Dodaj do ulubionych

Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-)

05.10.06, 11:54
Czy pamiętacie?
U mnie to były Cacharel Lulu. Patrząc z perspektywy czasu, to dzisiaj nie
brałabym ich pod uwagę. Zbyt ciężkie i słodkie.
Pamiętam też drugie: Cacharel Anais.
Pozdrowienia :-)
Obserwuj wątek
    • rawita7 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 11:56
      Z wysokopółkowych klasyczne usta Salvadora Dali. Kupiłam sobie na osiemnaste
      urodziny :)
      • mika_1 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 12:05
        Dla mnie też to był Cacharel - Eden.
        Dziś nawet cień tego zapachu wywołuje u mnie ogromny ból głowy:(
        • rene.p Do mika_1 05.10.06, 12:25
          U mnie ta sama reakcja na wspomnienie Edenu :-) Pamiętam, że ledwie byłam w
          stanie go wykończyć...
          • mika_1 Re: Do mika_1 05.10.06, 12:30
            :)
            O, ja zużyłam parę butelek i sama się teraz dziwię, jak to się mogło stać;)
    • olga1974 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 12:17
      chyba Ulric de Varens, taki w zielonym pudełeczku
    • voluptas Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 12:35
      Poeme Lancome, cała setka, wymarzona i wyczekana, a sprezentowana mi przez
      matkę. Miałam wtedy prawie 18 lat i to była nagroda za Olimpiadę przedmiotową.
      Używałam ich non stop, po zużyciu tej flaszki więcej na Poeme patrzeć nie mogłam :)
    • ragutka Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 13:17
      u mnie to było Eternity , taka garanica pomiędzy masumi, cafe, evasion a
      światem tych "lepszych" perfum ,juz ich prawie nie używam ale wiem, że muszę
      mieć.
      • helium Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 13:24
        To bylo stosunkowo niedawno, bo wczesniej uzywalem tych tanszych mexy itp.
        Dostalem w prezencie Lacoste czerwona na dodatek limitowana seria "pop edition"
        (flakon jest caly czerwony) mam je jeszcze do teraz najbardziej mi sie w nich
        podoba blaszane budelko z otwieranym wieczkiem, bo zapach tak nie dokonca, jak
        czasem mnie cos najdzie to sie nim psikne:)
        • may2004 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 13:28
          Allure, pełna 100 kupiona w 1997 za 100 pln od koleżanki, spłacałam jej po 10
          zeta miesięcznie ;-)
    • kasiulek Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 13:32
      Moje pierwsze to Anais Anais Cacharela - dostalam w prezencie od znajomych
      Francuzow i bylam zachwycona - dzis mojego owczesnego zachwytu juz niestety nie
      podzielam...:-)
      • maja1000 Moje pierwsze i miłość trwa:-) 05.10.06, 14:24
        Dune to były te pierwsze prawdziwe, wymęczone, uciłane i zakupione ostatecznie
        przez koleżankę gdzieś za granicą. Od nastu lat na mojej półce, moja największa
        zapachowa miłość(choć moje pierwsze kontakty były raczej trudne, wręcz
        nienawistne...)

        I pewnie się z nimi już nie rozstanę, są jak wypróbowany w bojach przyjaciel,
        chociaż inne miłości i pomniejsze jednorazowe 'skoki w bok' zdarzają mi się
        nader często;-))
    • daggy4 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 14:42
      prezent - new west for her aramis
      swiadome - roma laura biagiotti
    • lune Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 16:28
      Capricci Niny Ricci :)

      prezent
      o wiele za 'dorosly' jak na smarkule jaka wtedy bylam ;)

      lune
    • elve Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 16:53
      klasyczne usta Dalego. choć to jeszcze nie do końca "sephorowy" asortyment. z
      niego pierwsze były Obsession (bez przekonania) a potem Dune.
    • flawia_f Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 17:08
      Tresor Lancome, prezent od chlopaka na 18 urodziny, z balsamem i zelem pod
      prysznic- pachnialo w nim nieustannie w calym domu. Wtedy go uwielbialam,
      dzisiaj robi mi sie niedobrze jak go gdzies poczuje.
      • daggy4 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 17:20
        ja tez kupilam kiedys ZMECZONA podroza tresor 100ml na lotnisku i oczywiscie
        juz na drugi dzien plakac mi sie chcialo jak je wachalam...
        • mangos Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 17:24
          Brrr, kiedys była moda na tresor, miały je wszystkie moje bliższe i dalsze znajome. Dziś tez nie przepadam...
        • vanilia72 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 17:26
          a ja kocham Tresor EdP nadal, choć nie taką miłością jak 16 lat temu kiedy je
          dostałam - to były moje pierwsze prawdziwe perfumy :)
          • mangos Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 17:28

            :)
            Moja mama i teściowa je uwielbia:)
    • mangos Jil Sander No.4 05.10.06, 17:23
      szalenie mi się wtedy podobał. Dziś lubię- bardziej z sentymentu.
    • bajlandia1 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 18:23
      Prawie za jednym zamachem były to trzy flakoniki kupione w przeciągu 2 tygodni -
      niestety nie wiem, które były pierwsze:
      Lou Lou, Byzance czy może Magie Noire.

      • silence-dreamer Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 18:46
        Dosłownie mi wstyd ...Le Male JPG
    • konasana Poison klasyk 05.10.06, 19:49
      Dostałam w wieku 19 lat od chłopaka... Zużyłam całe, i od tamtej pory nawet nie
      powąchałam, w sumie nawet nie wiem dlaczego, bo podobały mi się (oczywiście
      teraz zupełnie nie rozumiem, jak mogłam nosić je od rana do nocy, również na WF
      i takie tam...)
    • wiolinka100 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 19:58
      Moje pierwsze prawdziwe perfumy otrzymałam na 18 urodziny od ciotki a był to
      Chanel no 5, woda toaletowa i to w wersji splash :)
      Jakoś go wykończyłam, choć pamiętam że nie było łatwo :)
    • mayeah Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 05.10.06, 20:32
      Paris YSL - sprzedany nieco później - nie dałam im rady ;)
    • a.g.n.i Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 06.10.06, 23:58
      Pierwsze "prawdziwe" to Soir de Paris. Dostałam od jednej ukochanej cioci pod
      koniec podstawówki:-) ależ z nich byłam dumna:-) Już miałam wtedy fazę na
      perfumy, pamiętam. Miałam nawet parę własnych buteleczek, ale takich, no, z
      polskich drogerii w tamtych czasach;-P (druga połowa lat osiemdziesiątych).
      Jedyne, co było w mojej "kolekcji" wówczas godne uwagi to maleńkie buteleczki z
      kwiatowymi esencjami, które pojawiały się w jednej drogerii - takie najwyżej 3,
      4 ml, prostokątne, możliwe że były to bezpłatne reklamówki, które jakiś
      przedsiębiorczy Polak wstawiał do drogerii - na pewno było to niemieckie i był
      tam przepiękny fiołek, do dziś takiego fiołka szukam:-)

      W każdym razie z Soir de Paris dumna byłam nieprzeciętnie:-) dumę nieco
      zaburzał fakt, ze za nic nie mogłam tego nosić - pachniał na mnie okropnie
      sucho:-( - to była pierwsza nauka, że perfumy różnie pachną na różnych skórach,
      hehe.

      A pierwsze z wyższej półki to Opium, obiekt westchnień przez kilka lat:-)
      kupiony na studiach, nie pamiętam, na drugim albo trzecim roku...
    • zp68 Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 07.10.06, 19:58
      Moje to byly White Linen EL, ktore kupilam po przeczytaniu opisu, i ktorym
      pozostalam wierna latami. Nosilam je zawsze i wszedzie, do tego stopnia, ze
      jak zapomnialam sie popryskac to wracalam do domu. Pare lat temu zaczelam
      troche wiecej czytac o perfumach i szukac bardziej wyszukanych i
      ekskluzywnych.
    • cannella Re: Moje pierwsze "prawdziwe" perfumy :-) 07.10.06, 22:56
      Ralph Lauren "Safari" - przywiozłam je sobie z pierwszego w życiu wyjazdu do
      Paryża. W Polsce ich cena była wtedy zaporowa, a w Paryżu okazały się być
      tańsze, no i można je było zakwalifikować do kategorii "pamiątka z podróży", a
      nie "zbytek".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka