Dodaj do ulubionych

Guerlain Insolence

12.08.06, 17:26
Tworze nowy watek, bo przyda nam sie niedlugo w dyskusji o tym zapachu-
polska premiera wkrotce, o najnowszym zapachu Guerlain mozna przeczytac w
najnowszym TS i poprzednim watku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15707&w=37211234&a=37211234
Pierwsze recenzje sa rowniez na blogach, chocby:
www.mimifroufrou.com/scentedsalamander/2006/08/perfume_review_musings_insolen.html
Ale najpierw polecam obejrzec reklame TV z Hillary Swank, jest online na
stronie Vogue:
www.vogue.co.uk/vogue_daily/story/story.asp?SSID=6
Obserwuj wątek
    • olesiam Re: Guerlain Insolence 14.08.06, 23:29
      Mam, mam, mam:)!!!
      Dobrze ze nikt sie nie zgłosił na straganie, miałam czekac na otwarcie pudełek
      po przetestowaniu, ale juz nie wytrzymałam, i jest!napewno zużyje oba:)
      W materiałach piszą, ze fiołek jest "wibrujący, inny niz ten, który znalismy do
      tej pory",no nie wiem, jest to fiołek z Violetta di Parma,pachnie jak te
      wszystkie fiołkowe pudry Guerlain, jest bardzo miekki,lecz wyrazisty i tak tez
      trwa od początku do końca zapachu na który sie czeka i czeka ok 10 godzin.Po ok
      20 min pojawiaja sie delikatne maliny i wspomnienia z malutkiej ilosci Hiris
      Hermes.Flakon absolutnie uroczy,kobieco(kształt małej zgrabnej piersi)
      dziecięcy (przypomina zabawke, nie pamiętam jak to sie nazywa po
      polsku).Absolutnie boski, juz ma moje pierwsze miejsce w rankingu:)
      O.
      • forevermore79 Re: Guerlain Insolence 15.08.06, 11:31
        No fajnie, fajnie- dzieki za recenzje :-) Mam nadzieje, ze ten rozowy plyn
        jednak nie bedzie wygladac zle i tandetnie w rzeczywistosci i ciekaw jestem,
        czy w PL bedzie takze ekstrakt i krem do ciala- jak na wiekszosci amerykanskich
        stron.
        • olesiam Re: Guerlain Insolence 15.08.06, 15:00
          Będzie ekstrakt i cała linia kąpielowa:)
          Różowy płyn jest bardzo ładny, intensywniejszy niż w materiałach prasowych ale
          szlachetny, taki lekko popadający w fioletowoszare odcienie.
          • charade Re: Guerlain Insolence 15.08.06, 17:55
            Tak czytam różne opisy i wynika mi z nich, że ten zapach będzie chyba dla mnie
            za słodki. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Kiedy wreszcie będzie w naszych
            perfumeriach ???
            • olesiam Re: Guerlain Insolence 16.08.06, 21:55
              Dystrybuor "straszy", ze ok 5 wrzesnia:)
              juz testowalam męską Euphorie CK, nieee....takie sobie, wtorne i szybko znika z
              kazdego, flakon też taki sobie, zero inwencji twórczej, szkoda:(
              • seria Re: Guerlain Insolence 17.08.06, 10:46
                Mam do Ciebie pytanie, czy testowałaś edt czy perfumy? Czy to edt okazała się
                tak trwała? Dzięki
                • olesiam Re: Guerlain Insolence 17.08.06, 12:23
                  Mam do Ciebie pytanie, czy testowałaś edt czy perfumy? Czy to edt okazała się
                  > tak trwała? Dzięki
                  Edt jest (na mnie)bardzo trwała, perfumy przetestuje za pare dni i napisze, ale
                  znam osobe ktora je miala na sobie caly dzien, i jest pod wrazeniem:)
                  • seria Re: Guerlain Insolence 18.08.06, 09:08
                    Dzięki! Robi się ciekawie! pozdr
                    • senta Re: Guerlain Insolence 18.08.06, 10:39
                      Dzieki Olesi(juz nawet nie wiem jak jej dziekowac..:-),mam dzis okazje testowac
                      Insolence
                      Piekny,piekny,"duzy",bogaty,klasyczny, ponadczasową elegancją zapach.Ale takze
                      nowoczesny..
                      Faceci wchodzacy do pokoju padaja jak muchy i z poziomu wykladziny pytaja-a co
                      to tak pachnie??:-)(serio!)
                      Na razie czuje fiolek-duzy,pyszny kwiat,swiezy i wygrzany w sloncu,nie jakas
                      tam lichota z bazarku.Ten fiolek ma wszystkie fiolki pod soba.

                      Zapach mocny,intensywny, więc latwo przedawkowac-ostroznie..trwaly nieziemsko.
                      Juz dawno nic nie zrobilo na mnie az takiego wrazenia i mysle,że to bedzie
                      wielki przeboj domu G.
                      jestem pewna,że na trwale wejdzie do historii perfumiarstwa.

                      Pomyslalam sobie,ze tak pachnie Emma Jane Austen-a to dla mnie postac
                      szczegolna.Choc dedykowany nowoczesnej dziewczynie,wesolej i z tupetem,w glebi
                      duszy jest dla Emmy wlasnie:-))
                      Juz nie chce Angela...
              • charade Re: Guerlain Insolence 18.08.06, 10:51
                5 września ? No to akurat wrócę z wakacji !
              • vanilia72 Re: Guerlain Insolence 25.08.06, 10:46
                no to jeszcze jakieś 10-11 dni i zobaczymy co to za cudo, nie mogę się
                doczekać !!
    • lhasa Insolence - trudno dostępny ??? 30.08.06, 22:34
      Podobno w niektórych Sephorach panie zapytane o Insolence robią wielkie oczy, by
      potem powiedzieć,że "ciężko będzie z tym zapachem" - zamarłam, gdy to
      usłyszałam. Przecież Guerlain to nie marka niszowa, by jej zapachy stały się
      nagle trudno dostępne, ponadto półki w perfumeriach uginają się pod innymi
      woniami Guerlaina. Wiecie coś na ten temat?
      • chatka_ Re: Insolence - trudno dostępny ??? 30.08.06, 22:38
        Stara spiewka jak nie maja o czyms pojecia, jak czegos nie ma to najczesciej
        mowia, ze limitowany...
        • lhasa Re: Insolence - trudno dostępny ??? 31.08.06, 10:32
          Aż niedobrze się człowiekowi robi jak pomyśli o 'zorientowanym i poinformowanym'
          personelu polskich perfumerii:/ Nie dość, że ceny z kosmosu to jeszcze nic nie
          wiedzą o wodzie, które ma wejść na rynek za kilka dni.
          Mam nadzieję, że to nie dotyczy perfumerii internetowych.
          • salma88 Re: Insolence - trudno dostępny ??? 03.09.06, 16:49
            Potwierdzam, ze i ja slyszalam o problemach z Insolence. Zapytalam znajomej,
            bardzo dobrze poinformowanej ekspedientki w S. i powiedziala mi, ze chociaz
            maja Guerlaina to akurat z tym zapachem beda robic jakies problemy, poniewaz
            Sephora stawia teraz na inne marki. Dziwne to, bo widzialam na stronie
            amerykanskiej Sephory, zed te perfumy juz tam sa. Ale wiadomo - u nas byc nie
            musi. Moze akurat polski rynek perfumeryjny ma inne wymagania i guerlain sie u
            nas dobrze nie sprzedaje. Sama Sephora nie ma wszystkich zapachow Guerlaina w
            ofercie. Choc wg mnie Insolence powinno byc, bo to nowosc, a u nas nowosci sa
            chetnie kupowane.
            • senta Re: Insolence - trudno dostępny ??? 03.09.06, 18:18
              Mam od kilku dni-kupiony na allegro-produkt ze szkolenia,nie tester.
              Przez tydzien bezskutecznie szukalam w Londynie by sie dowiedziec ,ze
              wylacznosc na zapach posiada Selfridges.
              Nawet w przecudnym Liberty,gdzie zapachy Guerlain'a,jako jedyne,stoja zamkniete
              we wschodniej drewnianej szafie-nie bylo.
              Planuje rozstanie z zapachem-choc nadal doceniam klase zapachu..
              • flawia_f Re: Insolence - trudno dostępny ??? 03.09.06, 22:38
                To ciekawe z ta wylacznoscia, bo go w piatek ogladalam w Debenhams.
                Pierwsze wrazenie- nie powala na kolana. Ale planuje kolejne podejscie.
                • senta Re: Insolence - trudno dostępny ??? 03.09.06, 23:18
                  Moze ta wylacznosc obowiazuje w pierwszyn okresie gdy perfumy wchodza na rynek?
                  bo trudno sobie wyobrazic aby w przypadku Guerlain'a,obowiazywalo to przez caly
                  czas..
    • wild_daffodil Guerlain Insolence - bol glowy :( 04.09.06, 05:56
      ...a testowalam tylko raz, w Macy's w Philly. Uff..zapach jak dla mnie traca
      chemia. Fakt, bardzo trwaly, ale nie powala na kolana. Z uplywem czasu robi sie
      podobny do L'Instant. No nie wiem, nie wiem..Pewnie zrobie jeszcze jedno
      podejscie. Moze spietrzylo sie zbyt duzo negatywnych wrazen zapachowych - na
      drugim nadgarstku mialam Red Delicious :/, wiec co to za testowanie, prawda?
      • nakretka12 Re: Guerlain Insolence - bol glowy :( 04.09.06, 14:10
        No nie wiem, mi się też nie podoba :(
        Jest dla mnie zbyt duszący, jak już porównujesz do L'Instant, to chyba wolę
        tamte.
        • seria Re: Guerlain Insolence - bol glowy :( 08.09.06, 16:15
          Oj mnie tez nie przypadl do gustu, chemiczny, mocny i na mnie nudnawy. Do mnie
          zupelnie nie pasuje.
    • olesiam Re: Guerlain Insolence 15.09.06, 13:42
      Juz jest w Sephorze w GM-wczoraj pozno wieczorem z przyjemnością wystawiałam na
      półki:)jest cała linia kąpielowa i perfumy:)Do testów!!!
    • mangos Re: Guerlain Insolence 15.09.06, 14:21
      Fiołek faktycznie podobny do tego parmeńskiego ale...jakaś nuta mnie tu przytłacza. Jak dla mnie za bardzo pudrowe i chyba moga zmęczyć.
    • aggis20 Fiołkowe landrynki 15.09.06, 17:22
      Jako dziecko miałam okazje zetkac sie z takimi okropnymi, fioletowymi
      landrynkami o smaku fiołkow a Guerlain Insolence niestety pachnie identycznie
      jak te landrynki smakowały:/ nawet nie palnuje robic drugiego podejscia, głowa
      mnie rozbolała i nie mogłam tego smierdziela zmyc z nadgarstka...
      • senta Insolence 15.09.06, 17:39
        Z wielka przyjemnością zauwazyłam,ze nosem Insolence jest Maurice Roucel-tworca
        ukochanego Musc Ravageur,najnowszej Lolity,Gucci Envy i mniej kochanych Bondow.
        :-)
        Zapach nie musi mnie powalac na kolana zeby docenic nos mistrza.Z przyjemnoscia
        go uzywam i zaniechalam mysli o wydaniu,poniewaz po chwilowym"mocnym uderzeniu"
        pieknie rozwija sie na skorze otulajac ja czyms..czyms co nie jest dla kazdego:-
        )
        Coraz czesciej mam zreszta wrazenie,ze to nie my wybieramy zapachy a zapach
        wybiera nas.
      • a.g.n.i Re: Fiołkowe landrynki 15.09.06, 23:20
        mam trochę fiołkowych cukierków i trzymam jak skarb:-) raz na jakiś czas
        pozwalam sobie zjeść jeden:-) Uwielbiam.
        Insolence wąchałam raz, na szybko... nie zachwycił mnie, ale i nie odrzucił. Na
        mnie jakos niestety malo fiołka było i zapach był trochę suchy. Czas na drugi
        test. Zobaczymy.
    • kasiulek Re: Guerlain Insolence 17.09.06, 22:14
      Jestem po pierwszym tescie - rozczarowana...
      Tyle sie naczytalam... a tu - przynajmniej na razie - zupelnie nic
      ciekawego...:-(((
    • vanilia72 Re: Guerlain Insolence 17.09.06, 22:18
      po pierwszych testach stwierdzam, że będa następne testy :)) dostanie drugą
      szansę
      coś mnie ciągnie do tego zapachu, ale nie wiem co ?
      • kalia_t Re: Guerlain Insolence 17.09.06, 22:25
        Nieszlachetne "coś"(jakiś składnik) zepsuło mi całą przyjemnośc z delektowania
        się fiołkiem, jeszcze nie wytropiłam intruza, ale jestem na tropie.:) Dopiero
        koniec jest ładny, ale musiałam całe wieki czekać...
        • olga1974 Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 07:42
          hmmm...też rozczarowanie, wg mnie bliźniaczo podobny do limitowanki 2005 Love
          is all
          • roxi_hart Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 11:10
            Niesamowicie trwaly ale po pol godz. bolala mnie juz glowa.
            • maja1000 Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 12:16
              Ja też już testowałam. Mnie się Insolence podoba, na razie nie chcę pisać, że
              bardzo, bo muszę raz jeszcze przetestować na spokojnie. Rzeczywiście jest to
              jak pisze większość zapach trwały, z minuty na minutę staje się coraz
              piękniejszy. Trochę te kwiatki na początku nie wzbudziły mojego zachwytu, ale
              jak już wybrzmią, to pojawia się taki cudny guerlainowski klasyk w odmłodzonej
              wersji. Zabawne, że te początkowe fiołki zapachniały mi..... piwonią, kórej
              nie ma;-). Nawet, o dziwo, zawarta w perfumach róża, za którą nota bene nie
              przepadam, mnie jakoś nie znokautowała;-)

              Zaś jeśli chodzi o podobieństwa to jest wg mnie straaaaaszliwie wręcz podobny
              do starszego zapachu tej samej firmy: L'Heure Bleue, różni się tylko tymi
              kwiecistymi i owocowymi akordami, których to starsza siostra nie posiadała w
              takiej ilości, zaś pudrowo-dymne nuty są wręcz bliźniaczo podobne.

              Sprawdziłam zresztą poszczególne nuty na Osmoz: otóż pokrywają się nuty
              środkowe: róża (!!!) i neroli oraz z nut bazowych: Irys. No niby niewiele, ale
              ja znajduję tam znacznie wiecej podobieństw, nawet jeśli ich tam teoretycznie
              być nie może...;-)

              Na Wizażu jest również sporo skrajnych opinii o Insolence, to dobrze mu wróży
              na przyszłość. Takie kontrowersyjne zapachy często przechodzą do historii
              perfumiarstwa:)
              • kalia_t Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 13:24
                Mnie też zapachniało piwonią i pomimo, że w składzie nie wykazują, głowy nie
                dam, że jej tam nie ma. Poza tym podobną nute wyczuwam w Secret Intention.
                • kalooo Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 13:27
                  Ja juz pissałam co sądzę, więc nie będe się powtarzać, choc przyznam, że ciekawa
                  propozycja o tyle,że nie sposób pomylic z promesse;D
                  Aczkolwiek mi nie tyle przypomina L'heure Bleu co Apres l'ondee w wersji
                  odpicowanej;))
                  • maja1000 Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 14:19
                    A wiesz Kalooo, że na początku też się zastanawiałam którego starocia Insolence
                    przypomina mi bardziej: L'Heure Bleue czy Apres l'ondee (podobieństwo tego
                    ostatniego sprawdziłam, a jakże: pokrywają się Neroli, Fiołek i Irys). Jednak
                    test nadgarstków spowodował, że już nie miałam wątpliwości

                    Apres l'ondee jako kolejny staroć z początków XX w. zaskarbił już wcześniej
                    moje względy.

                    No nic nie poradzę, że tak lubię te babciowate zapachy i mało co z nowości mnie
                    już nęci;-)).

                    Zresztą nie tylko z perfumami tak mam. Podobnie rzecz się ma z muzyką, jak tak
                    dalej pójdzie to już tylko chorałów gregoriańskich przyjdzie mi słuchać w tym
                    zalewie "bylejakowości"
                    • forevermore79 Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 14:37
                      Ciekawa byla recenzja z ktoregos z forow zagr- Insolence jako "Apres l'ondee na
                      sterydach" :-) A tytulem ciekawostki- Guerlain po pierwszych sukcesach
                      Insolence pracuje juz nad ich meska wersja- premiera na koniec 2007 lub
                      poczatek 2008. Moze rowniez zainspiruja sie ktoryms z meskich klasykow?
                      • kalooo Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 16:31
                        Ha! Czyli jednak mogę mieć rację ;)))
                        Przyznam,że skojarzenie az do kwadratu się nasuwa, nawet ten lekko higieniczny
                        akcent jest taki sam w pewnym momecnie. Chociaz nie wiem,może to te strydy ;D
                    • kalooo Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 16:14
                      ;)))
                      No może tak byc,aż wyciągnę i porównam dziś ;) Choc na myśl o psikaniu się i
                      tym i tym az mnie ciarki..;D
                      • a.g.n.i Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 18:40
                        :-)))
                        A ja mam chęć na drugi test, nie mam tylko kiedy się wybrać ostatnio...
                        • kwiatkowska.m Re: Guerlain Insolence 18.09.06, 23:33
                          u mnie ladnie pachna tylko na wlosach, pierwsza probke dostalam w papierku i
                          niechcacy wsmarowalam cala w grzywke. Kolejna proba- jakos w zeszlym tygodniu-
                          brzydko sie rozwinal, ale moze dlatego, ze nie pasuje mi do slonecznej pogody.
                          Teraz leje, moze jutro wyprobuje...
    • perfumiarz hmmmmmmmmmmmmmmmmmm... 21.09.06, 07:32
      Hmm... :)))
      No nie wiem, czy właśnie taki miał być następca L'Instant. Z fiołkami jest
      ciężka sprawa, bo można właśnie przedobrzyć tej fiołkowatości i zapach staje
      się niestrawny. Coś takiego przebija mi z dołów Insolence, znam i tropię za
      Kalią_t :) Znam to, jakaś nowa woda damska, hmm...? Z tym, że wąchałem tylko z
      papierka, może na skórze zapach czyni cuda :) Jednak trochę jestem
      rozczarowany, oczekiwałbym od Guerlaina czegoś na miarę Opium :)) p.
    • a.g.n.i Re: Guerlain Insolence 21.09.06, 16:44
      No proszę, w Sephorze w Arkadii tester juz prawie pusty:-) przyznać się, kto go
      tak eksploatował, hmmm?
      Niestety, ja mam ciągle mieszane uczucia... na papierku mam faktycznie przed
      sobą piękny, intensywny fiołek. Na sobie natomiast... niestety, nic mi nie
      przypomina fiołka z VdP. Nie ma tej wilgotności ani zieleni. To raczej fiołek z
      My Queen. Na mnie chyba najbardziej Insolence przypomina MQ właśnie. Dość
      szybko robi się słodkawy, słodszy... za słodki, oj. Lekko pudrowy, a
      jednocześnie jakby namoczony w ciepłym i posłodzonym mleku. Czy tam jest w
      nutach heliotrop? Jezeli nie, to znaczy że połączenie irysa i fiołka tak się na
      mnie rozkłada. Faktycznie odrobinę w tle pobrzmiewa Apres L'Ondee. Na mnie
      niestety tamten zapach robił się bardzo suchy, nie mogłam nosić. Nie czuję też
      wcale malin, ani jednej małej malinki...
      Ogólnie - dla mnie zapach do wachania z blotterka. Na skórze zanadto mi
      się "rozmydla". A podobieństwo na mojej skórze do My Queen uderzające:-) I
      niestety poczułam pierwszą zapowiedź lekkiego bólu głowy - inna sprawa, że
      jestem przeziębiona i z gorączką, więc może to być też od tego.
      • benita5 Re: Guerlain Insolence 21.09.06, 18:07

        Tez wyczuwam w nim sssslodycz heliotropu.
        Podobienstwo do MQ i owszem pewne dostrzegam, jednak Insolence bardziej wtorny
        mimo ze zamkniety w odjazdowo-futurystycznym flakonie.

        Odnosnie ekspozycji w Sephorach, to juz nie chce mi sie pisac,same gorzkie slowa
        sie cisna na klawiature...no jest zenujaca...
        U nas puste testery sa niestety na porzadku dziennym :(
        • senta Re: Guerlain Insolence 21.09.06, 18:21
          Puste testery sa na calym swiecie,brak probek takze-nawet w miejscach ktore
          uchodza za luksusowe.
          • benita5 Re: Guerlain Insolence 21.09.06, 18:30


            senta napisała:

            > Puste testery sa na calym swiecie,brak probek takze-nawet w miejscach ktore
            > uchodza za luksusowe.

            hmm, na "calym swiecie" spotykam sie z roznym pojeciem dostepnosci probek,
            testerow starszych zapachow... NAtomiast nie sadze zeby dystrybutor CELOWO nie
            dostarczyl nowowprowadzanych na rynek zapachow. Taka promocja nie mialaby sensu!
            Sadze, ze za ten stan odpowiedzialne sa lepkie lapki sklepowych w sephorach...i
            pozniejsza sprzedaz tychze na allegro.
            • a.g.n.i Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 00:22
              Ten tester był ewidentnie wypsikany przez odwiedzających. Sama go zubożyłam o
              dalsze 5 psików. To miałam na myśli pisząc o prawie pustym testerze i nie mam
              nic więcej do powiedzenia na ten temat.
            • senta Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 09:25
              Przez 3 dni z rzedu biegalam do harrodsa z prosba o probke Chypre
              Rouge,nowowprowadzonego zapachu,na ktory harrods mial wylacznosc(przynajmniej w
              Londynie) i co???
              Nic:-(, panie z koszmarnym usmiechem informowaly,ze nie maja..

              Sadzisz,ze to "lepkie lapki", bo ja nie wiem co o tym sadzic????
            • olesiam Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 20:34
              Sadze, ze za ten stan odpowiedzialne sa lepkie lapki sklepowych w sephorach...i
              > pozniejsza sprzedaz tychze na allegro.

              Tylko jestem ciekawa jak wynosza:)przy takiej prawie ginekologicznej kontroli i
              kamerowym podgladzie non stop...
              Do Sephory w której miałam radość pracować dystrybutor dostarczył 20
              cytuje "dwadzieścia" próbek.Prosze przestać "jechać" na pracowników Sephory:)
              to naprawde krzywdzące...beznadzieja...
    • mangos Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 07:21
      Próbowałam oswoić ale sie nie udało. Na początku czuję upiorne , chemiczne fiołki,którym daleko do tych parmeńskich lub z Penhaligon's . Sam pomysł akordu fiołkowego jest ok ,ale nie w takim towarzystwie. Nie wiem, co dodano do składu ale zapach zamiast łagodnieć na skórze robi się killerowaty, duszący i pudrowy do granic pudrowości. Przeciwko delikatnej pudrowości nic nie mam ,kocham przecież La Perla Shiny Creation, ale Insolence to nie to. Nie kupię na pewno. Mam nawet mała próbkę, jesli ktoś jest chętny służe pomocą...
      • joaasiak1 Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 07:58
        Mnie się Insolence jako fance irysowych pudrowości spodobał, ale chyba nawet dla
        mnie nieco zbyt wiele tego pudru...Poza tym - jak już pisałam w watku o
        nowościach - nie bardzo potrafię wyobrazić sobię okazję, w której chciałabym
        nosić i do której pasowałoby Insolence. Na co dzień do pracy jakoś nie bardzo,
        na wyjście wieczorne też nie - zostają chyba tylko większego kalibru
        uroczystości albo oficjalne wyjścia. Miałam już tak z Zen - kupiłam, bo bardzo
        mi się podobał, a potem nie wiedziałam, kiedy go nosić, bo ile razy go użyłam,
        tyle razy czułam się nie na miejscu z tym zapachem.
        • izolden Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 08:16
          Testowałam Insolence kilka razy. Na mnie, zapach migrenogenny. Stanowcze NIE.
          • sorbet Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 17:27
            Miałem jakies wrażenie heliotropowe. Bo to troszkę "mąki" czuję z papierki.
            Poza tym chłód, fiołek, róża. Słodko. Początek owoce w takiej ilości, że
            myślałem o Euphorii.
            • lune Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 18:23
              tylko z papierka, pierwsze wrazenie ... okropienstwo :(
              mila pani patrzac na moja mine powiedziala 'prosze wlozyc do torby, odczekac,
              potem zapach sie pieknie przelamie' ; perspektywa ze WSZYSTKO w mojej torbie /a
              jest duuuza i pelna roznosci/ bedzie wonialo tym paskudztwem, nieco mnie
              wystraszyla - totez chylkiem wywalilam blotterek do najblizszego kosza ; przed
              wyrzuceniem - jeszcze raz kontrolnie wachnelam ... :((( nie, nie moge strawic
              tego wstepu /coz to jest ???/; nie dane mi poczuc czy on sie pieknie przelamie
              czy nie ;

              lune
              • sorbet Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 20:12
                Jakaś morelka w bazie? W każdym razie jakaś owocowa miękkość ala lata 80.:-)
                Wszystko mi teraz kojarzy się z Daim Blond.
                • lune Re: Guerlain Insolence 22.09.06, 22:34
                  sorbet napisał:

                  > Jakaś morelka w bazie? W każdym razie jakaś owocowa miękkość ala lata 80.:-)
                  > Wszystko mi teraz kojarzy się z Daim Blond.
                  >

                  Daim Blond bylo interesujace, ciekawe ; zamszowe :) a Insolence ... dalo
                  mi 'fange w nos' swoim poczatkiem ; nie 'przedre sie' przez to cos :((( nie mam
                  szansy na dotarcie do bazy ...
                  zreszta ... podobnie mialam z Mitsouko i L'heure Bleue a takze z 24 faubourg i
                  Eau du Soir ; a przeciez to tak rozne zapachy ...

                  lune
                  • venus22 Re: Guerlain Insolence 23.09.06, 04:27
                    Moim skromnym zdaniem- zapach bardzo mily, cieply, intrygujacy i...
                    migrenogenny.
                    Niestety i ja w pol godziny po oszczednym prysnieciu na nadagarstek
                    rozchorowalam sie, i tez lecialam zmywac.
                    Polecam zmywanie alkoholem np spirytus salicylowy. Skuteczne.

                    Venus

                    • sankanda Re: Guerlain Insolence 24.09.06, 17:00
                      Przeczytalam wszystkie opinie i zadna z nich mnie nie zaskoczyla. Podobienstwo
                      do l'Instant jest ewidentne, migrenogennosc Guerlaina jest legendarna, bo wiele
                      osob nie znosci 'guerlinade', bukietu firmowego, chronionego tajemnica, ktory
                      chodzi w sklad wszystkich perfum Guerlaina.
                      Jednak mimo, ze jestem wielbicielka L'Heure Bleue i Nahemy, zapach l'Insolence
                      powalil mnie na kolana. Fakt, ze zdecydowanie zbliza sie do swiatowych
                      tendencji marketingowych zachowujac swoja odmiennosc i niepodrabialny
                      charakter, stawia go na czolowym miejscu wsrod aktualnych kreacji w ogole.
                      Oczywiscie liczac sie z faktem, ze reakcje na perfumy naleza do najbarziej
                      subiektywnych, rozumiem, ze mozna Guerlaina nie znosic do granic wytrzymalosci.
                      W swiecie, w ktorym perfumy nie sa juz luksusem i kazdego na nie stac, selekcja
                      musi sie dokonywac w inny sposob.
                      • a.g.n.i Re: Guerlain Insolence 24.09.06, 17:41
                        Widzisz... ja Guerlainy bardzo cenię. Podobają mi się Jicky, Mitsouko, Parure,
                        uwielbiam Shalimar. Apres L'Ondee i L'Heure Bleue doceniam "z daleka", np na
                        kimś, bo na mnie samej leżą średnio. I podobnie jest z Insolence. Mam dość
                        chimeryczną, zmieniającą bardzo mocno zapachy skórę. I niestety, niektóre
                        składniki bardzo mnie nie lubią. Doceniam zapach na blotterze lub na
                        kimś "szczęśliwszym", ale sama nosić nie mogę. I nie jest to kwestia
                        niewyćwiczonego nosa, tylko durnej skóry, ot co. Parę osób już mnie na tym
                        forum sprawdzało i wie, co wyprawiam z perfumami, niektóre naprawdę zmieniam
                        nie do poznania. Zauważyłam, że np. zapachy z heliotropem nie leżą na mnie,
                        choć obiektywnie bardzo tę nutę lubię. Niestety to co moja skóra z tą nutą
                        wyprawia, choć efekt finalny nie jest nawet brzydki, przyprawia mnie właśnie o
                        ból głowy. I nie jest to sprawa "guerlinady", bo tak jak mówię, niektóre
                        właśnie stare Guerlainy cenię bardzo, jeśli nawet nie mogę nosić, to chociaż
                        wącham - z przyjemnością. A Insolence poszło na mnie właśnie w
                        stronę "heliotropową", choć nie wiem nawet, czy mają tę nutę.
                        Doceniam kompozycję, podoba mi się. Z żalem natomiast stwierdzam, że nosić nie
                        mogę i tyle. U mnie selekcji, jeżeli już, to dokonała skóra, nie zmysł węchu
                        sam w sobie:-)
                        Ale zbadam jeszcze raz:-)
                        • sankanda Re: Guerlain Insolence 24.09.06, 19:05
                          Rozumiem ten problem i powiem ci, ze w calym "nieszczesciu" masz duzo
                          szczescia, ktorym jest wyczucie tego, co ci sluzy lub nie. Malo osob
                          przywiazuje wage do tego jak na nich ewoluuja zapachy, perfumuja sie
                          zawartoscia ladnego flakonu, a perfumy, niestety, na kazdym ewoluuja inaczej.
                          Zidentyfikowalas swojego intruza, nute heliotropowa, co swiadczy o tym, ze nosa
                          mozna ci pozazdroscic :)
                          Insolence heliotropa chyba nie zawiera, a jelsi juz, to w
                          ilosciach 'sladowych'. Jest tam oczywiscie fiolek, czerwone owoce, irys,
                          wanilia. Irys i wanilia + jeszcze "cos" tworza owa 'guerlinade'. Tym "czyms"
                          moze byc wlasnie heliotrope, kto wie ? mialam kiedys bardzo ogledny sklad
                          guerlinady, niestety - poszedl w zapomnienie. guerlinada w kazdych perfumach ma
                          inne stezenie, stad mozna roznie tolerowac poszczegolne zapachy.
                          pozdrawiam
                          • flawia_f Re: Guerlain Insolence 24.09.06, 20:11
                            Zrobilam kolejne podejscie i mimo, ze uwielbiam stare zapachy Guerlain (Jicky,
                            L'Heure Blue, Apres L'Ondee) to temu mowie jednak nie. Najbardziej chyba mi
                            pasuje mi recenzja "Apres L'Ondee na sterydach", tylko ze mi sie podoba
                            subtelnosc Apres L'Ondee, a Insolence wydaje sie wyraznie schlebiac dzisiejszym
                            gustom, jest komercyjny, podrasowany i nachalny. Nie wiem, moze jeszcze kiedys
                            go potestuje, w koncu nie zawsze zapach czaruje od razu, ale na razie nosi go
                            tyle osob, ze poczekam, az fala bycia nowoscia minie.
    • lucy215 Re: Guerlain Insolence 24.09.06, 22:22
      Mnie się podoba :) pierwszy pudrowy zapach, który mnie nie męczy,oprócz fazy
      końcowej- zapach robi się trochę... niesmaczny? coś mi nieładnie wibruje.
    • elve wreszcie wąchałam 02.10.06, 01:48
      ... parę dni temu.
      nie, nie, nie.
      przyznam, że nie nastawiałam sie na zauroczenie - i słusznie. wyczuwam dobrą,
      guerlainowską, klasyczną bazę (l'HB sie kłania i pewnie parę innych też), trochę
      nut przywołujących - ku mojemu zdziwieniu - klasyczne Gio Armaniego, no ale
      przede wszystkim BEZCZELNIE dławiący w gardle, pudrowy fiołek. coś okropnego.
      trwa i trwa bez zmian dobrych parę godzin, po tym czasie robi się trochę
      łagodniejszy i malinowy. generalnie rzeczywiście pachnie jak mój jasnofioletowy
      puder Guerlaina, a ja naprawdę nie przepadam za ta wonią. wolę zapach
      fioletowego pudru Bourjois, który niestety został wycofany. może nie był aż tak
      elegancki, ale przynajmniej ładny i nie dusił :)
      • senta Re: wreszcie wąchałam 02.10.06, 20:28
        63 opinie o zapachu..odejmijmy ok.10 nie na temat..to swietny wynik dla nowego
        zapachu:-)
    • uka_m Re: Guerlain Insolence 02.10.06, 20:50
      Taki sobie.Wolę instant.A H.Swank nie lubię jako aktorki i modelki(?)to jeszcze pogarsza sprawę..Nazwa fajna.
    • roxi_hart Re: Guerlain Insolence 03.10.06, 08:49
      A ja wacham i wacham i coraz bardziej sie uzalezniem. Jest cos dla mnie w tym zapachu ze z kazdym powachaneim coraz bardziej mi sie podoba i mimo iz nie przepadam za kwiatowymi zapachami ten mi sie podoba. Bardzo. CHyba dojrzalam do kupna.
      • rawita7 Re: Guerlain Insolence 03.10.06, 18:11
        A mnie się po prostu nie podoba. Czytam zafascynowana Wasze opisy i martwię się,
        że ja tam żadnej subtelnej wspólnoty w wielkimi klasykami Guerlaina, nie
        wyczuwam. Od początku do końca czuję tylko banalny, słodko-pudrowy, landrynkowy
        fiołek. Nie przepadam za taką kwiatową dosłownością, ale dam mu jeszcze szansę.
        • seria Re: Guerlain Insolence 12.01.07, 17:58
          Przetestowałam dzis znów, dziwne, ale tym razem inaczej i bardzo pozytywnie
          odebrałam ten zapach. Jest bliski Angel Violet ale taki szlachetniejszy, bardzo
          kobiecy (ale nie banalnie kwiatuszkowy).
          Podobno woda toaletowa jest bardzo trwała. Będę niedługo ''na lotnisku'' i
          zastanawiam się, czy warto kupić ekstrakt? Ale te 7.5 ml chyba błyskawicznie się
          zużyje? ;)

          • seria Re: Guerlain Insolence - edt czy ekstrakt? n/t 17.01.07, 16:12
            • seria Insolence, ktoś zna ekstrakt perfum? 28.03.07, 09:42
              Woda toaletowa cudny zapach, ale jest za delikatna, czy warto dokupić ekstrakt
              perfum - żeby tak porządnie wzmocnić efekt i warkocz? Nigdy nie miałam czystych
              perfum, czy warto?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka