Dodaj do ulubionych

Pechowy dzień

06.11.06, 19:08
Czy macie pechowe , zapachowe dni?
Ja tak, dzisiejszy dzień mogę do takich zaliczyć. Przesyłka od Ragutki przyszła pusta, ktoś ukradł miniaturkę Red Door a teraz... coś mi sie "pieprzy " allegro, teoretycznie zalogowałam się,ale... nie potrafie dodać aukcji do obserwowanych ani wystawić komentarza, gdyż system znów "przerzuca " mnie na stronę logowania a na górze, w adresie strony pisze: QXLPOland Spółka z o.o. PL i jest jakaś kłodeczka z nr 3. I dalej: zakodowana komunikacja z serwerem allegro. Co to znaczy? zablokowali mi konto?;( Za co? czy jest mozliwość by jakiś niezyczliwy na mnie doniósł, nakłamał. Ostatnio moj notes w tym z loginem z allegro dostał sie w ręce niepożądanego ucznia. Juz nie wiem co robić? jak z tego wybrnąć?
Obserwuj wątek
    • wiolinka100 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:12
      Ja tez mam właśnie problem z allegro, może mają coś z serwerem...
      • mangos Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:13
        Ja juz cała jestem zdenerwowana,ze tylko ja tak mam, pocieszyłaś mnie.
    • nevada87 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:16
      hmm, miałam podobnie jak Ty z Allegro , to jest jedynie wina Allegro lub
      wyszukiwarki ,czasem im coś się sypie , spróbuj może w innej wyszukiwarce
      polecam ,,mozilla firefox'' , jeżeli używasz explorera to on często robi takie
      ,,jaja'' , czasami wystarczy poczekać.
      Ja też mam dzisiaj pechowy dzień , zostały do mnie wysłane dwie paczki we wtorek
      31 października ,do dzisiaj nic nie ma :( , na poczcie nic o tym nie wiedzą ,
      chyba zwariuje jak nie dojdą ....
      • wiolinka100 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:24
        Ja tez dziś miałam pecha, ale odebrałam moje przesyłki i już mam lepszy dzień :)
        Wyobraźcie sobie, że mój listonosz tak się męczy noszeniem do mnie kopert
        bąbelkowych oraz listów poleconych ( z perfumami ofkors) że bezczelnie
        zostawia mi azwio, jak jestesm w domu i jeszcze zadzwoni że mam na pocztę pójść!
        Skandal!
        Siedzę w domu, mam zapalenie oskrzeli, cieszę się na jego wizytę, a tu
        niespodzianka awizo "bo to ciężkie..."
        Chyba się na niego poskarżę!:(
    • olcia71 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:17
      Ups, pusta?? A jaka to była przesyłka? w kartoniku jako paczka, czy w kopercie
      bąbelkowej? Bo właśnie sie zastanawiam jak lepiej wysłać...
      • mangos Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:20
        W bąbelkowej ale jako zwykły list wysłana, to juz kusi złodzieja, bo nie mozna reklamować w razie czego! Niech te red Door pachną jak najbrzydziej na tym,który ukradł!!
        • olcia71 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:22
          TAk racja, żeby ją uczuliło, żeby miała egzemę i wstrętne swedzące wypryski
          rozprzestrzeniające się w tempie błyskawicznym po całym ciele....
    • akikoo Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:24
      Wchodziłąm przez mozillę i mam to samo z logowaniem. A poza tym od ok. tygodnia
      mdli mnie od wszystkich perfum i mogę używać tylko BC. Nigdy tak nie miałam i
      nie mam pojęcia co się stało, po prostu odrzuca mnie, a najbardziej od 24
      Faubourg (!!) i od Pythona :(
      • m23p31 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:25
        hmmm... mdli Cie mowisz?:P I zapachy tez drażną?:P Kurde, cos mi to mowi...;D
        • mangos Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:26
          Mariko;P Niekoniecznie;) Mnie tam nic nie mdliło i nie mdli:) No ale, kto wie, kto wie...;)
          • m23p31 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:28
            mangos napisała:

            > Mariko;P Niekoniecznie;) Mnie tam nic nie mdliło i nie mdli:) No ale, kto
            wie,
            > kto wie...;)
            >

            mnie tez, moglam nosic ewryfing;) Ale moze mały Akikooś nie lubi:)))
            • wiolinka100 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:33
              Mnie też mdliło i to jeszcze jak!

              p.s Marika ten Akikooś jest świetny :)))

    • wiolinka100 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:26
      Właśnie sprawdzałam na cafeallegro, wszyscy użytkownicy mają problem z
      logowaniem,a najgorzej jest z tymi co mieli licytować w ostatnich
      sekundach,hehe :)
      • nevada87 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:30
        czemu ja nie mam problemów z logowaniem i u mnie śmiga jak trzeba:) ,chyba mam
        jednak farta dzisiaj;)
      • mangos Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:31
        Tak, jak pech to pech. Ja kiedyś licytowałam Masaki Matsushima Mat Le Vert z wielkimi szansami na zwycięstwo. 5 minut przez zakończeniem aukcji nastapiła awaria w dostawie elektryczności. Prądu nie było około godziny, perfumy poszły za 25 zł. Do dziś nie moge przeboleć tej straty. Może ktoś ma kropelkę do powąchania, bym się upewniła ,ze niewiele straciłam :(
        Poza tym chyba wyłączę kompa na jakiś czas, chodzi jak czołg powodując narastające u mnie ...zdenerwowanie.
    • akikoo Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:48
      Ależ się uśmiałam - niestety to nie Akikoś, naprawdę nie wiem co się stało,
      okropne uczucie, mam nadzieję, że mi wkrótce przejdzie.
      • m23p31 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 19:49
        to w takim razie stres, tez tak nieraz mam, brak apetytu, mdłości, scisniety
        zoladek...
        • akikoo Re: Pechowy dzień 06.11.06, 21:06
          Chyba masz rację, że to stres, ale fajnie, że tu zajrzałam i odsresowałam się
          trochę :)
          • izolden Re: Pechowy dzień 06.11.06, 21:12
            Do mnie też nie dotarła przesyłka, coraz częściej się to zdarza:( Denerwuje mnie
            ta poczta.
    • ragutka Re: Pechowy dzień 06.11.06, 21:49
      Widzisz Małgosiu o przesyłce już Ci pocieszenia słałam ale z tym allegrowym
      logowaniem miałam to samo ,no cóz pozostaje nam wiara w lepsze jutro a napewno
      pogoda ma być bardziej przyjazna .
      • mangos Re: Pechowy dzień 06.11.06, 21:56
        Agatko, odebrałam już maila, dzięki za słowa otuchy, no cóż, czasem się zdarza. Zastanawiam się tylko nad jednym- czy nic nie da się z tą pocztą zrobić? Bardzo się wkurzyłam na tą instytucję, bo już nic nie daje pewności a rzekome priorytety dochodzą po kilku dniach.
    • balbina_alexandra Re: Pechowy dzień 06.11.06, 22:17
      Ja mam nie tylko pechowy dzień, wygląda to na zamierzoną czarną serię... za
      jakie grzechy los tak mnie okrutnie doświadcza :( straszliwe feralny okazał sie
      dla mnie dzień wczorajszy, kiedy to jakby nigdy nic udałam się do łazienki żeby
      łeb umyć, przechyliłam sie przez wannę i gdyby nie siostra, to bym się szybko
      nie podniosła. Mam jakiś bardzo poważny problem z kręgosłupem, czeka mnie wizyta
      u neurologa, póki co ledwo się ruszam - i tak sukces, wczoraj leżałam plackiem,
      faszeruję się bardzo silnymi przeciwbólowcami i z przerażeniem myślę sobie o
      tym, że tak naprawdę powinnam teraz leżeć przez dłuższy czas, a jak to pogodzić
      z pracą? W kwestii mojej mobilności a raczej jej braku bledną mi wszystkie
      problemy jakie mam, łącznie z finansowymi, nawet przestałam się stresować tym,
      że moje ostatnie książkowe ebayowe zakupy nie doszły jeszcze - dwa miesiące póki
      co, a nieopatrznie kupiłam Bois d'Encens (to wina Kaśki) i nawet już się nie
      stresuję, że zaginą... Bluźnierczo zabrzmię, ale oddałabym pewnie z pół kolekcji
      żeby przestało mnie tak koszmarnie boleć i żebym mogła znów chodzić o własnych
      siłach. Ech...
      • mangos Re: Pechowy dzień 06.11.06, 22:41
        Olu, mam nadzieję,że szybko wrócisz do zdrowia. Trzy lata temu tez miałam nasilone bóle kręgosłupa, pracować się nie dało ,wiem cos o tym,jaki to paskudny ból. O dziwo samo przeszło czego i Tobie życzę.
      • a.g.n.i Re: Pechowy dzień 06.11.06, 22:43
        Oj, Balbinko, trzymaj się i uważaj z kręgosłupem... ech, znam ten ból,
        rozmawiałyśmy na ten temat kiedyś... mój też nie ma się najlepiej, choć już dwa
        lata upłynęly od wypadku...
        Uważaj, nie forsuj się - przeleż to najlepiej. Moje kłopoty wzięły się
        częściowo z tego, że nie wyleżałam się wtedy porządnie te dwa lata temu, nie
        chciałam wziąć zwolnienia, a dostałam prikaz leżenia przez dwa tygodnie, ech.
        Poleżałam przez weekend i wstałam - a w domu nie miałam siły wejść sama do
        wanny ani nawet ukroić sobie chleba, tak, najbardziej pamietam z całego tego
        czasu tę bezradność z nożem w ręku - okazało się, że i do tego jest siła idąca
        z pleców potrzebna, ech. Nie powtórz zatem mojej głupoty i jeśli Ci lekarz każe
        leżeć, to sio do łóżka i leżeć plackiem. Owszem w pracy na pewno jesteś
        niezastąpiona (ja też z tego własnie powodu wtedy nie wzięłam zwolnienia), ale
        będą MUSIELI sobie poradzić przez czas Twojego zwolnienia, będą musieli i już.
        Nic się nie zawali bez nas, naprawdę!

        No. Trzymać mi się i dbać o siebie. Jedną tu mamy Balbinkę i ma byc zdrowa!
      • elve Re: Pechowy dzień 07.11.06, 17:16
        Oleńka, zdrowiej!
        i co powiesz na odwiedziny? :)
    • balbina_alexandra Re: Pechowy dzień 06.11.06, 22:19
      A swoją drogą to ja niczego nie wysyłam zwykłym listem, nawet próbek, kiedy
      jeszcze miałam czas i siłę łazić na pocztę - wszystko poleconym (nie będę
      żałować głupich paru zł, moje zdrowie psychiczne jest dużo cenniejsze, w
      zasadzie bezcenne :)).
      • benita5 Re: Pechowy dzień 06.11.06, 22:44
        Olla, to chyba tylko jedyne wyjscie Cie jakos znieczulic... :P

        S wogole to buziak:** myslalam ze zobaczymy sie przy okazji Kalotkowych zakupow...
    • a.g.n.i Re: Pechowy dzień 06.11.06, 22:52
      A co do pechowego zapachowo dnia, to mnie jakby coś uczulało... ale niemożliwe,
      noszę dziś Gaiac, przecież nie zaczął nagle uczulać.
      Zaczynam mieć podejrzenia, że część moich dziwnych reakcji na perfumy ma jakieś
      podłoże psychiczne, nerwowe, choć nie wiem, czy to możliwe, zeby nerwy wywołały
      reakcję zblizoną do uczuleniowej...
      Chyba poeksperymentuję w jakiś spokojny dzien z OI. Mam takie podejrzenia, bo
      wrócił do mnie BC, przez który rok temu omal nie oblazłam ze skóry... nie
      wytrzymałam i choć miał być do wąchania tylko, nie wytrzymałam i użyłam zaraz
      po tym, jak do mnie przybył. I... nic. A pamiętam, jak panicznie bałam się
      nosząc go rok temu, żeby właśnie nie uczulił. Może to była jakaś reakcja
      psychiczna na ten strach? No nie wiem sama...
      • a.g.n.i Re: Pechowy dzień 06.11.06, 23:03
        znaczy fizyczna reakcja na strach;-P
        hehe.
        nie, no naprawdę mnie piecze cała skóra... a miałam dziś fatalny dzień w
        pracy... nawaliły mi osoby, które miały mi udzielić konkretnych informacji...
        zwodziły, zwodziły, tak ze nie szukałam innych rozmówców i oto dziś mnie
        wystawiły do wiatru. Szczerze mówiąc jestem w kropce, nie wiem co zrobię...
        będę musiała poradzić sobie sama i pewnie sobie poradzę, ale ech... nie znoszę
        takich sytuacji. Przez to wszystko wyszłam dziś z pracy ostatnia i ledwo
        dotarłam na spotkanie z pania która miała mi ubezpieczyc mieszkanie dziś... i
        tylko wyszłam z pracy, zaczęła mnie piec skóra na szyi i za uszami... ech.
        • mrouh Re: Pechowy dzień 06.11.06, 23:50
          Ja bym się nie zdziwiła, choć lekarzem nie jestem, ani chemikiem. Stres powoduje
          wytwarzanie się jakichś tam substancji chemicznych w człowieku, które mogą źle
          reagować z perfumami, ale i czymkolwiek innym. Nie takie cuda medycyna widziała:-)

          Ja tez mam dziś nienajlepszy zapachowy dzień. Jeden zapach wymieniony na
          straganie podobał mi sie szalenie i byłam happy, a dziś mi zaczął pachnieć jakoś
          krzywo... poza tym, mam kaca moralnego bo sobie flowerbomba postanowiłam
          przygranąć, a obiecywałam sobie że już nic! No i nawet odechciało mi sie
          licytować madness, które chciałam tylko poniuchać, bo nie znam... Uświadomiłam
          sobie też, że tylko raz użyłam tak pożądane przecież enjoy kupione kilka
          miesięcy temu z pomoca Senty na truskawie. Uwielbiam je, ale mam za dużo i mam
          odrazę chwilową do zakupów... i tyle dobrego z tego wszystkiego!:-)
          • rene.p Re: Pechowy dzień 07.11.06, 00:13
            Dziewczyny, właśnie skończył się ten pechowy dzień parę minut temu. Mam
            nadzieję, że dzisiejszy będzie lepszy zapachowo i w ogóle pod każdym względem,
            czego Wam i sobie życzę :)
            A Balbince duuuuużo zdrówka życzę.
            • chatka_ Re: Pechowy dzień 07.11.06, 00:30
              Mangos nie strasz, to tylko internet uff:)
              • merolik Re: Pechowy dzień 07.11.06, 06:52
                Olu, trzymam kciuki za Ciebie i Twój kręgosłup - żeby się uspokoił i przestał
                boleć!! Agni, mam nadzieję, że w pracy dzis będziesz miała lepszy dzień.
                Wszystkim pozostałym życzę miłego dnia, dobrego humoru mimo brzydkiej pogody!
                • mangos Re: Pechowy dzień 07.11.06, 07:24
                  Ja również wszystkim tego życzę. Dzień zaczął się niezbyt dobrze coprawda, teoretycznie drugi trymestr a mi od czasu do czasu niedobrze rano, małż zdenerowował mnie, gdy tylko otworzyłam oczy i kolejne spodnie nie pasują. Fajnie byłoby gdyby rósł tylko brzuszek a nie ja cała. Chyba faktycznie muszę całkowicie wyeliminowac słodkości:(
                • a.g.n.i Re: Pechowy dzień 07.11.06, 09:29
                  Dzięki. Jakos to połatam, mam nadzieję... echhh, nienawidzę wychodzić na
                  idiotkę, a mam piękne szanse dziś wyjść, pokazowe po prostu. Już mnie nawet
                  naczelny wczoraj pocieszał, że on mnie zna i na pewno sobie poradzę... a ja
                  kurczę nie wiem jak. Temat jest taki, że się figę na nim znam, bo związany z
                  komputerami, lanie wody mnie nie pociągało nigdy, a już na pewno nie w pracy:-(

                  I nie wiem, o której skończę dzis... ech, mam dzień marudzenia chyba
                  • mangos Ja myślę,że to pogoda działa max dołująco 07.11.06, 12:28


                    • hafsa Re: Ja myślę,że to pogoda działa max dołująco 07.11.06, 13:31
                      do tego stopnia, ze nie ubralam sie w ZADEN zapach dzis.Nic mi nie pasowalo.
                      NAwet ukochane roze.To dopiero deprecha
                      • toula Re: Ja myślę,że to pogoda działa max dołująco 07.11.06, 14:45
                        potwierdzam. Ja w niedzielę miałam mega doły. Dzis juz troche lepiej, bo
                        przestało padać.
                        • rawita7 Re: agni 07.11.06, 17:42
                          Agni! To może być nerwowe. Ja tak mam. Jak nie dostałam sie na studia (całe
                          szczęście! na historię), to potrafiły mi wyjść wielkie swędzące placki na całej
                          twarzy. Potem już mniej spektakularnie, ale powtarza się w trudnych sytuacjach.
                          • benita5 Re: agni 07.11.06, 17:48
                            Zgadzam sie z dziewczynami, ze winowajca moze byc stres. Ja po nerwowych akcjach
                            czasem lapie uczulenie...nie w trakcie, ale wlasnie po ... potrafi mnie wtedy
                            zaczac uczulac maskara, krem, szampon. Perfumy na szczescie nie.
                            • a.g.n.i może tak być 07.11.06, 21:33
                              nerwus ze mnie nielichy a co gorsza, nerwy mnie zżerają zwykle "od środka", ech.
                              Póki co, padam na nos i jestem wykończona, a Idole też mnie dziś palił na
                              skórze... chyba to faktycznie reakcja nerwowa...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka