jak ten typ się ma do "trzymania się" zapachu.

            na mnie większość zapachów raczej się trzyma, ale łagodnieje bardzo i się
            ociepla. Jak coś już znika, to niemal blyskawicznie i bez śladu! "Znikaczem",
            poza Kingdom i Bois des Iles, okazało się na mnie CdG2. To dopiero sobie
            pooooszło! 15 minut chyba trwało...

            Dodam jeszcze jedną obserwację, ale to już prywatną i nie powierdzoną pewnie
            niczym naukowym. Jestem ewidentnie "ciepłokrwista", hehe, tzn. niby temperaturę
            ciała mamy wszyscy taką samą, ale czasem ma się wrażenie, że ktoś ma skórę w
            dotyku "ciepłą" lub "chłodną", ja mam ciepłą i zawsze ciepłe ręce. Ciekawe, czy
            to też ma wpływ na zachowanie się zapachu...


        • kaby23 Re: trwalosc a trwalosc 25.05.05, 22:28
          Witajcie,az sie osmielilam napisac:-)tez jestem brunetka,ciemne oczy,karnacja
          jasna ale sie opalam..I trzyma sie mnie tylko wanilia w duzych ilosciach i w
          baardzo ciezkich zapachach:-(poza tym rzadko co czuje na sobie, jak juz to
          pachniezupelnie inaczej niz na papierku, gorzej:-( otoczenie ten brak
          potwierdza,wiec to nie jest kwestia mojego przyzwyczajenia...Moze stad
          tradycyjne przypisywanie brunetkom zapachow z grupy orientalnej????
          • fa25 Re: trwalosc a trwalosc 25.05.05, 23:01
            Dzięki za uznanie ale to nie moje własne tylko zasłyszane.. Ale popatrzcie -
            powoli coś jakby zaczyna się z tego klarować. Odnośnie tzw. ciepłoty ciała ( to
            do Modern Witch ) to ja jestem zimokrwista (wszelakie antypody mego ciała-
            stopy, dłonie plus nos, uszy -zimne, zimne, zimne ). To co nam z tego wynika ?
            Tzn. że że mnie wolniej wyparowuje zapach ?
            • escape5 Re: trwalosc a trwalosc 25.05.05, 23:12
              Mogłoby tak być-krew wolniej krąży i zapach wyparowuje wolniej.Ale obawiam się że to jednak fałszywy trop:((.Bo dlaczego każą nanosić perfumy po kropelce za uszami,na nadgarstkach,na szyi-jednym słowem tam,gdzie pulsuje krew??:)).
              • sorbet Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 00:44
                Jestem "wybitnie" brunetem, tj. czarne włowy i oczy (teraz są
                troszkę "zabrązowione", co prawda). Skóra ciemna, błyskawicznie się opalam.
                Zimnokrwisty, bo zimne ręce, ciągle mam.

                Wszystko na mnie trwa, tj. to też kwestia "czułości" nosa, bo siebie zawsze
                czuję. Niektóre zapachy nawet po zmywaniu garów i 2 prysznicach, następnego
                dnia, hihi.
                • ninyanna Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 10:31
                  hejka, trafilam tu przypadkiem i sie dopisze;]Hmm ja jestem naturalna blondynka
                  z brazowymi oczami!!(nikt nie daje wiary takiej kompozycji)Dla mnie (jak i na
                  mnie:)) najcudowniejszym i najtrwalszym zapachem jest COCO CHANEL MADEMOISELLE:)
                  pozdrawiam:)
                  • seria Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 11:01
                    Szaro-brązowe włosy, niebieskie oczy, cera jasna. Zimne ręce i stopy! Trzyma się
                    na mnie bardzo dobrze Angel, Kingdom, Organza (ale nie lubię), So Pretty EDP,
                    stare Hot Couture EDP (nowe znika). Testowałam 24 Fabourg i długo sobie potrwał
                    na nadgarstku, podobnie Fragile.
                    A teraz nie wiem co robić z EDM.
                    • lucapuka Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 12:57
                      A ja nie mam takiego problemu, ponieważ opsikuję sobie ubranie i z ubrania
                      wcale nie znika prawie żaden zapach. A jeszcze mam frajdę z nakładania np.
                      zapachu dzisiejszego na zapach wczorajszy np. na płaszczu czy szalu, miesza się
                      to z sobą czasem w nieoczekiwany sposób. Jeden psik na skórę wykonuję zawsze z
                      tyłu głowy na kark + dwa psiki na ubranie i podobno to zawsze działa.
                      Możecie mnie zlinczować...
                      • balbina_alexandra Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 13:23
                        Z tego co się orientuję, to nigdy nie należy perfumować ubrań. Zresztą bardzo
                        tego nie lubię, nie lubię kiedy dwa zapachy zaczynają mi się mieszać...

                        Na mojej skorze chyba jednak większość zapachów jednak się trzyma w miarę
                        dobrze. Jestem z urody typem zdecydowanie jesiennym, zielone oczy i brązoworude
                        włosy, porcelanowa b. jasna cera. Moja skóra ma tendencje do zmiękczania i
                        łagodzenia zapachu, większość nawet ciężkich pachnie na mnie miękko i
                        delikatnie, często kwiatowo. Chyba też kwiatowe nuty, obok kadzidła najpiękniej
                        na mnie rozkwitają.
                        • dori7 Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 15:23
                          Typ urody nie mam pojecia jaki :((

                          Szatynka, oczy piwne, karnacja z natury dosc jasna, ale szybko opalam sie na
                          czekoladke. Wszystko ze mnie wyparowuje ekspresowo, jedyne, co trzyma sie caly
                          dzien to Slonik Kenzo i Tresor. Dzis psiknelam sie kolo poludnia Que viva i nic
                          juz kompletnie nie czuc :((
                          • kalia_t Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 18:47
                            Blondynka, niebieskie oczy jasna karnacja, często mam zimnie ręce i niskie
                            ciśnienie. Większość zapachów utzrymje się przyzwoicie długo, wyjątkiem były:
                            Celine Femme i Oriental Summer.
                            • modern_witch Re: trwalosc a trwalosc 26.05.05, 20:33
                              no no, to o temperaturze ciała to ot tak rzuciłam, ale widzę, że może to ma coś
                              do rzeczy... faktycznie mam wrażenie, że moja ciepła skóra większość
                              zapachów "podgrzewa" i niektórym wychodzi to na dobre, inne niestety na tym
                              kontakcie tracą. Na szczęscie nie tak wiele jest tych "znikaczy";-), ale
                              rzeczywiście zapachy na mnie zmieniają się bardzo mocno...
                              Fatalnie na mnie wychodzi większość nut świeżych, albo znikają albo są po
                              prostu brzydkie. Mam też wrażenie "nietolerowania" zapachów mocno syntetycznych.
                              Ale są też zapachy subtelne, które czuję cały dzień... Violetta di Parma np. są
                              przy mnie cały czas, subtelne, ale trwałe, wyraźnie czuję ich "obecność";-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka