basiaplewik 24.02.06, 18:18 możecie napisac coś o tym zapachu? za parę dni bedę miała próbkę tego zapachu, ale już nie mogę się doczkeać- w starych wątkach znalazłam niewiele a bardzo intryguje mnie ten zapach... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bajlandia1 Re: joop pour femme 24.02.06, 19:47 w skrócie: zapach z gatunku słodkich i ciężkich a do tego niesamowicie trwały. Własnie dziś rano psiknęłam się tylko raz i do teraz jeszcze go czuję. Niedawno po około 6 latach przerwy i tęsknoty za Joop Femme upolowałam 100ml i..... nie bedę chyba w stanie zużyć go :((. Po prostu widocznie moje upodobania się zmieniły i teraz ten zapach jest dla mnie za mocny i strasznie duszący. Nie zmienia to faktu, ze darzę go sentymentem, te kila lat temu był moim nr 1 - zaraz za nim było Byzance i Magie Noire.Trudno mi podać nazwę innego zapachu, który by przypominał Femme... może klasyczny Boucheron? W czasie tej kilkuletniej przerwy nie zmieniło sie jedno - bardzo podoba się płci przeciwnej ;-) Odpowiedz Link
basiaplewik Re: joop pour femme 24.02.06, 20:14 a ja właśnie czekam na próbkę joopa damskiego:) mam dziwne wrażenie że będzie podobny do poeme ( w odbiorze) a jesli mi się spodoba, czy mogę liczyć na odkupienie setki od Ciebie:D?:) Odpowiedz Link
bajlandia1 Re: joop pour femme 24.02.06, 20:21 Faktycznie - z Poeme też coś ma :-))) Co do flakonika - w chwili obecnej trudno mi cokolwiek odpowiedzieć. Mam go od niedawna, ciężki, ale ten sentyment..... Zobaczymy później,ok? Będę o Twojej propozycji pamiętać :-)pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link
bajlandia1 Re: joop pour femme 24.02.06, 20:35 jak dostaniesz próbkę nie zapomnij podzielić się na forum wrażeniami :-) Odpowiedz Link
renia.renia Re: joop pour femme 25.02.06, 07:57 Ciężki i niesłychanie wręcz trwały. Przeszłam kilka lat temu okres silnej fascynacji tym zapachem, szczególnie uwielbiałam pierwszą nutę więc poprawiałam ją niemiłosiernie często. Pewnego dnia weszłam do mojego pokoju w pracy, po kilkugodzinnej nieobecności, i uderzył mnie Joop w stężeniu chyba muchobójczym, i na tym fascynacja się skończyła. Pamietam silne drzewo sandałowe w bazie. Zapach killer ale bardzio oryginalny, nie sposób go z niczym pomylić. Odpowiedz Link
basiaplewik Re: joop pour femme 25.02.06, 17:19 rety jest mi trudno wyobrazić sobie ten zapach tak na sucho... od razu podziele się wrazeniami, jak tylkodostanę próbkę jestem coraz bardziej ciekawa! Odpowiedz Link
indian-summer hmm, chyba niestety popsuję Joopowi opinię 25.02.06, 19:43 kupiłam w ciemno zachęcona opiniami na wizażu. i od razu od powąchania atomizera odrzuciło mnie na kilometr. ale co tam, pomyślałam, że może ładnie się rozwinie...oj bardzo się myliłam... na mojej skórze początkowo cytrusowo-metaliczny, wręcz kwaśny i cierpki - w tej formie trwał sobie i trwał... :( Bardzo intensywny, duszny, ciężki, przytłaczający i niestety bardzo męczący. odbieram go jako lekko nienaturalny / syntetyczny i dokuczliwy. miałam wrażenie, że dodaje mi lat :/ ma jakieś drażniące nuty, których nie potrafię do końca sprecyzować - nie znam się zbyt dobrze, może to aldehydy tak reagują z moją skórą?? żałuję, że na mojej skórze nie nie wyczułam ani trochę waniliowej słodyczy, o której tak się naczytałam... :( jedynie metaliczną cytrynę w duecie z pomarańczą nafaszerowane nawozami chemicznymi :( (co ciekawe, na swetrze po 2 dniach w końcu wyczułam ładną, waniliowo - sandałową bazę :) według mnie nie jest on ani kobiecy, ani seksowny. zabrakło mi w nim uroku, lekkości i subtelności. Renia dobrze go określiła - Killer, i to w dosłownym znaczeniu tego słowa. pasuje mi do pewnych siebie, wręcz apodyktycznych kobiet, mocno stąpających po ziemi (czyli nie do mnie:) dobrze Basiu, że masz okazję najpierw przetestować joopa (zauważyłam, że lubimy podobne zapachy - m.in. moją ukochaną DV :) z tego co widzę, chyba potrafi różnie reagować z ph skóry, więc raczej odradzam zakup w ciemno. być może, Basiu, na twojej skórze joop ładnie się rozwinie (czego ci życzę). pzdr p.s. przepraszam za mój wątpliwej jakości opis - nie umiem, niestety, opisywać perfum. i mam nadzieję, że nie uraziłam miłośniczek Joopa. Odpowiedz Link
indian-summer łojezu, przepraszam za mój przydługi wywód.... 25.02.06, 19:45 niechcący się trochę rozpisałam,hehe Odpowiedz Link
basiaplewik dzięki za opinie:) 26.02.06, 07:39 na szczęście próbkę będę miała bo ile razy skuszę sie na zakup w ciemno, tyle razy żałuję dzięki za opinie indiansuumer :D zastanawiam się nad joopem, ale jeśli nie będzie mi pasował kupię znów DV (żałuję że sprzedałam parę miesiecy temu, bo mi zbrzydła trochę, a teraz mam nawrót miłości) Odpowiedz Link
indian-summer Re: dzięki za opinie:) 26.02.06, 10:50 ja też planuję szybki zakup DV :-)) po kilku nieudanych zakupach w ciemno bardzo zatęskniłam za DV :-)) właściwie to wciąż szukam czegoś, co mogłoby mi zastąpić DV, i niestety nic nie znalazłam.... Basiu, absolutnie nie chciałam cię zniechęcić do joopa. być może ci się spodoba. po prostu pomyślałam, że choć jedna odmienna opinia przyda się, bo sama się nacięłam na tych pozytywnych opiniach. pzdr :-) Odpowiedz Link
basiaplewik dolce vita 26.02.06, 11:35 mam dokładnie to samo!! od dwóch lat szukam czegoś co mi zastąpi DV i wracam skruszona z przekonaniem, że to zapach doskonały, dwa miesiace temu mi odbiło i sprzedałam prawie pełną setkę a dziś żałuję tak, że mnie skręca.. właściwie to ten joop jest na liście zapachów do przetestowania, lista systematycznie się zmniejsza bo nic nie dorównuje DV, przypuszczam że joop też będzie wykreślony z listy., ale póki co czekam na próbkę ... Odpowiedz Link
basiaplewik Re: dolce vita- cd rozmyślań ;)) 26.02.06, 11:43 chyba całe czeście w nieszczęściu polega na tym, że znalazłam swój zapach idealny i trudno mi sie z tym poogdzić ( głupie, nie?),jak kończę DV, nie kupuję następnej butelki tylko muszę poeksperymentować, co kończy sie źle dla mnie i dla mojej kieszeni(bo potem szybko się pozbywam perfum, z dużą stratą) Chyba jedynie Poeme lubię prawie tak bardzo jak DV, ale jestem zła sama na siebie ile pieniędzy wydałam niepotrzebnie na perfumy w ciemno albo na takie które mi się trochę podobały a potem nie mogłam ich nosić.. Gdybym była konsekwentna kupowałabym rocznie 2 butelki perfum DV i Poeme- a za resztę mogłabym zaszaleć z kolorówką czy nawet kupić fajne buty albo biżuterię I chyba sobie przyrzeknę ostatecznie że koniec z eksperymentami(no, jeszcze tylko tego joopa powącham)... Odpowiedz Link
indian-summer Re: dolce vita- cd rozmyślań ;)) 26.02.06, 13:35 Dla mnie również DV to objawienie! :-) ale niestety dla mnie zaglądanie na Forum kończy się nieustannym pożądaniem i chęcią testowania co raz to nowych zapachów....ze zgubą dla portfela. Basiu nie poddawaj się tak szybko ;-) może w końcu poszukiwania zaowocują ... :-) bo przecież od każdej miłości trzeba czasem trochę odpocząć. Odpowiedz Link
basiaplewik Re: joop pour femme 26.02.06, 14:11 łatwo Ci pisać, ja postepuję zbyt pochopnie w tej kwestii, jeszcze NIGDY ŻADNE perfumy nie poleżały u mnie w szafce w oczekiwaniu na lepsze czasy, jak się do czegoś zniechęciłam to od razu sie pozbywałam natomiast jest grupa zapachów do których wracam zawsze :)) musze podejmować bardziej rozsądne decyzje:) i też uwielbiam poznawać nowe zapachy- ale jak na razie eksperymenty nie doprowadziły mnie nigdzie- pomimo tego, że poznałam wiele zapachów- zawsze wracam do 3 : dune, poeme, dv - do zapachów które znam od lat... Odpowiedz Link
basiaplewik i dostałam próbkę joop 01.03.06, 07:39 i znam ten zapach! jakieś 8-10 lat temu często go czułam, nie mogę sobie przypomnieć na kim jest bardzo mocno, słodki, taki oblepiajacy wręcz, niestety brak mu tego czegoś (jak dla mnie), jest lepki, syntetyczny i prosty, na pewno bardzo szybko sie nudzi- pasuje do Pani która nadużywa mocno soczystej szminki - nałożyłam go wczoraj przed wyjściem i czułam się dziwnie, krępowała mnie obecność tego zapachu na mnie, zdecydowanie do mnie nie pasuje mogę tylko podziękować arc-en-ciel za próbkę , cieszę się, że mnie nie podkusiło na cała setę- indian summer- zgadzam się z Tobą w 100% :)) Odpowiedz Link