mangos
21.09.06, 22:14
Wątek powracający jak bumerang, ale i gusta zapachowe się zmieniają, więc myślę, że możemy trochę o swoich preferencjach popisać. Moje ideały: delikatnie słodkie, wyczuwalne dla otoczenia ale nie wychodzące na pierwszy plan, intrygujące, dające poczucie bepieczeństwa, spokoju, komfortu psychicznego i takiej... wewnetrznej radości, optymizmu , szczęścia. Kojarzące się z czymś przyjemnym, powodujące, że można by wwąchiwać się godzinami tylko w nie i nic innego nie robić, delikatnie wibrujące na skórze... Często skłaniam się ku zapachom mlecznym, ambrowym, kadzidlane lubię bo pociągają mnie klimaty kościelne- uwielbiam zwiedzać stare , drewniane kościoły. Lubię tez drzewne, gdyż kocham przyrodę. Kwiaty też, owszem,ale te delikatne, wtapiające się w skóre, kojarzące się z latem...
Tak sprawa wygląda u mnie . A jak u Was?