Allegro- co Wy na to

23.07.05, 08:46
Ostatnio kupowałam na allegro perfumy,cena była niska, bardzo niska, co dało
mi do myślenia. W sumie powinnam była zrezygnować z aukcji-nie licytować, bo
za tak niewiele pieniędzy chyba nic prócz podróby się nie kupi. Z drugiej, z
kolei, strony, jak na podróbę, to było to za dużo pieniędzy.
Sprzedawca i w opisie, i na stronie "o mnie", zaklinał się, że
sprzedaje "100% oryginał", napisałam do niego maila- potwierdził
oryginalność, jak i to,że przyjmuje zwroty. Co mnie w pewnym stopniu
uspokoiło i zachęciło.A w dodatku miał dużo pozytywnych komentarzy.
Zalicytowałam, paczka przyszła błyskawicznie. W środku była tania, paskudna
podróba. W niechlujnej butli przypominającej usilnie tę oryginalną. Zapach
też zapewne do tego dążył, ale był obrzydliwy.
Nie będę dalej opisywać mojej wściekłości, rozczarowania itd.. Skontaktowałam
się ze sprzedawcą mailowo-komórka milczała, co nie rokowało najlepiej.
Odpisał. Przyznał,że do 200 zł,oryginału się nie kupi. Zgodził się na zwrot,
ale usilne namawiał, że odda mi część kosztów, bo zapach jest "naprawdę
bardzo fajny i nie turecka podróba".
W końcu nawet obiecał,że odda mi za przesyłkę w jego stronę (w moją-też on
pokrywał koszty).
No i co Wy na to? Co powinnam zrobić? "Obiecałam",że mu wystawię pozytywa,w
obawie o swoje pieniądze... Z resztą jeśli ja bym mu wystawiła negatywa, on
by się odwdzięczył tym samym, a korzystałam nie ze swojego konta na allegro,
więc tamta osoba mogłaby mieć mi to za złe.
I na koniec: w sumie to jest "ciekawa" forma sprzedaży. A nuż się klient
zdecyduje, albo z lenistwa zgodzi się na zwrot części kosztów i zostawi sobie
tę podróbę..
Acha, na razie obiecał oddać te pieniądze, jak tylko przesyłka do niego
wróci. Prawdopodobnie rozstrzygnie się to w ciągu dwóch najbliższych dni.
Pozdrawiam
    • chatka_ Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 09:38
      Na allegro kupilam wiele rzeczy, ale przy okazji ile zlego dowiedzialam sie o
      ludziach... Nie wiem czy warto bylo.
    • rawita Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 09:42
      pozytyw, to chyba przesada. jest jeszcze neutralny i ten by może tutaj pasował.
      jednak jeżeli zdecydujesz się wystawić pozytyw, to po prostu opisz w nim całą
      sytuacje. a tak swoją drogą, mogłabyś ujawnić co to był za sprzedawca i jaka
      cena Cię skusiła?
      • chatka_ Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 09:46
        Wstrzymaj sie z komentarzem do czasu roztrzygniecia sprawy, a potem, ja bym w
        ogole nie komentowala... Jeszcze jedno, nie boj sie negatywow, mam na koncie
        dwa, obydwa wyssane z palca, i mimo to nikt mi jeszcze ze sprzedawcow nie
        odmowil udzialu w aukcji, chociaz jedna kosztowala 700 zl :)
    • balbina_alexandra Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 10:05
      Pozytyw?! Żartujesz chyba prawda?! Sprzedał Ci podróbę, twierdząc że to
      oryginał a Ty mu chcesz pozytywa wystawić? Zawsze mnie dziwiło skąd
      podróbkowicze mają tyle pozytywów, bo część kupujących na pewno zdaje sobie
      sprawę że kupiło podróbkę. Bać sie negatywa odwetowego? To przecież bzdura.
      Parę dni temu wystawiłam swojego pierwszego negatywa. Poczta najprawdopodobniej
      zagubiła przesyłkę, ale sprzedawca coś za długo zwlekał ze zwrotem pieniędzy, a
      po pewnym czasie zamilkł zupełnie, nie odbierał maili, komórka milczała głucho.
      Kosztowało mnie to sporo nerwów, ale jestem złośliwą bestią i pieniądze
      odzyskałam, dopiero po interwencji Allegro i zgłoszeniu sprawy na policję.
      Oczywiście wystawiłam negatywa, bo kwestią jasną jest, że gdybym nie była tak
      uparta, nigdy nei dostalabym z powrotem pieniędzy. Nie boję się negatywa
      odwetowego, mam bardzo dużo pozytywnych komentarzy, zresztą, nawet gdyby
      sprzedająca mi go wstawiła, zażądałabym od allegro usunięcia tegoż - ja jako
      kupujący wywiązuję sie zawsze z moich powinności, czyli kasę wpłacam w ciągu
      kilku godzin od wygranej, itd. Mam ostatnio odwrót ciepłych uczuć od allegro,
      choć kupuję tam zgoła nałogowo, drażni mnie głupi przymus wystawiania
      komentarzy przez kupującego w pierwszej kolejności. Co jest ewidentną bzdurą, w
      momencie gdy pieniądze trafiają do sprzedawcy, powinnam otrzymać komentarz...

      Poczekaj do rozwiązania całej sprawy, do momentu az pieniądze wrócą na twoje
      konto (moja też mi obiecała zwrot, a czekac przyszło mi ponad dwa miesiące). I
      potem bez skrupułów wystaw negatywa, może w ten sposób ochronisz kogoś innego
      przez zakupem bubla.
    • mangos Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 10:13
      Ja na allegro kupuję od niedawna. Do tej pory wszystko było OK. Gdyby zdarzyła mi się podobna sytuacja , nie bałabym sie wystawić nagatywa, w końcu "jeszcze sie taki nie narodził, który wszystkim by dogodził";)Napisz, jak było i tylko tyle.
      • rawita Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 14:20
        też uważam, że za kłamstwo w żywe oczy należy się negatyw, ale rozumiem, że
        problem polega tu na tym, że to nie jest Twoje konto, prawda?
        I w związku z tym nie dziwi mnie Twój dylemat. Może faktycznie najlepiej będzie
        nie wystawiać wcale komentarza.
    • inecita Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 18:50
      rzuć nickiem! ostrzeż koleżanki
      • rocco_rococco Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 21:14
        Jeszcze zastanawiamsię,co z tym fantem zrobić. Oczywiście poczekam na wpłatę.
        Jeśli wystawiałabym komentarz, to oczywiście opiszę zaistniałą sytuację;
        na pewno wspomnę o tym,że perfumy z oryginałem miały wspólnego zero.

        A sprzedawca to: Norules80go.

    • rocco_rococco Re: Allegro- co Wy na to 23.07.05, 21:40
      I się rozstrzygnęła sprawa z komentarzem: nie napiszę nic; konto jest taty i on
      nie życzy sobie negatywa odwetowego. Nie mogę wystawić nawet pozytywa z
      opisaniem wprost całej sytuacji; zatem wstrzymam się z komentowaniem; z resztą
      tata uważa,że sporo w tym wszystkim mojej winy-bo powinnam wiedzieć,że oryginał
      ma swoją cenę.. a w zasadzie rozdzielił winę po połowie: na mnie i tego
      sprzedawcę.
      W każdym razie przynajmniej Was ostrzegę-przestrzegę.
      • rocco_rococco sprawa zakończona 24.07.05, 10:03
        Dziś sprawdziłam konto: sprzedawca rzeczywiście oddał pieniądze. Mogę nawet
        powiedzieć,że błyskawicznie. To na jego plus: ze wszystkim działał szybko.
        Oddał tyle, ile oddać miał: woda i przesyłka w jego stronę, zatem cała
        tansakacja kosztowała mnie złotówkę za kopertę z bąbelkami plus dużo
        nauki "życiowej". Komentarza nie będzie. To tyle. Pozdrawiam.
Pełna wersja