Dodaj do ulubionych

Acqua di Gio

19.08.05, 15:56
Tak sie zastanawiam, czy nie zostalem oszukany...
Kupilem jakis czas temu Acqua di Gio w perfumerii i wydaje mi sie, ze nie
jest zbyt trwaly. Czy tak juz jest z tym zapachem, czy po prostu sie
przejechalem?
Obserwuj wątek
    • sorbet Re: Acqua di Gio 19.08.05, 16:47
      Acqua jest imo bardzo bardzo trwały. Chyba nic Armaniego nie pachnie az tak
      długo, mimo że to tzw. "świerzuch". Ale to kwestia indywidualna. Kiedy wyszła
      woda w 1996 r. (chyba) sądziłem że ten zapach niczym nie pachniał:-P
    • luloo1 Re: Acqua di Gio 19.08.05, 17:30
      Tak, jest trwały, zwłaszcza męski. Jak kupiłeś za ok. 100 zł, to pewnie
      podróbka.
      • phlp Re: Acqua di Gio 19.08.05, 18:37
        Nie kupilem go za 100 PLN na Allegro, tylko za 250 w perfumerii... I to jest
        problem. Niestety wszyscy mowia mi, ze juz pare miniut po rozpyleniu nic nie
        czuja... No coz, wiecej nie kupuje w 'dziwnych' perfumeriach :P A tak
        wlasciwie, ile trzeba zaplacic, zeby miec pewnosc ze jest oryginalny? Jakie sa
        przecietne ceny? Tych internetowych perfumerii tez sie boje, wiec o to nie
        pytam...
        • luloo1 Re: Acqua di Gio 19.08.05, 18:44
          To powinien być raczej oryginalny, choć znajomy mi mówił, że w jednej z bardzo
          dobrych perfumerii była partia z Turcji. Nie wiem, ile prawdy w tym. Zawsze
          możesz iść zareklamować i porozmawiać w sklepie. Miałeś na folii naklejkę
          dystrybutora?
          To, że na allegro są podróbki nie oznacza, że nie ma tam uczciwych sprzedawców.
          Zawsze możesz poprosić osoby z forum, o nicki zaufanych sprzedawców, albo
          zajrzeć, bo mamy je na stronie.
          • phlp Re: Acqua di Gio 19.08.05, 19:12
            A jak wyglada taka naklejka dystrybutora?
            Jakas naklejka byla, ale nie pamietam juz dokladnie co tam bylo... Wydaje mi
            sie ze byly jakies 2 literki :P
            Teraz to juz niestety zbyt pozno, zeby isc z tym do perfumerii, bo to bylo juz
            dosc dawno... Wczesniej nie wpadlem na to, zeby napisac do Was i zapytac, jak
            to jest z trwaloscia Acqua di Gio. Szczerze mowiac to dopiero zaczynam
            swoja 'przygode' z oryginalnymi perfumami i nie znam sie na tym jeszcze zbyt
            dobrze.
            • luloo1 Re: Acqua di Gio 19.08.05, 19:24
              Naklejka dystrybutora jest malutka, może 2 cm na 1 cm i jest napisane na niej,
              kto jest dystrybutorem w Polsce, zawiera adres i nazwę.
            • luloo1 Re: Acqua di Gio 19.08.05, 19:25
              Zawsze pytaj, tutaj jest dużo życzliwych ludzi, którzy ci doradzą.
        • luloo1 Re: Acqua di Gio 19.08.05, 18:47
          www.allegro.pl/show_item.php?item=60945298
          www.allegro.pl/show_item.php?item=60451096
          www.allegro.pl/show_item.php?item=61205959
    • silence-dreamer Re: Acqua di Gio 19.08.05, 17:47
      tak trwały, na moje nieszczęście bo go nie znosze, a dostałem 100tkę i
      podarowałem znajomemu, który teraz mnie nim katuje na każdej imprezie...:(
    • kkml_mav Re: Acqua di Gio 19.08.05, 18:17
      Wg mnie, Acqua di gio to jeden z najpiekniejszych meskich zapachow jakie sa na
      swiecie (w tej lidze znajduje sie np D&G czy LaMale). To fakt ze potrafi sie
      znudzic jak sie go uzywa non stop, ale psiknięcie raz na jakis czas to uczta
      dla nosa:)Ja sam ma duza butle jego i uzywam go tylko na specjalne okazje. Aha
      ten zapach akurat lepiej pachnie na skorze niz na ciuchach. Mowie to dlatego ze
      nie ktore zapachy warto rozpylac na ubranie, dzieki temu dluzej pachna.
      Wazna cechą, niezbyt korzystna, świerzuchów jest to ze osoba która go uzyla
      przestaje go czuc, ale bez obawy ludzie dookola czuja go napewno!

      • sharlotka Re: Acqua di Gio 22.08.05, 13:04
        to ja wtrace jeszcze swoje 3 grosze..
        na moim eksie Acqua di Gio, pachnialo dosc krotko, pozniej zapach robil sie
        taki przy skorze, ledwo wyczuwalny.. ale moze dlatego, ze on mial bardzo sucha
        skore i wiekszosc zapachow nietrzymala sie zbyt mocno, no oprocz Cartiera
        Declaration.. ten trwal prawie caly dzien, pieknie sie przeobrazajac.
    • olcia71 Re: Acqua di Gio 22.08.05, 18:36
      Proponuję poprosić jeszcze kogoś o test na jego skórze i opinię (ale tych
      perfum, które nabyłeś, nie testera z perfumerii). Być może tylko na Ciebie tak
      działa ten zapach. Podobno jak zapach dobrze dopasowany to przestaje być przez
      jego "nosiciela" wyczuwalny. A tak na marginesie to nie sugerowałabym się tak
      bardzo ceną przy ocenie czy perfumy są oryginalne. Mogą być okazyjnie tanie
      oryginały i okrutnie drogie podróbki (dla zmylenia przeciwnika ;o) )
      forum.pedet.pl/exec.php?C=Sz2&P2=&S1=MARKA&ESID1=7010040&LL=10 -
      zajrzyj, jak kupiłeś 50 ml za 250 edt to chyba przepłaciłeś. Polecam tą
      perfumerię internetową. Kupowałam i jestem zadowolona. Miałam wątpliwości co do
      opakowania (ale to się zmienia), ale nie mam wątpliwości co do zakupionego
      zapachu, bo znam go bardzo dobrze!
    • phlp Re: Acqua di Gio 23.08.05, 12:45
      Dzieki wielkie za wszystkie odpowiedzi! A co sadzicie o DKNY - Be delicious?
      Wlasnie dostalem taki zapach, mi osobiscie sie podoba... Czy lepiej go psikac
      na ubranie czy na cialo? Zdazylem go juz wyprobowac i teraz rozumiem, co to
      znaczy 'trwaly zapach'. Nie wiem, co o tym wszystkim myslec, bo ten perfum nie
      byl kupiony w Polsce...
      • luloo1 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 12:51
        I co w związku z tym, że te PERFUMY nie były kupione w Polsce?
        • phlp Re: Acqua di Gio 23.08.05, 13:07
          Sorry, pewnie to wielka przesada, ale ja nie jestem jedyna osoba z kregu moich
          znajomych, ktorzy uwazaja, ze perfumy kupione w Polsce i perfumy kupione na
          lotniskach lub w perfumeriach za granica to nie te same perfumy...
          • icegirl Re: Acqua di Gio 23.08.05, 13:36
            To dziwne. Ja mam pochodzące i z polskich perfumerii i z zagranicznych. Wg mnie
            - różnic (poza ceną) nie ma. Perfumy to nie proszek do prania, pod tą samą marką
            powinna kryć się ta sama jakość i ten sam produkt w każdym kraju. I myślę, że
            tak jest.
            • phlp Re: Acqua di Gio 23.08.05, 14:54
              Byc moze opinia znajomych bierze sie stad, ze w polskich perfumeriach latwiej
              sie 'naciac'... A czy to jest fair, ze proszek do prania w roznych krajach nie
              jest tym samym proszkiem, choc ma taka sama marke?
              • olcia71 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 14:58
                Zgadzam się, to nie fair, ale o ile wiem proszki są produkowane w każdym kraju
                pod jednym szyldem (czasem nazwa się różni - zawsze się zastanawiałam
                dlaczego), ale perfumy są dystrybułowane (dobrze to napisałam??jakoś nie
                brzmi..)w Polsce a produkowane we Francji, Anglii, Stanach..
              • luloo1 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 15:03
                Różnica wynika stąd, jak potwierdziły badania, Polacy generalnie sypią za dużo
                proszku do pralki (bo kilkanaście lat temu trzeba było sypać więcej, by doprać
                ubrania, być może to przyzwyczajenie...). Dlatego ponoć
                proszki produkowane na nasz rynek są mniej "skondensowane", żeby pralki były w
                stanie dobrze wypłukać ubrania. Nie wiem, ile w tym prawdy, tak czytałam. I
                nawet w to wierzę, bo mam podobny nawyk.
                A może Polacy sypią dużo, bo w dalszym ciągu proszki są tak kiepskie, że nie
                dopierają:))))
                • icegirl Proszki do prania 23.08.05, 15:53
                  Różnica wynika z tego, że polska norma dopuszcza większe ilości wypełniaczy.
    • balbina_alexandra Re: Acqua di Gio 23.08.05, 14:24
      Niewyobrażalnie mnie drażni ten zapach. Nie potrafię nawet tego wytłumaczyć, to
      taka irracjonalna niechęć, ktora się we mnie budzi jak wyczuję na kimś... być
      może tłumaczy ten fakt, iż jak dorastałąm był upiornie popularny i masa osób
      nim pachniała. No nie lubię, świdruje mi jakoś boleśnie w nosie...

      No i śmieszne sa te urban legends, w które niektórzy ciągle wierzą :) że
      perfumy produkowane na nasz rynek różnią się od tych zachodnich. Zabawne jak
      ciągle takie rzeczy pokutują (tak jak ostatnio na wizażu ktoś napisał, że
      dziewczyna która poszła na solarium na pół godziny zmarła bo ugotowały się jej
      organy wewnętrzne, buhahaha).
      • olcia71 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 14:31
        Najwyraźniej pomyliła solarium z mikrofalówką... :o))
        • luloo1 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 14:50
          Chciałabym sobie obejrzeć te solariowe dziewczyny za 15 lat:)
          • olcia71 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 14:52
            > Chciałabym sobie obejrzeć te solariowe dziewczyny za 15 lat:)

            Mhm.. albo te z tatuażem - przepraszam wszystkie "nosicielki" tatuaży, ale
            zaśmiewam się na śmierć jak sobie wyobrażę takiego seksownego motylka w okolicy
            pępka w trakcie ciąży lub po niej.... :o))
            • icegirl Re: Acqua di Gio 23.08.05, 15:59
              olcia71 napisała:

              > > Chciałabym sobie obejrzeć te solariowe dziewczyny za 15 lat:)
              >
              > Mhm.. albo te z tatuażem - przepraszam wszystkie "nosicielki" tatuaży, ale
              > zaśmiewam się na śmierć jak sobie wyobrażę takiego seksownego motylka w okolicy
              >
              > pępka w trakcie ciąży lub po niej.... :o))

              Koleżanka mówiła o znajomej w wieku dojrzałym, która miała tatuaż na piersi.
              Pyta się więc rzeczonej znajomej, czy nie bolało ją robienie tatuaża w tak
              delikatnej okolicy.
              Odpowiedź brzmiała:
              - Kochana, ja ten tatuaż robiłam jak byłam nastolatką. Ale wtedy on znajdował
              się w tym miejscu (i wskazała ramię).
              • helena25 Re: Acqua di Gio 24.08.05, 14:35
                icegirl napisała:

                > Koleżanka mówiła o znajomej w wieku dojrzałym, która miała tatuaż na piersi.
                > Pyta się więc rzeczonej znajomej, czy nie bolało ją robienie tatuaża w tak
                > delikatnej okolicy.
                > Odpowiedź brzmiała:
                > - Kochana, ja ten tatuaż robiłam jak byłam nastolatką. Ale wtedy on znajdował
                > się w tym miejscu (i wskazała ramię).

                Urocza BZDURA ;)))))))))))))))))))))))
                • olcia71 Re: Acqua di Gio 24.08.05, 21:25
                  To miał być dowcip, jak sądzę.... ;o)... dziewczyny, w pogoni za zapachami
                  zgubiłyście poczucie humoru..
            • madlaine_xx Olcia a cóż w tym śmiesznego ? 23.08.05, 15:59
              bo jakos nie łapię :)
            • balbina_alexandra Re: Acqua di Gio 23.08.05, 16:00
              Luloo, efekty opalania co u poniektórych mozna sobie obaczyć. Jest fajny wątek
              na wizażu, z szkoującą fotką, ktorą najpierw dojrzałam na Biochemii Urody i
              pozwoliłam sobie przerzucić na wizaż, gdzie towarzystwo coraz młodsze i coraz
              chętniejsze do smażenia:
              (wrażliwi niech nei klikają)
              www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=60445 (polecam zdjęcie zaraz na
              początku ale w całym wątku jest co oglądać)

              > Mhm.. albo te z tatuażem - przepraszam wszystkie "nosicielki" tatuaży, ale
              > zaśmiewam się na śmierć jak sobie wyobrażę takiego seksownego motylka w
              okolicy
              >
              > pępka w trakcie ciąży lub po niej.... :o))

              Niestety, nie moge pozostać obojętna wobec takich tekstów jak Twój. Sama mam
              kilka tatuaży, zanosi się na nowy. Decyzja była przemyślana, nie byłam juz
              smarkulą ale dwudziestoparoletnią kobietą. Mam między innymi bardzo duży tatuaż
              na brzuchu, a w zasadzie podbrzuszu. Piękny, tajemniczy, lekko mroczy i ponoć
              seksowny - choć ja nie należę do tych co się obnażają przed wszystkimi, więc
              nieliczni widują. ZAWSZE chciałam mieć tatuaż na brzuchu. Czarny. Od razu
              wiedziałam co to ma być, żadnych kwiatków czy motylków, zero dziewczęcych
              motywów. Dla mnie, nie dla faceta (eks był przeciwny), nie dla koleżanek. Mam
              od kilku lat. Nigdy nie żałowałam. Jest wiele rzeczy, których żałuję, ale nie
              tatuażu tam. Ktoś kto mysli jak Ty - a utyję, a zajdę w ciążę a rozciągnie mi
              się skóra, ktoś kto myśli o ewentualnym usunięciu tatuażu już przy robieniu go,
              nie powinien sie to w ogóle bawić. Pomyśl też, że nie każda z nas chce być
              matką, nie każda z nas będzie w ciąży. Nawet jeśli ktoś nie ma tatuażu, okolice
              pepka po ciązy mogą nie być atkrakcyjne dla oka innych. Twoja skóra z wiekiem
              tez się zmieni pewnie, nawet mimo dużej dbalości. Mam kolezanki które urodzily
              dwójkę dzieci i skóra już nie jest ta sama - mimo to, nigdy nie przyszłoby mi
              do głowy "zaśmiewać się na śmierć" jak widzę popękaną, rozciągniętą skórę.

              Ktoś kto nie ma tatuażu i nigdy tego nie pragnął, nie zrozumie.
              • madlaine_xx Mądre słowa Balbino :) 23.08.05, 16:07
                ja tez zrobiłam tatuaż jak byłam po 20-stce i nie żałuję, robiłam go wspólnie z
                mężem, bo takie mielismy plany. Mój tatuaż nie jest dziewczęcy, ale nie taki
                miał być zamiar, on jest dla mnie i długo się zastanawiałam nad wzorem, żeby
                byc w 150 % przekonaną do jego wytatuowania. W mojej głowie rysuje sie teraz
                drugi, który idealnie będzie współgrał z juz istniejącym. Kto wie, czy na tych
                dwóch się zakończy.
              • luloo1 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 16:47
                Balbinko faktycznie dość naturalistyczne zdjęcie, prawdziwy turpizm:)Solarium
                nie jest najrozsądniejszym sposobem na uzyskanie złotego koloru skóry. Czyni
                straszne spustoszenie, którego nie jest stanie odbudować żaden kosmetyk.
                Pozornie poprawia stan skóry, usypia problemy skórne, ale w rzeczywistości
                inetensyfikuje wszystkie problemy skórne.
                • balbina_alexandra Re: Acqua di Gio 23.08.05, 17:01
                  Luloo, mimo mieszkania tuż nad samym morzem nigdy nie połknęłam bakcyla
                  smażenia się na plaży, a juz solarium jest mi całkiem obce. Wyedukowana na
                  Basinych artykułach i teraz na Biochemii Urody zdaję sobie sprawę z zagrożeń -
                  ja, Nan, Justy i parę innych osób w zasadzie przez cały czas piszemy co to jest
                  UVA i czym się różni od UVB, co to znaczy iż filtry są stabilne i dobrze
                  chronią. Nikogo nie nawracamy, a jednak agresja wielbicielek solarium mnie po
                  prostu przeraża. Czasem już mi się nawet nie chce nic pisac. I wcale nie chodzi
                  mi tu o zmarszczki czy plamy, tu już chodzi o przyszłe zdrowie i życie...
                  szkoda gadać...
                  Kobieta ze zdjęcia to najprawdopodobniej efekt opalania się w wielkiej ilości
                  na słońcu, prawd. w Australii, albo gdzieś gdzie słońce bardzo mocno praży.
                  Ludzie ciągle nie zdają sobie sprawy, że promienie są szkodliwe, nie tylko
                  solarium ale słonce też (a konkretnie UVA, które przenikają przez szyby i które
                  atakują nas przez okrągły rok).
              • olcia71 Droga balbino_alexandro i ine posiadaczki tatuaży 23.08.05, 22:09
                Jak wyżej nadmieniłam - przepraszam wszystkie "nosicielki" tatuaży. Nie bądźmy
                takie ponure i śmiertelnie poważne. Potraktuj moją wypowiedź trochę z
                przymrużeniem oka. Nie sugeruj mi, że jestem niewrażliwa na ludzkie cierpienie
                (nie naśmiewam się z rzeczy niezależnych od nas - rozstępy np.). Nie chodziło
                mi broń Boże ,żeby kogoś obrazić (i wiedziałam, że posypie się lawina.. ;o))
                Spójrz na to z innej strony, kiedy mając motylka, czy coś tam, nieważne, nagle
                się rozrasta do monstrualnych rozmiarów, bo rośnie też brzuch, nieważne czy
                ktoś planuje mieć dzieci czy nie. Nie mówię, że wszystkie posiadaczki tatuażu
                na brzuchu będą mieć dzieci, bo sama ich do tej pory nie mam (młodością nie
                grzeszę). Tatuaż to twoja prywatna rzecz. Faktem jest, że taka jest moda i
                większość jej powszechnie ulega (ja mam tentencję do robienia czegoś na
                przekór - tylko też nie wszystkiego, nie łap mnie za słowa). Ale mam prawo
                śmiać się z rzeczy, na które sami pracujemy, by były śmieszne. Wybacz, z całym
                szacunkeim, ale śmieszy mnie obraz 80-letniej babci (obraz, nie sama babcia) ze
                smokiem na ramieniu........... przemyśl to. ;o)
            • silence-dreamer Re: Acqua di Gio 23.08.05, 17:42
              przestańcie bo umrę ze śmiechu....:)))
              • luloo1 Re: Acqua di Gio 23.08.05, 19:30
                a co silence, smażysz się na solarium? Mam akurat tak samo ortodoksyjne
                podejście do sprawy solarium jak balbina.
                • elve Re: Acqua di Gio 24.08.05, 14:07
                  hej, dziewczyny! spuścicie trochę powietrza. chyba można się pośmiać na forum?
                  nawet z tatuaży i solarium?
                  silence, z czego się śmiałeś? bo Twoja odpowiedź zeszła nisko i nie widać czego
                  dotyczy.
                  • nitulina Re: Własne zdanie 25.08.05, 17:35
                    Ciężko miec na forum.

                    Jedni lubią tatuaże, drudzy nie, i obydwie strony mają PRAWO wyrażania zdania
                    do zdania na ten temat.
                    • olcia71 Re: Własne zdanie 25.08.05, 18:13
                      Tak jest, zgadzam się z przedmówczynią. Bo w końcu to forum :o) Może tatuaże
                      nie na temat troszkę ...I więcej uśmiechu przydałoby się.. Tatuaże to przecież
                      nie defekt natury, ani upośledzenie, z którego śmiać nam się nie przystoi.
                      Zresztą... porozmawiajmy o zapachach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka